08.03.11, 23:06
Chciałam Cię przeprosić za ten wątek, który niedawno założyłam i za osądy jakie mam wobec Ciebie tam wyrażone.
Wiem, że pewnie nie przyjmiesz moich przeprosin, bo już kiedyś je odrzuciłaś i pewnie uznasz za przejaw słabości, ale jest to mój obowiązek.
Obserwuj wątek
    • cynta Re: Leda16 08.03.11, 23:57
      Patrzciee jak to jest... : bywaja sobie na forach takie wku... ne na caly swiat, zapyziale, nadete i.... (tu pelna gama skaldajaca sie na opis tytulowego nika) osoby, wku...ja wszystkich najwyrazniej z premedytacja po to aby ci wszyscy, dobrzy, bogobojni ludzie mieli kogo przepraszac..... ;) I to jest sprawiedliwosc spoleczno-forumowa????? :DDD
      Brawo Mona!
    • hannaeva Re: Leda16 09.03.11, 00:10
      następnym razem nie wbijaj gwoździ, nie będziesz musiała ich wyciągać.
      • to.niemozliwe Re: Leda16 09.03.11, 08:31
        Asertywnosc to sztuka takiego wyrazania swoich mysli i emocji, ze po komunikacie szacunek do siebie oraz godnosc adresata wzrasta.
        • hatroha Re: Leda16 09.03.11, 09:47
          Szmaty!
          • to.niemozliwe ? 09.03.11, 10:43
            Tzn.?
          • mona.blue Re: Leda16 09.03.11, 17:53
            hatroha napisał:

            > Szmaty!

            A jak nazwać kogoś kto tak ocenia innych?
            Zrobiłeś dokładnie to samo co my.
            Dajesz sobie prawo do moralnej wyższości?
    • to.niemozliwe Re: Leda16 09.03.11, 05:07
      Chcesz w ten sposob powiedziec, ze czesc z Twoich wypowiedzi w tym watku nie bylo osadami, tylko w istocie ocenami Ledy i stanowily ukryta forme zachowania ofensywnego wobec niej?
      • mona.blue Re: Leda16 09.03.11, 07:59
        Nie mi jest ją sądzić, ja nie znam wszystkich uwarunkowań, jej intencji.

        Poza tym tylko Bóg ma prawo nas osądzać.
        • to.niemozliwe Re: Leda16 09.03.11, 08:28
          I wlasnie dlatego Mona, tym bardziej musze przyznac, ze jestem pod wrazeniem szybkiego rozwoju jaki sie w Tobie dokonuje. Z poczatkow forumowego Pocopotka, jak Cie zartobliwie nazwalem swego czasu, po naprawde mocny punkt naszej forumowej druzyny.
          Szacunek za przeprosiny. :-)
    • sabinac-0 Re: Leda16 09.03.11, 11:33
      Zastanawiam sie, czy ten post to czesc pokuty z pierwszopiatkowej spowiedzi (razem z trzema zdrowaskami i dwoma ojczenaszami), czy tez Leda spelnila swoje grozby i wszela przeciw Tobie proces karny?
      • sabinac-0 Re: Leda16 09.03.11, 13:51
        Sorki, mialo byc "wszczela".
        Tak czy siak, nie widze innych powodow do publicznej ekspijacji.
        • mona.blue Re: Leda16 09.03.11, 14:45
          Nic mi nie wiadomo, czy Leda wszczęła jakieś kroki, ale dziekuję ci serdecznie za pomówienie mnie o tchorzostwo.

          Twoja druga sugestia natomiast jest prawdziwa, tak, jestem dewotką.
          • sabinac-0 Re: Leda16 09.03.11, 16:12
            mona.blue napisała:

            > dziekuję ci serdecznie
            > za pomówienie mnie o tchorzostwo.
            >
            To nie tyle "tchorzostwo", co podszyte lekiem pragnienie, by byc ze wszystkimi w zgodzie, by byc przez wszystkich lubiana, byle tylko nikt nie mial nic przeciw tobie i nie chcial zrobic ci kuku.

            Widzisz Mona, nie znaleziono jeszcze uniwersalnej recepty na sukces, ale juz dawno wiadomo, jaki jest pewny sposob na kleske - starac sie wszystkim przypodobac a zwlaszcza ludziom podlym, nie wahajacym sie krzywdzic innych.

            Co ciekawe, wlazenie w tylecznosc rozmaitym podlcom i plujkom nieodmiennie idzie w parze z fochami i pogarda okazywanym "slabym" tzn. niepodlym i uprzejmym.

            Masz racje co do dewocji - bo wiara tak na pewno nie wyglada.
            • mona.blue Re: Leda16 09.03.11, 17:41
              sabinac-0 napisała:

              > mona.blue napisała:
              >
              > To nie tyle "tchorzostwo", co podszyte lekiem pragnienie, by byc ze wszystkimi
              > w zgodzie, by byc przez wszystkich lubiana, byle tylko nikt nie mial nic przeci
              > w tobie i nie chcial zrobic ci kuku.

              Wcale nie chodziło mi o to, żeby być przez nią lubianą, zresztą to niemożliwe biorąc pod uwagę okoliczności.
              Chodziło mi o to, żeby nie żywić do kogoś nienawiści.
              >
              > Widzisz Mona, nie znaleziono jeszcze uniwersalnej recepty na sukces, ale juz da
              > wno wiadomo, jaki jest pewny sposob na kleske - starac sie wszystkim przypodoba
              > c a zwlaszcza ludziom podlym, nie wahajacym sie krzywdzic innych.

              Jw. Ja nie staram się jej przypodobać, spodziewałam się z jej strony raczej ataku, bo już ją raz przepraszałam na tym forum i tak zareagowała.
              >
              > Co ciekawe, wlazenie w tylecznosc rozmaitym podlcom i plujkom nieodmiennie idzi
              > e w parze z fochami i pogarda okazywanym "slabym" tzn. niepodlym i uprzejmym.

              Wiesz Sabina, ostatnią osobą, którą powinnam przeprosić jesteś Ty, za osądy które mam wobec Ciebie związane z Twoją krytyką mojej osoby, bardzo dotkliwą i nie dającą mi spokoju, ale jeszcze do tego nie dorosłam.
              I mój partner, chociaż po ostatnich wydarzeniach nie wiem czy jeszcze będzie co zbierać.
              >
              > Masz racje co do dewocji - bo wiara tak na pewno nie wyglada.
              >

              Właśnie tak wygląda wiara, żeby nie żyć z nikim w nienawiści i niepojednaniu.
              • sabinac-0 Re: Leda16 09.03.11, 18:44
                mona.blue napisała:

                > Chodziło mi o to, żeby nie żywić do kogoś nienawiści.
                > >

                Palanie nienawiscia i zadza mordu w Twoim stylu raczej nie jest. O calosc Ledy wirtualnej i realnej jestem raczej spokojna, a jesli nawet ktos ja zaciuka, nie sadze, bys byla to Ty. :)

                Chyba w tej pozal sie boze wspolnocie kogos zdrowo pokrecilo i kazal w srode popielcowa publicznie tarzac sie w prochu w mysl "jak nie znajdziesz winy to ja wymysl" - wiec sie tarzasz, wmowiwszy sobie, ze brak sentymentu do kogos to jakas straszliwa, niszczaca nienawisc.
                Nie ten ciezar gatunkowy, moim skromnym.

                > spodziewałam się z jej strony raczej ata
                > ku, bo już ją raz przepraszałam na tym forum i tak zareagowała.
                > >
                No to na grzyba znowu sie podkladasz? Dobrze Ci w roli ofiary, czy co?
                • sabinac-0 Re: Leda16 09.03.11, 19:09
                  Mona, polecam Ci lekture znanej powiesci "Krystyna, corka Lawransa".

                  W pierwszym tomie jest fragment, gdy bohaterka, jak wszystkie "panny na wydaniu" tamtych czasow (akcja dzieje sie w Skandynawii, w Sredniowieczu), zostala oddana do klasztoru "na przyuczenie". Byla tam pewna mlodziutka siostra, bardzo pobozna - modlila sie nawet wtedy, gdy inne siostry mialy czas na spacer lub pogawedke, nakladala sobie surowe posty. Wszyscy ja za to podziwiali i szanowali, traktujac niemal jak swieta.
                  Pewnego dnia jednak siostrzyczka uklekla, zaczela glosno szlochac i wyznala, ze te wszystkie modlitwy i posty byly powodowane pycha, nie poboznoscia - "proznosci kielich wypijalam z czysta woda, gdy wy mialyscie do obiadu piwo i wino".
                  Wowczas ksieni (rodzaj swieckiej przelozonej, niejako "kobieta-ksiadz") powiedziala jej: "teraz wiec usiadz na moim miejscu a wszystkie siostry beda ci oddawac poklony i uslugiwac". Przez nastepne tygodnie siostrzyczka byla traktowana z najwyzsza atencja. Gdy ten czas minal, wrocila do swoich obowiazkow nowicjuszki - i naprawde rumienila sie, ilekroc ktos ja zobaczyl jedzaca suchy chleb lub wymykajaca sie wieczorem do kosciola.

                  Czytalam te powiesc jakies 20 lat temu i do dzis jestem pod wrazeniem madrosci autorki.
                  • mona.blue Re: Leda16 09.03.11, 19:21
                    Czytałam tę powieść w młodości też byłam pod jej wrażeniem - mądrości życiowej w niej zawartej. Pamiętam tylko wątek miłosny.
                    Mam tę książkę w domu i nawet ostatnio mnie nachodzi ochota, żeby ją jeszcze raz przeczytać.
                  • jadwiga1350 Re: Leda16 08.04.11, 22:50
                    > Wowczas ksieni (rodzaj swieckiej przelozonej, niejako "kobieta-ksiadz")

                    Skąd taka dziwaczna definicja?
                    Wcale nie świecka przełożona, tylko zakonna i nie żadna "kobieta-ksiądz"
                    Ksieni, czyli po prostu matka przełożona albo opatka lub przeorysza. Tak jak w męskim zakonie opat lub przeor.
                • velwod A mnie zastanawia... 09.03.11, 19:14
                  Ta cala 'napasc' na Mone i na jej decyzje o przeprosinach. PRZECIEZ MONA NIE JEST DZIECKIEM... do diaska! Jak mozna dorosla kobiete umniejszac do tego stopnia aby poddawac jej decyzje, dyskusjom typu: "sroda popielcowa, szukanie czego tam_I Jeszcze do tego ofiara.."ITP.Mona ma swoj cel w tym co robi i to jest jej sprawa.

                  Po co dowartosciowywac sie kosztem drugiej osoby i po robic sobie popis jej kosztem!

                  Uwazam w przeprosinach Mony nie ma nic co krzywdzi kogokolwiek, natomiast cale to gadanie na temat jej przeprosin i analizowanie sprawy i robienie z igly widly, jest juz nie tyle male co ...bez kultury!
                  I tu mam na mysli pania, ktora podaje sie za profesjonalistke...
                • to.niemozliwe Re: Leda16 09.03.11, 22:15
                  Dlaczego "pozal sie Boze wspolnota"?
                  • sabinac-0 Re: Leda16 10.03.11, 21:52
                    to.niemozliwe napisał:

                    > Dlaczego "pozal sie Boze wspolnota"?

                    Tak sie sklada, ze za mlodu mialam "przygode" z ta formacja.
                    • to.niemozliwe Re: Leda16 10.03.11, 22:16
                      Z tymi samymi ludźmi, co Mona ma teraz?
                    • mona.blue Re: Leda16 10.03.11, 22:55
                      sabinac-0 napisała:

                      > to.niemozliwe napisał:
                      >
                      > > Dlaczego "pozal sie Boze wspolnota"?
                      >
                      > Tak sie sklada, ze za mlodu mialam "przygode" z ta formacja.
                      >
                      Sabina, cieszę się bardzo, że miałaś kontakt z neo, pewnie dlatego czuję do Ciebie sympatię mimo tego, że nikt poza Ledą tak mnie nie krytykuje na tym forum.

                      I w ramach środy popielcowej przyjmij moje przeprosiny, bo muszę powiedzieć, że ostatnio mocno mnie wkurzałaś, ale nie warto tak się "zabijać" osądami.
                      • sabinac-0 Re: Leda16 11.03.11, 11:10
                        mona.blue napisała:

                        > I w ramach środy popielcowej przyjmij moje przeprosiny, bo muszę powiedzieć, że
                        > ostatnio mocno mnie wkurzałaś, ale nie warto tak się "zabijać" osądami.

                        Dziekuje, Mona.

                        Tyle ze ja unikalam jak ognia krytykowania Ciebie jako czlowieka (w koncu osobiscie Cie nie znam) a koncentrowalam sie na prezentowanych przez Ciebie ideach.
                        Sama przy tym niezle oberwalam, zem bezboznica, libertynka i niecnota.

                        Teraz zastanawiam sie, co jest grane.
                        Czyzby dazenie do zachowania w dyskusji pewnych norm (pogardzanych przez Ciebie jako "polityczna poprawnosc") i unikania personalnych atakow zostala przez Ciebie odebrana jako objaw slabosci, a na slabych mozna sie dasac i wyzywac do woli bo i tak nie przywala?

                        A moze krytyka idei Twoich przyjaciol ze wspolnoty boli Cie bardziej, niz personalne przytyki i pogrozki Ledy?
                        • mona.blue Re: Leda16 11.03.11, 13:21
                          sabinac-0 napisała:

                          > Tyle ze ja unikalam jak ognia krytykowania Ciebie jako czlowieka (w koncu osobi
                          > scie Cie nie znam) a koncentrowalam sie na prezentowanych przez Ciebie ideach.
                          > Sama przy tym niezle oberwalam, zem bezboznica, libertynka i niecnota.
                          >
                          > Teraz zastanawiam sie, co jest grane.
                          > Czyzby dazenie do zachowania w dyskusji pewnych norm (pogardzanych przez Ciebie
                          > jako "polityczna poprawnosc") i unikania personalnych atakow zostala przez Cie
                          > bie odebrana jako objaw slabosci, a na slabych mozna sie dasac i wyzywac do wol
                          > i bo i tak nie przywala?

                          Nie uważam, że jesteś słaba. Może faktycznie łatwiej atakować postawy kogoś, kto dyskutuje merytorycznie. Poza tym zależało mi na dyskusji z Tobą, stąd może takie wrażenie, agresywne osoby raczej odpuszczam, trochę z tego powodu, że całe życie byłam poddawana agresji i teraz się od niej odcinam, odrzucam agresywne osoby, nie mam zamiaru im pomagać.
                          Bo ja krytykę traktuje jako sposób pomocy komuś, kto wg mnie ma błędne spojrzenie na rzeczywistość.
                          U nas we wspólnocie mówią, że należy napominać z miłością, życzliwością wobec drugiej osoby, ja niestety tego nie umiem jeszcze.
                          Może to nawet jest zbliżone do poprawności politycznej, ale rozumianej w tym wąskim znaczeniu.
                          >
                          > A moze krytyka idei Twoich przyjaciol ze wspolnoty boli Cie bardziej, niz perso
                          > nalne przytyki i pogrozki Ledy?

                          Tak, dużo bardziej, jej krytykę potrafię przyjąć spokojnie. Twoja mnie bardzo boli, może dlatego też, że czasami jest bardzo celna.>
                          • sabinac-0 Re: Leda16 11.03.11, 13:49
                            mona.blue napisała:

                            > Bo ja krytykę traktuje jako sposób pomocy komuś, kto wg mnie ma błędne spojrzen
                            > ie na rzeczywistość.

                            Mona, nie moge i nie chce ani Cie napominac, ani na sile "prostowac" Twoich sciezek. Nie mam zadnego prawa ingerowac w Twoje zycie i Twoje decyzje.
                            Jedynie moge pokazac niektore slabe punkty Twoich idei i opinii, bys mogla (ale nie musiala) sie nad nimi zastanowic.

                            > Może to nawet jest zbliżone do poprawności politycznej, ale rozumianej w tym wą
                            > skim znaczeniu.
                            > >

                            "Poprawnosc polityczna" jest niczym innym jak zachowaniem dobrych manier i szacunku do bliznich - kimkolwiek by nie byli.
                            Niektorzy traktuja ja jako zaklamanie, ale to nie tak.

                            > Tak, dużo bardziej, jej krytykę potrafię przyjąć spokojnie. Twoja mnie bardzo b
                            > oli, może dlatego też, że czasami jest bardzo celna.>

                            Dobrze jest zachowac krytycyzm nawet wobec tych, ktorzy wydaja sie wybawicielami a ich idee objawieniem.
                            Zawsze, gdy ma sie do czynienia z jakas ideologia, warto szukac jej slabych punktow - wydaje sie to cyniczne, ale pozwala zachowac rozsadek i chroni przed fanatyzmem. Przyjmowanie idei ze szczypta soli jest objawem dojrzalosci.
            • to.niemozliwe Re: Leda16 09.03.11, 22:13
              Nie odebralem tego jako chec przypodobania sie lub tchorzostwo.
              Raczej dowod odwagi cywilnej.
          • dekadencja1 Re: Leda16 09.03.11, 16:14
            Monia, nie wiem o co chodzi w Twoim zmaganiu z Ledą i nie mam czasu tego zgłębiać.
            Wiem jedno, że gdyby ktoś próbował mnie przepraszać " z obowiązku", to niezależnie od źródeł tego "obowiązku" zostałby posłany gdzie pieprz rośnie. Nie ma przeprosin "z obowiązku" i nawet jeśli słowo przepraszam padnie tysiąc razy to i tak pozostanie tylko pustą formułką. I mam głębokie przekonanie, że jeśli nie jest się gotowym do przeprosin, tak naprawdę, z sreca, to lepiej zamilknąć. Lepiej dla wszytskich.
            • to.niemozliwe Re: Leda16 09.03.11, 18:01
              Ja odebralem okreslenie "z obowiazku" jako uzyte, moze omylkowo, ale jako "z wewnetrznego przekonia".
            • sdfsfdsf Re: Leda16 11.03.11, 13:53
              nie rozumiem co jest zlego w obowiazku
              to jasno mowi ze ktos ma zasady
              zrobiles cos zle masz wewnetrzny obowiazek to naprawic
              sorry ale jak mozna kogos spontanicznie przeprosic?
              krzyczysz spontanicznie przepraszam?
              tak bez przemyslenia?
    • sdfsfdsf Re: Leda16 09.03.11, 22:25
      nie rozumiem tej calej dyskusji
      nie znam tematu ale nastapily tu tzw przeprosiny
      wiec o co chodzi?
      opluwanie kogos kto przeprasza jest ponizej wszelkiej krytyki
    • leda16 Re: Leda16 12.03.11, 13:49
      mona.blue napisała:

      > Chciałam Cię przeprosić za ten wątek, który niedawno założyłam i za osądy jakie
      > mam wobec Ciebie tam wyrażone.
      > Wiem, że pewnie nie przyjmiesz moich przeprosin, bo już kiedyś je odrzuciłaś i
      > pewnie uznasz za przejaw słabości, ale jest to mój obowiązek.


      Zanim ustosunkuję się do powyższej treści, sprecyzuj, za co przepraszasz i kogo: a/ nick Leda16 z kryjącą się za nim osobą, którą pomyliłaś z jakaś nieznaną mi dentystką, b/ czy tą dentystkę, która w Twoim błędnym mniemaniu przybrała nick leda16?
      • mona.blue Re: Leda16 12.03.11, 15:04
        leda16 napisała:
        >
        > Zanim ustosunkuję się do powyższej treści, sprecyzuj, za co przepraszasz i kogo
        > : a/ nick Leda16 z kryjącą się za nim osobą, którą pomyliłaś z jakaś nieznaną
        > mi dentystką, b/ czy tą dentystkę, która w Twoim błędnym mniemaniu przybrała ni
        > ck leda16?

        Przepraszam osobę, kryjącą się za nickiem Leda16.

        Zauważ, że ja o dentystce nigdy nie pisałam, ktoś inny pisał.
        >
        >
        • velwod Mono..:-) 12.03.11, 15:11
          Mono ty masz klase! Sorry, ze to napisze mialam nie mieszac sie w sprawe.
          Mysle,ze jest tu na tym forum nie jedna osoba, ktora powinna byla przeprosic, bo nie jeden raz skrzywdzila swoja agresywna wypowiedzia rozmowce. Jednak ty pierwsza wyciagasz reke po zgode. I to w moich oczach jest piekny gest. Co tez mowi cos o tobie samej...Napewno nie jestes toksyczna osoba ani tez nigdy nie bedziesz zgorzkniala zarozumiala tesciowa, ktorej dzieci unikaja, a to juz zyciowy sukces...:=)
        • leda16 Re: Leda16 12.03.11, 19:10
          mona.blue napisała:
          > Przepraszam osobę, kryjącą się za nickiem Leda16.


          A czy tą osobę utożsamiasz z tą, która goni za Twoim facetem? Jeśli nie, nie masz mnie za co przepraszać ponieważ ani Ciebie ani jego w życiu na oczy nie widziałam. Tylko ciekawe skąd Ci się wzięła tak absurdalna pomyłka.


          Zauważ, że ja o dentystce nigdy nie pisałam, ktoś inny pisał.


          Oczywiście, pisała Adriana a Ty Jej potakiwałaś, więc miałam podstawy sądzić, że dentystka odbija Ci faceta, a ta dentystka to leda16. :). Mój zawód b. daleko odbiega od stomatologii, a skoro nie wiesz jaki to zawód, to oczywiście mylisz mnie z kimś innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka