Gość: Luty
IP: *.dialup.mindspring.com
01.06.04, 21:26
Pozwalam sobie na maly literacki eksperymencik (w nawiasie dodam-
psychologiczny, zeby nikt sie nie czepial,hy hy)
Na podstawie mojej prywatnej wiedzy o niektorych, tutejszych,forumowych
ludziach,okreslilem ich psychologicznie, nadajac temu zartobliwa, ale o
zlosliwym zabarwieniu forme literacka. Zaznaczam, jest to zart
psychologiczny. Kazdy z nas "zasluguje" na fraszke. Mam taki pomysl; obrzucmy
sie fraszkami!!!!
Do .....Imagina
Mam strasznie wielka drzazge w oku
I maja skarga brzmi,
Przestancie juz o zycia uroku,
Drzazge bolesna wyjmijcie mi.....
Do ....Aza
No dobrze, zgadzam sie z tym slowem,
Ze nic co ludzkie nie jest mi obce,
Lecz wszystko co obce jest dla mnie nieludzkie
I pojac dlaczego?....nie moge...
Do ....Kwinny
Ogonem jestem z pawich pior,
Nim sie zatrace w sobie...
Spojrze na gwiazdy, spojrze na chor,
By w traby zadac- znak zrobie....
Piszcie fraszki.....!