Dodaj do ulubionych

Dlaczego kochamy naszych "misaczkow"??

06.03.02, 16:52
tak, tak...moze sa oni troszke nieporadni, nie maja takiej przebojowosci jak
ich koledzy, ktorych zycie skupia sie na karierze, a jednak...ich kochamy. w
domu czekaja z cieplymi papciami, pracuja za niewielkie pieniadze, lubia swiety
spokoj i ciepelko domowe. w urzedach to my zalatwiamy sprawy i my poniekat
trzymamy ster w swoich rekach. nie wychodza wieczorami na piwo, bo wola ten
czas spedzac w domu ze swoimi zonkami (lub drugimi polowkami), lubia pomasowac
nam plecy, przytulic...i chociaz niekiedy zloscimy sie ze sa
tacy "niedzisiejsi", ze to my musimy nimi troszke kierowac-to jednak ich
KOCHAMY! ja swojego nieporadnego misia nie zamienilabym na zadnego faceta
z "kasa" i luksusowym autem. wierze ze zbudujemy dom i cos osiagniemy w zyciu
wspolna praca. czytajac artykuly typu-panna X poslubila 20 lat starszego pana
Y, ktory przypadkiem jest milionerem-zastanawiam sie czy tylko ja jestem taka
niedzisiejsza. a wy??? czy tez kochacie waszych misiaczkow????
Obserwuj wątek
    • zlakobieta Re: Dlaczego kochamy naszych 06.03.02, 17:37
      Dlaczego odmawiasz biednym bogatym misiaczkom prawa do milosci? Czy takiego
      Misiaczka nie moze pokochac piekna mloda kobieta pomimo jego kasy? :)))
      Wiem, ze tak sie zdarza. Wiem na pewno.
      Buziaczki :))))))
    • bird_man Re: Dlaczego kochamy naszych 06.03.02, 17:41
      szkoda ze nie jestem takim misiaczkiem ....:-(((((
      • malek1 Re: Dlaczego kochamy naszych 06.03.02, 17:59
        Ja tez nie. Ale bede probowal. Obiecuje... sobie.
      • zlakobieta Zaraz, zaraz bird_man i malek1... 06.03.02, 18:22
        ale ktorymi misiaczkami nie jestescie? Biednymi czy bogatymi, bo to moze byc
        zasadnicza roznica, a poki co sie pogubilam ;)
        Pozdrawiam.
        • bird_man Re: Zaraz, zaraz bird_man i malek1... 06.03.02, 18:41
          zlakobieta napisał(a):

          > ale ktorymi misiaczkami nie jestescie? Biednymi czy bogatymi, bo to moze byc
          > zasadnicza roznica, a poki co sie pogubilam ;)
          > Pozdrawiam.

          nie jestem "misiatym" misiaczkiem...
          bogaty? powiedzmy, ze jestem dobrze sytuowany..
          pozatym mam SAAAAAAME zalety, tylko, ze pale fajke..
          za to jestem wysportowany...
          znajdz sie znowu, prosze....:-)))


          • zlakobieta No skoro prosisz... 06.03.02, 18:49
            to sie juz znalazlam :)
            Co to znaczy "misiasty"?
            Zaintrygowales mnie ;)
            • bird_man wyjasniam 06.03.02, 18:52
              to taki nieporadny misiak jak w poscie Jenki (poczatek watku)
              bo ja to raczej juz taki "poradny" jestem i nie misiowaty, ale lubie jak mi sie
              np.plecki glaska...
              :-))))
    • Gość: Kate Re: Dlaczego kochamy naszych IP: 204.155.16.* 06.03.02, 19:41
      A moj mis jest zaradny. Rozne misie bywaja na swiecie.
    • Gość: ida Re: Dlaczego kochamy naszych IP: *.csk.pl 06.03.02, 19:55
      No to ja w takim razie jestem aż nazbyt dzisiejsza, bo typ "misiaczka"zawsze
      wybitnie działał mi na nerwy. Mam wystarczająco dużo problemów z kierowaniem
      sama sobą, żeby brać sobie na głowę kierowanie jeszcze i facetem...
      • Gość: Irma Re: Dlaczego kochamy naszych IP: 3.40.128.* 07.03.02, 10:40
        Gość portalu: ida napisał(a):

        > No to ja w takim razie jestem aż nazbyt dzisiejsza, bo typ "misiaczka"zawsze
        > wybitnie działał mi na nerwy. Mam wystarczająco dużo problemów z kierowaniem
        > sama sobą, żeby brać sobie na głowę kierowanie jeszcze i facetem...

        POPIERAM GORACA Twoja wypowiedz. misiaczki wywoluja w mnie odruchy wymiotne. tak
        jak maminsynki opowiadajace o zupkach mamusi.
    • Gość: Sławek Re: Dlaczego kochamy naszych IP: 213.186.93.* 07.03.02, 01:04
      No proszę ! To są też panie które kochają swoich "misiowatych" ? Bo ja wokół
      słyszę tylko jak to panie chwalą się że ustawiają swoich "misiowatych" po
      kątach. Szlaban na komputer, szlaban na kumpli, w razie kłótni "misiowaty" ma
      spakowane walizki za drzwiami ( wersja drastyczniejsza: szlaban na seks). A
      potem w pracy dumne opowieści że mój "misiowaty" to chodzi w domu jak przecinak.
      Sprząta, zmywa, aportuje i podaje w pyszczku żoneczce ranne pantofle. Brrrr !
      Jak to dobrze, że nie jestem "misiowaty" !
      :-)
      • Gość: dodo przyszla tesciowa :-) IP: 209.226.65.* 07.03.02, 01:25
        mam dwoch synow. jeden starszy drugi mlodszy. jeden taki wlasnie "misiowaty",
        drugi zaradny i samodzielny az nadto.
        i ktorego kochaja dziewczyny? wydzwaniaja, czekoladki na valentine przysylaja,
        na imprezki zapraszaja? oczywiscie, ze temu niby nieporadnemu, temu misiowi, co
        to sam sobie nawet obiadu nie zamowi w cafeterii :-)
        a moj zaradny i samodzielny o wszystko musi walczyc sam, zadne dziewczyny nie
        wydzwaniaja i prosza go do telefonu rozmarzonymi glosami...
        zobaczymy, co sie bedzie dalej dzialo :-)
        • Gość: Sławek Re: przyszla tesciowa :-) IP: 213.186.93.* 07.03.02, 01:30
          To akurat mnie nie dziwi. Każda kobieta woli mieć w domu swojego Furby'ego,
          którego będzie można przytulić, pogłaskać a w razie czego wyłączyć niż
          prawdziwego "mena" który będzie miał aspiracje do bycia głową rodziny.
          :-)
        • lenka5 Re: przyszla tesciowa :-) 07.03.02, 04:41
          Gość portalu: dodo napisał(a):

          > mam dwoch synow. jeden starszy drugi mlodszy. jeden taki wlasnie "misiowaty",
          > drugi zaradny i samodzielny az nadto.
          > i ktorego kochaja dziewczyny? wydzwaniaja, czekoladki na valentine przysylaja,
          > na imprezki zapraszaja? oczywiscie, ze temu niby nieporadnemu, temu misiowi, co
          >
          > to sam sobie nawet obiadu nie zamowi w cafeterii :-)
          > a moj zaradny i samodzielny o wszystko musi walczyc sam, zadne dziewczyny nie
          > wydzwaniaja i prosza go do telefonu rozmarzonymi glosami...
          > zobaczymy, co sie bedzie dalej dzialo :-)
          Zycze zeby oboje znalezli cudowne zony!! Az sama jestem ciekawa co sie bedzie
          dzialo (bo to prawie historia mojego meza i jeso brata)...chociaz moj misio jakos
          tam sobie ten obiadek w restauracji zamowi, czasem nawet sniadanko przygotuje...
          Pozdrawiam bardzo i dziekije za ciepla odpowiedz!

    • Gość: Pastwa Dlaczego kochamy naszych IP: 172.17.15.* 07.03.02, 01:20
      Lis nie pokocha misia ale niedźwiedzica to co innego...:))

      Pa pa
    • zlakobieta Re: Dlaczego kochamy naszych 07.03.02, 11:13
      Taaa... po pleckach glaskanie to nie tylko misiate misiaczki lubia :)
      Bird_man naprawde masz SAME ZALETY?
      • bird_man do zlejkobiety... 07.03.02, 11:36
        zlakobieta napisał(a):

        > Taaa... po pleckach glaskanie to nie tylko misiate misiaczki lubia :)
        > Bird_man naprawde masz SAME ZALETY?

        hm... trudne pytanie.. naprawde
        jakbym dlugo szukal to bym na pewno znalazl..
        albo bym sie musial spytac takich co mnie nie lubia..
        najdziwniejsze jest to ze jak patrze w lustro to ten facet w nim wcale nie jest
        do mnie podobny - i to jest moja NAJWIEKSZA WADA


        • zlakobieta Re: do bird_mana 07.03.02, 11:42
          To ciekawe z tym lustrem... Rozwin temat. Chodzi o to, ze lustro znieksztalca,
          czy to, ze wolalbys inaczej wygladac, a moze calkiem cos innego... Brak
          harmonii duszy z powloka zewnetrzna nie musi byc zaraz wada. :)
          • bird_man Re: do bird_mana rozwijam 07.03.02, 12:14
            zlakobieta napisał(a):

            > To ciekawe z tym lustrem... Rozwin temat. Chodzi o to, ze lustro znieksztalca,
            > czy to, ze wolalbys inaczej wygladac, a moze calkiem cos innego... Brak
            > harmonii duszy z powloka zewnetrzna nie musi byc zaraz wada. :)

            no to rozwijam...
            ja WIEM ze jestem mlody i piekny..
            problem polega na tym, ze to lustro o tym nie wie, albo jest przekorne..
            Wykrzywia sie do mnie facet ze zmarszczkami i troche lysawa czupryna..
            Ale coz wiedza takie bezduszne lustra o pieknie !!


            • szary_ptak Re: do bird_mana rozwijam 07.03.02, 12:20
              bird_man napisał(a):
              > ja WIEM ze jestem mlody i piekny..
              > problem polega na tym, ze to lustro o tym nie wie, albo jest przekorne..
              > Wykrzywia sie do mnie facet ze zmarszczkami i troche lysawa czupryna..
              > Ale coz wiedza takie bezduszne lustra o pieknie !!

              No patrzcie państwo...a ja myslałam, ze to tylko moje lustro jest takie
              ...bezduszne! ( swoją drogą lat temu...hmm...były lustra o wiele
              przyjemniejsze..;-))

              B.
              • zlakobieta W takim razie moje ptaszki... 07.03.02, 14:05
                zapraszam do mojego lusterka - moze bedzie nie tak zle ;)))
                Buziaki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka