Dodaj do ulubionych

agresja wobec ojca -jak zaradzić

20.10.11, 10:45
Chłopiec wiek 14 lat.Problem agresja wobec ojca. Dlaczego ? Ojciec to alkoholik ,rozwód w trakcie.jak jej zapobiec? mleko się wylało - najpierw to ojciec był agresywny. teraz syn jest silniejszy. Żadne rozmowy, żadni terapeuci, dla niego ojciec to wróg. Nie chodzi mi o analizę problemu ani o wyrzucanie kto jest winien ale jak temu zaradzić na bieżąco - teraz
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 20.10.11, 11:38
      Na bieżąco to rozładować sportem, najlepiej zespołowym.
      • vento_p Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 20.10.11, 12:14
        nie sądzę. chłopiec trenuje 4 razy w tygodniu. DO agresji fizycznej dochodzi kiedy ojciec werbalnie go obraża. Nie zawszejest wtedy pijany.
        • mojko-2 agresja wobec ojca -jak zaradzić 20.10.11, 12:56
          Obawiam się , że niewiele możesz zrobić. Chłopak pewnie doznał wiele złego od ojca i ma to zapisane w pamięci . Sama piszesz że de facto jego agresja jest odpowiedzią na agresję ojca . Jest akcja i jest reakcja.
          Jedyne co możesz zrobić to wyjaśnić synowi , że choć rozumiesz przyczynę jego zachowania to się z tym nie zgadzasz i ciebie też to boli.
          Wiele lat złego traktowania wyrobiło w chłopaku chęć odwetu i teraz już się nie boi .
        • to.niemozliwe Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 20.10.11, 15:21
          Grupa odniesienia, porozmawiać z trenerem, wysyłac na obozy sportowe, harcerstwo. Musi wiedzieć, ze są też inni mężczyźni niż ojciec. W tym wieku można to już dostrzec.
          • to.niemozliwe Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadniona, 20.10.11, 15:23
            moim zdaniem. Ma prawo do tego, zeby czuć złość i agresję. Każdy normalny człowiek by czuł, są tylko granice jej wyrażania. Trudny temat i ciekawy.
            • vento_p Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadni 20.10.11, 21:08
              wiem,że trudny. nie tłumienie agresji - nie wiem - mi chodzi aby jej nie było. on jest znacznie silniejszy od ojca, trenuje boks i judo. Normalnie moze mu zrobić krzywdę i odpowiadać za to.On bez przyczyny tego nie robi, zawsze jest wczesniej ze strony ojca agresja słowna albo fizyczna . Na treningi chodzi zapewne właśnie dlatego.
              • mojko-2 Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadni 21.10.11, 12:27
                Jeśli tyle trenuje to pewnie ma jakiegoś stałego trenera. Może spróbuj jemu nakreślić problem i poproś o rozmowę w tej sprawie z synem ? Być może łatwiej będzie mu przyjąć twój punkt widzenia z ust kogoś spoza rodziny ale nie zupełnie obcego.
                To bardzo trudny temat . Szkoda dzieciaka.
                Z jednej strony rozumiem złość chłopaka i szczerze mówiąc nawet w jakiś sposób się z nim utożsamiam. Sama mam złe doświadczenia z dzieciństwa . Gdyby mnie ktoś obrażał słownie na pewni nie pozostałabym bierna . Jednak wziąwszy pod uwagę wiek chłopca 14 lat trzeba mieć na uwadze , że nie myśli jak dorosły i nie do końca zdaje sobie sprawę z konsekwencji własnych działań.
                • vento_p Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 12:35
                  widzisz, trener nie zdradza się,że coś wie. Rozmawia o obronie, sposobie używania siły kiedy itd. Kiedy dochodzi do takiej sytuacji to zwyczjenie kończy się to dwoma ciosami i ojciec pada.
                  to nie powinno tak być, ktoregoś dnia zrobi mu krzywdę i co wtedy? rozmawiam z nim na ten temat a on pwiedział jedynie, że dostaje to na co zasłużył. O ew. szacunku - odpwiedź - to nie jest człowiek, nie zasługuje na szacunek. To kiedyś bedzie "kalka" ojca. i kompletnie nie weim czy można to jeszcze zmienić
                  • mojko-2 Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 13:35
                    Chyba mnie nie zrozumiałaś . Chodziło mi o to żebyś poprosiła trenera o rozmowę na ten temat z synem . Wcześniej oczywiście musisz mu szczerze opowiedzieć co się dzieje z twoim synem i jak się zachowuje w stosunku do ojca alkoholika, który jest też agresywny.
                    I jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy , bo nie jestem pewna czy sama zdefiniowałaś czego dokładnie oczekujesz od syna w sytuacji, kiedy jego ojciec jest wobec niego agresywny ?
                    Czy na agresję słowną jego ojca ma się odwrócić i odejść w spokoju ? Chcesz żeby znosił to spokojnie i z godnością czy uważasz że może wdawać się z nim w utarczki słowne ?

                    To tylko pytania , nie odczytuj tego w innym kontekście.
                    • vento_p Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 14:02
                      powinien odejść i nie dać się sprowokować. Ja to rozumiem -nikt nie jest ze skały ale boję się zwyczjenie sytuacji, w którj policja wkroczy do akcji z powodu syna a nie alkoholika
                      • mojko-2 Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 14:11
                        Naprawdę rozumiem twoje obawy i też jako osoba dorosła uważam , że powinien odejść i nie dać się sprowokować. Jednak to dzieciak z buzującymi hormonami i "wrogiem" w postaci agresywnego ojca z którym radzi sobie tak jak go sam "wróg" nauczył.
                        Dlatego uważam , że tylko ktoś z zewnątrz , najlepiej mężczyzna , być może trener , być może ktoś z rodziny , powinien z nim porozmawiać na ten temat.
                        W twojej gestii jest , żeby ta osoba miała jasny ogląd sytuacji. Musisz komuś zaufać , zwierzyć się i poprosić o pomoc.
                        Szkoda chłopaka , bo rzeczywiście zanim dorośnie i zda sobie sprawę że nie tędy droga , zrobić coś nieodwracalnego .
                        Nie wiem jakie są wasze perspektywy na przyszłość ? Czy masz szansę zamieszkać sama z synem ?
                        Nie piszesz też jakie są twoje relacje z synem ?
                        • free123 Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 14:32
                          Ja czegoś nie rozumiem - dlaczego dziecko ma się nie bronić przed przemocą, która go spotyka w domu ?
                          Dlaczego nie zwrócisz się do osoby, która powoduję ową przemoc ?

                          Poza tym, uważam że jakieś rozmowy z trenerem są bardzo złym pomysłem !!!
                          Jedną z najgorszych rzeczy jakie mogłabyś zrobić to iść do trenera i takie coś powiedzieć.
                          Dzieciak na pewno wstydzi się swojego ojca i jeszcze ty chciałabyś żeby "cały świat" o tym wiedział, że on ma ojca alkoholika ?

                          Jedyne co możesz zrobić rozsądnego to udać się na PSYCHOTERAPIĘ RODZINNĄ !
                          Całą rodziną, a nie z samym synem !

                          A wobec chłopaka nie masz tak na prawdę żadnych argumentów - nie powiesz przecież że nie akcpetujesz agresji, skoro zezwalasz na nią wobec syna ...
                          • mojko-2 Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 14:43
                            Chcesz zaproponować alkoholikowi i agresorowi rodzinną terapię ? Chyba nie masz doświadczeń z ludźmi uzależnionymi i agresywnymi i stąd ta propozycja ? Do alkoholika nie można się zwrócić jak to ładnie ujęłaś/ująłeś . To nie jest kulturalna i racjonalna osoba . W wieku tego chłopka alkoholik był dla mnie bardziej dzikim zwierzęciem niż człowiekiem . I czasem tak właśnie alkoholicy się zachowują .

                            Chłopak na pewno się wstydzi , sama się bardzo wstydziłam w jego wieku ojca alkoholika . Nikt mi wtedy nie wyjaśnił co się ze mną dzieje i jak mogę sobie z tym radzić ,a szkoda . Nawet gdyby był to obcy człowiek byłoby to dla mnie pomocą .
                            Myślę że dla chłopaka też byłaby to jakaś pomoc . Nie upieram się przy trenerze ale ktoś dorosły i to lepiej mężczyzna może pomóc.
                            • vento_p Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 17:10
                              no cóż, terapia i takie tam - to wszystko psu na budę, bo ojciec to alkoholik czynny.
                              nie mogę ich odizolować choć rozwazałam aby syn zamieszkał u rodziny. On się na to nie zgadza,bo 1. uważa,że musi mnie bronić ( to źle) 2. to ojciec powininen się wyprowadzić a nie on ( to na razie jest niemożliwe, bo jak wiadomo czynny z domu się nie wyprowadzi). Nie stać mnie na wynajęcie mieszkania niestety ( choć wiem,że i tak syn by się nie wyprowadził)
                              trener wie, robi pewno co może. dla mnie ta sytuacja jest patowa - nie umiem znaleźć rozwiązania
                              • free123 Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 18:01
                                Cały czas nie rozumiem - dlaczego ty chcesz karać dziecko za to że ma ojca alkoholika ???
                                Dlaczego to on ma się z domu wynosić ???
                                LITOŚCI !!!

                                Chcesz ochronić dziecko ?
                                To jest twoim zakichanym obowiązkiem jako rodzica !!!
                                A Ty się zachowujesz tak, żeby byle by usunąć dziecko z otoczenia z jego "niewłaściwym" zachowaniem.
                                Piszesz, że boisz się że syn zrobi OJCU krzywdę.
                                A gdzie do cholery OBAWA o życie psychiczne (i zdrowie) własnego DZIECKA ???

                                Piszesz terapia "psu na budę" a ile razy z niej korzystałaś ? I co ma do tego, że on obecnie pije ? Zawsze możesz iść sama i zacząć wprowadzać zmiany ! On sam z siebie watpię, że zrezygnuje skoro stwarzasz mu takie idealne warunki - że nawet buntującego się syna chcesz mi z oczu usunąć.
                                Jest w cholery możliwości, trzeba tylko zgłosić się do odpowiednich instytucji.
                                • vento_p Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 19:40
                                  odpowiem spokojnie na twój emocjonalny mail.
                                  1. wyprowadzka z domu będzie koniecznością a nie karą ( cokolwiek na ten temat myślisz )
                                  gdbyś trochę poznała problem wiedziałabyś,że jeśli poprosisz o pomoc usłyszszy :proszę się wyprowadzić dla dobra dziecka. może po prostu o tym nie wiesz
                                  2.z terapii korzystam od 3 lat. Wprowadzanie zmian to np założenie sprawy o znęcanie psychiczne, wszczęcie rozwodu, zgłoszenie męza do Mops- do leczenie, założenie niebieskiej karty, zachowania asertywne. Nie masz pojęcia o tym co zrobiłam a zabierasz na ten temat zdanie. wielu osobom wydaje się,że załatwienie sprawy eskmisji jest łatwe i proste. Nie jest.
                                  nie prosiłam o ocenę tego co się stało ale o pomoc w aktualnym rozwiązaniu sprawy.
                                  Aha- kwestia terapii dla syna - on tam po prostu nie pójdzie.
                                  Co do kwestii poprowczak jakiegoś popaprańca od zdjęć anal - no comments. Nie zasługuje.
                              • asica74 Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 19:34
                                A niby dlaczego tatus ma sie nie wyprowadzic? W ten sposob mu umozliwiasz picie, zapewniajac mu zycie bez konsekwencji. Ochraniasz alkoholika, oskarzasz syna... Syn sie nie wyprowadzi, bo ma poczucie, ze twoje dobro zalezy od niego... Podejrzewam, ze sama jestes wspoluzalezniona, razem z synem:( . To nie sytuacja jest patowa, ale twoje podejscie - owa biernosc, rzekoma bezradnosc jest patologiczne, jak podejscie ofiary.
                                • vento_p Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 19:43
                                  no dobrze, to proszę o radę w jaki sposób szybko i sprawnie wyprowadzić faceta z domu, którego jest współwłaścicielem.
                                  Chętnie skorzystam - pomijam rady wynajmij Ukraińca ( nie stać mnie )
                                  • to.niemozliwe Re: Aha - nie tłumić agresji, jeśli jest uzasadn 21.10.11, 21:47
                                    Widze, ze ta 3-letnia terapia to nie byl zmarnowany czas. Brawo za opanowanie.
    • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 17:58
      trzeba natychmiast zrobic synakowi wycieczke do najblizszego poprawczaka...tylko trzeba sie tez do niej przygotowac...otoz, najlepiej sciagnac z internetu zdjecia seksu analnego i pokazac synusiowi mowiac...no, zrobisz krzywde ojcu, wyladujesz tutaj a starsi juz sie toba odpowiednio zajma...wskazujac na zdjecia.
      Powinien ochlonac...chociaz na krotko...
      • abir1111 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 18:58
        cudownie,nie słyszałam jeszcze nic tak prymitywnego ! Wyjątkowe prostactwo :(
        • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 19:07
          proponuje wysc za drzwi i wymieszac sie troche z prostactwem...wtedy poznasz prawdziwy swiat...prymitywny swiat...tak, to ten zezwierzecony a jakze powszechnie ceniony.
          Wtedy mozemy pogadac...a teraz idz i nie irytuj mnie...no, grzeczny jestem dzisiaj.
          • abir1111 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 19:26
            codziennie pracuje z chłopcami nad którymi znęcaja się rodzice,tatusiowie gwałcą,stosują najwymysleniejsze tortury,glodzą .Mam więc przegląd najróżniejszych prymitywnych zachowań słyszę więc i takie opinie jak Twoja ale niestety z ust oprawców którzy za pomocą "takich obrazow" wychowują i ostrzegają swoje dzieci
            • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 19:45
              taaaaak? to co myslisz ze ten 14 letni "chlopiec" zaczyna robic? Kiedy myslisz ze sam zostanie oprawca? Wlasciwie to juz nim jest...potrzasnac trzeba "mlodziencem" w ten czy inny sposob a nie pomagac mu w jego intencjach.
              A z drugiej strony przeanalizuj post autorki...O jakim myslisz srodowisku mowimy? Myslisz ze zrozumie po dobroci? Hmmm, czy moze pozniej bedziesz go bronic w sadzie jak zrobi cos paskudnego? Bo zrobi...
              A prymitywne zachowania sa na porzadku dziennym...masz prymityw przed soba, nie probuj innego jezyka bo nie zrozumie...chyba nie powiesz mi ze sie myle?
              • vento_p Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 19:48
                mówimy o rodzinie profesorskiej, dobrze sytuowanej
                • vento_p Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 19:53
                  oczywiscie to o niczym nie świadczy - bo to margines
                  • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 20:17
                    posluchaj mnie, nie rzucaj mi tytuami bo to jeszcze gorzej swiadczy o tym co piszesz...I nie sluchaj tych bzdur co ci tu wypisuja...bo dla mnie zadna agresja NIE jest do zaakceptowania. I teraz tak, zaczynij zadawac synowi pytania, rownoczesnie naprowadzajac go na wlasciwa droge. Takie jak. Dlaczego trenuje judo i boks? Czy zeby bronic, czy atakowac? Bo jezeli ma zamiar bronic, ale nie przy okazji atakujac, to jest OK. Z twojego postu cos innego wynika...i dlatego powinnas byc czujna. Bo 14 letni chloptas, to jest w takim stadium rozwoju (tez bylem) ze mysli ze nic nie jest w stanie pokonac...Ano jest...tylko tego jeszcze nikt mu nie wytlumaczyl.

                    Dlatego moj drastyczny post...
                    • to.niemozliwe Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 21:50
                      Proponuje jednak nie nazywac odmiennych pogladow bzdurami.
                      • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 21:54
                        a ja proponuje zebys byl bardziej, szczegolnie bedac adminem tego szlachetnego forum...OSTROZNY...bo wiesz, cos takiego co ty napisales, to ja moge napisac...ale TY, juz nie.
                        To taka mala dygresja co do odpowiedzialnosci...bo np. ja, jako laik, bardzo zle to odebralem.
                        • to.niemozliwe Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 14:54
                          Nie, bedę pisał, to co sądzę, niezależnie od oceny tego przez innych, na którą zawsze jestem otwarty. Wracając do meritum, to zwykle w takich przypadkach nie powinno się tłumić emocji, jeżeli doznaje się krzywdy, a ojciec zachowuje się jak świnia, to trzeba tę emocję, tu. złość - poczuć, nazwać, wyspokoić - zracjonalizować, pogodzić sie z nią, w sensie pojać czym ona dla mnie jest i dlaczego. Nie wolno tłumic, bo to się przenosi potem na postawę agresji wobec wszystkich, zachowania psychopatyczne lub skierowanej do siebie.
                          Akurat dobrze, że chłopak uprawia boks i rozmowa z trenerem dużo by dała, bo trener wie, co to jest agresja w sportach walki, że bez niej nie ma walki, ale jak jest jej za duzo, to cierpi technika, człowiek się gubi i robi błędy. Elementem dobrego treningu walki jest także rozładowanie emocji, jakie temu towarzyszą, a więc zdolnosc do relaksacji po walce. Dobry trener o tym też z chłopakami rozmawia. A judo ze swoja filozofią wykorzystywania siły i agresji przeciwnika do zwyciestwa nad nim poprzez opanowanie, technikę, a także elementy filozofii wschodu, w tym szacunek dla przeciwnika taki, jak dla siebie - szczgólnie predystynuje do zrozumienia zjawiska agresji i zapanowania nad nim.
                          • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 18:29
                            Nie??? To poadam ci argumenty an tak...

                            - forum jest publiczne, skad wiesz ze syn autorki tego nie czyta? wystarczy ze sprawdzi historie, kliknie i juz jest...np. na twoim poscie ze agresja jest Ok i juz wiecej nie czyta...bo to co chcial przeczytac...przeczytal. Podpierajac sie ze post jest napisany przez samego admina ktory na bank musi byc KIMS skoro jest adminem na psychologii.
                            - skad wiesz ze syn nie jest juz tak psychicznie spaprany, i ma tak zawezone tory myslenia ze jedyne co widzi w ojca twarzy to worek treningowy?
                            - jestes pewny ze trener jest osoba racjonalna? poznales go osobiscie? A jezeli dal sie wciagnac emocjom jak wiekszosc tu forumowiczow i prywatnie mu mowi: pokaze ci gdzie walnac zgreda, tak zeby nie bylo pozniej widac ale skutek bedzie oszalamiajacy? Co wtedy?
                            - myslisz ze potrafisz to objac po kilku zdaniach autorki? A jezeli ona sciemnia i jezeli jest odwrotnie, ze to ona pije a jej maz ma juz tego dosyc a syn sie ludzi ze mama przestanie pic? wziales to pod uwage?
                            - czy nie wyczuwasz braku konsystencji jak rowniez i sprzecznosci w postach autorki sugerujacy ze cos nie jest tak? bo ja juz mam powazne zastrzezenia.

                            To tylko kilka prostych argumentow...nad ktorymi proponuje zebys sie zastanowil...oczywiscie w zestawie roli jaka pelnisz na tym forum...i na koniec, zaczynam sie zastanawiac czy ty nie zaczynasz tylko widziec fajne posty na forum, zamiast piszacych ich ludzi. To tez jest wazne.
                            Dlatego jeszcze raz proponuje troche ostroznosci, bo to nie jest jakies tam forum...tylko forum psychologia...
                            • to.niemozliwe Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 19:59
                              >Podpierajac sie ze post jest napisany przez samego admina ktory na bank musi byc KIMS
                              > skoro jest adminem na psychologii.
                              Akurat admin na psycholo czuje się przede wszystkim i w pierwszym rzędzie forumowiczem, wielokrotnie podkreślałem, ze to moje prywatne osądy, amatorskie i pisane w oparciu o to co czytam.
                              > - skad wiesz ze syn nie jest juz tak psychicznie spaprany, i ma tak zawezone to
                              > ry myslenia ze jedyne co widzi w ojca twarzy to worek treningowy?
                              Spekulacja, równie dobrze może być to normalny i zrównowazony młodzieniec.
                              > - jestes pewny ze trener jest osoba racjonalna? poznales go osobiscie? A jezeli
                              > dal sie wciagnac emocjom jak wiekszosc tu forumowiczow i prywatnie mu mowi: po
                              > kaze ci gdzie walnac zgreda, tak zeby nie bylo pozniej widac ale skutek bedzie
                              > oszalamiajacy? Co wtedy?
                              Kolejna spekulacja, a może to pedofil, a może też agresywny typek, a może zdadza zone, albo po cichu pije z ojcem chłopaka...tego też nie wiem. :)
                              > - myslisz ze potrafisz to objac po kilku zdaniach autorki? A jezeli ona sciemni
                              > a i jezeli jest odwrotnie, ze to ona pije a jej maz ma juz tego dosyc a syn sie
                              > ludzi ze mama przestanie pic? wziales to pod uwage?
                              Zawsze biorę pod uwagę intencje, sposób pisania, sposób odpowiadania. Zgadza sie, że często w trakcie watku okazuje sie, ze sprawa ma drugie dno. Jak do tej pory odpowiedzi autorki wątku są spójne. A to co bierzesz za sprzecznosci, to dla mnie oczywiste rozdwojenie pomiędzy instynktem macierzyńskim, niemożnością skutecznego wyprowadzenia siebie z synem lub pijaka z domu, a wreszcie wątpliwoscia, ze w tym wieku, chłopak się po prostu stoczy. Normalnie, najłatwiej być prorokiem w cudzym domu, co - tu się zdziwiłem, ale Tobie w tym wątku poszło nad wyraz łatwo - "wycieczka do poprawczaka, zdjęcia seksu analnego"...przepraszam, o czym te brednie? Rozumiem, ze powiadasz "wstrząśnijmy młodym wizją losu, jaki może być zgotowany, jak trafi do poprawczaka, to się zmiarkuje".
                              Albo to jest naiwne, albo ja się wczoraj urodzilem i odkrywam świat na nowo! :D
                              • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 20:08
                                czy ty w ogole zrozumiales co napisalem? stali forumowicze wiedza jakie sa twoje intencje, natomiast ten przypadkowy nie bedzie mial o nich zielonego pojecia... i oczywiscie ze spekuluje...tak samo jak i ty. Tylko czy nie sadzisz ze powinno sie wybrac ta gorsza wersje?

                                na reszte odpowiem pozniej, bo musze wyjsc...przygotuj cieply recznik, bo to bedzie kubel zimnej wody na glowe...jak mi sie jeszcze bedzie chcialo...chyba ze skorygujesz "spojnosc" w postach autorki...
                                • to.niemozliwe Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 20:37
                                  > Tylko czy nie sadzisz ze powinno sie wybrac ta gorsza wersje?
                                  Stosować autocenzurę? Bo ktoś opacznie zinterpretuje słowa? Zbyt dosłownie, lub wprost, albo sobie dopowie cos, czego nie ma?
                                  Akurat w tej sprawie mam jasne stanowisko: nie powinno się wypierać emocji. Dlatego, że sposób do panowania nad swoimi emocjami wiedzie poprzez ich dobrą identyfikację. Naprawdę dobrą identyfikację. A Ty proponujesz, żeby 14-latkowi cos tam sciemnić, pogrozić palcem, powiedzieć "No tak, masz przechlapane, ale gęba na kłodkę".
                                  Autorka wątku napisała "do agresji fizycznej dochodzi kiedy ojciec go werbalnie obraża".
                                  Chłopak walczy o swoją godność tak, jak umie.
                                  Powtórzę - ktoś, kto go dobrze zna, zna jego reakcje fizyczne, psychikę, własnie trener sportu walki jest dobrą osobą, to uczenia go odczuwania złości, agresji i sztuki panowania nad nią.
                                  Ale uważam, że błędem jest jej wypieranie lub tłumienie.
                                  Przecież jak Cię atakują, to sie bronisz, walczysz - to jest instynkt. Ojciec narusza psychiczną sferę chłopca lżąc go i poniżając. A ten broni sie jak umie. Jak ogarnie swój gniew, nauczy się go rozpraszać, udowodni sobie i ojcu, że jest silniejszy fizycznie, to pewnego dnia powie mu "Twoje słowa nie są w stanie mnie zranić, bo jestem silnieszy, a Ty je wypowiadasz, bo jesteś słaby i chcesz nam zmarnowac życie swoją słabością. Ale mnie to nie rusza". I wtedy już będzie 100% zwycięzcą. Ale potrzebuje kogoś, kto go przez to przeprowadzi.
                                  Chcialbym, zeby w wątku wypowiadali sie ludzie doznający kiedys przemocy i podzielili sie refleksją jak sobie z tym poradzili po latach.
                                  • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 23.10.11, 05:32
                                    po pierwsze, moje ostatnie posty nie byly o chlopaku, tylko o TOBIE, zebys byl ostrozniejszy co piszesz pod nickiem admina...czy ty naprawde tego nie widzisz?
                                    po drugie, ani ty ani ja nie wiemy jak naprawde jest. Teraz dowiadujemy sie ze nie jest on biologicznym synem matki. Hmm, co jeszcze sie dowiemy? Nie wazne, ale jak sam zaznaczyles ze: "do agresji fizycznej dochodzi kiedy ojciec go werbalnie obraza" czyli, chlopak sie nie kontroluje a powinien lapy trzymac przy sobie...a jak nie trzyma lap przy sobie, to juz trzymal nie bedzie...
                                    po trzecie, nie mam absolutnie zaufania do autorki watku...przeczytaj jej posty jeszcze raz.
                • abir1111 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 20:15
                  też o takiej rodzinie myślę
                  • dingdong A tobie droga abir... 21.10.11, 21:50
                    powiem cos takiego...profesjonalizm to ja wyczuwam na kilometr (wlasciwie to na 10000km ale jestem skromny) a tobie DALEKO do tego...bo albo pekasz i sama potrzebujesz juz pomocy, albo jestes kompletnie zielona...albo, co gorsze, minelas sie kompletnie z zawodem...
                    Twoje posty tylko o tym swiadcza (wszystko jedno o ktorej opcji mowimy)...i jezeli masz jakies watpliwosci, czy myslisz ze jestem zlosliwy...to ci je przeanalizuje, zdanie po zdaniu...az zrozumiesz o czym pisze.
                    • abir1111 Re: A tobie droga abir... 21.10.11, 22:09
                      Widać kiepskiego masz czuja.Nie będę się z Tobą wdawać w niemerytoryczne dyskusje bo nie masz bladego pojęcia o problemie i już
                      • dingdong Re: A tobie droga abir... 21.10.11, 22:21
                        o nie, czuja to ja mam dobrego, zawsze mialem...ale ja sie bede patrzyl na ciebie, na to co piszesz i w jaki sposob to robisz. Nie miej zludzen, wkrocze kiedy bede uwazal za stosowne...I uwazaj, ba ja nie jestem przecietny....i to niestety TY bedziesz musiala mi udowodnic swoj profesjonalizm, ktory dzisiaj uwazam ze jest bardza ale to BARDZO daleki od prawdy...

                        To byloby na tyle...
                    • abir1111 Re: A tobie droga abir... 21.10.11, 22:16
                      Nawet gdybyś miał racje ,to w twoich postach jest mnóstwo agresji
                      • dingdong Re: A tobie droga abir... 21.10.11, 22:33
                        hmmm, czyli mam racje...no coz, na dobranoc to tylko ci powiem zebys w przyszlosci uwazala co piszesz. I jako kto...
                        A co do mojej agresji, to jest pewne doswiadczenie z forum...i to calkiem spore. Szkoda ze nie zauwazylas...
                • dingdong Wiesz co, spadaj...klamiesz, jestes trollem 21.10.11, 20:21
                  kopia twojego postu ponizej ktora mowi zupelnie cos innego...

                  "no cóż, terapia i takie tam - to wszystko psu na budę, bo ojciec to alkoholik czynny.
                  nie mogę ich odizolować choć rozwazałam aby syn zamieszkał u rodziny. On się na to nie zgadza,bo 1. uważa,że musi mnie bronić ( to źle) 2. to ojciec powininen się wyprowadzić a nie on ( to na razie jest niemożliwe, bo jak wiadomo czynny z domu się nie wyprowadzi). Nie stać mnie na wynajęcie mieszkania niestety ( choć wiem,że i tak syn by się nie wyprowadził)
                  trener wie, robi pewno co może. dla mnie ta sytuacja jest patowa - nie umiem znaleźć rozwiązania"

                  Nie mam dla ciebie wiecej czasu...
              • abir1111 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 20:14
                Nie mam zamiaru go bronić,to prawda że sam jest już sprawcą przemocy,ale metody o których piszesz wcale nie są skuteczne,bo on już doświadczył okrucieństwa ze strony najblizszych i takie sponiewieranie przez obcych juz niewiele zmienia.Nie znam nikogo kto po opuszczeniu poprawczaka spokorniałby odrobinę...wręcz przeciwnie
                • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 20:19
                  czy ty zrozumialas co napisalem w moim pierwszym poscie? Bo mam watpliwosci i to spore...
                • vento_p Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 20:20
                  to co proponuje dingdong to też forma przemocy. ja widzę tylko jedno rozwiązanie - wyprowadzkę. co do epatowania tytułami pytanie od srodowisko - odpowiedż łacznei z marginesem. Nie zadowala mnie twoje rozwiązanie -
                  • abir1111 napisałam na priva 22.10.11, 09:13
    • free123 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 20:22
      Wyprowadzka z domu NIE BYŁABY KARĄ gdybyś się wraz z synem wyniosła.

      Przecież obecnie istnieje przepis umożliwiający odseparowanie sprawcy przemocy, czemu z tego nie skorzystasz ?

      A jeśli pytasz o receptę na agresję to poza psychoterapią, pozostaje Ci jedynie SZCZERA i UCZCIWA rozmowaz synem.
      • vento_p Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 20:28
        a próbowałaś w praktyce z niego skorzystać ? bo ja tak.
        co do trollizmu - mówiłam o terapii dla syna nie dla siebie
        • free123 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 21:01
          Trollizmu ?

          Ja jakoś Ci nie wierzę, że chodzisz na terapię od 3 lat.
          Gdybyś chodziła, to nie pisałabyś tak ... hm ... "głupio".
          Miałabyś adekwatną wiedzę jak postępować i jak się zachować.

          A póki co to jedyne jakie masz pomysły - to wszystkie są "antyterapeutyczne".
          Dziecka (dorosłego też) nie zmusisz do terapii !
          W jego odbiorze taka terapia (czy wyprowadzka) jest KARĄ !
          A to nie on tutaj jest "alkoholikiem", prawda ?

          Gdybyś chciała skorzystać z terapii RODZINNEJ (ty i syn), to byś mogła z tego wiele wyciągnąć.
          • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 21:38
            i tu jest chyba (spekuluje bo to tylko forum) niestety trafienie w 10!!!
          • vento_p Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 21.10.11, 22:13
            slusznie zauważyłaś - terapia rodzinna odbywa się przy zgodzie ( syn się nie zgadza jakbyś zapomniała ).co do efektów własnej terapii - widocznie nie korzystałaś ani nie byłaś w mojej sytuacji, więc oszczędź sobie oceny mojej terapii, bo nic na ten temat nie wiesz.nie wiesz jakie stawiałam sobie cele ani ci osiągnęłam po co to robiłam.Co do pomysłów - masz lepsze? Poza radami typu "wyrzuć alkoholika", bo o tym nie masz pojęcia
            • shachar Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 08:15
              no dobrze, a jakie stawiasz sobie cele? co osiągnęłaś?
              • vento_p Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 12:09
                forum.gazeta.pl/forum/w,210,129934300,129982999,Re_Aha_nie_tlumic_agresji_jesli_jest_uzasadn.html
            • sabinac-0 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 17:59
              vento_p napisała:

              > Poza radami typu "wyrzuć al
              > koholika", bo o tym nie masz pojęcia

              No ale skoro rozwod jest w toku, moze jednak tego alkoholika da sie wyrzucic?
    • jubale Moj Boze jakie nieszczescie! 22.10.11, 10:14
      Zglosic sprawe do sadu rodzinnego... Jak najszybsza izolacja od ojca pijaka.

      dziecko 14 letnie nie podlega karom sadowym. To ojciec jest w tym ukladzie przemocowcem.


      I ty kobieta, matka i taki los zgotowalas swojemu synowi i jeszcze pytasz co robic?!

      Wystawic walizy ojcu i zmienic zamki w drzwiach niech by spal pod mostem byle daleko od domu i syna.

      Pijak niech sie sam leczy.
      • vento_p Re: Moj Boze jakie nieszczescie! 22.10.11, 12:06
        jak łatwo ferować wyroki i rozwiazania... tak wystawiałam walizki za drzwi.za pierwszym razem straciłam drzwi. Za drugim myślałam,ze już po wszystkim , bo nie było go 2 dni. Przyszedł z policją - jest współwłaścicielem. Nie ja mu zgotowałam los a ojciec. Ja również nie jestem jego rodzoną matką - ta nie żyje. i we wstepnie napiasałam nie proszę o ocenę sytaucji tylko o rozwiazania.
        • abir1111 Re: Moj Boze jakie nieszczescie! 22.10.11, 13:51
          Jakie są Twoje relacje i więzi z chłopcem ?
        • jubale Re: Moj Boze jakie nieszczescie! 23.10.11, 11:26
          Jak na moje oko to ta cala sprawa nie jest az taka powazna. Bo skoro pytasz o rady ludzi na jakims anonimowym forum. Nie obraz sie ale tak mysle. Bo gdyby bylo to cos bardzo serio to bys szukala pomocy konkretnej, a nie takiej aby sie wygodnie wygadac.

          dzwoniac, pytajac i szukajac rozwiazania.

          Jezeli chlopca zostawisz sobie to z tego czlowieka za jakis czas wyrosnie to samo co z ojca...

          Jeszcze jeden chory, moze tym bardziej, bo starci nadzieje w ludzi.

          dzieci rodzicow alkoholikow sa juz na samym starcie pochartane, przez co odbija sie im to przez cale zycie duza czkawka....

          Wiec dla niego chodzenie na terapie to uwolnienie sie od 'zlych duchow' swego ojca....


          A tobie zycze, mniej stresu i emocji a wiecej dzialania...
    • sabinac-0 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 17:54
      Przerwac wszystkie kontakty ojca z synem, nie wiem - byc moze jest mozliwosc by syna wyslac do jakichs krewnych do innego miasta albo ojciec niech sie wyprowadzi. Wszystko co sie da, byleby nie musieli sie nawzajem ogladac.

      Jak ojciec przestanie pic a syn dorosnie, byc moze zechca sobie wybaczyc (co nie jest pewne, ale mozliwe).
    • krytyk2 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 22.10.11, 21:57
      alkoholizm-jakze prosty wdzięczny temat.Więc tak:jest to choroba calej rodziny,WSZYSTKICH jej członków.Więc chorzy sa wszyscy i wszyscy musza sie leczyc.Syn alkoholika tez i przede wszystkim,bo to młody człowiek i jeszcze plastyczny.Polecam:grupy wsparcia samopomocowe DDA,Al-ateen,grupy terapeutyczne pod okiem specjalisty,grupy al-anon,terapię grupową przy poradniach przeciwalkoholowych,terapię indywidualna u specjalisty ds uzaleznien.Zadna głebsza analiza tu -na forum - nie pomoze ,bo pomóc moze jedynie PROCES PSYCHICZNY,bodxcowany pozytywnie przez grupy i terapetów.
      • vento_p Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 23.10.11, 08:30
        tak - wiem to bo sama tam chodzę, syn nie zamierza. korzystalismy z pomocy indywidualnego terapeuty ale syn nie chce tam więcej chodzić. Dziękuję tym osobom zwłaszcza adminowi za pomoc oraz tym, którzy udzielili mi jej na privie. Dingdong zapewne przykładasz własną miarę do innych - mówię o braku zaufania. Na forum nie zamierzam pisać o wszystkich apsektach mojego życia aby tobie wątek wydał się spójny. Podałam najważniejsze fakty z mojego punktu widzenia.Dywagowanie o mojej sytuacji,że jest inna niż w rzeczywistości nie ma tu nic do rzeczy. Pokazałam pewien aspekt mojego życia licząc,że własnie wypowiedzą się osoby albo doznające kiedyś przemocy ( zarówno psychicznej jak i fizycznej) albo które były w podobnej styuacji. jedna z osób z formum podesłala mi taki link
        www.alwernia.bydgoszcz.pl/index.php/artykuy/artykuy/114-agresja-u-osob-doznajcych-przemocy.html
        proszę poczytać trochę mi to otworzyło oczy co nie znaczy,że rozwiązało sprawę
        • rzeka.suf Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 23.10.11, 09:39
          moze sprobuj ich jakos odseparowac, rownoczesnie mocno starajac sie o rozwod, podzial majatku, wladze rodzicielska. trenera, jesli mu ufasz i jesli sie na to zgadza, tez mozna 'zatrudnic' do tematu przemocy/sily/walki. postaraj sie zrobic tak wiele jak tylko mozesz, aby ten chlopak nie musial doznawac wiecej przemocy od ojca. z czasem, byc moze, nie bedac narazonym na nowe awantury, na powtarzanie traumy, chlopak powinien nieco uspokoic sie, zmienic tryb relacji ze swiatem, wyjsc z obecnie odgrywanej, potrzebnej teraz roli, moze - zgodzic sie na psychoterapie.
          jesli nie ma innego wyjscia z sytuacji, mozesz tez wstrzasnac nim na sposob Dingdonga - wywrzeszczec mu, ze nie warto, aby mlody spapral sobie zycie przez takiego ...ojca.

          najwazniejsze tutaj, dla ciebie, wydaje mi sie odkrycie czy naprawde gotowa jestes na odciecie siebie i chlopaka od meza, chocby mialo kosztowac wiele praktycznych niewygod. komunikat dla syna musi byc jasny - to co jest teraz nie bedzie trwalo wiecznie, wkrotce sie skonczy i nie jest tak, ze to on musi cos robic / bronic sie/, bo nikt inny mu nie pomoze a sytuacja i tak sie nie zmieni.
        • to.niemozliwe Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 23.10.11, 10:56
          >Dziękuję tym osobom zwłaszcza adminowi za pomoc oraz tym, którzy udzielili mi jej na
          > privie.
          Cała przyjemnosc po mojej stronie, nie jestem adminem, tylko moderatorem.
          Dingdong to inteligentny erudyta, dobry forumowicz o szczerych intencjach. Z jakichs powodów ma uraz do jakichkolwiek form konfrontacji, a szczególnie ostrej polemiki. Nie znosi tez przejawów agresji i przemocy, jego intencje są czyste, jednakże częściowo zbyt idealistyczne.
          Mam tez do Ciebie prośbę o powrót do tego watku za trzy miesiace i zreferowanie w jakim kierunku rozwija się sytuacja.
          Pozdrawiam
          TN
        • dingdong Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 23.10.11, 10:57
          wlasnie tej spojnosci mnie brakuje ale, zaloze ze sie myle. I powiem ci tak, bo widzialem rozne rzeczy w swoim zyciu i jakbym opowiedzial ci pare historii z mojej mlodosci to bys sie za glowe zlapala...
          Chlopak chodzi na boks i judo. Co to oznacza? Po pierwsze, ze trenowany jest odpornosci na bol, bo jak oberwie to boli, po ktoryms tam razie juz mniej...itd. Po drugie, i tu jest klucz, jezeli trener jest dobry, to juz pracuje nad nim, ze chlopak jest uprzywilejowany, bo poznaje tajemnice walki i niech bog broni zeby zaczal to uzywac poza ringiem, bo wyleci z klubu. Dlatego jest wazne, zebys poznala dobrze trenera i jego strategie trenowania. Bo jezeli to jest jakis knypek, to masz wiekszy problem niz myslisz.
          Patrz sie co chlopak wyprawia w domu i...poza domem, z kim sie kumpluje i postaraj sie wyczuc w jakim kierunku to idzie...szczegolnie czy jego agresja w domu rosnie, czy spada...
          Dlatego napisalem ci ze trzeba nim wstrzasnac i to mocno, zeby wiedzial ze sa silniejsi od niego (to tez na sporo doczynienia z jego treningami, moze juz myslec ze ma fizyczna wladze nad ojcem i innymi) i ze lapami w problemach domowych nic nie zalatwi, lepiej do tego uzyc glowy...
        • krytyk2 Re: agresja wobec ojca -jak zaradzić 23.10.11, 14:01
          teraz nie zamierza,bo wydaje mu sie ,ze jest silny i daje rade ze wszystkim.przypomni sobie ,gdy dopadna go pierwsze problemy psychologiczne w róznych dziedzinach zycia.Na pewno będzie mial problemy z szefem/moze byc rodzaju zenskiego/,na pewno tez w kontaktach z kobietami.Wzorzec meski z ktorym /subiektywnie /walczy niestety przejmie z calym dobrodziejstwem inwentarza.wszystkie realcje dostaja w dupę.Tylko czas w sensie rozwoju psychicznego może doprowadzic go do terapii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka