Gość: Maxi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.06.04, 16:50
Boże...pomóż mi zapomnieć.Nie chcę o nim mysleć, skoro to myślenie tylko
sprawia mi ból. Po co on w ogóle pojawił się w moim życiu,skoro NIGDY z nim
nie będę?Dlaczego,mimo obietnic,że szybko zapomnę nadal wracam do niego
myslami.?Już dłużej nie wytrzymam. On mnie nie zranił, bo nigdy de facto z
sobą nie bylismy.Nie mogliśmy ze sobą być.. to były tylko rozmowy,kilka
pocałunków.Nie wiem, co do mnie czuł,twierdził, że kochał na swój sposób- jak
bliska osobę..myslałam, że to będzie trwało i trwało.. że te rozmowy wpisza
się w naszą codzienność..NIestety...nadal niby się znamy,ale to już nie to
samo..kontakty mędzy nami są takie formalne, choć ja patrząc na niego
wspominam byłe chwile.Nie wiem, jak on, czy też mysli..boję się
zapytać..mieliśmy przeżyć chwilowe duchowe uniesienie, a ja grając z własnymi
uczuciami..sama się pogrążyłam. Trudno mi o nim zapomnieć... i cierpię..Ja
juz sama nie umiem tego nazwac, nie wiem co czuję. Chcę tylko zapomnieć i
nie czuć bólu....Błagammmm!;;(