nowe i ..... porzucone watki

11.03.02, 01:08
nie macie czasem wrazenia, ze ludzie zakladaja nowe watki i kompletnie nie
interesuja sie ich dalszym losem? ...
ot, porzucaja je ....
a wydawac by sie moglo, ze w niektorych z tych porzuconych watkow sa wazne
dla "zalozycieli" sprawy

stad moje pytanie do tych ktorzy watki inicjuja (i niekoniecznie porzucaja):
DLACZEGO to robicie?

pytam serio ;o)))
pozdrawiam ;o)
    • czarodziejka Re: nowe i ..... porzucone watki 11.03.02, 01:21
      musze zniknac od jutra na kilka dni z neta ;o(
      ale nie porzuce tego watku i bede sie interesowac jego dalszym losem,
      zapewniam ;o)
      chyba, ze wam sie on nie spodoba ...

      wracam (jak dobrze pojdzie) we czwartek ;o))
      pozdrawiam ;o))))

      • hookean Re: nowe i ..... porzucone watki 11.03.02, 01:47
        Odpowiedz jest prosta, tematy są czasem zadawane "dla jaj" a niech się ludziska
        pocą wymyślając porady, będzie z tego ubaw.Czasami jednak mogą się zrazić
        brakiem przychylności dla swego problemu.

        Do czwartku zatem
        • czarodziejka Re: nowe i ..... porzucone watki 11.03.02, 02:05
          hookean napisał(a):
          > tematy są czasem zadawane "dla jaj" a niech się ludziska
          > pocą wymyślając porady, będzie z tego ubaw.
          ----> chyba wlasnie przed chwila natknelam sie na taki watek
    • czarodziejka Re: nowe i ..... porzucone watki 16.03.02, 23:05
      ha ... czyzby watek umarl???
      no coz .. jeszcze jedno przypomnienie, a potem zasada "nic na sile"
      pozdrawiam forumowiczow ;o)
    • Gość: roseanne bo to bywa tak IP: *.sympatico.ca 17.03.02, 03:39
      czasami temat zagadnienia jest niezbyt udanie sformulowany, ciezko pojac o co
      autorowi chodzi, o czym chce rozmawiac.
      druga strona medalu - watek rozwija sie wspaniale, lecz nagle z niewiadomych
      przyczyn zbacza na boczne tory - ktos cos "rzuci", a reszta chuzia na Jozia,
      nie komentuje wypowiedzi - komentuje osobe. Autor wtedy stwierdza, ze rozmowa
      ma sie do tematu jak gozdzik do korzucha i dyskretnie wycofuje sie na z gory
      upatrzona pozycje

      pozdrawiam,
      umeczona calodziennym lazeniem po wystawie kwiatkow,
      opisze jutro
      roseanne
    • Gość: Rene Re: nowe i ..... porzucone watki IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.02, 08:22
      Witaj czarodziejko!!!
      Czasami jest jeszcze inna sprawa! Zdarza sie nie raz, ze rozmowa w watku
      schodzi troche na inny temat, co bardzo oburza zakladajacego dany watek, i
      mysle ze nie calkiem slusznie. Przeciez przewaznie tak jest w realu, ze
      zaczynamy rozmowe o nalesnikach, a konczymy o polityce. Wiec jesli kilka osob w
      watku rozmawia troche o czym innym - nie powinno sie chyba im tego zabraniac,
      podczas gdy pozostali forumowicze niech sobie rozmawiaja na dany temat.


      Pozdrawiam
      • ekika Re: nowe i ..... porzucone watki do RENE 17.03.02, 09:07
        R
        • ekika Re: nowe i ..... porzucone watki do RENE 17.03.02, 09:44
          Rene!!
          A jednak Cię uraziłam:((((.A wcale nie chciałam:)))).
          myśłę że że kierunek w jakim potoczy się dyskusja jest jakimś barometrem i
          wskażnikiem dręczących nas problemów i rzeczywiście powinna toczyć się
          swobodnie.
          Czasami jednak ktoś wrzuca konkretny problem nie dla "poddierżania
          razgawora" tylko che wiedzieć co konkretnie na ten temat sadzą forumowicze.
          męczy mnie wtedy, kiedy zaczyna się jednozdaniowe przerzucanie na słowa
          przeplatane dodatkowo cytatami. Niebotycznie wydłuza i zaciemnia to wypowiedż.
          Czytam wówczas pobieżnie i boje się że mogę przeoczyć coś cennego.
          Dlatego lepiej zrobić czasem nowy wątek żeby go nie zatracić po drodze i nie
          rozmyć jednocześnie tego o co chodziło autorowi.Może umómy się żeby nie
          odpowiadać "cytując",
          tylko w tytule zaznaczać np "do kogośtam",jeżeli zbytnio chcemy oddalic się od
          tematu .A może ktos ma inny pomysł,a może to dla Was nie jest żaden
          problem....? :)).E.
          • czarodziejka do rene i do ekiki 17.03.02, 12:15
            witaj rene ;o)))))
            hej ekiko ;o)

            moje dwa grosze:
            1) przychodzimy na forum, zakladamy watki, zeby wymienic poglady, zeby poznac
            zdanie innych na jakis konkretny temat (lub zeby szukac rady na jakies
            problemy), ale nie znaczy to chyba, ze nie wolno nam wymieniac pozdrowien,
            usmiechow, i kilku slow, ktore zbaczaja nieco z watku .....
            2) jasne, ze jesli interesuja nas czyjes upodobania kulinarne, to niekoniecznie
            interesuje nas jego zdanie o upodobaniach politycznych ....

            jestem na forum zbyt krotko, by analizowac to, w jakim kierunku rozwijaja sie
            niektore watki, totez poprzestane na tych dwoch groszach ;o)

            pozdrawiam serdecznie ;o)
    • zlakobieta Re: nowe i ..... porzucone watki 17.03.02, 19:51
      Droga czarodziejko,
      znowu wtrace swoje trzy grosze na podrzucony ciekawy temat ;)
      Watki moim zdaniem sa porzucane bo:

      1) zalozyciel zalamany jest krytyka uslyszana "z ust" forumowiczow.
      Masz racje, ze generalnie sa oni empatyczni, pelni zrozumienia i palaja checia
      pomocy ale zdarza sie, ze nie popieraja postepowania czy sposobu myslenia
      zalozyciela i daja mu to do zrozumienia w dosc ostry sposob. Naprawde zdarza
      sie to dosc czesto, bo jest tu wielu ludzi o ustalonych radykalnych pogladach.
      Nie chce przez to powiedziec, ze tak nie powinno byc - czesto zalozycielowi
      nalezy sie pare ostrych slow, niemniej jednak moze go to zniechecic do dalszego
      uczestnictwa. W koncu malo kto ma zapedy masochistyczne ;)

      2) zalozyciel traci na jakis czas dostep do internetu z roznych powodow i przez
      to nie ma mozliwosci udzielic na przyklad dodatkowych informacji dotyczacych
      tematu. Forumowicze wyczerpia juz wszelkie pomysly i spekulacje dotyczace
      ewentualnych przyczyn/zdarzen/motywow i watek umiera

      3) zalozyciel po uslyszeniu kilku pierszych rad stwierdza, ze sa one bardzo
      odkrywcze, madre i warte realizacji wiec natychmiast angazuje sie w dzialania
      zmierzajace do wprowadzenia ich w zycie. Zajecie to jest bardzo absorbujace, a
      skutki jak najbardziej pozytywne, wiec zyje pelnia szczescia w realu i nawet
      nie chce mu sie wracac, zeby sprawdzic co dalej z watkiem

      4) zalozyciel prosi o rade w jakiejs kwestii, ktora wyjasnia sie sama
      nadspodziewanie szybko, wiec dalsza dyskusja nie ma sensu.

      5) zalozyciel zamiast rady, ktorej oczekiwal w waznej dla niego sprawie
      doczekuje sie kilkunastu lub (o zgrozo) kilkudziesieciu wypowiedzi calkowicie
      odbiegajacych od tematu. jako przyklad podam watek, na ktory natknelam sie
      kiedys na forum "kobieta":

      Dziewczyna zadala pytanie zwiazane z przyjmowaniem pigulek antykoncepcyjnych.
      Pytanie bylo konkretne "chce zmienic pigulki z A na B. Mam juz recepte ale
      zapomnialam sie zapytac lekarki czy mam zrobic miedzy nimi przerwe. Powiedzcie
      jak postapic, bo nie moge sie dodzwonic do lekarza, a niedlugo koncza mi sie
      pierwsze z nich"
      Sama nie moglam uwierzyc w to, co przeczytalam nastepnie !
      Watek skladal sie niemal ze 100 wypowiedzi (uczestniczyly w nim lekarki i
      kobiety stosujace srodki hormonalne). Dziewczyna dowiedziala sie z niego, ze:
      -nie powinna zmieniac pigulek, bo te B sa gorsze od tych A,
      -w ogole to A tez nie sa najlepsze,
      -zreszta B, to wcale tak naprawde nie sa tabletki antykoncepcyjne tylko lek
      hormonalny,
      -a dlaczego chce zmieniac?,
      -a jakie ma wyniki hormonalne...
      Tysiace roznych wypowiedzi !
      Na koncu w watku uczestniczylo kilka forumowiczek dzielacych sie swoimi
      spostrzezeniami na temat zaburzen hormonalnych i porownujacych objawy i
      dolegliwosci. UFFFF!
      Ani jedna osoba - powtarzam -ANI JEDNA OSOBA nie odpowiedziala na proste i
      wazne pytanie zadane przez zalozycielke !!!!

      Chyba bym sie zalamala, gdybym otrzymala taka "pomoc".

      Pozdrowka :)
      • maax Re: nowe i ..... porzucone watki 17.03.02, 20:43
        Nie rozumiem, jak na forum mozna sie czuc zalamanym. Z powodu nie popierania
        przez pozostalych forumowiczow zalozyciela? To smieszne. Chyba nie mowisz
        powaznie?
        Przeciez zawsze zalozyciel moze nie odpisywac na posty takich niechetnych osob
        lub nawet ich nie czytac. Albo moze napisac sprostowanie do swojego pierwszego
        postu, w ktorym pisze dokladnie o co mu chodzi. Mosze tez zalozyc nowy podobny
        watek.
        Ja osobiscie mialbym wielka frajde i satysfakje, gdyby moj watek wywolal
        dyskusje i zboczyl na inne tematy. Przyjemnie bylo by tak obserwowac w jakim
        kierunku sie rozwija.
        A jak te kobiety nie odpowiedzialy dziewczynie o jej pigulkach, to po prostu
        nie wiedzialy. Powinna zapytac na innym forum np. specjalizujacym sie w
        poradach lekarskich. Ja bym tak zrobil.
        • zlakobieta Re: nowe i ..... porzucone watki 18.03.02, 15:52
          Drogi/a maax chyba mnie nie zrozumiales/as.
          Odpisalam konkretnie na pytanie i tyle.

          maax napisał(a):

          > Nie rozumiem, jak na forum mozna sie czuc zalamanym. Z powodu nie popierania
          > przez pozostalych forumowiczow zalozyciela? To smieszne. Chyba nie mowisz
          > powaznie?
          Przeciez nie napisalam, ze ktos czuje sie zalamany z powodu niepopierania.
          Napisalam, ze moze nie miec ochoty czytac slow krytyki na swoj temat, bo uwazam,
          ze hipotetycznie moze tak byc, chociaz nie jest tak przeciez zawsze.

          > Ja osobiscie mialbym wielka frajde i satysfakje, gdyby moj watek wywolal
          > dyskusje i zboczyl na inne tematy. Przyjemnie bylo by tak obserwowac w jakim
          > kierunku sie rozwija.
          Ja byc moze tez mialabym frajde ale moze nie wszyscy tak uwazaja. Zreszta zalezy
          jaki to bylby kierunek. Zapewniam Cie, ze czesto ten kierunek jest calkowicie
          nieoczekiwany i calkowicie niezwiazany z zalozonym watkiem.

          > A jak te kobiety nie odpowiedzialy dziewczynie o jej pigulkach, to po prostu
          > nie wiedzialy.
          Napisalam, ze zalamal mnie rozwoj tego watku, bo uczestniczyly w nim osoby, ktore
          na pewno znaly odpowiedz na jej pytanie (lekarki), a jednak nie zadaly sobie
          trudu aby jej udzielic i tyle.

          Powinna zapytac na innym forum np. specjalizujacym sie w
          > poradach lekarskich. Ja bym tak zrobil.
          Ona pewnie tez tak zrobila i dlatego opuscila watek ;)

          Pozdrowka :)
          • maax Re: nowe i ..... porzucone watki 18.03.02, 22:44
            > Przeciez nie napisalam, ze ktos czuje sie zalamany z powodu niepopierania.
            > Napisalam, ze moze nie miec ochoty czytac slow krytyki na swoj temat, bo uwazam
            > ,
            > ze hipotetycznie moze tak byc, chociaz nie jest tak przeciez zawsze.
            >

            Ja uwazam, ze kazdy na forum powinien byc przygotowany takze na krytyke. Co by to
            bylo jakby odezwali sie tylko sami potakiwacze. Nudno by bylo

            > Ja byc moze tez mialabym frajde ale moze nie wszyscy tak uwazaja. Zreszta zalez
            > y
            > jaki to bylby kierunek. Zapewniam Cie, ze czesto ten kierunek jest calkowicie
            > nieoczekiwany i calkowicie niezwiazany z zalozonym watkiem.
            >

            Jak taki kierunek jest niezwiazany z zalozanym watkiem, to nic nie szkodzi.
            Zawsze mozna nie czytac tych postow nie na temat. A poza tym kazdy nowy post
            swiadczy o popularnosci watku i powinien cieszyc zalozyciela.

            > Napisalam, ze zalamal mnie rozwoj tego watku, bo uczestniczyly w nim osoby, kto
            > re
            > na pewno znaly odpowiedz na jej pytanie (lekarki), a jednak nie zadaly sobie
            > trudu aby jej udzielic i tyle.
            >

            Jak to byly lekarki, to rzeczywiscie brzydko zrobily. A moze byly innej
            specjalnosci, albo jakies niedouczone? Albo tak naprawde, to nie byly wcale
            lekarkami.

            Pozdrawiam
      • czarodziejka zlakobieto ;o)))))) 17.03.02, 21:49
        zlakobieto jestes fenomelana ;o)))
        tak wyczerpujaco, tak zrozumiale, tak .. ach .... no kolejny twoj "popis" (w
        znaczeniu baaaaaardzo pozytywnym) ;o)))
        dzieki ;o))
        pozdrawiam cieplutko
        czaro - coraz wieksza fanka twa
        • czarodziejka Re: zlakobieto ;o)))))) 17.03.02, 21:50
          czarodziejka napisał(a):
          > zlakobieto jestes fenomelana ;o)))

          FENOMENALNA, chodzilo o slowo fenomenalna ;o))))
          haha ;o)))
          czaro
    • janusz_b Re: nowe i ..... porzucone watki 17.03.02, 20:10
      zabiore glos i ja chociaz bez skargi..
      nie szukam tu rad na tym forum, traktuje je raczej jako sposob dyskusji po
      polsku z Polakami (mieszkam poza granicami RP i zadko mam kontakt z Polakami
      tutaj) ot po prostu rozmowe z ciekawymi ludzmi na ciekawe tematy..
      porzucam watki choc mnie bardzo interesuja bo:
      1. dociera do mnie ze sa inaczej odbierane przez forumowiczow niz ja sobie
      myslalem np. niechec do dyskusji na tematy religijne z ateista lub po prostu
      temat (prawie) nikogo nie interesuje i umiera "smiercia naturalna"
      2. ja tu jestem tylko w weekendy bo pracuje poza domem i moje watki zalozone
      w tym czasie z braku forumowiczow sie "rozmywaja" w tym czasie, a starzy
      bywalcy i "kwiaty tego forum" w ciagu tygodnia zakladaja nowe
      Ot, samo zycie
      pozdrawiam
      janusz
      • czarodziejka Re: nowe i ..... porzucone watki 17.03.02, 21:52
        janusz_b napisał(a):
        > dociera do mnie ze sa inaczej odbierane przez forumowiczow niz ja sobie
        > myslalem

        jesli sa inaczej odbierane, to nie mozna "naprowadzic" forumowizow na "wlasciwy
        trop"???????
        pzdrwm ;o)
        • janusz_b Re: nowe i ..... porzucone watki-czarodziejko .. 17.03.02, 22:02
          czarodziejka napisał(a):

          > janusz_b napisał(a):
          > > dociera do mnie ze sa inaczej odbierane przez forumowiczow niz ja sobie
          > > myslalem
          >
          > jesli sa inaczej odbierane, to nie mozna "naprowadzic" forumowizow na "wlasciwy
          >
          > trop"???????
          > pzdrwm ;o)

          ****************************************
          jezeli watek jest dla mnie wazny i mam czas to walcze o niego jak np. w watku
          "wyobrazcie sobie, ze Boga nie ma" - nikt nie chcial rozmawiac na moj temat
          lecz kazdy na poczatku sam sobie wybieral jak nie bedzie odpowiadal na moj pst
          Kilka razy probowalem sprawe "odkrecic" ale czasami nie jest to takie wazne
          widac, gdyz tematem jest zainteresowana np. tylko jedna osoba i to krotko..
          pozdrawiam
          janusz

          • czarodziejka do janusza 18.03.02, 00:48
            hm .. rozumiem ;o)
            pozdrawiam ;o)
            czaro


            P.S. janusz_b napisał(a):
            > ale czasami nie jest to takie wazne
            > widac, gdyz tematem jest zainteresowana np. tylko jedna osoba i to krotko..
            ---------> czasem lepiej porozmawiac tylko z jedna wartosciowa osoba niz z
            tuzinem "takichsobie" (nie mam tu NIKOGO konkretnego na mysli, ot - sytuacje
            zyciowe)



Inne wątki na temat:
Pełna wersja