Dodaj do ulubionych

Gorzki smak zakazanego owocu...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 16:50
Boże...pomóż mi zapomnieć.Nie chcę o nim mysleć, skoro to myślenie tylko
sprawia mi ból. Po co on w ogóle pojawił się w moim życiu,skoro NIGDY z nim
nie będę?Dlaczego,mimo obietnic,że szybko zapomnę nadal wracam do niego
myslami.?Już dłużej nie wytrzymam. On mnie nie zranił, bo nigdy de facto z
sobą nie bylismy.Nie mogliśmy ze sobą być.. to były tylko rozmowy,kilka
pocałunków.Nie wiem, co do mnie czuł,twierdził, że kochał na swój sposób- jak
bliska osobę..myslałam, że to będzie trwało i trwało.. że te rozmowy wpisza
się w naszą codzienność..NIestety...nadal niby się znamy,ale to już nie to
samo..kontakty mędzy nami są takie formalne, choć ja patrząc na niego
wspominam byłe chwile.Nie wiem, jak on, czy też mysli..boję się
zapytać..mieliśmy przeżyć chwilowe duchowe uniesienie, a ja grając z własnymi
uczuciami..sama się pogrążyłam. Trudno mi o nim zapomnieć... i cierpię..Ja
juz sama nie umiem tego nazwac, nie wiem co czuję. Chcę tylko zapomnieć i
nie czuć bólu....Błagammmm!;;(
Obserwuj wątek
    • ten_sam Re: Gorzki smak zakazanego owocu... 15.06.04, 17:24
      Twoja modlitwa zostanie wysluchan... - ´nie bedziesz chciala´ o nim myslec
      • Gość: Maxi Re: Gorzki smak zakazanego owocu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 17:46
        Skąd ta pewność??Męcze się już 3ci miesiąc,,;(
        • seksuolog niedo 15.06.04, 18:02
          Gość portalu: Maxi napisał(a):

          > Skąd ta pewność??Męcze się już 3ci miesiąc,,;(

          Wyglada na to ze czesc tej męki wynika z niezaspokojenia, czyli tzw.
          zespol niedopchania. Co robisz z napieciem erotycznym?
          • Gość: maxi Re: niedo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 18:36
            W tym związku nigdy tak naprawde nie chodziło o "pchanie"To byl związek od A-Z
            nietypowy.Pojawił się nagle i nagle zniknął. On wydawał mi się
            zagubiony,potrzebujący mnie.. teraz być może już nie potrzebuje. Miałam nie
            cierpieć, od początku wiedziałam,jakie są zasady..zycie płata figle:(
            • kvinna "on był zagubiony" 16.06.04, 10:29
              Kurczę, skąd ta skłonność kobiet do ulegania (watpliwemu) urokowi mężczyzny,
              który bardziej niż do związku nadaje się na psychoterapię?

              Wytłumaczcie mi to.

              :)
              • ten_sam dokladnie tak samo... 16.06.04, 13:32
                kvinna napisała:

                > Kurczę, skąd ta skłonność kobiet do ulegania (watpliwemu) urokowi mężczyzny,
                > który bardziej niż do związku nadaje się na psychoterapię?
                >
                > Wytłumaczcie mi to.
                >

                mozna odwroc to w druga strone :)
                • kvinna Masz skłonność do wybierania kobiet słabych? 16.06.04, 15:18
                  Ale wiesz? To jakby bardziej zrozumiałe :)

                  Ale nie czujesz, że to "zagubienie" to świetna gra? maska? nie czujesz?

                  "Bo ja jestem taka ma l a"

                  l wymawiamy scenicznie :)
          • kvinna Trafne 16.06.04, 10:26
            A nazwa zabawna.

            Przemyka mi jeszcze takie zdanie:

            Uzależnienie nie rodzi się z nadmiaru, a z BRAKU.

    • ten_sam zamien gorzki smak na slodki 15.06.04, 20:07
      "nie bedziesz `chciec`o nim myslec " bo dokladnie tak sprecyzowalas swoje
      zyczenie.
    • Gość: thais Re: Gorzki smak zakazanego owocu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 20:52
      czasami niespełnienie jest lepsze od spełnienia...
      jakkolwiek głupie Ci się to wydaje, tak może być...
      skoro nie jesteście razem, coś było "na rzeczy"....
      nie wiesz, on Ci nie powie...

      wolałabyś się rozczarowac ?...

      on się może czegoś bać... i to wcale nie musi być to o czym Ty myślisz...
      • Gość: kasienka Re: Gorzki smak zakazanego owocu... IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.04, 22:27
        Oj jak ja Cie rozumiem i wspolczuje zarazem. Czuułam to samo, nadal czuje...Tez
        miałam taki "nietypowy zwiazek", wspaniale rozmowy, rozumienie sie bez slow
        (wiesz np. godzine milczymy i jednoczesnie zaczynamy mowic to samo, uzywajac
        tych samych slow itp.). Nie moglam sie doczekac, kiedy znow go zobacze. On mnie
        pokochal, bardzo bardzo....Ja chyba jego tez, mowie "chyba" bo nie wiem, czy to
        nie tylko zauroczenie. Zadnego sexu, jakis uscisk dloni, kilka pocalunkow,
        przytulil mnie kilka razy i tyle....Ale nie jestesmy razem i byc nie mozemy. On
        bardzo chce, ale przeszkoda sa inne sprawy, takie przyziemne, a jednak trzeba
        miec wiele sily i pewnosci, ze to wlasnie ten jedyny, by walczyc, by sklocic
        sie ze swiatem...Nadal o nim mysle, ale jednoczensie zastanawiam sie, czy ta
        fascynacja nie ejst tak duza, bo TO ZAKAZANE...Cos w tym chyba jest, wiesz??
        Kiedys przez chwile wydawalo sie, ze mamy szanse, ze moze sie ulozy i wiesz co
        wtedy pomyslallam? Nie skakalam pod niebo, ale sie zastanawialam, czy to jest
        wlasnie TO??? Ach ta przewrotna antura czlowieka. Teraz on jest daleko, a aj
        mysle i tesknie...Ale przeciez nie trzeba zapominac, wspomnienia zostana, mozna
        sie usmiechnac, gdy odzyje jakis obrazek z przeszlosci, ale te wspomnienia z
        czasem przestaja bolec. Ja w to wierze! Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: awionetka79 Re: Gorzki smak zakazanego owocu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 09:52
      zajmij się sobą
      czymś, co przyniesie Ci radość
      to skuteczne lakarstwo

      nie myślo o nim, nie roztrząsaj, nie zastanawiaj się, nie rwij szat i włosy też
      oszczędź

      słonka dużo życzę:)
    • tribeca Re: Gorzki smak zakazanego owocu... 16.06.04, 10:40
      kiedyś w końcu zapomnisz. Albo inaczej - będziesz pamiętała, ale to nie będzie
      bolało, obedzie się bez pytań "dlaczego?"

      a po co się pojawił? nic nie dzieje się bez powodu. Będziesz dojrzalsza,
      mądrzejsza o to doświadczenie
    • bart68 Re: Gorzki smak zakazanego owocu... 16.06.04, 15:14
      Gdyby Cię stuknął parę razy i wtedy powiedział, że 'nie możecie być ze sobą' i
      inne bzdety jakie faceci wciskają grzecznym panienkom, to uznałabyś go za
      świnię.A tak jest księciem z bajki, do którego bedziesz wzdychała po kres
      swoich dni. Eh kobiety !
      • Gość: ależ Re: Gorzki smak zakazanego owocu... IP: 62.121.129.* 16.06.04, 15:53
        > Gdyby Cię stuknął parę razy i wtedy powiedział, że 'nie możecie być ze sobą'
        i
        > inne bzdety jakie faceci wciskają grzecznym panienkom, to uznałabyś go za
        > świnię.

        ależ on w takim wypadku by powiedział "nie mozemy być ze sobą ale kocham ciebie
        i tylko ciebie, zył będę tymi chwilami kiedy mozemy być razem..." itditd czyli
        wszystkie inne bzdety ktore faceci wciskają naiwnym kochankom.. i przez lata
        będzie czekała i wzdychała do niego. eh faceci!
        • Gość: Aga Re: Gorzki smak zakazanego owocu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 17:11
          Zachowaj w pamieci cudowne chwile ale nie rozpamietuj ich. Przeminelo z
          wiatrem. Znasz te ksiazke .... pomimo bólu na sercu trzeba dalej zyc. Uciec od
          wspomnien, codziennymi sprawami zajac sie. Generalne porzadki, wyjazd w gory i
          wspiac sie na szczyty gor... i glosno krzyczec jestem wolna, niezalezna i
          dobrze mi z tym zyc.
          Czas leczy rany a jutro rodzi sie nowy dzien..........
          • witch-witch Re: Gorzki smak zakazanego owocu... 25.06.04, 17:49
            I to swieta racja!
            • Gość: jenny Re: Gorzki smak zakazanego owocu... IP: *.chello.pl 26.06.04, 18:38
              Oj jestem w podobnej sytuacji, nie takiej samej, bo każda jest trochę inna.
              Zgubiło mnie nadmierne marzycielstwo, romantyzm. No i niestety nie znam facetów
              od tej strony, tzn poznaje ich powoli, jako osoba "prawie wolna". Boli jak
              cholera, ale poczytałam odp w tym wątku. Będzie lepiej. Wiele jeszcze przed
              nami. A i czasu zaraz będę miała niewiele na myslenie i ropamiętywanie.
              Jenny
    • Gość: Tania Re: Gorzki smak zakazanego owocu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 21:49
      Gość portalu: Maxi napisał(a):

      > Boże...pomóż mi zapomnieć.Nie chcę o nim mysleć, skoro to myślenie tylko
      > sprawia mi ból. Po co on w ogóle pojawił się w moim życiu,skoro NIGDY z nim
      > nie będę?
      Ktoś kiedyś powiedział; Nigdy nie mów nigdy!
      Dlaczego zakładasz,że ta miłość się nie spełni?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka