Dodaj do ulubionych

milosc? bilogia czy cos wiecej?

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.06.04, 09:05
prosze bardzo, mowcie cos o tym...
Obserwuj wątek
    • Gość: who? Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.06.04, 09:06
      biologia..
      prosze wybaczyc...
      • anna_er Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 09:22


        coś więcej
        ;-)
    • ten_sam Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 11:59
      milosc to nie biologia
      - to jedna z dwoch mysli ktora w nas dominuje obok mysli strachu
      • Gość: Agnieszka Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 14:14
        Zakochanie to biologia...
        ...miłosc to poczucie ze ktos jest dla nas wazniejszy od nas samych...ta druga
        czastka nas samych...
    • moc_ca Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 12:11
      Miłość nie jest biologią.. choć zawiera biologię w sobie. :-)
      To stan umysłu i ciała tworzący całokształ. I .. to najpiękniejsze
      co przydarza się człowiekowi. :-))
      • ten_sam Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 12:14
        moc_ca napisała:

        > Miłość nie jest biologią.. choć zawiera biologię w sobie. :-)
        > To stan umysłu i ciała tworzący całokształ. I .. to najpiękniejsze
        > co przydarza się człowiekowi. :-))
        >
        pod warunkiem ze sie spelni, bo w przeciwnym przypadku jest akurat odwrotnie
        czyz nie?
        • moc_ca Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 12:18
          ten_sam napisał:

          > pod warunkiem ze sie spelni, bo w przeciwnym przypadku jest akurat odwrotnie
          > czyz nie?

          Nie. :-))
          Pozostaje piękna nawet jeśli niespełniona, zawiera wówczas odrobinę cierpienia.
          Przyprawiona 'pieprzem' ale ciągle smakuje .. a może jeszcze bardziej smakuje.
          • ten_sam Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 12:25
            moc_ca napisała:

            > ten_sam napisał:
            >
            > > pod warunkiem ze sie spelni, bo w przeciwnym przypadku jest akurat odwrotn
            > ie
            > > czyz nie?
            >
            > Nie. :-))
            > Pozostaje piękna nawet jeśli niespełniona, zawiera wówczas odrobinę
            cierpienia.
            >
            > Przyprawiona 'pieprzem' ale ciągle smakuje .. a może jeszcze bardziej smakuje.
            >

            Cierpienie nie jest konieczne, i do niczego nie jest nam potrzebne. Moze tylko
            jedynie do tego, by moc doswiadczyc czym jest radosc.
            • moc_ca Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 12:40
              ten_sam napisał:
              > Cierpienie nie jest konieczne, i do niczego nie jest nam potrzebne. Moze
              tylko
              > jedynie do tego, by moc doswiadczyc czym jest radosc.

              Ależ oczywiście że nie jest nam potrzebne ale to nie zmienia faktu że JEST,
              że istnieje! Ciągnac temat .. niespełniona miłość jest cierpieniem a my nie
              mamy wpływu na owo cierpienie.
              Choćby wtedy gdy my po prostu kochamy a on/ona - nie .. i cierpimy choć to nie
              jest konieczne i do niczego nam niepotrzebne.

              Po co nam cierpienie w doświadczaniu radości? Cierpka radość? Radosna cierpkość?
              Można jej doświadczać nie cierpiąc wcześniej a nawet, z zasady, radujemy się
              właśnie dlatego że nie cierpieliśmy!

              A tu, dla Ciebie, najtrafniejsza moim zdaniem, odpowiedź na pytanie czym jest
              MIŁOŚĆ
              Love is real, real is love
              Love is feeling, feeling love
              Love is wanting to be loved

              Love is touch, touch is love
              Love is reaching, reaching love
              Love is asking to be loved

              Love is you
              You and me
              Love is knowing
              We can be

              Love is free, free is love
              Love is living, living love
              Love is needing to be loved

              pozdrawiam, :-)
              • caorle Re: mocca... 13.06.04, 12:42
                to Ty i Ten-Sam...?
                :-)))
                • moc_ca caorle 13.06.04, 12:45
                  caorle napisała:

                  > to Ty i Ten-Sam...?
                  > :-)))

                  może, caorle ... :-))
              • ten_sam Do Moc_cy 13.06.04, 12:47
                dzieki Moc_ca! Ladny tekst... ale to sa tylko slowa, a slowem glodnego nie
                nakarmisz :)))


                • moc_ca Re: Do Moc_cy 13.06.04, 13:00
                  ten_sam napisał:

                  > dzieki Moc_ca! Ladny tekst... ale to sa tylko slowa, a slowem glodnego nie
                  > nakarmisz :)))

                  uaaaauuuu ...! :-)))
                  Daj sobie szansę na miłość i pokochaj, ten_sam, pokochaj ...
                  Tyle kobiet czeka na 'miłość swego życia'... :-)))
            • anna_er Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 12:42
              ten_sam napisał:


              > Cierpienie nie jest konieczne, i do niczego nie jest nam potrzebne. Moze
              tylko
              > jedynie do tego, by moc doswiadczyc czym jest radosc.

              "Jedynie"?:)
              Gdyby nie zmęczenie czymże byłby odpoczynek, albo jedzenie bez glodu?
              Miłośc - to wszytsko i radośc i cierpienie, to uczucie i hormony:)
              Stan umysłu, hormony, wszytsko to bardzo zawiłe, co pierwsze, umysł pobudza
              chemię, czy odwrotnie?




              • ten_sam Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 12:53
                anna_er napisała:

                > ten_sam napisał:
                >
                >
                > > Cierpienie nie jest konieczne, i do niczego nie jest nam potrzebne. Moze
                > tylko
                > > jedynie do tego, by moc doswiadczyc czym jest radosc.
                >
                > "Jedynie"?:)
                > Gdyby nie zmęczenie czymże byłby odpoczynek, albo jedzenie bez glodu?
                > Miłośc - to wszytsko i radośc i cierpienie, to uczucie i hormony:)
                > Stan umysłu, hormony, wszytsko to bardzo zawiłe, co pierwsze, umysł pobudza
                > chemię, czy odwrotnie?

                MIlosc pobudza chemie tak samo jak zapach pieczeni pobudza apetyt, i powiedz
                teraz glodnemu ze tej pieczeni nie dostanie, a zamiast niej dostanie
                wierszyk :))))))))

                Czy wyobrazasz sobie jego mine Anno? :)))))
                • moc_ca Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 13:04
                  ten_sam napisał:
                  > MIlosc pobudza chemie tak samo jak zapach pieczeni pobudza apetyt, i powiedz
                  > teraz glodnemu ze tej pieczeni nie dostanie, a zamiast niej dostanie
                  > wierszyk :))))))))
                  >
                  > Czy wyobrazasz sobie jego mine Anno? :)))))

                  Przepraszam że się wcinam ..
                  Jesteś głodny, ten_sam ? :-))))
                  • ten_sam Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 13:13

                    >
                    > Przepraszam że się wcinam ..
                    > Jesteś głodny, ten_sam ? :-))))
                    >
                    u mnie juz po obiadku moc_ca, ale nie sama strawa czlowiek zyje

                    a swoja droga, to Bog kazal nam czynic w mysl zasady:
                    nakarmic glodnego
                    odziac nagiego
                    ale o tym odrzuconym to juz nie pomyslal...
                    dlaczego?
                    • moc_ca Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 13:19
                      ten_sam napisał:

                      > ale o tym odrzuconym to juz nie pomyslal...
                      > dlaczego?
                      Pomyślał, pomyślał ... ten odrzucony spotyka później kolejna miłośc i umie
                      docenić wzajemność i kocha w dwójnasób i doświadcza miłości w szerszym wymiarze
                      niż inni, żarliwie sycąc swój głod.
                      • qw5 Mocca, co tu dużo mówić 13.06.04, 16:35
                        byłabyś dobrym kaznodzieją:)
                • anna_er Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 15:09
                  ten_sam napisał:

                  > MIlosc pobudza chemie tak samo jak zapach pieczeni pobudza apetyt, i powiedz
                  > teraz glodnemu ze tej pieczeni nie dostanie, a zamiast niej dostanie
                  > wierszyk :))))))))
                  >
                  > Czy wyobrazasz sobie jego mine Anno? :)))))

                  No wyobrazam sobie, pewnie zawiedziona, zdaje sie masz jakis konkretny
                  przypadek na mysli, więc trudno mi cokolwiek więcej napisac.
                  Zaspokojenie swoich potrzeb, myśl o nich w pierwszym rzędzie to już toche
                  egoizmem mi pachnie... (ta pieczeń rzecz jasna:)

                  • ten_sam Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 15:22

                    > zdaje sie masz jakis konkretny
                    > przypadek na mysli, więc trudno mi cokolwiek więcej napisac.
                    > Zaspokojenie swoich potrzeb, myśl o nich w pierwszym rzędzie to już toche
                    > egoizmem mi pachnie... (ta pieczeń rzecz jasna:)
                    >
                    trudno bylo Ci cos wiecej napisac, ale napisalas.. i chwala Ci za to!
                    ale czy to jest faktycznie az egoizmem pachnie...? Coz, okazuje sie ze zapach
                    zalezec moze od punktu widzenia, bo ja odbieram to troche inaczej

                    ale nie odbiegajmy od przewodniego tematu

                    Pozdrawiam
                    • anna_er Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 13.06.04, 15:57
                      ten_sam napisał:

                      >
                      > > zdaje sie masz jakis konkretny
                      > > przypadek na mysli, więc trudno mi cokolwiek więcej napisac.
                      > > Zaspokojenie swoich potrzeb, myśl o nich w pierwszym rzędzie to już toche
                      > > egoizmem mi pachnie... (ta pieczeń rzecz jasna:)
                      > >
                      > trudno bylo Ci cos wiecej napisac, ale napisalas.. i chwala Ci za to!
                      > ale czy to jest faktycznie az egoizmem pachnie...? Coz, okazuje sie ze zapach
                      > zalezec moze od punktu widzenia, bo ja odbieram to troche inaczej
                      >
                      > ale nie odbiegajmy od przewodniego tematu
                      >
                      > Pozdrawiam

                      smutkiem powiało od Twojej odpowiedzi,
                      masz racje wszystko zalezy od punktu widzenia, od charakteru osób, oczekiwań ,
                      rodzaju sytuacji, tu możemy mowic ogólnie, nie wnikając w zakamarki czyjegos
                      serca:)
                      tez pozdrwaiam
                      :-)))
      • malvvina Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 14.06.04, 18:55
        milosc sie nie zdarza . Ma sie ja w sobie lub nie. TZN wybiera sie milosc lub
        nienawisc (razem z obojetnoscia te ostatnia wsadzam)
    • seksuolog To zamaskowana biologia 13.06.04, 13:49

      Zwierzetami rzadzi calkowicie biologia. Ludzie maja wyzsze formy sterowania,
      biologia dziala ale w sposob zamaskowany: nazywa sie to milosc. Bez hormonow
      nie ma milosci.
      • marusia_ogoniok Re: To zamaskowana biologia 13.06.04, 14:03
        seksuolog napisała:

        >
        > Zwierzetami rzadzi calkowicie biologia. - To bzdura
        >Ludzie maja wyzsze formy sterowania - w stosunku do jednych zwierząt
        wyższe /ale to też zależy od człowieka, jeden ma wyższe drugi niższe/ do innych
        niższe/
        > biologia dziala ale w sposob zamaskowany: nazywa sie to milosc. Bez hormonow
        > nie ma milosci. - bez hormonów nie można przede wszystkim pokonać bariery
        osobistej i powiedzmy sobie bariery estetycznej hihi, nie każdemu się cipka czy
        knut tak podoba jak imaginowi. Zamaskowany? czym zamaskowany? - to ciekawe.
        Może troszkę więcej......
      • caorle Re: To zamaskowana biologia 13.06.04, 15:25
        • caorle Re: To zamaskowana biologia 13.06.04, 15:40
          Czy seksuolog to zamaskowany endokrynolog...?
    • Gość: a_b Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.04, 16:02
      moim zdaniem ten seksuolog ma rację , tak się zaczyna a jak potem jest to już
      wpływ mysli nie tylko chemi
      • marusia_ogoniok Biologia 13.06.04, 17:20
        Wszystko można podciągnąć pod biologię i wrzucać do niej tak śmiecie jak i
        tematy "nadprzyrodzone". Z tym, że biologię w takim wypadku należałoby
        podzielić na poznaną, słabo poznaną i w ogóle nieznaną.
    • Gość: daria Milosc to nie definitywnie biologia IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 02:41
      Milosc to nie biologia ... moze zawiera w sobie jej czastke... ale wg mnie
      Milosc, to o wiele, wiele wiecej... to dowod na istnienie czegos/kogos
      wyzszego... duchowego ?Boga?... doswiadczajac Prawdziwej Milosci jakze moznaby
      dalej snuc tak materialne, przyziemne "teorie" ..."chemia" itp... Prawdziwie
      Kochac, to doswiadczac boskosci tutaj - widziec w Niej/Nim ten boski
      pierwiastek... To jest Prawdziwa Milosc... ten, kto widzi "chemie" nie
      doswiadczyl jeszce Milosci Prawdziej...
      Czego z calego serca zycze kazdej osobie...nawet tej najbardziej
      sceptycznej...... z calego serca...
    • Gość: daria Milosc to definitywnie NIE biologia IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 02:43
      --------------------------------------------------------------------------------
      Milosc to nie biologia ... moze zawiera w sobie jej czastke... ale wg mnie
      Milosc, to o wiele, wiele wiecej... to dowod na istnienie czegos/kogos
      wyzszego... duchowego ?Boga?... doswiadczajac Prawdziwej Milosci jakze moznaby
      dalej snuc tak materialne, przyziemne "teorie" ..."chemia" itp... Prawdziwie
      Kochac, to doswiadczac boskosci tutaj - widziec w Niej/Nim ten boski
      pierwiastek... To jest Prawdziwa Milosc... ten, kto widzi "chemie" nie
      doswiadczyl jeszce Milosci Prawdziej...
      Czego z calego serca zycze kazdej osobie...nawet tej najbardziej
      sceptycznej...... z calego serca...
    • jmx jak zwykle.... 14.06.04, 02:52

      W wątku "miłość" a dyskutanci tylko chłopa z babą widzą... ;-/
    • gradaczka Re: milosc? bilogia czy cos wiecej? 14.06.04, 02:58
      Tak, chemia uwarunkowana niezwykla uroda.
    • iwan_w coś więcej niż biologia 14.06.04, 14:19
      jeszcze chemia, fizyka, ekonomia, zarządzanie i marketing.

      A jak przejdzie, to historia. Z czasem archeologia.
    • Gość: idealista milosc to ty IP: *.sympatico.ca 14.06.04, 18:46
      Wielu filozofow uwaza, ze milos to ideal. Tak tez oddaje milosc wiara dla
      ktorej Bog jest miloscia. Podobnych zestawien mozna znalezc wiele.
      Stad niektorzy robia wszystko zeby ulatwic dostep do seksu, ktory jest jednym z
      elementow milosci.
      Jezeli dostaniesz seks bez problemow i milosci to rzecza logiczn jest, ze
      niszczysz w ten sposob ideal ktory jest z tym zwiazany.
      Ideal to nie tylko milosc ale tez wiara i nadzieja.
      Wniosek z tego jest taki, ze latwym dostepem do seks mozna rowniez bardzo latwo
      pozbawic ludzi wiary I nadzieii.
      To czy jest w niej cos wiecej, tylko I wylacznie od was zalezy albo od tego
      czego szukacie w zyciu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka