cossa
06.06.04, 01:53
ostatnio ktos zadal tu pytanie
czy samotnosc to sciema?
chicle w swoim watku o dozgonnym kochaniu
poddaje pod watpliwosc
szczerosc wobec siebie nawzajem..
a mi jakos tak przyszlo do glowy
ze samotnosc, klopoty
z utrzymaniem dluzszego zwiazku
rozwody
sa wynikiem tego, ze ostatnimi czasy
za duzo chcemy dla siebie
nie umiemy rezygnowac w imie czegos
kosztem siebie
co nie przyniesie nam na dzien dzisiejszy
wiekszej korzysci
poza tym moze kiedys
mielismy "tylko" siebie nawzajem
a dzis mamy net, komorki
(poznanie, zdrada na wyciagniecie reki przez sms czy gg)
prace po 16 godzin na dobe
shopoholizm (tak to sie pisze?)
i inne dobroci
tore przybyly w ostatnich latach
co o tym sadzicie?
moze inny powod?
a moze powodu wiekszego nie ma?
pozdr.cossa