Dodaj do ulubionych

Rozwód....

IP: *.ssk.com.pl 26.04.04, 16:42
Chcę się rozwieźć, od czego zacząć,jak to zrobić i ile to kosztuje.Oprócz
podziału majątku. Jestem ugodowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Rozwód.... IP: *.mia.bellsouth.net 26.04.04, 17:28
      wnies pozew do sadu. proste.
      Najszybciej jest bez orzekania o winie. Ja mialam dwie rozprawy, a moja znajoma - jedna.
      Acha, i nie zapomnij powiedziec mezowi.
      I moze przemysl to po raz trzeci :o)
      Powodzenia,
      Milena
      • Gość: MIA Re: Rozwód.... IP: *.komputerowe.com 26.04.04, 23:57
        Milena, a Ty szalujesz? Jak dlugo dojrzewalas do tego?
    • marija_marija Re: Rozwód.... 27.04.04, 00:54
      CZy potrzebny jest psychoterapeuta podczas rozwodu?
      • quin26 Re: Rozwód.... 27.04.04, 11:56
        a może ktoś wie jak wygląda podział majątku, czy mając wspolny dom (pobudowany
        w małżeństwie) kiedy on się wyprowadzi ja b ędę musiała go spłacać??? A jeżeli
        moje dochody wystarczą tylko na opłaty i spłatę dwóch kredytów za ten dom, to
        sąd będzie kazał mi go spłacać??? (o sprzedaży nie ma mowy)
        • triss_merigold6 Re: Rozwód.... 27.04.04, 12:05
          Tak, będziesz musiała go spłacać o ile nie mieliście rozdzielności majątkowej i
          nie można wyliczyć kwot jakie każde z Was na ten dom przeznaczyło. Co to
          znaczy, że o sprzedaży nie ma mowy? Jeśli nie chcesz sprzedawać to Twoja
          sprawa, sąd nie musi tego uwzględnić.
          • quin26 Re: Rozwód.... 27.04.04, 12:10
            nie ma mowy bo to jest działka na współwłasność z moim bratem (mój spadek z
            przed małżeństwa)rozdzielności nie było. A co z kredytami - wartość spłaty
            będzie o nie pomniejszona? przecfież nie mogę spłacać jego i kredytów za
            wspólnote?
            • triss_merigold6 Re: Rozwód.... 27.04.04, 12:16
              Idź do prawnika. Twój mąż może nie zgodzić się na spłatę kredytu za dom w
              którym zostaniesz i zażądać sprzedaży i spłaty kredytu z tej sumy. Musiałabyś
              też przeprowadzić postępowanie spadkowe (spadek zdaje się nie liczy się do
              wspólnej własności małżeńskiej). Serio poradź się prawnika, życzę powodzenia.
    • Gość: milena Re: Rozwód.... IP: *.mia.bellsouth.net 27.04.04, 16:40
      dojrzewalam dlugo, a moze niedlugo... zdradzal mnie we wlasnym domu, kiedy bylam w pracy.
      Odeszlam od razu, potem wrocilam, ale juz nie moglam dalej. On wniosl o rozwod, po kilku
      miesiacach od mojej przeprowadzki.
      Nie zaluje, chociaz kocham go jeszcze.
      • marija_marija Re: Rozwód.... 27.04.04, 22:41
        2 lata mieszkania osobno, przy czym on przychodzi, ma klucze do mnie, czasem
        sie spotkamy na dluzej. Wygladamy jak sploszeni, choc z kazdym dniem dalej i
        dalej od siebie, rozmowy zanikly.czuje coraz mniej, tylko czasem cos zcisnie w
        sercu. Zyje tak by nie zciskalo, bo wspomnieniami zyc sie nie da. Pomalu czuje
        ze szkoda czasu na taka wegetacje. Czy dojrzalam do rozwodu? Poradze sobie z
        burza emocji w sadzie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka