Dodaj do ulubionych

Narcystyczne matki...

01.10.11, 15:34
Czy da się zakopać toporek wojenny z matką o cechach narcystycznych?
Moim zdaniem nie.

Jest to zaburzenie tak głębokie, że zawsze gdzieś tam, nawet przy dużych chęciach i pracy osoby nad sobą, to coś narcystcyznego i toksycznego, wyskoczy- zatruwając związki i relacje. Obecnie, jak piszą naukowcy, zaburzenia narcystyczne, czy inne w tym psychopatyczne, nie są jedynie wynikiem błędów wychowawczych popełnionych, w bardzo wczesnym przedziale wiekowym u dzieci, ale też związane są z np. uszkodzeniami mózgu, pracą półkul mózgowych, przerabianiu uczuć i informacji, oraz co jest bardzo ciekawe-uwarunkowaniami genetycznymi.
Kilka cech typowych dla zachowań narcystycznych matek:
-Jest dobrze ukryta za fasadą dobrych manier. Jednak jest to fasada, która dość szybko rozsypuje się.Ukazując model relacji 'kat-ofiara'. Albo: 'kto tu rządzi'. Mówi się o takich ludziach, że wypełniają sobą całą przestrzeń.

-Jest werbalnie agresywna. Przekręca fakty, wydarzeniom dopisuje swoje subiektywne odczucia, często nieadekwatne. Często są to uwagi, ktore zawsze wypadają i schlebiają na jej korzyść, a ukazując dziecko jako potwora, samoluba, bez krztyny serca dla niej, matki, która się tak mocno poświeciła.I tu występuje długa lista jej poświęceń: na pierwszym miejscu występuje: nadzywczaj ciezki poród i brak podziękowania za to że wydała na świat. Gdy jej przypominasz,że ty też rodziłaś, potrafi się speszyć tak jakby jej manipulacja była przejrzana na wylot. I szuka nowej....Typowej dla danej rodziny.

-Agresywne, kłamliwe, nieprawdziwe, niesprawiedliwe- uwagi, przedstawia jako troskę o ciebie i miłość. To z miłosci cię biła, prześladowała i karciła za najdrobniejsze sprawy.

-Kontroluje prawie kazdy kawałek twojego zycia. Tak jak: wybór łóżka do sypialni, gdzie będziesz spać z mężem.Kolor ścian w domu, gdzie wolno ci mieszkać. Imiona dla dzieci i gdzie ci wolno jechać na wakacje. Byle nie tam gdzie jej było dobrze.

-Umniejsza twoim zasługom. Wtedy gdy odnosisz jakieś sukcesy, to nie licz na narcystyczną matke, ze ci z kulturą i radością pogratuluje.Bo gdy o nich wysłucha, zaraz ci stawia za przykład dziecko sąsiada, czy kuzynkę i przez kilka dni truje głowę, o ich wielkich zasługach, zupełnie nie zauważąjc i ignorując twoje. A tym bardziej nachalnie, to robi gdy twoje są wręcz super...
Znam osobiscie sytuację, gdzie narcystyczna matka , na wieść o miedzynarodowym sukcesie pisarskim corki i podpisaniu umowy na ciekawy manuskrypt do filmu, a który zrealizowano w USA, gdzie również owa autorka zarobila w milionach....matka w odwecie truła jej głowe...o... o wielkich sukcesach kuzynki, która w wieku lat 45 dostała się na jakiś kierunek prawniczy, dotyczący EU...

-Często dla pokazania siebie od tej lepszej strony jest osobą, ktora często chodzi do kościoła, gdzie też piastuje tam jakieś swoje funkcje. Najczęsciej jest to jakaś grupa modlitewna.

-Ty jako dziecko jesteś przedłuzeniem jej życia.Czyli praktycznie jesteś pozbawiony własnej autonomii. Nierzadko taki rodzic ma duży wpływ na wybór kierunku- studiów, zawodu itp.Wybór kolezanek, z kim wolno, czy nie wolno ci się spotykać. A gdy juz stałeś się samodzielny, kytykuje bez umiaru twoje wybory partnera, dom albo dzieci.

-Często faworyzuje któreś ze swoich dzieci. A poniża, te na ktorym skupia swoją agresję oraz nierzadko sadytyczne zachowanie. Skłóca i niszczy dziecku relacje w rodzinie oraz z innymi ludżmi, z ktorymi dziecko dobrze się dogaduje, a czasami wręcz szuka pomocy.

-Twoje sukcesy, jakie gdzies tam odnosisz uznaje, ale tylko wtedy, gdy i ona jest tam jakoś wyszczególniona, pozytywnie.

- Jest zazdrosna. O wszystko, o to co sama nie osiągnęła w swoim zyciu. Do tego krytykuje i umniejsza każda udaną rzecz w twoim życiu....A gdy noga ci się powinie, wtedy uważa, że spotkała cię słuszna kara od...Boga.

Lista cech matki narcystycznej jest więc długa. Warto więc się zastanowić, jak długa musi być, aby kogoś takiego wykreślić ze swojego życiorysu, raz na zawsze. Bo szanse na to, że życie z kims takim może być udane...Są żadne.

Więc oszczędź sobie zawodu.
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: Narcystyczne matki... 01.10.11, 21:54
      ojcieć się skulił wyleniał i bęben choduje.
    • voxave Re: Narcystyczne matki... 02.10.11, 03:03
      Ja mialam takiego ojca---to chyba nie tylko matki takie sa, ale w ogóle można tak powiedziec o rodzicu.
      Matke zas mialam wspaniałą, która póki zyła chroniła mnie przed ojcem.Takie dziwne układy spotykaja nas w życiu.
      Z zachowaniem takiej osoby nic sie nie da zrobić, z wiekiem sie pogłębia taka postawa----najlepiej ograniczyć kontakty do niezbędnego minimum aby sobie nie szkodzić.
      • jubale Re: Narcystyczne matki... 02.10.11, 10:16
        Narcyzm, jest obecny u kazdego psychopaty. Jest to zaburzenie, ktore latwo przechodzi z jednego w drugie. U facetow dominuje jednak, dzialanie i wieksza sila typowa dla psychopatow.

        Wspolczuje ojca. Rodzicow sie nie wybiera....
    • to.niemozliwe Re: Narcystyczne matki... 02.10.11, 08:01
      Moim zdaniem, to wymianiasz cechy nie tylko osob narcystycznych, ale i innych...trudnych osobowosci. Istota narcyzmu to uzaleznienie od pozytywnej oceny innych, od doznania tego "blysku uwielbienia" w ich oczach. Wszystko jest temu podporzadkowane. Innych ludzi stosuje sie uzytkowo jako lustra.
      Wrazenie zastepuje autentycznosc. Narcyz nie jest agresywny, wrecz moze popadac w depresje wobec braku tak silnego feedbacku jaki by go uszczesliwil. Po czesci wykazanie racji jest dla niego wazniejsze niz sama racja.
    • kimonabike Re: Narcystyczne matki... 02.10.11, 09:42
      Niektóre z wymienionych przez Ciebie zachowań "pasują" do osobowości psychopatycznej. Czy opisujesz SWOJĄ mamę, bo nie jest to dla mnie jasne? Wybrałaś taki bezosobowy pseudonaukowy styl...
      Dlaczego? Boisz się, że Cię Leda oskarży o egzaltację, ktoś jeszcze o mitomanię i ogarnie Cię pokusa udowadniania, że nie jesteś wielbłądem? ;P A może cytujesz jakiś artykuł? W takim razie podaj proszę źródło.
      Do rzeczy: znam osobę do której ten opis pasuje jak ulał. Zakładając, że temat dotyczy jednak Ciebie osobiście mogę napisać na pocieszenie, że jej córka (Nie, nie ja. Moja najlepsza przyjaciółka od 20 lat) poradziła sobie z narcystyczno-psychopatycznym dziedzictwem, udało jej się oddalić od matki fizycznie i wyzwolić mentalnie, ale kosztowało ją to wiele pracy NAD SOBĄ. Widziałam jak dziewczyna się zmienia, jak ciężko walczy, żeby być inna. Matka to Twój pierwszy wzorzec kobiety. Chcąc nie chcąc uczysz się od niej, znienawidzone cechy wrastają w Twoją osobowość od wczesnego dzieciństwa, kiedy jeszcze nie masz emocjonalnych i intelektualnych narzędzi, żeby się bronić przed tą inwazją. Niby truizm, a jednak zobaczenie tego wymaga odwagi, a zmiana czasu i pracy. Po pierwsze: przenieść uwagę z matki na siebie, na to czego nie lubisz w sobie, a co masz "po mamie". I do roboty! Takie jest moje spojrzenie na sprawę, może się przyda :)
      • jubale Re: Narcystyczne matki... 02.10.11, 10:52
        Kimona, uderzasz w ostre tony. Napisalam ten watek, bo wiele osob boryka sie z podobnymi problemami. Dlczego ktos mialby czuc sie jak wielblad? Jezeli chocby na tylko tym forum prawie kazdy spotkal sie z problematyka a wielu dotyczy ona na codzien i osobiscie?Nawet ciebie.

        Polskie spoleczenstwo jest zacofane. Powiedziec w Polsce ze ktos tam chodzi do psychologa, ma problemy...to temat wstydliwy. To tak jakby powiedzial, ze dostal syfilis.
        Podczas gdy problemy z psychika moze miec kazdy.
        Wystarczy ze go z pracy wyrzuca i jest bezrobotny przez 6 miesiecy. Zaczynaja sie pierwsze problemy. Wystarczy ze bocian przyniesie mu 3 czy 4 dzieciatko dla pociechy, a juz ze spokojnej osoby staje ten ktos nerwowy i agresywny.
        Mimo to nie sa to cechy typowe dla takiego prawdziwego narcyzmu.
        A jezeli bylby to opis nawet mojej matki to rownie dobrze moze pasowac do twojej...cioci, a moze nawet do ciebie samej.

        Tutaj podsylam ci linki do stronic, problem tlumaczenia rozwiazesz w Google.

        O matkach narcystycznych wraz z forum, gdzie ludzie dyskutuja na temat.

        vuxnabarn.nu/narcissism/den-narcissistiska-mammans-karaktarsdrag/
        A ponizej strony Czy mozna ich wyleczyc i jak mozg funkcjonuje....
        Nie wszystkie linki tam dzialaja ale jest m.in podana literatura z ktorej mozesz korzystac poprzez wirtualne biblioteki oraz czytac ksiazki w wersji PDF.Najczesciej jezyk angielski.


        user.tninet.se/csz433c/homepages/evah/html/kan_man_bota_dem.htm
        user.tninet.se/csz433c/homepages/evah/html/foraldrar_med_storning.htm
        (Aby korzystac z bibliotek, trzeba sie osobiscie zglosci do Bibliotek Spolecznej, i otrzymac specjalny kod oraz karte.)


        • kimonabike Re: Narcystyczne matki... 03.10.11, 16:05
          jubale napisała:

          > Kimona, uderzasz w ostre tony. Napisalam ten watek, bo wiele osob boryka sie z
          > podobnymi problemami.

          Pewnie, że tak. Ostre tony faktycznie nie na temat. Byłam wzburzona po przeczytaniu kilku wypowiedzi na wątku o molestowaniu.
          >
          > Powiedziec w Polsce ze ktos tam chodzi do
          > psychologa, ma problemy...to temat wstydliwy.
          > Podczas gdy problemy z psychika moze miec kazdy.
          > A jezeli bylby to opis nawet mojej matki to rownie dobrze moze pasowac do twoje
          > j...cioci, a moze nawet do ciebie samej.

          Zgadzam się.
          >
          > Tutaj podsylam ci linki do stronic

          Dzięki :)
    • seth.destructor To raczej nie narcyzm 02.10.11, 22:59
      Narcyzm jest jednak zjawiskiem polegającym na uwielbieniu siebie, egocentryzmie, egoizmie bez specjalnych negatywnych konotacji. Jest za bardzo zajęta sobą, by przejmować się dzieckiem. Narcystyczna matka może owszem uważać dziecko za część siebie, ale jako część, którą będzie się chwalić. Tymczasem mamy tutaj z przypadkiem traktowania dziecka jako raka, który trzeba zwalczyć. Opisana przez ciebie osoba moim zdaniem zatrzymała się emocjonalnie na etapie dziecka i zachowuje się jakby rywalizowała w dostępie do uczuć swoich rodziców.
      • jubale Narcyzm, narcyzm. 03.10.11, 16:58
        W szerszym ujeciu. Jezeli znasz jezyk to przeczytaj podlaczne linki, rozciagaja i poglebiaja tam w artykulach ten ogromny problem i temat.
        Mozna przetlumaczyc na angielski, a wtedy moze tlumaczenie jakosciowo jest lepsze.

        W ogole narcyzm jest zatrzymaniem sie gdzies na etapie dziecka. Samo slowo narcyzm pochodzi od starogreckiego gdzie dawniej oznaczlo "glupka, ktory przyglada sie w lusterku..."
        Albo po prostu glupka. I otoz ten glupek kosztuje jego wlasne dzieci mase zdrowia...
      • nazzilla Re: To raczej nie narcyzm 03.10.11, 21:08
        seth.destructor napisał:

        > Narcyzm jest jednak zjawiskiem polegającym na uwielbieniu siebie, egocentryzmie
        > , egoizmie bez specjalnych negatywnych konotacji. Jest za bardzo zajęta sobą, b
        > y przejmować się dzieckiem. Narcystyczna matka może owszem uważać dziecko za cz
        > ęść siebie, ale jako część, którą będzie się chwalić. Tymczasem mamy tutaj z pr
        > zypadkiem traktowania dziecka jako raka, który trzeba zwalczyć. Opisana przez c
        > iebie osoba moim zdaniem zatrzymała się emocjonalnie na etapie dziecka i zachow
        > uje się jakby rywalizowała w dostępie do uczuć swoich rodziców.

        Swiete slowa
    • sabinac-0 Re: Narcystyczne matki... 03.10.11, 19:15
      Masz problemy z matka?
    • nazzilla Re: Narcystyczne matki... 03.10.11, 21:07
      A moze to Ty projektujesz wlasne zachowania na inne osoby?
      Przede wszystkim to, co napisalas nijak ma sie do narcyzmu.
      Matka narcystyczna dba o to, zeby dziecko bylo jej lustrzanym odbiciem, nie ma to nic wspolnego z agresja, umniejszaniem, zazdroscia czy rywalizacja.
      • mouse13 Re: Narcystyczne matki... 16.01.12, 21:02
        Ale kiedy dziecko nie chce być jej odbiciem to je poniża i krytykuje.
      • alfika Re: Narcystyczne matki... 17.01.12, 08:14
        i po co ten atak?
        jak słowo narcyzm Ci aż tak nei pasuje, to sobie zmień na inne i skup sę na tresci, sensie - albo własnej złości

        na marginesie: narcyzm jako skupienie tylko i wyłącznie na sobie i zwalczanei dziecka jako kogoś, kto w tym przeszkadza/przeszkadzało jest tu bardoz sensownie użyte
        • nazzilla Re: Narcystyczne matki... 17.01.12, 16:38
          alfika napisała:

          > i po co ten atak?
          > jak słowo narcyzm Ci aż tak nei pasuje, to sobie zmień na inne i skup sę na tre
          > sci, sensie - albo własnej złości
          >
          Ale to chyba nie do mnie, ja nikogo nie atakuje, wyrazilam jedynie wlasne zdanie.

          > na marginesie: narcyzm jako skupienie tylko i wyłącznie na sobie i zwalczanei d
          > ziecka jako kogoś, kto w tym przeszkadza/przeszkadzało jest tu bardoz sensownie
          > użyte
          >
          Mylisz narcyzm z psychopatia.
          • lfi narcyzm, 17.01.12, 16:56
            jest tylko jedna z cech jaka ma kazdy psychopata. Przejscie z narcyzmu do psychopatii jest malo uchwytne.
            • nazzilla Re: narcyzm, 17.01.12, 16:57
              lfi napisała:

              > jest tylko jedna z cech jaka ma kazdy psychopata. Przejscie z narcyzmu do psych
              > opatii jest malo uchwytne.

              Wierutna bzdura, tak samo jak dzieci nie karmione piersia maja 1001 chorob, jak dzieci, ktore przyszly na swiat na skutek interwencji chirurgicznej maja 1001 chorob, jak i dzieci, ktorych matka depresyjna w ciazy zazywala leki ssri maja 1001 chorob.
              • lfi Re: narcyzm, 17.01.12, 17:29
                Ty tez masz cos w sobie z narcyzmu takiego dosc negatywnego. Przede wszystkim te twoje odzywki typu -wierutna bzdura-i, ktore jedynie pokazuja jak mala masz wiedze w temacie Psychologii i ogolnie brak ci oczytania, a co za tym idzie nie potrafisz myslec samodzielnie i laczyc roznych faktow w jedna calosc.
                Poczytaj sobie Roberta D.Hare, profesora Svena Leander, jednego z najwiekszych i znanych w psychiatrii specjalistow wlasnie od rozpoznawania psychopatii. Aby otrzymac diagnoze psychopaty nalezy miec dane w trzech pulapach-fasett- 1) Interpersonalny- osobowosc narcystyczna. 2)Afektywna- kryteria dla bordeline. 3) Styl zycia- aspoleczny.

                Narcyzm lezy u podstaw psychiopatii.

                .

                • lfi Link do strony 17.01.12, 17:32
                  o psychopatii o ile znasz jezyk.

                  sv.wikipedia.org/wiki/Psykopati
          • alfika Re: Narcystyczne matki... 18.01.12, 08:19
            nazzilla napisała:

            > alfika napisała:
            >
            > > i po co ten atak?
            > > jak słowo narcyzm Ci aż tak nei pasuje, to sobie zmień na inne i skup sę
            > na tre
            > > sci, sensie - albo własnej złości
            > >
            > Ale to chyba nie do mnie, ja nikogo nie atakuje, wyrazilam jedynie wlasne zdani
            > e.

            jednak do Ciebie
            uwaga o projekcji, atak na nazewnictwo - no, bez sensu zupełnie


            > Mylisz narcyzm z psychopatia.

            nie mylę

            albo rozumiesz treść, albo nie
            jak nei - to trudno Ci będzie podjąć sensowną dyskusję
    • nosorozecwlochaty Re: Narcystyczne matki... 17.01.12, 18:14
      Strasznie szeroki ten opis narcyzmu, tak jakby ktoś wrzucił do niego wszystkie negatywne cechy jakie tylko mógł wymyślić.

      Narcyzm to po prostu człowiek który potrzebuje uwielbienia innych a bez niego wpada w głeboki dół. Nie jest agresywny (to bardziej psychopata) ani nadmiernie kontrolujący (to bardziej neurotyk). Nadopiekuńczość bierze się z lęku matki o dziecko, a narcyz o innych się nie boi, jest skupiony na sobie.

      No i istotnie różni się od psychopaty, narcyz ciągle zabiega o uznanie innych, psychopata ma opinie innych ludzi głęboko w d u p i e.

      Trafiają się oczywiście niedobre, "toksyczne" matki, ale ich zaburzona relacja z dzieckiem ma różną naturę, nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka z nazwą "narcyzm".

    • paco_lopez Re: Narcystyczne matki... 17.01.12, 22:21
      ale ja mam super mame. dlaczego jeden dostaje matke, a drugi oficerke nazistkę ?
      • alfika Re: Narcystyczne matki... 18.01.12, 08:29
        bo mamy społeczeństwo zestresowane, agresywne, naciskane, tresowane zamiast wychowywane albo niedopilnowane, słyszące, że trzeba mieć twardą d... i takie tam durnoty- i część tak wychowanego społeczeństwa zostaje matkami
        i już, gotowe

        nei da się tak, że społeczeństwo "złe", ale matki "dobre"

        dziewczyny zrobiły sie podobno bardziej agresywne - co nei jest dziwne, skoro mężczyźni sobie na to wcześniej powolili - i tak się kręci

        a inni mówią, że taka karma - i jeden ma mieć matkę oddaną, a drugi niedojrzałą i skupioną na sobie czy wręcz okrutną - żeby sie czegoś nauczyć albo odpokutować poprzednie wcielenia albo żebyśmy się różnili i wymieniali nauką...
    • psychoterapia.wroclaw Re: Narcystyczne matki... 02.02.12, 14:47
      toporek da się zakopać, a nawet wspólnie go wyrzucić, ale to wymaga dużej i trudnej pracy nad sobą szczególnie od osób narcystycznych. Jeśli ktoś ma narcystycznego rodzica, pracę do wykonania ma jednak dziecko a nie rodzic.
      • 0pal Straszne! 02.02.12, 18:03
        To jakies kolejne nieporozumienie. Nie dosc ze okaleczony przez rodzica to jeszcze dziecko obarcza sie praca nad ...soba? Po co? Aby chamstwo moglo sie plenic swobodnie dalej...?

        W radiu Polskim duzo sie nasluchalam co to dziecko powinno i ile od dziecka sie wymaga, aby relacja byla udana. A najlepiej niech dziecko wezmie i podziekuje za zycie...I nie marudzi ze rodzic nieudany. To takie proste, po co tyle gadania.
        • psychoterapia.wroclaw Re: Straszne! 02.02.12, 19:57
          oczywiście nikt nie obarcza dziecka koniecznością pracy nad sobą żeby relacja z matką czy rodzicami była udana. Jeśli dziecko potrafi zrobić tak jak piszesz - podziękować za życie i nie marudzić że ma nieudanych rodziców, to nie byłoby tego wątku i pytania jak i czy w ogóle można zakopać "toporek wojenny".
          • 0pal Re: Straszne! 03.02.12, 11:26
            psychoterapia.wroclaw napisał:

            > oczywiście nikt nie obarcza dziecka koniecznością pracy nad sobą żeby relacja z
            > matką czy rodzicami była udana. Jeśli dziecko potrafi zrobić tak jak piszesz -
            > podziękować za życie i nie marudzić że ma nieudanych rodziców, to nie byłoby t
            > ego wątku i pytania jak i czy w ogóle można zakopać "toporek wojenny".
            ---------
            Cofanie zlosci do siebie, konczy sie agresja i w rezultacie ostatecznym depresja oraz wioeloma innymi chorobami somatycznymi.

            Problem jest ciezki i zlozony. Chodzi o umiejetnosc okreslenia ZLA. Tym bardziej bolesnego, ze od bliskiej osoby pochodzi. I tu o wyregulowanie owej bliskosci nalezy zawalczyc.

            Gdyby ktos umial byc taki jak piszesz, zakopal ow toporek niezgody, bylby blizszy zapewne jakiejs sfingowanej lalce mechanicznej niz zywemu czlowiekowi. Pozbawil by sie czesci
            swojego czlowieczenstwa i prawa do kwestionowania postepkow zlego, egoistycznego rodzica.

    • mumio88 Re: Narcystyczne matki... 02.05.12, 13:50
      Wypisz - wymaluj jakbym czytała o swojej. Prawie każde zdanie tu napisane pasuje, a w zasadzie pasowało jeszcze z jakieś 3-4 lata temu. Obecnie olewam co myśli, mówi pod moim adresem i widzę, że jest to dość skuteczna metoda na poradzenie sobie z takimi osobami. Ale mimo to gdzieś głęboko pozostał jakiś żal, który co jakiś czas wyłazi na światło dzienne (takie demony przeszłości) i nie pozwala cieszyć się z życia tak jak robią to inni "z normalnych rodzin".
      • renkaforever Re: Narcystyczne matki... 02.05.12, 16:33
        Mysle, ze jest niewiele tych normalnych rodzin... Statystyki mowia swoje, ponad polowa malzenstw rozwodzi sie , tak srednio na swiecie, a jak nie.. to bija sie, kloca i ponizaja nawzajem. W wielu rodzinach , na oko" porzadnych " bije sie dzieci i poniza sie je . Narcyzm czy psychopata ? Kazdy milczy, kiedy za sciana jest dramat. Dziecko krzyczy, kobieta krzyczy, leca garnki, pokrywki i wszyscy milcza wokol. Mnie sie wydaje, ze nalezy sie oddalic od kazdej osoby , ktora ma niszczaca energie w sobie, bo te osoby sa chore, one powinny sie leczyc. Poddawanie sie ich wplywom czyni spustoszenie emocjonalne, moze miec wplyw na cale zycie dziecka. I ma. Ale jak sie ma uwolnic dziecko z takich wiezow w biednym kraju? gdzie na wszystko brakuje pieniedzy? ma pojsc na policje ? (nie wtracamy sie do spraw rodzinnych) do sierocinca , gdzie go zgwalca starsze "sieroty" ? Dziecko dorosle to ofiara i jak nie moze sobie sama poradzic , musi szukac profesjonalnej pomocy i oddalic sie jak najdalej od zrodla zla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka