hersylijka
12.05.12, 14:44
Z jakiej choinki urwał się mit o "polskiej gościnności"? Moim zdaniem Polacy są jednym z najbardziej niegościnnych chyba narodów. Kiedyś jeszcze chyba to jakoś funkcjonowało, kwitło życie sąsiedzkie i koleżeńskie, ale teraz chyba zbliżają się do Brytyjczyków z tym ich odwiecznym "mój dom jest moją twierdzą".
Większości Polaków wyraźnie to zaczyna przeszkadzać - jak np. w jednym z sąsiednich wątków, w których autorka żali się, że leży w ciąży i nikt jej nie odwiedza. Ale też chyba nikt się nie pokusił żeby to jakoś zmienić, naprawić.
Jak myślicie, z czego to wynika? Czy jest to spowodowane przyczyną bogacenia się społeczeństwa? I tu pytanie zwłaszcza do tych, co dużo podróżują: jakie, Waszym zdaniem, narody, są najbardziej gościnne i dlaczego? Czy w ogóle "gościnność" jest jeszcze cechą dzisiaj występującą?