lenka5
06.03.02, 16:52
tak, tak...moze sa oni troszke nieporadni, nie maja takiej przebojowosci jak
ich koledzy, ktorych zycie skupia sie na karierze, a jednak...ich kochamy. w
domu czekaja z cieplymi papciami, pracuja za niewielkie pieniadze, lubia swiety
spokoj i ciepelko domowe. w urzedach to my zalatwiamy sprawy i my poniekat
trzymamy ster w swoich rekach. nie wychodza wieczorami na piwo, bo wola ten
czas spedzac w domu ze swoimi zonkami (lub drugimi polowkami), lubia pomasowac
nam plecy, przytulic...i chociaz niekiedy zloscimy sie ze sa
tacy "niedzisiejsi", ze to my musimy nimi troszke kierowac-to jednak ich
KOCHAMY! ja swojego nieporadnego misia nie zamienilabym na zadnego faceta
z "kasa" i luksusowym autem. wierze ze zbudujemy dom i cos osiagniemy w zyciu
wspolna praca. czytajac artykuly typu-panna X poslubila 20 lat starszego pana
Y, ktory przypadkiem jest milionerem-zastanawiam sie czy tylko ja jestem taka
niedzisiejsza. a wy??? czy tez kochacie waszych misiaczkow????