Gość: za
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
08.03.02, 17:29
Zawsze zazdrościłam ludziom, którzy w każdej sytuacji wiedzą co powiedzieć, jak
nawiązać rozmowę i którzy potrafią mówić o niczym :) Może to wynika z nie do
końca zaleczonej nieśmiałości, może z cech charakteru - w każdym razie czasem
mam problemy z prowadzeniem rozmowy. Podobno świetnie umiem słuchać (zadaję
pytania, reaguję na słowa rozmówcy itp.) ale wystarczy, żeby rozmówca był
małomówny lub wywoływał u mnie tremę (np. z racji wieku, urzędu itp.) a juz
odczuwam jakąś dziwną blokadę. Lubię ludzi, interesują mnie ich problemy,
radości, ciekawa jestem ich spojrzenia na świat, ale czasem po prostu nie wiem,
o czym z nimi rozmawiać!! - tematy, dowcipne odpowiedzi przychodza mi do głowy
później.
Macie podobne problemy? Jak sobie z nimi radzicie? Czy można się tego nauczyć?
Pozdr. :)