Gość: pół_żartem
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.06.04, 01:38
Jestem kobietą. Jestem świetnym fachowcem. W 20 osobowym zespole jestem
jedyną kobietą i jestem z nich najlepsza. O dziwo, doceniają to. Nie kopią
pode mną dołków. Kiedyś się starali to robić, ale dali sobie spokój.
Pokonałam ich faktami.
Więc dlaczego kiedy udaję się do lekarza: ginekologa, neurologa, ortopedy itp.
(wyjątek: stomatolog), załatwiam jakąś sprawę w urzędzie, potrzebuję jakiejś
fachowej pomocy, porady itd. wybieram zawsze mężczyznę ? Dlaczego mam większe
zaufanie do mężczyzn ? ich fachowej wiedzy ? kiedy mam kłopoty sercowe wolę
porozmawiać z kolegą, a nie z koleżanką. Koleżanka wysłucha, ale nie pomoże.
Takie mam zdanie.
Dlaczego dyskryminuję kobiety, skoro sama jestem tak dobra ?