opuncja11
28.06.11, 12:34
Poznałam chłopaka, który spełnia prawie wszystkie kryteria aby byc dobrym parnterem. Jest miły, uczuciowy, inteligentny, bardzo inteligentny, opiekunczy, zaradny, z poczuciem humoru, dobrze zarabia, a to wynika z tej jego zaradnosci i sprytu, dobrze nam sie rozmawia. Jest moim bliskim kolega i dazy do tego aby było blizej miedzy nami. Nie jest on moim ideałem urody,a w zasadzie nie podoba mi sie. I to jest ten główny problem. Rozmawiałam z najblizsza dla mnie osobą czyli moją mamą co w takiej sytuacji zrobić. Mówi zebym sie kolegowała, ze miłosc moze przyjsc z czasem. Ze uczucie dojrzewa, a swojego ideału nie znajde- jesli bedzie mi odpowiadał i bedzie moim kanonem urody, to znowu w inna strone moze byc coś nie tak. Dopinguje mnie zebym sprobowała sie pospotykac i z czasem sama stwierdze czy chce wiazac z nim przyszlosc. I zebym nie przekreslała tak od razu bo nie jest Johnny Deepem:). Ja nie wiem co zrobić. Jestem juz w takim wieku, ze warto sprobowac zwiazku, warto sie pospotykac, porandkowa. Boje sie jednak, ze moge zranic druga osobę, ze sie nie zakocham i zostawię albo zostawię kiedyś dla kogoś innego. Chce uczciwie isc przez zycie, nikogo nie krzywdzac. Moja mama ma na to argument, ze to wpisane jest w zwiazek, ze moze sie nie udac...ale dlaczego nie mam sprobowac...ze druga strona tez moze za jakis czas poczuc ze to nie to i po to sa spotkania zeby sie poznac i wtedy byc moze z czasem przyjdzie miłość. Moja przyjaciółka uwaza zupełnie inaczej niz moja mama, ze bez tej chemii nie warto zaczynać, ze to sie na pewno nie uda. Ze ta chemia, slynne motyle w brzuchu musza byc przynajmniej na poczatku. Bo jak sobie wyobrazam kiedys rozpoczac z nim wspolzycie, z kims kto mnie nie pociaga? ze miłość nigdy nie przyjdzie i jest tego pewna. Jestem w kropce nie wiem co dalej. Nie wiem czy warto sprobowac. To bedzie moje pierwszy zwiazek chociaz wcale juz nastolatka nie jestem. Zawsze bardzo wiele wymagałam od kandydata na partnera. Jakie wy macie doświadczenia?czy zdecydowałybyscie sie sprobowac czy to i tak nie ma szans?