monstera 06.03.02, 16:25 Czy optymizm to cecha wrodzona czy kwestia woli? Czy też może jeszcze coś innego? M. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bird_man Re: NUTKA OPTYMIZMU 06.03.02, 16:35 stare ale zacytuje: mowi pesymista do optymisty: "oj, juz chyba gorzej byc nie moze" na co optymista: "oj moze, moze..." trudne pytanie-ja bym to tak sformulowal: z optymizmem to jak z miesniami, jedni je maja od urodzenia wspaniale, inni sa cherlakami.. Optymista bierze sie za trening i miesnie rozwija i je ksztaltuje.. Ja sadze (i wiem) ze optymizmu mozna sie nauczyc, poza tym jest to najczesciej sprawa faz w naszym zyciu i stanu zdrowotnego.. Odpowiedz Link Zgłoś
vicca Re: NUTKA OPTYMIZMU 06.03.02, 16:41 Nie wiem jak to jest z optymizmem, ale z pesymizmem jest jak z odruchem warunkowym Pawłowa Pzdr Vicca Odpowiedz Link Zgłoś
szary_ptak Re: NUTKA OPTYMIZMU 06.03.02, 16:49 vicca napisał(a): > Nie wiem jak to jest z optymizmem, ale z pesymizmem jest jak z odruchem > warunkowym Pawłowa Czyli, że można "wpaść" w pesymizm, tak jak w rozpacz? I moze to spowodować byle "dzwonek"?...;-) B. Odpowiedz Link Zgłoś
vicca Re: NUTKA OPTYMIZMU 06.03.02, 16:54 Coś w tym stylu - jezeli (dosyć często) powtarzają się sytuacje nastrajajace Cię pesymistycznie to wyrabiasz sobie nawyk reakcji. Pozdrawiam ciepło Szary Ptaku! Vicca Odpowiedz Link Zgłoś
lenka5 Re: NUTKA OPTYMIZMU 06.03.02, 17:03 mysle ze bardziej nauka woli. ja bardzo dawno temu (w czsie srednio-szkolnym) raczej bylam pesymistycznie nastawiona do swiata.ale wtedy tez bylam nieszczesliwa z sama soba i ze swojego zycia. po dokonaniu radykalnych zmian w zyciu, nawet jeden z moich profesorow na studiach zapytal mnie kiedys (co dalo wtoey duzo do myslenia); 'skad we mnie tyle optymizmu??' i wtedy zorientowalam sie , ze... JA LUBIE SIEBIE!! i w tym cala rzecz. mysle ze pesymisci czesto sami siebie unieszczesliwiaja swoimi wywodami typu "oj, dlaczego to niebo jest blekitne, a slonce tak jasno swieci", kiedys czytalam taka ksiazke, w ktorej bohaterka w kazdym wydarzeniu widziala dobra jego strone. wiem , wiem jest to niekiedy baaaaaaaaaaaaardzo ciezkie, ale moze warto sprobowac! A wiec wszyscy pesymisci!!! USMIECHNIJCIE SIE!! WIOSNA IDZIE!!! a ja mam za kilka godzin test i musze sie uczyc, ups. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
szary_ptak Re: NUTKA OPTYMIZMU 06.03.02, 17:14 monstera napisał(a): > > Czy optymizm to cecha wrodzona czy kwestia woli? > > Czy też może jeszcze coś innego? Mnie jest łatwiej być optymistka w stosunku do problemów innych. Nie, zebym bagatelizowała...tylko jakos tak chyba wtedy łatwiej spojrzeć "z dystansu" Natomiast duuużo trudniej o optymizm, jeżeli chodzi o problemy własne... Więc juz nie wiem - czy można być taką "dwojakiej natury"? Czy to nienormalne? Czy... Pozdrawiam z nutką optymizmu Będzie lepiej!!! B. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: NUTKA OPTYMIZMU 07.03.02, 19:19 szary_ptak napisał(a): >> Mnie jest łatwiej być optymistka w stosunku do problemów innych. Nie, zebym > bagatelizowała...tylko jakos tak chyba wtedy łatwiej spojrzeć "z dystansu" > > Natomiast duuużo trudniej o optymizm, jeżeli chodzi o problemy własne... > > Więc juz nie wiem - czy można być taką "dwojakiej natury"? > > Czy to nienormalne? > > Czy... > > Pozdrawiam z nutką optymizmu > Będzie lepiej!!! > > B. Podpisuje sie rekami i nogami i jeszcze tupie w podloge. i ja pozdrawiam, a za oknem wciaz pada snieg Roseanne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: NUTKA OPTYMIZMU IP: 213.186.93.* 07.03.02, 01:21 monstera napisał(a): > > Czy optymizm to cecha wrodzona czy kwestia woli? > > Czy też może jeszcze coś innego? > > M. To sprawa stanu konta. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pastwa Re: NUTKA OPTYMIZMU IP: 172.17.15.* 07.03.02, 01:25 To kwestja tego jak nam ten optymizm służy:) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: optymistka Re: NUTKA OPTYMIZMU IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 08:49 Bardzo pomaga w zyciu. Ktos powiedział, że trzeba polubić siebie, by stać się optymistą. Ja wiele w sobie zmieniłabym, by tak naprawdę "się" polubic, ale napewno pogodziłam sie z tym, że nie jestem doskonała. Zaakceptowałam siebie, tak to bym okresliła. Tym samym przyjaźniej spojrzałam na świat. Cecha nabyta czy tez wypracowana ? Dopracowana na bazie nabytych ! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: NUTKA OPTYMIZMU 07.03.02, 21:09 kwestia woli aby spojrzec na sprawe z roznej perspektywy, zawsze udaje sie znalezc jakis dobry aspekt sprawy... A najlepiej pesymiste od optymisty odroznic po koniaku. Podajesz obu koniak i sluchasz: Pesymista - "fe, smierdzi jak pluskwa" Optymista - "moze smierdzi jak pluskwa, ale za to jak smakuje!" (chyba jestem pesymista bo mi koniak nie smakuje... ale za to jakie wino mozna kupic za ta sama cene ...!) Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: NUTKA OPTYMIZMU 08.03.02, 14:54 monstera napisał(a): > Czy optymizm to cecha wrodzona czy kwestia woli? a moze to wypadkowa genetyki, wychowania, doswiadczen, woli i wszystkiego po trochu? ;o) pozdrawiam ;o) niepoprawna optymistka ;o) Odpowiedz Link Zgłoś