Gość: <:)>
IP: *.crowley.pl
09.05.04, 12:20
Mam pytanie jak widzicie taki związek:
on: 25 lat, absolwent, bez mieszkania, w dużym mieście(z dala od rodziny),
zarobki 1200
ona: 18 lat, za rok matura, młodość przed nią choć raczej dojrzała jak na 18
lat (mimo wszystko dziecko)
Jak to widzicie, czy tu jest jakas logika??? On sam sobie nie poradzi(chodzi
o jakis kredyt na mieszkanie itp), a Ona - za 2-3 lata moze wszystko sie jej
odwidzieć...
czy nie lepiej znaleść kogoś w podobnej sytuacji życiowej i razem ciułać
grosz do grosza
Czekam na opinie ---->