kvinna 29.04.04, 10:36 Czy altruizm jest czysty? Daję bezinteresownie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kwieto Re: Siostry - charytatywki 29.04.04, 10:37 Ja nie, bo jak daje to mam z tego radoche, i nie jestem pewien czy nie robie tego wylacznie dla owej radochy Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Upewniam się 29.04.04, 10:39 I nie amsz, jak niektóre z tych sióstr, umęczonego, przejętego wyrazu twarzy? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Upewniam się 29.04.04, 10:41 > I nie amsz, jak niektóre z tych sióstr, umęczonego, przejętego wyrazu twarzy? Wtedy nie daje... Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna drążę.. 29.04.04, 10:44 To po co dają te, które wtedy jednak dają? Dla kuszetki w Niebie? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: drążę.. 29.04.04, 10:45 Napisalem nizej - typ "meczennica", znaczy niektore tak maja. Ja wiem, po co? Zeby poczuc sie lepiej? Zapracowac na cos? Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Aha 29.04.04, 11:07 "A one te ludzie tak brudzo/aż opadajo rence" Stanisława Celińska jest tu genialna! :) - Tyle daję, a ci niewdzięcznicy... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Aha 29.04.04, 11:17 Uhmmm, kiedys tez mialem ta chorobe i czasem ona powraca, w szczegolnych przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazylia Re: drążę.. IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 29.04.04, 10:54 a niby dlaczego tak drazysz??? i.. co cie ibchodzi ich kuszetka i sumienie??? a nawet, co Ci do cudzej obludy ( odpowiedz wersja najgorsza z mozliwych) "I nie amsz, jak niektóre z tych sióstr, umęczonego, przejętego wyrazu twarzy?" Sarkazm??? jak mowia niektorzy - the lowest form of wit bazylka Odpowiedz Link Zgłoś
tribeca Re: Siostry - charytatywki 29.04.04, 10:39 wg mnie nie jest czysty daję i mam poczucie, że komuś pomogłam i mogę mysleć, że nie jestem taka zła. Ale dziś sie z kimś podzieliłam i nie czuję sie lepiej - wręcz przeciwnie, przykro mi, że nie mogę dać więcej:( Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna to może... 29.04.04, 10:41 jesteś ową poszukiwaną Siostrą Charytatywką? p.s. nie chciałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
tribeca Re: to może... 29.04.04, 12:01 kvinna napisała: > jesteś ową poszukiwaną Siostrą Charytatywką? > > p.s. nie chciałam :) nie jestem:) egoistka ze mnie i jak pomagam, to też mam dla siebie jakieś korzyści w postaci satysfakcji:) ale dziś się dowiedziałam, że znajomi zbierają na przeszczep szpiku dla dziecka i mnie to poruszyło Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna nie 29.04.04, 12:32 Nie jesteś Tą Poszukiwaną :) W Twoim przypadku to odruch serca. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Charytatywki 29.04.04, 10:44 Aaaa, Tobie chodzi o typ: "meczennica", co "pomaga sasiadce taszczyc ciezkie siaty choc sama wazy 40 kilo w kaloszach" [cytat z pamieci]? Polecam w takim raie "Zabawy poufne" Osieckiej, tam meczennice sa ladnie podsumowane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Siostry - charytatywki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.04, 10:49 100 procent poparcia dla kwieta. Daję wyłącznie z przyczyn egoistycznych. Bo robi mi to dobrze i wraca. Jeżeli ktoś twierdzi że ma inaczej to nie przeczytał jeszcze całego wykładu i jest jednym ze zbawiających świat. Niebezpieczne... A świat, czy się to komuś podoba czy nie jest na właściwej drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: To znaczy? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.04, 11:05 To znaczy że idzie we właściwym kierunku, cokolwiek o tym myślisz. Problem,że dla każdego "właściwy kierunek" to ten zgodny z oczekiwaniami. I tu błąd w założeniu. A w ogóle: Go placidly amid the noise and haste, and remember what peace there may be in silence. As far as possible, without surrender, be on good terms with all persons. Speak your truth quietly and clearly; and listen to others, even to the dull and the ignorant, they too have their story. Avoid loud and aggressive persons, they are vexations to the spirit. If you compare yourself with others, you may become vain and bitter; for always there will be greater and lesser persons than yourself. Enjoy your achievements as well as your plans. Keep interested in your own career, however humble; it is a real possession in the changing fortunes of time. Exercise caution in your business affairs, for the world is full of trickery. But let this not blind you to what virtue there is; many persons strive for high ideals, and everywhere life is full of heroism. Be yourself. Especially, do not feign affection. Neither be cynical about love, for in the face of all aridity and disenchantment it is perennial as the grass. Take kindly to the counsel of the years, gracefully surrendering the things of youth. Nurture strength of spirit to shield you in sudden misfortune. But do not distress yourself with imaginings. Many fears are born of fatigue and loneliness. Beyond a wholesome discipline, be gentle with yourself. You are a child of the universe, no less than the trees and the stars; you have a right to be here. And whether or not it is clear to you, no doubt the universe is unfolding as it should. Therefore be at peace with God, whatever you conceive Him to be, and whatever your labors and aspirations, in the noisy confusion of life, keep peace in your soul. With all its sham, drudgery and broken dreams, it is still a beautiful world. Be cheerful. Strive to be happy. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna a po co tak pretensjonalnie? 29.04.04, 11:09 Toż to tekst Desideraty, przeczytałam tylko 1. zdanie, reszty mi się nie chce :) Ale masz rację... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: a po co tak pretensjonalnie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.04, 11:43 Sorry za pretensjonalność. Widziałem różne tłumaczenia z o r y g i n a ł u (dobrze co? ;)), często niezupełnie jednoznaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Siostry - charytatywki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.04, 10:53 ... a propos... Widziałem kilku ideowych zadeklarowanych altruistów w sytuacjach trochę dla nich ekstremalnych. Altruizm opadł jak za duże gacie. Nie twierdzę, że ja zachowałbym się inaczej, ale ja o tym wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Siostry - charytatywki 29.04.04, 10:55 Dlatego podoba mi sie Taoizm :") To inni daja z obwiazku ja daje Tkniety impulsem serca [znowu z pamieci] Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna za Sheldonem K. 29.04.04, 11:14 "pomagam tylko wtedy, gdy czuję, że moje piersi są pełne mleka" Trochę podobnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: za Sheldonem K. 29.04.04, 11:18 Ladne, tylko ze przy tych zalozeniach ja bym nie pomagal nigdy :"P Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Kwiatku :) 29.04.04, 11:25 Metafora nie metafora, wizualizacja doprowadzila do wnioskow jak wyzej :"P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krish Re: Siostry - charytatywki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.04, 11:22 Mi też i to od bardzo dawna. Szczególnie urzekają mnie dwie rzeczy: Jeden z klasyków taoizmu wszędzie prowadzał służącego z łopatą. Na wypadek gdyby zszedł z powodu tęgiego picia (zbliżał się do TAO), polecił służacemu natychmiast go zakopać. Każdy z systemów religijno filozoficznych ma świętych pustelników i Wiedzących. Otóż ci taoistyczni mieszkali sobie w górach zbierali ziółka itp. ale co pewien czas schodzili w dolinę sprzedać ziółka i kupić trochę rzeczy do przetrwania. I przy okazji wynajmowali cały dom publiczny (burdel??) na całą noc. Normalne byli... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Siostry - charytatywki 29.04.04, 11:28 > Jeden z klasyków taoizmu wszędzie prowadzał służącego z łopatą. Na wypadek > gdyby zszedł z powodu tęgiego picia (zbliżał się do TAO), polecił służacemu > natychmiast go zakopać. Tego nie znalem, ladniutkie :") Choc jesli idzie o dowcip tudziez absurd to chyba wiecej go widac w Zen, dlatego czasem robie wycieczki i tam - choc dyscyplina mnie troche zniecheca. Choc mam w domu komiks taoistyczny, czyta sie od prawej do lewej :"P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwan Kaszka i skwarki IP: 156.17.253.* 29.04.04, 11:20 "Prawdziwy altruizm jest zawsze naszpikowany egozimem, jak dobra kasza skwarkami". Nie, nie, to nie cytat; to moje:-) iwan - maksymokleta Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w o siostrach na wesoło:) 24.05.04, 09:35 Siostra Przełożona udając się na poranne modlitwy, minęła po >drodze >> > >> dwie >> > >> >> młode zakonnice, które właśnie z porannych modlitw wracały. >Mijając, >> > >> >> pozdrowiła je: >> > >> >> - Dzień dobry dziewczęta, niech Bóg będzie z Wami. >> > >> >> - Dzień dobry Siostro Przełożona, Bóg z Tobą. >> > >> >> Kiedy młódki oddalały się Siostra Przełożona usłyszała jak jedna >z >> nich >> > >> >> mówi: >> > >> >> - Chyba wstała ze złej strony łóżka. >> > >> >> Zaskoczyło to Siostrę Przełożoną, ale zdecydowała się nie >zgłębiać >> > >> tematu, >> > >> >> poszła dalej. Idąc korytarzem spotkała dwie Siostry, które >nauczały >> już >> > >> w >> > >> >> klasztorze od kilku lat. >> > >> >> Po wymianie powitań (Dzień dobry, Bóg z Tobą/Wami...) Siostra >> > >> Przełożona >> > >> >> znowu odchodząc usłyszała jak jedna mówi do drugiej: >> > >> >> - Siostra Przełożona chyba wstała dziś nie z tej strony łóżka. >> > >> >> Zmieszana Siostra Przełożona zaczęła się zastanawiać czy może >mówiła >> > >> >> opryskliwie, albo jej spojrzenie było nie takie jak powinno... >> > >> >> Rozmyślając tak podążała do kaplicy. Wtedy na schodach ujrzała >> Siostrę >> > >> >> Marie, lekko przygłuchą, najstarszą zakonnicę w klasztorze. >Siostra >> > >> Maria >> > >> >> pomalutku, schodek po schodku wchodziła na górę. >> > >> >> Siostra Przełożona miała dużo czasu aby uśmiechnąć się i wyglądać >na >> > >> >> szczęśliwą, podczas pozdrawiania Siostry Marii. >> > >> >> - Siostro Mario, cieszę się że Cię widzę w ten piękny poranek. >Będę >> się >> > >> >> modliła do Boga, abyś miała dziś piękny dzień. >> > >> >> - Witam Cię Siostro Przełożona, i dziękuję. Widzę że wstałaś dziś >ze >> > >> złej >> > >> >> strony łóżka. >> > >> >> To stwierdzenie powaliło Siostrę Przełożoną na kolana. >> > >> >> - Siostro Mario, co ja takiego zrobiłam? Staram się być miła, a >już >> > >> trzeci >> > >> >> raz dzisiaj słyszę że wstałam nie tą stroną łóżka. >> > >> >> Siostra Maria zatrzymała się, spojrzała Siostrze Przełożonej w >oczy >> i >> > >> >> rzekła: >> > >> >> - Och, nie bierz tego do siebie, po prostu ubrałaś pantofle Ojca >> > >> >> Krzysztofa... Odpowiedz Link Zgłoś