Dodaj do ulubionych

Miencho ...

IP: *.unl.edu 07.05.04, 15:53
odrzuca mnie na sam widok. nie wyobrazam sobie spozywania czyjegos zabitego
ciala. przed oczami staje mi strach i przerazenie zabijanego zwierzecia,
ktore jeszcze chwile przed zejsciem ufalo czlowiekowi. wstret mnie ogarnia
i wstyd, potworny wstyd.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: Miencho ... 07.05.04, 15:55
      w tym samym czasie pomyslelismy o tym samym tyle, ze ja wyobrazilem sobie w
      sosie pomidorowym..:)

      Milego weekendu!
      M.S.
      • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 15:56
        wzaimna.
    • caorle Re: Miencho ... 07.05.04, 16:01
      Witaj imaginie.
      Dlaczego rozpoczynasz wątek akurat wtedy jak zabieram się do przyrządzania
      obiadu?-:))

      Chętnie pogadam z tobą na temat jedzenia miesa.
      Na początek, może trochę prymitywne pytanie- Co czuje antylopa chwycona za
      gardło przez tygrysa?

      To jest śmieszne, żeby człowiek przyglądał się tej sytuacji z poczuciem
      wyższości - "Jestem lepszy od tygrysa. Zwierząt nie jadam"
      I nie mów, że człowiek nie jest zwierzęciem, chociażby z w.w powodu.
      To tyle na początek.
      • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 16:03
        "Dlaczego rozpoczynasz wątek akurat wtedy jak zabieram się do przyrządzania
        obiadu?-:))"

        ************
        7 godzin roznicy w czasie ... hihihihihihihi. to kogo dzisiaj zabito, bys mogla
        byc szesliwa ?
        • caorle Re: Miencho ... 07.05.04, 16:05
          Zabito kurczaczka.

          Człowiek to człowiek.kurczaczek to kurczaczek.
          Każdy ma swoje, specyficzne dla gatunku problemy-:)))
          • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 16:28
            aaaaa, teraz rozumiem, my to my, oni to oni , aaaaaaa ... to takie proste.
            • caorle Re: Miencho ... 07.05.04, 16:35
              No widzisz!:-))))))

              A wiesz też chyba o tym, że rośliny też są wrażliwe na ból?
              I też cierpią. Tylko może mniej...o to chodzi?

              Jestem za humanitarnym zabijaniem zwierząt oczywiście.
              • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 16:40
                nie ma humanitarnego zabijania ... jak sobie to wyobrazasz ? w tyl glowy ?
                bez tego "ostatniego wyrzutu" w oczach ? kogo chcesz oszukac ? to zwierze ?
                Imagine.
              • kwieto Re: Miencho ... 07.05.04, 16:40
                > A wiesz też chyba o tym, że rośliny też są wrażliwe na ból?
                > I też cierpią. Tylko może mniej...o to chodzi?

                Nawet niekoniecznie mniej, po prostu nie maja oczu zranionej sarny, gdy ktos je
                rani. I nie maja jak wyartykulowac swej skargi.
                • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 16:44
                  dodam ci jeszcze kwieto, ze kiedys, dawno temu, okolo 2 milionow lat temu,
                  przybysze z Plejad, nie jedli nic, zywili sie atmosfera, zapachami roslin,
                  skal, wody ...
                  to z tymi roslinami to juz przegiecie. nie neguje tego o czym mowicie ale to
                  nie moze byc uzyte w obronie zabijania zwierzat. chcesz powiedziec, ze "u nas
                  murzynow bija " ?
                  • kwieto Re: Miencho ... 07.05.04, 16:56
                    Nie imagine, nie chodzi o to ze "tez bija murzynow".
                    Tyle ze caly ten swiat jest urzadzony w ten sposob, ze opiera sie na wzajemnym
                    zabijaniu, czy Ci sie to podoba czy nie.
                    Nie przecze ze chow zwierzat przedstawia wiele do zyczenia (swinskie farmy
                    Animexu, na przyklad) lecz demagogia pod szyldem "oczy zranionej lani" nie jest
                    tu zwyczajnie na miejscu, bo rosliny tez cierpia, i to wcale nie mniej. Zeby
                    byc w pelni humanitarnym nalezaloby nic nie jesc, no i pewnie nie pic (bo
                    mikroskopijne zyjatka wodne tez zapewne cierpia).

                    Pewnego minimum, jesli idzie o zapewnienie pozywienia, zwyczajnie nie
                    przeskoczysz. Mozemy robic cos aby cierpienia zwierzat (nie tylko tych idacych
                    na rzez, innych rowniez) starac sie zmniejszyc.
                    Bo dlaczego przez ulzenie zwierzetom maja bardziej cierpiec rosliny? Bo sie nie
                    skarza? Bo nie maja szklacych sie oczu?
                    • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 17:41
                      "Bo nie maja szklacych sie oczu ?"
                      ********
                      chociazby dlatego, bedzie to juz sukcesem.
                      • kwieto Re: Miencho ... 08.05.04, 10:23
                        Tyle ze w ten sposob nie likwidujesz problemu a tylko zamiatasz go pod dywan.
                        Nie widzisz ze boli, nie ma problemu... A przeciez, jesli rosliny czuja tak samo jak zwierzeta, to takie
                        rabanie drzewa, w porownaniu z zabiciem zwierzecia jest po prostu sadyzmem. Bo agonia drzewa jest
                        dluga i bolesna...

                        Dla Ciebie:
                        www.astralwerks.com/royksopp/leno.html
                • caorle Re: Miencho ... 07.05.04, 16:48
                  To "mniej" to właśnie "bezgłośnie tak samo".

    • jmx Re: Miencho ... 07.05.04, 16:33

      A ryby to miencho?

      A Milewicz?

      ;-/
      • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 16:34
        tez
        • jmx Re: Miencho ... 07.05.04, 16:52

          Makabryczne ale... ;-)
        • caorle Re: Miencho ... 07.05.04, 16:54
          A wiesz, że pewna kobieta w Indiach żywiła się wyłącznie światłem słonecznym i
          dobrze.
          I ty,Conanie Barbarzyńco od Roślin też tak rób:-)))

          Nie zabijaj pszenicy!
          • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 17:38
            chowanie glowy w piasek by zapelnic brzuch padlina ... czego bronicie
            kolezanko ?
            • caorle Re: Miencho ... 07.05.04, 17:42
              Odbijam piłeczkę:
              Czego bronicie kolego?:-}}}

              A więc nazad od początku...
              • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 18:03
                jeszcze nie wiesz czego bronie ? tych zaszklonych oczu, wolajacych NIE
                ZABIJAJ... to tak trudno zrozumiec ? czy argument o pszenicy ma jakas wage ?
                zastanow sie, albo moze, doswiadcz czegos takiego jak ja ... najedz na
                przebiegajacego kota, czuj pekajace zycie, czuj "kocie lby" pierwszy raz w
                zyciu. potem jedz dalej i przejedz przez klos przenicy ... opowiedz mi potem
                czy czulas roznice. Bo ta roznica jest wazna, jesli jej nie czujesz, sorry,
                nasza dyskusja juz sie skonczyla ... smacznego !
                • komandos57 Re: Miencho ... 07.05.04, 18:14
                  Gość portalu: Imagine napisał(a):

                  > jeszcze nie wiesz czego bronie ? tych zaszklonych oczu, wolajacych NIE
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  Przejechalem kiedys klos pszenicy i strasznie plakalem.Zebralem ziarenka i ze
                  straszliwym bolem zjadlem je.Kiedys tez przejechalem kicka.Zabralem,zawiozlem
                  do Chinczykow,oni przerobili to na smaczne pasztety.
                  Imanie,zes w obledzie.Bo wilki rozszarpia sarne....chora i zjedza,bo lis pozre
                  kure,krolika.I sadzisz ze lepsze jest takie dludie konanie tej sarny niz
                  biesiada wilkow za stolem z nia na stole.
                  Polecam rozprawki Kolakowskiego o zabijaniu.
                  • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 18:26
                    tys nie taki glupi jak cie tu maluja. prosze powstrzymaj sie jednak od
                    podziekowan za moje slowa.
                    Imagine.
                    • komandos57 Re: Miencho ... 07.05.04, 18:39
                      Gość portalu: Imagine napisał(a):

                      > tys nie taki glupi jak cie tu maluja. prosze powstrzymaj sie jednak od
                      > podziekowan za moje slowa.
                      > Imagine.
                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      Nie bede ci dziekowal,ale tak mordulki to mi dasz,conie.Imanie,tak ci szczerze
                      powiem ze mam w dupie te malunki,mam gdzies te pseudointelektualnofalszywe
                      frazesy.Czyjekolwiek one sa.
                      • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 18:46
                        dalbym ci chetniej w mordulke ale tu sie znowu z toba zgodze. wiekszosc
                        wypowiedzi to bezsens.
        • Gość: ryb Re: Miencho ... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 07.05.04, 17:48
          Uff...
          • komandos57 Re: Miencho ... 07.05.04, 17:55
            A tu juz zes Imanie pojeb w calej swej krasie.Chetnie bym cie uwedzil na
            roznie,wieprzku.
    • Gość: julia Re: Miencho ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 18:10
      Ja jak widzę jabłko, czy buraka, słuszę ich płacz podczas zrywania. Wstrętne!!!
      Wstydzę się równie mocno. Jak ludzie mogą! To niszczenie jednego życia dla
      drugiego. Kto im na to pozwolił?
      • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 18:14
        potwornie odwracanie kota ogonem. bezczelna obrona swych pozycji. argumenty
        bez sensu. nieumiejetnosc wybrania mniejszego zla ... wszystko po to by sie
        nazrec mielonymi ...
        • komandos57 Re: Miencho ... 07.05.04, 18:20
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > potwornie odwracanie kota ogonem. bezczelna obrona swych pozycji. argumenty
          > bez sensu. nieumiejetnosc wybrania mniejszego zla ... wszystko po to by sie
          > nazrec mielonymi ...
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          Stajesz sie agresywny,kochanie.Relanium na poczatek.Wiesz co.......tyle miesa
          ci ja jem.....to prawie wszystko byloby zywe.Ale twoich bzdetow tez nie
          trawie.Buzka
        • procesor Re: Miencho ... 07.05.04, 18:37
          Gość portalu: Imagine napisał(a):
          > potwornie odwracanie kota ogonem. bezczelna obrona swych pozycji. argumenty
          > bez sensu. nieumiejetnosc wybrania mniejszego zla ... wszystko po to by sie
          > nazrec mielonymi ...

          Nie chodzi o odwracanie kota ogonem tylko uświadomienie, że życie i ból to nie
          tylko to co ma oczy..
          Był w GW artykuł o tym jak rośliny porozumiewaja sie między sobą, ostrzegaja
          przed niebezpieczeństwem i bronią. Myśle że i Kwieto go czytał. :)
          (pozdrowienia dla Ryba).

          A gdyby sie okazało że roślinki jakie Imaginie zjadasz, krzyczą wniebogłosy jak
          je zrywasz czy tam tniesz na części albo o zgrozo GRYZIESZ i rozrywasz na
          strzępy zębami - tylko w na takich częstotliwościach że tego nie słyszysz..?!
          • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 18:44
            i niby to co piszesz ma mi dac paszport do zabijania zwierzat ?
            no bo pszenica placze, wiec moge zaciukac indyka ? sorry, ale to szukanie
            usprawiedliwienia na sile.
            • caorle Re: Miencho ... 07.05.04, 20:02
              musisz po prostu żryć i tyle.)))

              • wcalenietakimaly jaja 07.05.04, 20:12
                sobie z was robi. Moze on pali skrety z gowna bizonow, ale pewno teraz siedzi
                nad wielkim stekiem (tender and juicy, a jakze), smieje sie i wali w kompa by
                wzbudzic w was skruche. A Wielkanoc dawno za nami.
                kaziu
                • Gość: Imagine Re: jaja IP: *.unl.edu 07.05.04, 20:16
                  kaziu, kaziu, kaziu ... odkompaj sie ...
                  • caorle Re: jaja 07.05.04, 20:19
                    Ciekawe co jadł św.Franciszek?
                    • Gość: Imagine Re: jaja IP: *.unl.edu 07.05.04, 20:24
                      co to ma do rzeczy ?
                      • caorle Re: jaja 07.05.04, 20:42
                        Daje to do myślenia.


                        A Bazyliszka zjadłbyś? Albo Smoka Wawelskiego?
                        Ale by był już spokój na Ziemi)
                        • Gość: Imagine Re: jaja IP: *.unl.edu 07.05.04, 21:00
                          na temat bazyliszka nie zaczynaj ze mna. mam dosc specyficzne informacje o
                          tych stworach. nie kazdy jest w stanie przetrawic to bez przygotowania
                          duchowego...
                          Imagine.
                          • caorle Re: jaja 07.05.04, 21:37
                            A oko w oko z tygrysem?
                            Stanąłbyś?

                            On by się nie zastanawiał...:-)
              • Gość: Imagine Re: Miencho ... IP: *.unl.edu 07.05.04, 20:15
                i tyle ? a moze mniej ?
                wiesz, zastanawiam sie, ile ty masz lat. moj synek 10-letni, bez zadnych
                indoktrynacji wegetarianskich i specjalnego zyciowego przygotowania nie ma
                problemu z odroznieniem np. zabicia krowy czy uzbierania jagod by zaspokoic
                swoj glod. moje dzieci sa wyjatkiem na naszej ulicy. jako jedyne nie skacza
                po mrowkach, nie obrywaja skrzydelek muszkom, nie zabijaja pajakow ...
                mamy specjalne pudelko, w ktore lapiemy "intruza" i wynosimy go do ogrodu ...
                mam kontynuowac, czy to za duzo dla ciebie ?
              • witch-witch Re: Miencho ... 07.05.04, 20:15
                Ano...amen.
        • kwieto Re: Miencho ... 08.05.04, 13:52
          > nieumiejetnosc wybrania mniejszego zla ... wszystko po to by sie nazrec mielonymi ...

          Skad wiesz ze mniejszego? Bo jest nieme?
          Scieta roslina umiera dlugo, bardzo dlugo... ciete kwiaty umieraja kilka, kilkanascie dni...
        • Gość: julia Re: Miencho ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:07
          Wolę schabowe. A argumenty równie dobre jak twoje. Kwestia wrażliwości.
          Ja naprawdę słyszę, gdy moje kwiaty w domu mają za suchą ziemię i słyszę,że
          cierpią.
          • wcalenietakimaly Moja 09.05.04, 05:57
            • wcalenietakimaly Re: Moja 09.05.04, 06:12
              Przepraszam, cos sie pochrzanilo. Wracajac do tematu. Moja wegetarianka, czyli
              zona wegetarianka zrobila sobie ostatnio analize krwi. Polowa wynikow
              wspaniala, tych dotyczacych cholesterolu, cukru, elektrolitow itp. Niestety
              wszystko co dotyczy samej krwi na przyklad zawartosc hemoglobiny, ilosc
              czerwonych cialek itp duzo ponizej normy. Wstepna diagnoza anemia. Zalecenia:
              1. powtorzenie analiz z dodatkowymi testami np. na krwawienie wewnatrz
              ustrojowe, 2. zmiana diety; NALEZY WLACZYC DO POSILKOW MIENCHO.
              kaziu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka