Dodaj do ulubionych

podoba mi sie to

21.06.12, 20:55
szaman.ka napisała:

> Renka !
> Nie trzeba być prorokiem,by odczytać taką sugestię,że jesteś nachalna i nie jes
> teś mile widziana przez Kropidłę. Napisał Ci to już kilka razy,że nie życzy sob
> ie byś odpowiadała na jego posty,a Ty ignorujesz te jego prośby i nadal piszesz
> . W realnym świecie, można to określić jako uporczywe nękanie,albo stalking. Za
> kochałaś się w nim czy co ?

Renka jest jak nieznajomy pijany facet przy barze, ktory wtraca sie konwersacje. Nawet nie chodzi o to, ze sie wtraca- tylko po co sie wtraca.

Komentarz kropidla i szamanki (podejrzewam, ze to ta sama osoba:) to patologia intelektualna.
Nie spodziewam sie wpisow, bo wlasciwie musialabym powtorzyc caly moj stary watek: czego sie mozna spodziewac po "intelektualistach" ?
Znowu dostalam odpowiedz na miare dwoch szybkich..., bo czego sie mozna spodziewac...
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: podoba mi sie to 21.06.12, 21:32
      Ja tylko jednego nie kumam, skoro Kropidlo nie zyczy sobie Twoich komentarzy to dlaczego tak ochoczo je czyta i na nie odpowiada, jakies natrectwo na moje oko, ja bym Cie zwyczajnie olal, gdybym odczuwal taka potrzebe, ma sie rozumiec ;'))

      ps. a do intelektualistow to juz moze nie wracaj, nic z takiej gadaniny nie wynika bo i szukanie Yeti jest strata czasu.
      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 21.06.12, 21:58
        jan_stereo napisał:

        > Ja tylko jednego nie kumam, skoro Kropidlo nie zyczy sobie Twoich komentarzy to
        > dlaczego tak ochoczo je czyta i na nie odpowiada, jakies natrectwo na moje oko
        > , ja bym Cie zwyczajnie olal, gdybym odczuwal taka potrzebe, ma sie rozumiec ;'
        > ))
        >
        > ps. a do intelektualistow to juz moze nie wracaj, nic z takiej gadaniny nie wyn
        > ika bo i szukanie Yeti jest strata czasu.

        Raczej widzi niz czyta. Odpowiada glownie w formie zartu. Skad sie 'ochoczo' wzielo to nie wiem. Nie mam potrzeby olewania Renki, bo teraz jest dla mnie zabawna, irytowala mnie na poczatku.
    • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 21.06.12, 22:00
      renkaforever napisała:

      >
      >
      > Komentarz kropidla i szamanki (podejrzewam, ze to ta sama osoba:) to patologia
      > intelektualna.
      > Nie spodziewam sie wpisow, bo wlasciwie musialabym powtorzyc caly moj stary wa
      > tek: czego sie mozna spodziewac po "intelektualistach" ?
      > Znowu dostalam odpowiedz na miare dwoch szybkich..., bo czego sie mozna spodzi
      > ewac...



      Renka, na niektorych forach za sugerowanie, kto stoi za nickiem, dostaje sie tzw bana, wiec uwazaj. Renka, denerwujesz sie, bo probojuesz ludzi denerwowac a oni sie smieja. Bylas cala w pokdsokach jak ja sie zapluwalem i pienilem przy klawiaturze, a jak ja nabralem dystansu i sie zaczalem smiac, to jakas zdenerwowana jestes. Wyluzuj poslady stara!
      • jan_stereo Re: podoba mi sie to 21.06.12, 22:16
        Zaden ze mnie psycholog ale nie wygladasz tu wcale abys sie swietnie bawil w odpowiedziach do Renki, wrecz czuc spore emocje, raczej negatywne.
        • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 21.06.12, 22:52
          jan_stereo napisał:

          > Zaden ze mnie psycholog ale nie wygladasz tu wcale abys sie swietnie bawil w od
          > powiedziach do Renki, wrecz czuc spore emocje, raczej negatywne.

          jak mowisz o postach sprzed tygodnia, to tak ale jak o ostatnich, to nie. moze odczytujesz sarkazm w niewlasciwy sposob.
          • jan_stereo Re: podoba mi sie to 21.06.12, 23:03
            Mowilem o twoim poscie powyzej, zatem sprzed ledwie godziny. Sarkazm nie jest mi znany jako oznaka rozprezenia sie i zabawy, zwlaszcza ze uzywa sie tego zwrotu w konotacji do wyrazania negatywnego odbioru danej osoby, wiec moja interpretacja jest chyba wlasciwa, a przynajmniej wedle oficjalnej definicji 'sarkazmu' ;"))
            • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 21.06.12, 23:18
              jan_stereo napisał:

              > Mowilem o twoim poscie powyzej, zatem sprzed ledwie godziny. Sarkazm nie jest m
              > i znany jako oznaka rozprezenia sie i zabawy, zwlaszcza ze uzywa sie tego zwrot
              > u w konotacji do wyrazania negatywnego odbioru danej osoby, wiec moja interpret
              > acja jest chyba wlasciwa, a przynajmniej wedle oficjalnej definicji 'sarkazmu'
              > ;"))


              To zalezy, dla mnie sarkazm jest zabawa, ogladasz Hotel zacisze? Sarkazm to gra slowem, gra ironia, moj sarkazm jest blizej do satyry niz do drwiny.


              • jan_stereo Re: podoba mi sie to 21.06.12, 23:43
                kropidlo5 napisał:

                To zalezy, dla mnie sarkazm jest zabawa, ogladasz Hotel zacisze? Sarkazm to gra slowem, gra ironia, moj sarkazm jest blizej do satyry niz do drwiny.

                To wykrzyczane zdanie ponizej jest dla Ciebie gra slowem i zabawa ?

                Wyluzuj poslady stara!
                • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 01:28
                  Nie wiem skad slyszales krzyk Janie Stereo, bo ja nie krzyczalem. Te 'wyluzuj poslady' to byl taki pastisz poczucia humoru 'warszafki' czyli wiesniakow ktorzy w stolycy zachlysnely sie pieniedzmy (sarkazm znowu).
                  • jan_stereo Re: podoba mi sie to 22.06.12, 09:59
                    kropidlo5 napisał:

                    > Nie wiem skad slyszales krzyk Janie Stereo, bo ja nie krzyczalem.

                    Dales wykrzyknik na koncu zdania, ktory dales nie mial chyba symbolizowac szeptu ?

                    > Te 'wyluzuj poslady' to byl taki pastisz poczucia humoru 'warszafki' czyli wiesniakow ktorzy
                    > w stolycy zachlysnely sie pieniedzmy (sarkazm znowu).

                    Z lekka przygnebiajace masz to poczucie humoru, nic dziwnego ze wysysa ono z Ciebie radosc i wpedza w depresje.
                    • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 11:21
                      jan_stereo napisał:

                      > kropidlo5 napisał:
                      >
                      > > Nie wiem skad slyszales krzyk Janie Stereo, bo ja nie krzyczalem.
                      >
                      > Dales wykrzyknik na koncu zdania, ktory dales nie mial chyba symbolizowac szept
                      > u ?
                      >
                      > > Te 'wyluzuj poslady' to byl taki pastisz poczucia humoru 'warszafki' czyl
                      > i wiesniakow ktorzy
                      > > w stolycy zachlysnely sie pieniedzmy (sarkazm znowu).
                      >
                      > Z lekka przygnebiajace masz to poczucie humoru, nic dziwnego ze wysysa ono z Ci
                      > ebie radosc i wpedza w depresje.


                      Byc moze. A wiesz ze Jim Carrey cierpial latami na depresje?

                      Jakos jednak ten humor- sarkazm, ironia, pastisz i surrealizm, nawet mocno czarny, jakos przemawiaja do mnie bardziej niz wywrotka na skorce od banana (zapewne Renka lubi ten humor)

                      • jan_stereo Re: podoba mi sie to 22.06.12, 11:34
                        kropidlo5 napisał:

                        > Byc moze. A wiesz ze Jim Carrey cierpial latami na depresje?

                        On do tej pory na nia cierpi, dlatego od zawsze powtarzal ze naturalniej czuje sie w rolach powaznych, a nie komediowych, bo wcale nie jest mu do smiechu kiedy sie smieje i ja generalnie sie z tym zgadzam, jego najlepsze wystepy to przeciez nie te satyryczne, ale ocierajace sie o dramat. To widac u niego po oczach chociazby.
                      • szaman.ka Re: podoba mi sie to 23.06.12, 15:26
                        Co do tego sarkazmu,to myślę,że lepiej otwarcie wyrażać swoje emocje.Sarkazm jest wyrazem tłumionej złości.
                        Dosłownie jeśli wziąć pod uwagę źródłosłów grecki ,to oznacza ; "zagryzam wargi z wściekłości ".
                        • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 23.06.12, 15:32
                          szaman.ka napisała:

                          > Co do tego sarkazmu,to myślę,że lepiej otwarcie wyrażać swoje emocje.Sarkazm je
                          > st wyrazem tłumionej złości.
                          > Dosłownie jeśli wziąć pod uwagę źródłosłów grecki ,to oznacza ; "zagryzam warg
                          > i z wściekłości ".

                          Moze. Wiesz ja lubie angielska kulture, oparta albo na niedopowiedzeniu albo na sarkazmie i ironii, ale nigdy na mowieniu nic wprost, moze juz tak do niej przywyklem ze nie zauwazam tego.
                          Tak wiec sarkazm moze byc tez przejawem specyficznej kultury, aczkoliwek oczywiscie jest czas i miejsce i moze byc on pretekstem do ukrywania sie za parawanem.




        • paqu-ita Re: podoba mi sie to 22.06.12, 04:16
          jan_stereo napisał:

          > Zaden ze mnie psycholog ale nie wygladasz tu wcale abys sie swietnie bawil w od
          > powiedziach do Renki, wrecz czuc spore emocje, raczej negatywne.

          Tez tak uwazam. Oprocz tego Kropidlo to plotkarz. Nie wyobrazam sobie miec taka przyjazn, takiego nawet sasiada, co by mnie obgadywal za plecami jak tchurz, zwyczjny tchurz.
          Jego kolega musi byc przeszczesliwy. ze sie go pozbyl. Oby jego matka tez.

          • paqu-ita Re: podoba mi sie to 22.06.12, 04:21
            paqu-ita napisała
            zwyczjny tchurz.

            albo tchorz...zapomnialam, nie wazne... plotkarz to tchorz.
          • renkaforever Re: podoba mi sie to 22.06.12, 04:32
            pacquita napisala:
            "Tez tak uwazam. Oprocz tego Kropidlo to plotkarz. Nie wyobrazam sobie miec tak
            > a przyjazn, takiego nawet sasiada, co by mnie obgadywal za plecami jak tchurz,
            > zwyczjny tchurz.
            > Jego kolega musi byc przeszczesliwy. ze sie go pozbyl. Oby jego matka tez."

            Fakt, obsmarowal tego kolege. A przeciez to byla przyjazn i trwala dlugo. W koncu "oplul go" i nie chce go znac. A tyle dobrego dla niego zrobil. Najwazniejsze, to staral sie mu uswiadomic fakt, ze w zyciu nie jest tak, jak w ksiazkach. Zycie rzadzi sie swoimi prawami, prawem podworka, grupy, prawem rodziny.. i wszyscy staraja sie jakos zyc..
            • paqu-ita Re: podoba mi sie to 22.06.12, 04:40
              renkaforever napisała:
              > Fakt, obsmarowal tego kolege. A przeciez to byla przyjazn i trwala dlugo. W kon
              > cu "oplul go" i nie chce go znac. A tyle dobrego dla niego zrobil. Najwazniejsz
              > e, to staral sie mu uswiadomic fakt, ze w zyciu nie jest tak, jak w ksiazkach.
              > Zycie rzadzi sie swoimi prawami, prawem podworka, grupy, prawem rodziny.. i wsz
              > yscy staraja sie jakos zyc..

              Tak. Zwyczajny plotkarz. 'Kalistera,najlepsza...szamanka' podala mu tu na forum swoj pirv. adres, ale kropidlo woli plotkowac tu dalej.
              Co za chlop!!
              • mad_telepath Re: podoba mi sie to 22.06.12, 12:19
                Ulżyło? Ulałeś/ulałaś zółci?
                Z pobieżnego przeglądu wątków wynika, że na tym forum punktem wyjścia większości z nich jest konkretny przypadek. Użytkownik wprowadza pozostałych w sytuację, opowiada o poczynaniach żony, męża, znajomego, rodziców etc. Kropidło nie jest żadnym wyjątkiem.
                Niestety, ujawnił "osobowość ofiary" i teraz przyciąga specyficzny typ rozmówców, którzy znajdują satysfakcję, żerując na jego negatywnych emocjach.
                Powinien ich ignorować, ale gdyby to było takie proste, to już dawno wyginęłyby wszystkie trolle internetowe.
                • renkaforever Re: podoba mi sie to 22.06.12, 20:28
                  Kropidło nie j
                  > est żadnym wyjątkiem
                  .
                  > Niestety, ujawnił "osobowość ofiary" i teraz przyciąga specyficzny typ rozmówcó
                  > w, którzy znajdują satysfakcję, żerując na jego negatywnych emocjach.
                  > Powinien ich ignorować, ale gdyby to było takie proste, to już dawno wyginęłyby
                  > wszystkie trolle internetowe.

                  Ja mysle, ze kropidlo ujawnila sie w swoich postach jako niesympatyczny osobnik z postawa zyczeniowa , taki, co to chcialby zeby sie wokol niego krecilo, jak on chce, a zycie niestety nie jest takie. Jak mu nie pasuje cos do jego opowiastki, to przekreca fakty, upokarza rozmowcow i jeszcze w dodatku chcialby na piersiach miec tablice z napisem: nie dotykac -cenny ladunek.
                  Dlatego stworzylam ten watek, bo ja nie znosze takiej postawy. Nie jest pepkiem swiata, nalezy sie umiar we wszystkim. On juz nie kontroluje, posuwa sie za daleko.
                  • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 21:02
                    Renka daj juz zpokoj, dwa razy czy trzy o Tobie wspomnialem a Ty afery robisz i machasz skrzydlami jak kwoka jakas.
                    Na parkiet tancz i zapomnij o Kropidle. Obrazilas mnie to ci sie dostalo, kara za zniewagi m usi byc, ale ja msciwy nie jestem, jak mi dasz spokoj to i ja nie bede szukal dziury w moscie.
                    • renkaforever Re: podoba mi sie to 22.06.12, 22:13
                      Obrazilas mnie to ci sie dostalo, kara
                      > za zniewagi m usi byc, ale ja msciwy nie jestem, jak mi dasz spokoj to i ja nie
                      > bede szukal dziury w moscie.
                      Ja ciebie nie obrazilam, to ty obraziles swoje wlasne wyobrazenie o sobie i dlatego sie na mnie zawziales i tepisz mnie.Tu widac twoja msciwa reakcje. Porownales mnie do nachalnego pijaka i nawet jego postawiles wyzej, bo tylko taki masz repertuar dla kobiet ? ewentualnie kura z machajacymi skrzydlami ? Obawiam sie, ze takie zachowania objawiasz w realu.
                      Tak nisko oceniasz kobiete, ze pijaka stawiasz wyzej ?
                      W dodatku kobiete, ktorej nie znasz. To jest potwarz i ja bede dotad za toba chodzic, az nie przeprosisz za takie naganne zachowanie.
                      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 22:51
                        renkaforever napisała:

                        > Obrazilas mnie to ci sie dostalo, kara
                        > > za zniewagi m usi byc, ale ja msciwy nie jestem, jak mi dasz spokoj to i
                        > ja nie
                        > > bede szukal dziury w moscie.
                        > Ja ciebie nie obrazilam, to ty obraziles swoje wlasne wyobrazenie o sobie i dl
                        > atego sie na mnie zawziales i tepisz mnie.Tu widac twoja msciwa reakcje. Porown
                        > ales mnie do nachalnego pijaka i nawet jego postawiles wyzej, bo tylko taki mas
                        > z repertuar dla kobiet ? ewentualnie kura z machajacymi skrzydlami ? Obawiam s
                        > ie, ze takie zachowania objawiasz w realu.
                        > Tak nisko oceniasz kobiete, ze pijaka stawiasz wyzej ?
                        > W dodatku kobiete, ktorej nie znasz. To jest potwarz i ja bede dotad za toba ch
                        > odzic, az nie przeprosisz za takie naganne zachowanie.

                        Nie kura tylko kwoka, tu nie chodzilo o kurostwo (bycie ptakiem) tylko kwokostwo, ze pozwole sobie zacytowac Wikipedie:
                        Kwoka (kura), (ang. brood hen) – kura domowa w okresie lęgowym, potocznie nazywanym okresem kwoczenia. W okresie tym kwoka znosi jaja, wysiaduje je i wyprowadza lęg. Potomstwem kwoki są kurczęta.

                        Oznaki kwoczenia to: stroszenie piór, podwyższona temperatura ciała oraz charakterystyczne nawoływanie, czyli kwoczenie.


                        :D

                        to takie zartobliwe przekomarzanie przeciez. A pijak w barze to nic zlego, nawet nie pijak tylko pijany mialo byc, pijany posel na Sejm jak wolisz w barze sejmowym.

                        Wracajac do poczatku- tak, obrazilas mnie wielokrotnie, co kazdy widzial, ale nie ma co rozdrapywac, nie spekuluj jak sie zachowuje w realu bo nie wiesz;)

                        Renka, nie stresuj sie, ja zaczynam sie nawet na swoj sposob lubic:)
            • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 11:17
              enkaforever napisała:

              >
              > Fakt, obsmarowal tego kolege. A przeciez to byla przyjazn i trwala dlugo. W kon
              > cu "oplul go" i nie chce go znac. A tyle dobrego dla niego zrobil. Najwazniejsz
              > e, to staral sie mu uswiadomic fakt, ze w zyciu nie jest tak, jak w ksiazkach.
              > Zycie rzadzi sie swoimi prawami, prawem podworka, grupy, prawem rodziny.. i wsz
              > yscy staraja sie jakos zyc..

              Renka obserwowala 'przyjazn' zza rogu przez 15 lat i caly czas widziala, ale dopiero teraz mowi, za pozno!
          • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 11:15
            paqu-ita napisał(a):



            > Tez tak uwazam. Oprocz tego Kropidlo to plotkarz. Nie wyobrazam sobie miec tak
            > a przyjazn, takiego nawet sasiada, co by mnie obgadywal za plecami jak tchurz,
            > zwyczjny tchurz.
            > Jego kolega musi byc przeszczesliwy. ze sie go pozbyl. Oby jego matka tez.


            No to idz do niego i mu to pokaz, przeciez podalem nazwisko, adres i telefon, date urodzenia, mozesz skontaktowac sie z nim dowolna droga, a tu jeszcze adres facebook i strona internetowa:

            Facebook/con/thurzaznajomy

            www.znajomythurza.pl
            • paqu-ita Re: podoba mi sie to 22.06.12, 12:38
              kropidlo5 napisał:
              > No to idz do niego i mu to pokaz, przeciez podalem nazwisko, adres i telefon, d
              > ate urodzenia, mozesz skontaktowac sie z nim dowolna droga, a tu jeszcze adres
              > facebook i strona internetowa:
              >
              > Facebook/con/thurzaznajomy

              I nadal tchorzysz, uparty jestes.
              • mad_telepath Re: podoba mi sie to 22.06.12, 12:57
                A Ty prowokujesz, niczym nastolatek, który podpuszcza kolegę: No co, nie zajarasz? Cykor jesteś! Typowy przejaw manipulacji, jak każdy akt prowokacji.
                • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 16:55
                  mad_telepath napisała:

                  > A Ty prowokujesz, niczym nastolatek, który podpuszcza kolegę: No co, nie zaj
                  > arasz? Cykor jesteś!
                  Typowy przejaw manipulacji, jak każdy akt prowokacji.

                  Sluchaj, jego zarzut jest tak absurdalny, ze nie wiadomo wlasciwie czy sie z niego smiac czy raczej wyjasniac. 'Plotki' o anonimowych osobach w anonimowym towarzystwie? Ktos tu chyba ma problemy.

                  Do czego on moze mnie podpuscic, zebym nie okzal sie 'plotkarzem'- moze powinno sie zmyslac fikcyjne dane 'dla zmylki' :'Jan M z krotoszyna wzrostu 178 herbu Bystrzyca 22 pazdziernika obrazil mnie, Wieslawa W. ze Swarzedza'?

                  Juz tu wczesniej Renka probowala w ta strone isc, ze 'osbmarowuje matke' , teraz ten wyskoczyl z plotkowaniem, wychodzi na to ze poziom wyksztalcenia na tym forum jest nizszy niz podstawowy, ja bym oczekiwal ze juz 6-to klasista umie zdefiniowac czym jest 'plotka' albo 'obsmarowywanie', do tego nie potrzeba nawet umiejetnosci myslenia abstrakyjcnego, ktore rozwija sie w wieku ok 13-14 lat, ale wystarczy slowno-logiczne, ktore powinno pojawic sie ok 7-9 roku zycia.

                  Widac niektorzy forumowicze zatrzymali sie na etapie myslenia obrazkowo- przedmiotowego, charakterystycznego dla 7-mio latkow.
              • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 17:14
                paqu-ita napisał(a):

                > >
                > > Facebook/con/thurzaznajomy
                >
                > I nadal tchorzysz, uparty jestes.


                www.tvp.pl/dla-dzieci/domowe-przedszkole
                tam sie skieruj
                • paqu-ita Re: podoba mi sie to 22.06.12, 18:29
                  Ciekawe, czy ty Kropidlo piszesz jakas 'prace psychologiczna' , 'absolwentem' jakiej szkoly psychologicznej jestes i tu sobie staz robisz? czy zwyczajnie lubisz pyskowki urzadzac?
                  Nadajesz i nadajesz, ciekawe...
                  Ja tymczasem zycze pieknego lata, milych wakacji, na przyklad w Miami Beach...
                  Goodbye.




                  • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 18:51
                    paqu-ita napisał(a):

                    > Ciekawe, czy ty Kropidlo piszesz jakas 'prace psychologiczna' , 'absolwentem' j
                    > akiej szkoly psychologicznej jestes i tu sobie staz robisz? czy zwyczajnie lub
                    > isz pyskowki urzadzac?
                    > Nadajesz i nadajesz, ciekawe...
                    > Ja tymczasem zycze pieknego lata, milych wakacji, na przyklad w Miami Beach...
                    > Goodbye.


                    Jak rozpoczynasz znajomosc ze mna od nazwania mnie tchorzem i plotkarzem to czego oczekujesz? Oklaskow? Kapelusza z glowy i pochwaly?
    • jedr-ek28 Re: podoba mi sie to 21.06.12, 22:43
      Umówcie się pokłócić poza forum, co?
      • jan_stereo Re: podoba mi sie to 21.06.12, 22:44
        Albo pokochac ;'))
        • renkaforever Re: podoba mi sie to 22.06.12, 04:02
          Jan stereo, jestes gentelmanem :) dziekuje za zjawienie sie w tym watku.
          Zauwazylam, ze u kropidla wzbudzam negatywne emocje, nie wiem dlaczego, moze mu moje wypowiedzi kogos przypominaja. Z kolei jak mowi, ze to zabawa, to juz nie wiem, co o tym myslec. Zawsze mi sie wydawalo, ze najlepsza zabawa jest, jak sie wszyscy dobrze bawia :)
    • kimonabike Re: podoba mi sie to 22.06.12, 11:18
      No, mnie też by było przykro, ale to są rozgrywki między Wami. Nie bardzo rozumiem po co szukacie sojuszników.
      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 22.06.12, 11:25
        kimonabike napisała:

        > No, mnie też by było przykro, ale to są rozgrywki między Wami. Nie bardzo rozum
        > iem po co szukacie sojuszników.

        Ale przykro komu i dlaczego?

        Porownanie Renki do pijanego przy barze to zadna ujma dla Renki, to raczej ujma dla pijaka, bo on jest pijany i nie wie co robi, a Renka jest (zakladam) trzezwa i czyni co czyni- czyli publicznie upokarza, czyni dosc podle insynuacje, spekuluje i zwyczajnie niszczy watki- bo cala dyskusja sie robi nie wokol tematu, tylko wokol Renki i tego co ona powiedziala.

        Zasada na forum jest taka, ze rozmawia sie o problemach, a nie autorach problemow. Wyobraz sobie forum X o historii Europy i uzytkownik U pisze o udziale Slowacji w wojnie i uzytkownik Z wpisuje 'ale ty pewnie tak piszesz bo pewnie malo czytasz, kto wie, a zreszta to czuje ze masz cos z glowa, pewnie uszkodzenie mozgu'.


        • kimonabike Re: podoba mi sie to 22.06.12, 11:41

          >
          > Ale przykro komu i dlaczego?

          Założenie oddzielnego wątku o konkretnym użytkowniku i tym co napisał to albo zwykłe trolowanie albo wyraz silnych emocji. Dlatego pomyślałam, że Ręce zrobiło się przykro. Kiedy ktoś Ci mówi, że się narzucasz i jesteś nachalny, to to jest przykre.
        • kimonabike Re: podoba mi sie to 22.06.12, 11:56
          kropidlo5 napisał:
          >
          >
          > Ale przykro komu i dlaczego?
          >
          > Porownanie Renki do pijanego przy barze to zadna ujma dla Renki, to raczej ujma
          > dla pijaka, bo on jest pijany i nie wie co robi, a Renka jest (zakladam) trzez
          > wa i czyni co czyni- czyli publicznie upokarza, czyni dosc podle insynuacje, sp
          > ekuluje i zwyczajnie niszczy watki- bo cala dyskusja sie robi nie wokol tematu,
          > tylko wokol Renki i tego co ona powiedziala.
          >
          > Zasada na forum jest taka, ze rozmawia sie o problemach, a nie autorach problem
          > ow. Wyobraz sobie forum X o historii Europy i uzytkownik U pisze o udziale Slow
          > acji w wojnie i uzytkownik Z wpisuje 'ale ty pewnie tak piszesz bo pewnie malo
          > czytasz, kto wie, a zreszta to czuje ze masz cos z glowa, pewnie uszkodzenie mo
          > zgu'.
          >
          >
          Założenie oddzielnego wątku o konkretnym użytkowniku i tym co napisał to albo zwykłe trolowanie albo wyraz silnych emocji. Dlatego pomyślałam, że Ręce zrobiło się przykro. Kiedy ktoś Ci mówi, że się narzucasz i jesteś nachalny, to to jest przykre.

          Okropnie się wymądrzam, zabrzmiało jak reprymenda, a to tylko mój skromny punkt widzenia ;)
    • 1xprzepraszam Re: podoba mi sie to 22.06.12, 11:50
      >Renka jest jak nieznajomy pijany facet przy barze, ktory wtraca sie konwersacje.
      >Nawet nie chodzi o to, ze sie wtraca- tylko po co sie wtraca.
      Niezle ,mysle że trafne..
      "wtranca" się z przekonania o własnej racji ..
      Ale kropidło jest jak barman, ktory ma miarkę w oczach i dolewa kazdemu kto ma inną
      a potem zastanawia się czy słusznie dolał..
      • paqu-ita Re: podoba mi sie to 22.06.12, 12:40
        1xprzepraszam napisał:
        > Ale kropidło jest jak barman, ktory ma miarkę w oczach i dolewa kazdemu kto ma
        > inną
        > a potem zastanawia się czy słusznie dolał..

        rzeczywiscie.
        • renkaforever Re: podoba mi sie to 22.06.12, 20:12
          Jezeli juz jestesmy w barze, to ja napewno nie bylabym wtracajacym sie pijakiem , bo ja nie pije!!
          Raczej spotkalbys mnie kropidlo na dance floor i to na tym dla VIPow :) ale przypuszczam, ze ciebie by tam w ogole nie bylo, bo siedzialbys przy barze jak ten pijak wspomniany przez ciebie i perorowalbys o swojej mamusi do obcego czlowieka, jak to cie wychowala, ze teraz siedzisz i pijesz i "obrabiasz dupe" mamusi, zamiast sie bawic i uzywac zycia.
      • renkaforever Re: podoba mi sie to 22.06.12, 20:21
        Ja sie nigdy nie narzucam, to nie w moim stylu, ale jak ktos robi za plecami komentarze na moj temat to mam prawo sie odwrocic i zasyczec ostrzegawczo... W kazdym niemal poscie jest wymienione imie Renka i zlosliwe porownania. Moze przypominam mu tekstami mamusie i sie tak podnieca, ale przeciez w zyciu spotka jeszcze niejedna "mamusie" i bedzie musial zachowac spokoj.
    • 1xprzepraszam Re: mnie średnio 23.06.12, 11:22
      nie za pilnie czytam Twoje posty ale chyba kiedys ktos zarzucał Ci nadinterprtacje jakby "dospiewywanie" swoich danych, cos w tym sensie ,ze nie reagujesz na feedback..
      a chwilami jestes przewrażliwiona .. i zbyt pewna swoich racji.
      Coś tak jak Tomaszewski "mam swoje zadnie i sie z nim zgadzam" !
      Nie poelmizuj z moim odczuciami ,zbierz dane krytyczne na swoj temat z poprzednich watków
      i się zastanów, jak to naprawdę jest !
      Zabiajasz czas na forum, jesteś niereformowalna..?!
      Czytalem Lede 16 i ps.witch, które jakos poznikały a ich jakos chyba kontynujesz fliudy
      po nich ...
      To wszystko subtelne odczucia.-:)
      więc nie masz z czym polemizować-:)

      • kropidlo5 Re: mnie średnio 23.06.12, 11:59
        1xprzepraszam napisał:

        > nie za pilnie czytam Twoje posty ale chyba kiedys ktos zarzucał Ci nadinterprta
        > cje jakby "dospiewywanie" swoich danych, cos w tym sensie ,ze nie reagujesz na
        > feedback..
        > a chwilami jestes przewrażliwiona .. i zbyt pewna swoich racji.
        > Coś tak jak Tomaszewski "mam swoje zadnie i sie z nim zgadzam" !

        >

        O to to, wlasnie to^^^
        • renkaforever Re: mnie średnio 23.06.12, 20:15
          Wiesz, a ja nawet nie wiem, kto to jest ten pan Tomaszewski..ale, jesli mam swoje zdanie, to sie napewno z nim zgadzam:)
      • renkaforever Re: mnie średnio 23.06.12, 20:12
        Twoj post odbieram jak agresywny, niestosowny kuksaniec wymierzony w bok starszej pani. W dodatku nazywasz to subtelnym odczuciem..
    • szaman.ka Re: podoba mi sie to 23.06.12, 13:28
      renkaforever napisała:


      >
      > Komentarz kropidla i szamanki (podejrzewam, ze to ta sama osoba:) to patologia
      > intelektualna.
      > Nie spodziewam sie wpisow, bo wlasciwie musialabym powtorzyc caly moj stary wa
      > tek: czego sie mozna spodziewac po "intelektualistach" ?
      > Znowu dostalam odpowiedz na miare dwoch szybkich..., bo czego sie mozna spodzi
      > ewac...

      Owszem,mój wpis był ostry,ale chciałam w ten sposób zwrócić Ci uwagę,że nie dociera do Ciebie,że Kropidło parę razy wcześniej prosił,byś przestała pisać do niego.Jak się okazuje również to nie dotarło,bo uznałaś ten komentarz za patologię intelektualną.

      Wiesz ,ja na pewno nie jestem Kropidło i nie mam zwyczaju dyskutować sama z sobą na forum,tak jak to robi paqu-ita w tym wątku,która Cię dzielnie wspiera.
      Myślę o Tobie Renka,że za żadne skarby nie chcesz dostrzec swojej wrogości i
      zachowujesz się jak te osoby,o których mówi Ewangelia :"Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata,a nie dostrzegasz belki we własnym oku".Mt 7,3Nie rozum tego jako kolejnego zarzutu,który ma Cię obrazić.
      Wiele razy napisałaś,że piszesz tutaj dla własnej psychoterapii.Nie jestem w żaden sposób powiązana z Kropidło i jeszcze raz Ci mówię,że Twoje posty do niego były pełne nienawiści.Zastanów się nad tym co jest tego powodem,że akurat on wyzwala w Tobie takie reakcje ?
      W innych postach zachowujesz się trochę inaczej.
      Ja myślę,że; nienawiść jaką czujemy do innych ludzi,często bywa symptomem ran,jakie nosimy w sercu.
      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 23.06.12, 14:49
        Dokladnie, rzucila kalumnie a sama byc moze kreci z loginami, na wiekszosci forum jest zabronione uzywanie dwoch kont w tym samym watku a ta paq-uita faktycznie nie robi wiele innego tylko wspiera Renke (i ja przypomina).

        Czy moderator/admin, jesli to czyta, moze powiedziec, czy jest legalne korzystanie z dwoch loginow w jednym watku aby wspierac sie 'nawzajem'?
        A takze, czy moglby potwierdzic, ze Szamanka i ja piszemy z innych IP, oraz ewentualnie czy paqu-ita i renkaforever pisza z tegoo samego IP




      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 23.06.12, 15:08
        A jeszcze zauwaz, ze Renka wygraza, ze bedzie 'za mna chodzi'- ktos, jesli jej taki pomysl do glowy przychodzi, to mogl i przyjsc wczesniej i stad juz od jakiegos czasu za mna 'chodzi'- choc ja ucziciwe przyznaje, ze tez zaczalem za nia w pewnym momencie 'chodzic', choc to byla raczej zemsta niz atak.

        Tak jak mowisz, niektorym osobom tutaj sie wydaje, ze trafily na slaba jednostke, ktora mozna sponiewierac, tylk ze ja taka slaba jednostka wbrew pozorom nie jestem i to mysle doprowadza tych kilka osob do furii. To, ze ja sie 'przyznalem' z tym, ze mialem w przeszlsoci problemy z byciem zbyt przepraszajacym i podatnym na wplyw- wiec tak jakby podlozylem sie- ale potem zaczalem sie bronic i kontratakowac i to juz sie nie spodobalo.
        Jak to, jak ten slabeusz smie krytykowac i byc agresywny, agresywny/a to moge byc ja (Renka czy ktos inny) bo ja jestem madra/silna/dojrzala ale ten Kropidlo to przeciez sam przyznal sie, ze jest slaby i cienki, to czemu sie pluje i nie zachowuje jak slaby, tylko mocuje sie ze mna.

        Ja niestety moge automatycznie pewne zachowania podtrzymywac, ale ja od jakiegos czasu uswiadomilem sobie te rozne mechanizmy i juz mnie tak latwo podejsc nie jest, a przynajmnien nie na dluzsza mete, i to mysle doprowadza Renka do furii.

        Renka jest jak szakal w dzungli ktory upatrzyl sobie kulejaca sarne, czail sie, szedl za nia, obserwowal, czekal, wtem postanowil zaatakowac a tu sie okazala, ze sarna wcale nie jest kulawa, tylko utykala z przyzwyczajenia, ale zatakowana najpierw ugryzla a potem szybko odbiegla, a szakal zostal w szczerym polu z rozdziawiona geba i nie moze sie z tym pogodzic.

        • renkaforever Re: podoba mi sie to 23.06.12, 21:21
          "Renka jest jak szakal w dzungli ktory upatrzyl sobie kulejaca sarne, czail sie, szedl za nia, obserwowal, czekal, wtem postanowil zaatakowac a tu sie okazala, ze sarna wcale nie jest kulawa, tylko utykala z przyzwyczajenia, ale zatakowana najpierw ugryzla a potem szybko odbiegla, a szakal zostal w szczerym polu z rozdziawiona geba i nie moze sie z tym pogodzic. "

          Kropidlo, opanuj sie :)
          Twoja terapia z "toksyczna matka" byla zenujaca, bo obarczyles wina za swoje niepowodzenia
          matke i swoich znajomych. Poniewaz ich opinie nie sa mi znane, podwazam w ogole sens tej twojej "terapii" tutaj. Sam sobie przypisujesz cechy ofiary, i popieraja cie w tym twoi adwersarze: szamanka i w.o.
          Atakowanie "kulejacych " saren (hehehehehh) to nie moj styl..ja bym je z reki karmila..:)
      • renkaforever Re: podoba mi sie to 23.06.12, 20:36
        "Nie jestem w ż
        > aden sposób powiązana z Kropidło i jeszcze raz Ci mówię,że Twoje posty do niego
        > były pełne nienawiści.Zastanów się nad tym co jest tego powodem,że akurat on w
        > yzwala w Tobie takie reakcje ?
        > W innych postach zachowujesz się trochę inaczej.
        > Ja myślę,że; nienawiść jaką czujemy do innych ludzi,często bywa symptomem ra
        > n,jakie nosimy w sercu.
        "

        Mowisz o nienawisci, plynacej z moich postow...ty to widzisz.... mysle, ze widzisz wlasna bezsilnosc i moze nawet nienawisc do siebie i ta "mgla" ci zaslania "prawdziwy" obraz innych.. Ja w postach do kropidly stanelam po stronie slabszego, czyli matki, ktorej postepowanie bylo tu szargane i jej opinii zabraklo w tym calym procesie. Bylo to jak "walenie" do jednej bramki, co wydaje mi sie "nie fair" w takich sprawach. W koncu chodzi o terapie rodzinna, to nie byly kontakty sporadyczne, jak w przypadku przyjaciol czy znajomych. Opinia matki i zaproszenie jej do dyskusji byloby bardzo na miejscu. Jak ja bym byla terapeuta dazylabym do tej konfrontacji.
        Terapia byla niepelna, jednostronna i wlasciwie zadnych wnioskow.. poza uznaniem matki za winna jego nieszczesc.. . A to, ze on przekreca fakty i interpretuje wszystkich i wszystko na swoja modle, a jak ktos jest przeciwko, jest mieszany z blotem.. To nie jest zdrowe.

        • szaman.ka Re: podoba mi sie to 23.06.12, 21:41
          Renka ! Zmiłuj się ! Tutaj nie było żadnego procesu z naszej strony !
          Z tego, co napisał Kropidło wynikało,że czuje żal do matki za to,że czuł się źle traktowany.Opisał jak to wyglądało z jego strony i faktycznie jeśli tak było,to jego pretensje i żale są zrozumiałe.
          Ani Ty,ani ja ,ani ktokolwiek inny, nie ma żadnych podstaw by kwestionować to co napisał.Oczywiście,nie mamy też dowodów,że tak było,ale zakładam,że nie wymyśla tego dla rozrywki, tylko dlatego,że ma do dzisiaj poważny problem z tego powodu ,z którym nie umie sobie poradzić i dlatego pisze na forum,a nie dlatego by obgadywać matkę,jak mu zarzuciłaś.
          My tutaj nie robimy żadnego sądu nad jego matką,tylko staramy się mu pomóc w ustanowieniu swoich granic i radzić sobie w takich sytuacjach kiedy je ktoś przekracza.
          To,że jego matka zachowywała się tak,a nie inaczej, wobec niego, pewnie ma jakieś przyczyny,których my nie znamy.Prawdopodobnie sama była ofiarą takiego wychowania i nieświadomie powielała te wzorce.Może przenosiła swoje niezadowolenie z męża na syna ? Tego nie wiemy i możemy tylko gdybać na ten temat.To zresztą nie jest najważniejsze w całej sprawie.Ty uznałaś,że to wszystko jest jego winą, nie mając żadnych dowodów na to.
          To Ty przeprowadziłaś nad nim proces i wydałaś wyrok.
          W trakcie wymiany postów między Wami, owszem Kropidło napisał kilka razy do Ciebie w sposób obraźliwy,ale to Ty sama zaczęłaś pisać mu i zarzucać w sposób obraźliwy przeróżne ,wydumane przez Ciebie rzeczy,które istnieją tylko w Twojej głowie,że przypomnę tylko epitety, jakimi Ty go obrzuciłaś : schizofrenik,alkoholik,masz zmutowane geny,uszkodzenie mózgu itd,itp.
          Jak byś Ty sie poczuła gdyby Ci ktoś tak pisał ? W odpowiedzi na ten mój post, w którym próbowałam Ci zwrócić uwagę,że go obrażasz, napisałaś kilka razy,że uważasz Kropidło za miernotę .
          Masz prawo tak uważać, jeśli chcesz,ale nie dziw się temu,że jego to obraża,bo myślę,że tak samo obraziłoby Ciebie,gdyby Ci ktoś napisał,że jesteś miernotą o zmutowanych genach i uszkodzonym mózgu.
          Ja w tej chwili nie bronię Kropidły,bo on sam doskonale potrafi już to robić,lecz próbuję po raz któryś już uzmysłowić Ci ,że sama prowokujesz taką sytuację,że ktoś odpowiada Ci agresją.

    • mona.blue Renka, Kropidło 23.06.12, 20:29
      Dajcie może sobie spokój nawzajem. Naprawdę nie macie nic lepszego do roboty w tym życiu, jak przesiadywać na forum, tworzyć monstrualne wątki i prowadzić wojnę podjazdową. Życie poza ekranem komputera jest ciekawsze niż życie wirtualne. Nie szkoda Wam czasu i nerwów?
      • renkaforever Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 20:59
        Ja oczekuje od kropidla , ze przeprosi mnie za ponizajace porownania. Poza tym, on nie zazna ode mnie spokoju, dopoki nie "odszczeka" tych oskarzen, skierowanych do swojej rzekomo "toksycznej matki" ! Mysle, ze to moze nigdy nie nastapic, jako ze slucha takich manipulantow, jak szamanka, w.o..
        Mnie to rusza, bo ja uwazam, ze jego matka zrobila wszystko, co mogla i tak, jak umiala, zeby go wychowac, najlepiej jak mozna. A on z niej robil w tym watku winna wszystkich swoich nieszczesc. Pastwil sie nad nia, rzekomo usilujac pokazac mechanizmy agresji, a ja tu widze mechanizmy glupoty, latwowiernosci i manipulacji. Malo tego, jego byly przyjaciel, jego znajomi, wszyscy byli winni.. to jest po prostu glupie...
        • mona.blue Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 21:25
          Skąd mozesz wiedzieć, jaka była naprawde jego matka? Może była ok, a może toksyczna, a może po prostu przeciętna, taka, która nie uniknęła błędów wychowawczych.
          I dlaczego stawiasz sie w pozycji sędziego, który każe komus cos "odszczekać"?
          • renkaforever Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 21:56
            Nie mozna "szczekac" na wlasna matke i jednoczesnie pozbawic ja glosu ! To jest obmowa! "Odszczekanie" to przeprowadzenie szczerej rozmowy z matka w obecnosci osob trzecich, wyjasnienie spraw na oczach osob trzecich, to jest sprowadzenie spraw do wlasciwego poziomu. Teraz , obecnie, to jest litania pretensji, zwykla OBMOWA matki. To nie jest do przyjecia dla mnie, tu nie ma zadnej terapii. Chce uslyszec zdanie matki na temat wychowywania kropidla.
        • sootball Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 22:02
          Renka, histeryzujesz.
          Pastwił się w jakim sensie? Ona to jakoś odczuła? Jakkolwiek?
          • renkaforever Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 22:30
            Moze ona nie odczula, ale ja odczulam jako matka. Odczulam to bardzo blesnie, bo wydaje mi sie to zupelnie nie fair. To byl atak na matke bez prawa dla jej obrony. Jak mozna prowadzic terapie w takiej sytuacji. To podwaza zupelnie sens terapii. Nie polega przeciez to na ustaleniu winy, tylko na doprowadzeniu pacjenta do stanu, w ktorym sam sobie zada pytanie dlaczego i jak moglby to zrobic inaczej i jeszcze na wiele innych pytan.. Tutaj do tego nie moglo dojsc, bo automatycznie przyjmuje sie, ze pacjent ma racje. A co jesli jego odbior matki jest zaburzony? To komu sie pomaga? I czy w ogole sie pomaga.
            • mona.blue Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 23:00
              Wydaje mi się Renka, że Ty, podobnie zreszta ja Leda, macie jakieś kompleksy związne z poczuciem bycia matką, nie wiem, może wyparte poczucie winy. I stąd te wszystkie Twoje ataki na Kropidło, czy inne osoby użalające sie na swoich rodziców (anonimowo). Z Waszych wypowiedzi wynika, że rodzice to zawsze są nieomalże święci, w ogóle nie bierzecie pod uwage, że moga popełniać błędy, mają też swoje słabości. I tylko obwiniacie dzieci, że są wyrodne, jeżeli tylko cokolwiek wspomną o problemach, jakie zaznały w relacjach z rodzicami. Tylko ciekawe, skąd taka popularność psychoterapeutów, terapii DDA/DDD/DDRR, grup wsparcia?
              • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 23:14
                To juz przechodzi granice groteski. Renka ustawila sie w roli obroncy mojej matki, choc ani jej nie zna, ani nikt jej o to nie prosil. Mysle, ze raczej dorabia szlachetne pobudki do niecnego zachowania i tyle. To tak jak kobice w Warszawie pobili Rosjan 'broniac Polski', taka sama obrona.

                Sprowadzila debate na absurdalny poziom, anonimowa dyskusje internetowa umiescila w jakiejs niby realnej rzeczywistosci i broni zasad. Pomijam fakt, ze jak slusznie zauwazono, zmysla, klamie i przekreca. Nie ma bladego pojecia ani o mnie, ani mojej matce, ani historii, a gada.

                Zauwazylem, ze mam duzy problem emocjonalny z ludzmi, ktorzy malo wiedza a duzo gadaja, tacy ludzie irytuja mnie.

                Jak pisze Szamanka, to jest jakas paranoja, ze niby stwarzam jakies scenariusze by sie nad kims pastwic, to jakas mieszanka voodoo i zabobonow, brak slow.
              • renkaforever Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 23:28
                Jak juz wiele razy napisalam, podwazam sens tutejszej terapii kropidla, bo jest to zwyczajne obmawianie matki. Obmawianie matki, ustalenie litanii pretensji to nie jest terapeutyczne, to tylko opinia jednej strony. Ja nie mam kompleksu , nie uwazam, ze matki patologiczne sa swiete... mam zdrowe i rozsadne podejscie do wychowania. Przede wszystkim od tego trzeba zaczac, ze to matka wychowuje dziecko i ma prawo i obowiazek podejmowac za nie decyzje w jego najlepszym interesie. Ona decyduje. Jak mozna tego nie rozumiec w wieku 30 lat i organizowac pokaz mechanizmow swojej agresji obwiniajac matke za to.. nazywajac ja toksyczna matka. To jest pokaz ludzkiej manipulacji i wyciagania pochopnych wnioskow na podstawie opinii jednego czlowieka emocjonalnie uzaleznionego od matki. Ten proces uzaleznienia od matki jest naturalny i ja nie widze w tym nic negatywnego. Czlowiek zyje swoim zyciem i jest uzalezniony od wielu ludzi, emocjonalnie, materialnie...
                • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 23:37
                  Renka, a po ci tutaj opinia matki, do czego?

                  • renkaforever Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 23:58
                    Opinia matki potrzebna mi jest do calego obrazu relacji syn - matka. Syn moze miec bardzo niewlasciwie uksztaltowane opinie i to nie matka je ksztaltuje tylko on w swojej glowie. Matka z kolei moze miec rowniez skrajne opinie o synu i o wychowaniu w ogole.. Konfrontacja opinii zmierzalaby do znalezienia wlasciwych relacji i dala szanse na uzdrowienie ukladu matka - syn .
                    • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:15
                      renkaforever napisała:

                      > Opinia matki potrzebna mi jest do calego obrazu relacji syn - matka. Syn moze m
                      > iec bardzo niewlasciwie uksztaltowane opinie i to nie matka je ksztaltuje tylko
                      > on w swojej glowie. Matka z kolei moze miec rowniez skrajne opinie o synu i o
                      > wychowaniu w ogole.. Konfrontacja opinii zmierzalaby do znalezienia wlasciwych
                      > relacji i dala szanse na uzdrowienie ukladu matka - syn .

                      Zaraz, zaraz. Tobie potrzebna jest opinia? A przepraszam, Ty jestes kurator z urzedu czy kto, bo sie nie przedstawilas chyba?

                      Ale zakladajac nawet, ze bylabys jakims moim psychologiem sadowym- wtedy mozesz:
                      1/ uwierzyc na slowo
                      2/ nie uwierzyc

                      jesli 1/ to moja relacja starczy
                      ale skoro 2/ to znaczy, ze mi nie wierzysz. A skoro mi nie wierzysz, to znaczy, ze zakladasz, ze ja moge klamac. A skoro tak zakladasz, to znaczy, ze nie ma miedzy nami elementarnego zaufania, a bez tego nie ma szans na zadna relacje psycholog-pacjent.

                      Zaden psycholog na swiecie nie moze sobie pozwolic na zadanie dowodow na pismie tego, co pacjent mowi, jeszcze w zyciu o tym nie slyszalem. Podejrzewam, ze zabrania tego prawo, a na pewno etos i praktyka zawodu. Moze poprosic o konfrontacje z inna strona- ale to pacjent decyduje i wyraza zgode i jest to robione dla jego dobra, a nie jemu na zlosc.


                      • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:23
                        Moze poprosic o konfrontacje z inna strona- ale to pacjent decyduje i wyraza zgode i jest to robione dla jego dobra, a nie jemu na zlosc.
                        Wlasnie o to mi chodzi, dla jego dobra. I tak nalezy postepowac, w przeciwnym przypadku jest to OBMOWA, czyli konspirowanie poza plecami matki. Bo dowodow na krzywde nie masz , siniakow na umysle ci nikt nie stwierdzil.

                        A ty insynuujesz mi, ze ja dzialam na twoja niekorzysc.
                        To jest bzdura wyssana z palca, kropidlo.
                        • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:27
                          renkaforever napisała:

                          > Moze poprosic o konfrontacje z inna strona- ale to pacjent decyduje i wyraza z
                          > gode i jest to robione dla jego dobra, a nie jemu na zlosc.
                          > Wlasnie o to mi chodzi, dla jego dobra. I tak nalezy postepowac, w przeciwnym
                          > przypadku jest to OBMOWA, czyli konspirowanie poza plecami matki. Bo dowodow n
                          > a krzywde nie masz , siniakow na umysle ci nikt nie stwierdzil.
                          >
                          > A ty insynuujesz mi, ze ja dzialam na twoja niekorzysc.
                          > To jest bzdura wyssana z palca, kropidlo.



                          Ok, jak mowie- Ty dajesz skany badan psychiatrycznych a ja przyprowadzam matke.
                          Aha, i Ty przyprowadz dzieci. Bo nie wiem, czy potwierdza to co Ty o nich piszesz.
            • sootball Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 23:14
              > Nie polega przeciez to na ustaleniu winy, tylko na doprowadzeniu pac
              > jenta do stanu, w ktorym sam sobie zada pytanie dlaczego i jak moglby to zrobic
              > inaczej

              OK, to teraz Ty sobie zadaj pytanie co TY możesz zrobić, żeby słowa obcej osoby na forum na temat jej matki, słowa, które tej matki w żaden sposób nie zraniły, nie raniły TWOICH uczuć jako matki. Przecież w końcu nie chodzi o ustalenie winy, prawda?
              • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 23:15
                sootball napisała:


                >
                > OK, to teraz Ty sobie zadaj pytanie co TY możesz zrobić, żeby słowa obcej osoby
                > na forum na temat jej matki, słowa, które tej matki w żaden sposób nie zraniły
                > , nie raniły TWOICH uczuć jako matki. Przecież w końcu nie chodzi o ustalenie w
                > iny, prawda?


                Problem jest glebiej, ona jest rozhisteryzowana, bo jej manipulacje wyszly czarno na bialym, zamaist sie wycofac z twarza to jatrzy i pogarsza sytuacje,

                Renka- koncz wasz, wstydu oszczedz.
            • mad_telepath Re: Renka, Kropidło 23.06.12, 23:26
              Renka, Twoja reakcja jest bardzo osobista i rzeczywiście można odnieść wrażenie, że przenosisz na Kropidło negatywne emocje, które dotyczą jakiejś bliskiej Ci osoby.
              Masz prawo do własnej oceny przedstawionej przez niego sytuacji, ale nie jesteś JEGO matką, nie możesz niczego się od niego domagać, a już na pewno nie możesz żądać "odszczekania" oskarżeń.
              • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:18
                Moge sie domagac, zeby zachowane byly nalezyte proporcje szacunku dla matek w ogole , bo wiadome jest, ze to nie moja matka, ale jednoczesnie wiadome jest, ze cala ceremonia "obwinienia matki" i nazwania jej "toksyczna" jest wyrazem braku empatii dla matek, ktore to czytaja i staraja sie zrozumiec proporcje zalow i pretensji oraz zwyklego zrozumienia drugiego czlowieka, jego motywow postepowania, jak rowniez prob naprawienia bledow.
                Te oskarzenia, to zwykla OBMOWA, bo czy jest prawdziwe , to niestety nie wiadomo. Wiec jezeli robi sie pokaz terapii, to powinno sie wziasc to pod uwage. A przede wszystkim stanowisko drugiej strony..co ona wycierpiala i od kogo i dlaczego, bo tu jest klucz do zrozumienia i rozwiazania konfliktu matka -syn. Dodam juz na koniec, ze w ogole do mnie nie dociera mechanizm powstawania agresji, jaki jest tu rzekomo pokazany, dla mnie jest to niepowazne, jednostronne i manipulatywne. Dlatego uwazam, ze moge zadac "odszczekania" OBMOWIEN. Ja mysle, ze OBMOWA jest jak konspirowanie przeciwko komus, za jego plecami. A to jest zarzut. Dlatego calosc tego kropidlowskiego dramatu jest dla mnie nie do strawienia.
                • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:22
                  Idz sie dziewczynko wyspij.
                  Nikt tu od CIebie nie prosil o zadna interwencje ani pomoc, zes sie wepchala do cudzego domu i grzebiesz w szafkach, wez lepiej wyjdz zanim pies sie pogryzie.
                  • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:28
                    Idz sie dziewczynko wyspij.
                    > Nikt tu od CIebie nie prosil o zadna interwencje ani pomoc, zes sie wepchala do
                    > cudzego domu i grzebiesz w szafkach, wez lepiej wyjdz zanim pies sie pogryzie.

                    A ty jestes u siebie w domu? Przeciez to MOJ DOM :) w kotka i myszke sie bawisz? Gdzie sie tu z psem gramolisz ? :)
                    • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:36
                      renkaforever napisała:

                      >
                      > A ty jestes u siebie w domu? Przeciez to MOJ DOM :) w kotka i myszke sie bawi
                      > sz? Gdzie sie tu z psem gramolisz ? :)

                      Powiem CI tak, masz do wyboru caly swiat, miliony forow i miliardy internautow.

                      Znajdz mi jeden przyklad i zamiesc link tutaj gdzie uczestnik jakiegos forum przyprowadzilby swiadka zeby potwierdzil to, co on mowi.

                      Jak mowie- powino byc DLA CIEBIE to latwe, miliony forow, miliardy tematow, setkim iliardow wpisow- a ty znajdz mi TYLKo JEDEN.

                      Wtedy zaczniemy negocjacje o przyjscu mojej matki tutaj. Nie chce, by byla pierwsza osoba na swiecie w takiej roli. To byloby dosc przykre dla niej mysle (pomyslalas w ogole, co ona by poczula przychodzac tutaj? myslisz o jej uczuciach, czy raczej swoich?)
                      • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:47
                        Wiesz, kropidlo, ja bym bardzo chciala, zeby twoja matka tu przyszla i przeczytala te twoje watki i zeby zaczela swoj watek.. ale wiem, ze to moze byc niemozliwe.
                        Mnie chodzi o to, zeby zwykla obmowa czlowieka nie stanela na piedestale sprawiedliwosci, bo to nieuczciwe wedlug mnie "nawrzucac" oskarzen na jedna osobe pozbawiona w ogole praw do obrony, czyli "winna" juz od samego poczatku. W dodatku wszyscy, ktorzy mieli choc troche odmienne zdanie od ciebie zostali "uderzeni w pysk", jak sie ktore wychylilo!
                        • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 01:02
                          renkaforever napisała:

                          > Wiesz, kropidlo, ja bym bardzo chciala, zeby twoja matka tu przyszla i przeczyt
                          > ala te twoje watki i zeby zaczela swoj watek.. ale wiem, ze to moze byc niemozl
                          > iwe.
                          > Mnie chodzi o to, zeby zwykla obmowa czlowieka nie stanela na piedestale sprawi
                          > edliwosci, bo to nieuczciwe wedlug mnie "nawrzucac" oskarzen na jedna osobe poz
                          > bawiona w ogole praw do obrony, czyli "winna" juz od samego poczatku. W dodatku
                          > wszyscy, ktorzy mieli choc troche odmienne zdanie od ciebie zostali "uderzeni
                          > w pysk", jak sie ktore wychylilo!


                          Ja tam wole anonimowo regulowac kwestie za plecami matki i jej nie niepokoic i nie stresowac, a co jej po tym? Po co jej ta wiedza? Trzeba byc troche czlowiekiem i miec wzglad na uczucia i dobro innych. Widac Tobie tego brakuje, bo dla zaspokojenia wlasnej chuci jestes gotowa narazac innych na stres i przykrosc.

                          Jeszcze raz powtarzam, odwal sie od mojej matki. To nie twoja sprawa. mam powiedziec wulgarniej?
                          • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 01:15
                            "Ja tam wole anonimowo regulowac kwestie za plecami matki i jej nie niepokoic i nie stresowac, a co jej po tym? Po co jej ta wiedza? Trzeba byc troche czlowiekiem i miec wzglad na uczucia i dobro innych."
                            Co za hipokryzja! Ty OBMAWIASZ swoja matke, to nie ma nic wspolnego z jej dobrym interesem, co wiecej.. tobie nic nie daje, nie uleczy cie z uzaleznienia emocjonalnego.
                • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:26
                  Renka, przyprowadze matke i ojca, ale ty musisz zamiescic tutaj skany wynikow badan u psychiatry zes zrownowazona, a takze dyplom z psychologii, bo do byle kogo nie bede matuli wolal i jej dupy trul:D
            • szaman.ka Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:02
              Renka dlaczego Ty przyznajesz sobie prawo do odczuwania ,a zabraniasz tego prawa Kropidle ?
              Ty piszesz,że to co napisał o swojej matce Ciebie bardzo zraniło ? Z jakiego powodu ? Również stosujesz takie metody wychowawcze jak jego matka ?
              • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:20
                szaman.ka napisała:

                > Renka dlaczego Ty przyznajesz sobie prawo do odczuwania ,a zabraniasz tego praw
                > a Kropidle ?
                > Ty piszesz,że to co napisał o swojej matce Ciebie bardzo zraniło ? Z jakiego p
                > owodu ? Również stosujesz takie metody wychowawcze jak jego matka ?


                Moja matka jest tutaj abstrakcyjnym bytem- to po pierwsze. Mozemy ja nazwac macocha albo wychowawczynia z domu dziecka. Po drugie, sluzy tylko jako punkt odniesienia do rozmowy o problemach bedacych konsekwencja wychowania, a nie o samym wychowaniu.

                A po trzecie, to nikt nie ma prawa udowadniac niczego co sie pisze na forum, to jakis chory wymysl, nie ma tego w zadnym regulaminie, etykiecie, nietykiecie ani nawet nieformalnych zasadach, nigdy sie z czyms takim nie spotkalem, zeby ktos przyszedl na forum, napisal cos, a inny forumowicz odpisal 'dawaj ksero i faksy dokumentow na dowod ze prawde gadasz albo nie ma pomagania' to jakies kuriozum na skale swiata.
                • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:39
                  Moja matka jest tutaj abstrakcyjnym bytem- to po pierwsze. Mozemy ja nazwac mac
                  > ocha albo wychowawczynia z domu dziecka. Po drugie, sluzy tylko jako punkt odni
                  > esienia do rozmowy o problemach bedacych konsekwencja wychowania, a nie o samym
                  > wychowaniu.
                  >
                  > A po trzecie, to nikt nie ma prawa udowadniac niczego co sie pisze na forum, to
                  > jakis chory wymysl, nie ma tego w zadnym regulaminie, etykiecie, nietykiecie a
                  > ni nawet nieformalnych zasadach, nigdy sie z czyms takim nie spotkalem, zeby kt
                  > os przyszedl na forum, napisal cos, a inny forumowicz odpisal 'dawaj ksero i fa
                  > ksy dokumentow na dowod ze prawde gadasz albo nie ma pomagania' to jakies kurio
                  > zum na skale swiata.

                  Zgadzam sie z tym co napisales, ale moja mysl jest zwiazana z prawem drugiej strony do obrony . W wyniku tego otrzymuje sie obraz pelny i pomaga sie tym w konflikcie. Nie ma to nic wspolnego z odkrywaniem danych i szukaniem dowodow. To powinno byc anonimowe, no chyba, ze chodzi o przestepstwo i kare.
                  • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:45
                    Moja matka nie chce i nie potrzebuje twojej obrony, zostaw ja w spokoju, odwal sie od niej raz a dobrze. To moja matka a tobie od niej wara jak psu od cudzej kielbasy.
                    • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:53
                      Moja matka nie chce i nie potrzebuje twojej obrony, zostaw ja w spokoju, odwal
                      > sie od niej raz a dobrze. To moja matka a tobie od niej wara jak psu od cudzej
                      > kielbasy.
                      Przeciez mi nie chodzi o te "twoja" matke, mi chodzi o wszystkie matki , ktore czytaja twoje watki, ktore probuja zrozumiec twoje intencje i intencje tej matki. Ty kropidlo jestes tu anonimowy, mnie nie obchodzi skad piszesz, ani kim jest twoja matka, tylko jak kogos oskarzasz, to daj mu prawo do obrony! Bo to jego prawo. A mnie, czytajacej, da to wlasciwy obraz sytuacji.
              • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:32
                Ty piszesz,że to co napisał o swojej matce Ciebie bardzo zraniło ? Z jakiego p
                > owodu ? Również stosujesz takie metody wychowawcze jak jego matka ?

                Zranilo mnie, bo matce odmowione zostalo prawo do obrony jej uczuc, jej wiedzy i jej mozliwosci.
                • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 00:43
                  renkaforever napisała:

                  > Ty piszesz,że to co napisał o swojej matce Ciebie bardzo zraniło ? Z jakiego p
                  > > owodu ? Również stosujesz takie metody wychowawcze jak jego matka ?
                  >
                  > Zranilo mnie, bo matce odmowione zostalo prawo do obrony jej uczuc, jej wiedzy
                  > i jej mozliwosci.


                  Ty albo jestes glupia jak but albo perfidna.

                  Moja matka jest juz starsza osoba, ma ponad 60 lat. Ja specjalnie rozgrywam cale sprawy bez jej wiedzy i za jej plecami, zeby jej nie martwic i nie schizowac. Oszczedzam jej nerwow i stresu.

                  A tu przylazi Renka i chce krwi, i to krwi mojej matki- pod pozorem jej obrony. Chce zebym ciagal starsza kobiete po jakichs forach i stresowal ja. Albo nie masz sumienia, albo mozgu.

                  To wlasciwie jest uwlaczajace godnosci i czci mojej matki, zeby ajkies babsko z forum zadalo ciagania jej po forach dla zaspokojenia jej perwersyjnych zadz.

                  Albo przeprosisz moja matke tutaj zaraz i odszczekasz zniewazajace propozycje, albo nie dam ci spokoju.
                  • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 01:02
                    Albo przeprosisz moja matke tutaj zaraz i odszczekasz zniewazajace propozycje,
                    > albo nie dam ci spokoju.

                    To ty miales "odszczekac" cala obmowe swojej mamusi.., i przyprowadz ja na forum, niech poczyta, co synek o niej pisze. A potem moze by sie do tego w jakis sposob odniosla. Przeciez to jest anonimowe forum.
                    • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 01:04
                      renkaforever napisała:

                      > Albo przeprosisz moja matke tutaj zaraz i odszczekasz zniewazajace propozycje,
                      > > albo nie dam ci spokoju.
                      >
                      > To ty miales "odszczekac" cala obmowe swojej mamusi.., i przyprowadz ja na f
                      > orum, niech poczyta, co synek o niej pisze. A potem moze by sie do tego w jakis
                      > sposob odniosla. Przeciez to jest anonimowe forum.


                      Ja 'mialem'? ja nic nie mialem, jedynie w twojej wyobrazni.

                      O d p i e r d o l s i e.

                      • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 01:26
                        Przyprowadz mamusie na forum :) , oczywiscie jak moglam sie tego nie spodziewac... mialam na mysli wirtualne przyprowadzenie mamusi, drogi kropidlo, nie doslowne. Chyba nie myslales ze bedziesz musial wylamywac szybki w komputerze, zeby mamusie wprowadzic na forum? :)))

                        Twoje pozdrowienie to jeszcze ze starych dobrych czasow podworkowych zabaw zapamietales ?
                        • kropidlo5 Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 01:37
                          Nie uzywaj protekcjonalnego 'mamusia' wobec mojej matki, powiedzialem juz, troche szacunku dla starszej osoby. To ze jej nie znasz nie oznacza ze mozesz na nia pluc bez umiaru. Pluj sobie na swoja matke czy siostre czy kogo tam uwazasz.
                          • renkaforever Re: Renka, Kropidło 24.06.12, 03:36
                            Mamusia to ktos kochany, kogo sie kocha. To ty oplules swoja matke na forum i nie masz nawet odwagi zaprosic jej wirtualnie na forum. Wymawiasz sie, ze jest stara i zmeczona i nie chcesz jej stresowac..jestes hipokryta. Udajesz owieczke, a przeciez jestes wilkiem, ktory gdyby mogl, pozarlby mnie z radoscia, zeby tylko nie slyszec wiecej zarzutow zranionej Renki , tez mamusi. Miales odwage poiwedziec A , powiedz B.. to co napisales o niej to prawda, jak twierdzisz, wiec zapros ja wirtualnie na forum. Dostaniemy obraz spraw widziany oczami mamusi, kogos, kto cie kocha.
    • sootball Re: podoba mi sie to 24.06.12, 08:47
      Zarzut "obmawiania" kogoś na forum uważam za niedorzeczny.
      Obgadywanie moze mieć złe konsekwencje przede wszystkim jeśli osobę będącą przedmiotem obmowy spotkają z tego powodu jakieś przykre konsekwencje. Tutaj nie ma o tym mowy.
      Jeśli chcesz postępować zgodnie ze swoją tezą, Renko, wejdź w inne wątki tutaj oraz jakieś 90% wątków np. na Życiu Rodzinnym i napisz tym wszystkim ludziom jak bardzo źle robią opisując swój problem z kimś.

      Kropidło mógłby pokazać swojej matce swoje wątki na forum, jasne. Być może ona nawet by coś napisała. Tylko co potem? Ty, Renko, zostałabyś usatysfakcjonowana i zadowolona, a jego matka, prawdopodobnie głeboko zraniona, musiałaby sobie z tym wszystkim poradzić. Ty dostajesz śmietankę, a ona sprząta bajzel. Sprawiedliwe? Szlachetne? Raczej egoistyczne i służy przede wszystkim Tobie. Nie jej, chociaż to wygodnie Ci myśleć, że walczysz w jej imieniu. Nie. To co robisz, robisz dla siebie.
      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 09:39
        Oczywiscie ze tak. Renka chcialaby sobie hece urzadzic czyims kosztem, tak jak juz probuje urzadzac moim kosztem. To jest smutne patrzec na to tak naprawde, obserwowac jak tacy ludzie potrafia byc okropni, wchodzic na forum psychologia i probowac zaszkodzic ludziom, chciec krwi i wiecej krwi.
        A jeszcze uzywa do tego celu takich podlych metod jak ukrywana troska, udawane wspolczucie, podla kobieta, okropny charakter, wredna i zlosliwa, musi byc samotna i sfrustrowana, zapewne malo urodziwa i nielubiana w rodzinie i sasiedztwie.

        • sootball Re: podoba mi sie to 24.06.12, 09:53
          Nie, sądzę że ma po prostu jakiś problem związany z własnym macierzyństwem.

          Co do reszty, niekoniecznie, a takie personalne argumenty "wredna, brzydka, nielubiana" są naprawdę poniżej poziomu.
          Wasza "dyskusja" po prostu zaszła za daleko, do punktu w którym obie strony prędzej wysmarują się miodem, oblepią pierzem i przeparadują tak przez miasto, niż przyznają do błędu. ;) Dajcie sobie na wstrzymanie, dalszy rozwój tego konfliktu nie pomoże żadnemu z Was.
          • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 10:02
            sootball napisała:

            > Nie, sądzę że ma po prostu jakiś problem związany z własnym macierzyństwem.
            >
            > Co do reszty, niekoniecznie, a takie personalne argumenty "wredna, brzydka, nie
            > lubiana" są naprawdę poniżej poziomu.
            > Wasza "dyskusja" po prostu zaszła za daleko, do punktu w którym obie strony prę
            > dzej wysmarują się miodem, oblepią pierzem i przeparadują tak przez miasto, niż
            > przyznają do błędu. ;) Dajcie sobie na wstrzymanie, dalszy rozwój tego konflik
            > tu nie pomoże żadnemu z Was.



            Tak, owszem, jak to mowia nie wchodz w zapasy ze swiniami, bo po jakims czasie oboje bedziecie umorusani blotem, z tym ze swinia to lubi(to jest powiedzenie, nie porownanie do swini bezposrednie).

            Prosilem Renke, zeby mnie zostawila w spokoju wiele razy, ale to nic nie daje, faktycznie takie metody jeszcze ja rozjusza, probowalem po dobroci, pozartowac i sprawe zamiesc pod dywan,tez nic nie daje, ona to wykorzystuje, widzi chwile slablsci i wchodzi na glowe.



          • szaman.ka Re: podoba mi sie to 24.06.12, 10:17
            Mam bardzo podobne odczucia jak sootball.
            Chociaż z drugiej strony, rozumiem Kropidło,bo Renka tutaj wykazała taką zawziętość w stosunku do niego,że gdyby to się działo w czasach Rewolucji Francuskiej ,to pewnie zgłosiłaby się na ochotnika do obsługi gilotyny i osobiście dokonała dekapitacji,a później wystawiła głowę Kropidły na widok publiczny.Takie negatywne emocje są zaraźliwe .

            Myślę,że u Renki występuje też nierozwiązany problem z jej matką .
            Niestety,zamiast się nim zająć, woli terapeutyzować innych.Myślę,że powinna poszukać fachowej pomocy poza forum.
            • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 10:25
              szaman.ka napisała:

              > Mam bardzo podobne odczucia jak sootball.
              > Chociaż z drugiej strony, rozumiem Kropidło,bo Renka tutaj wykazała taką zawzię
              > tość w stosunku do niego,że gdyby to się działo w czasach Rewolucji Francuskie
              > j ,to pewnie zgłosiłaby się na ochotnika do obsługi gilotyny i osobiście dokona
              > ła dekapitacji,a później wystawiła głowę Kropidły na widok publiczny.Takie nega
              > tywne emocje są zaraźliwe .
              >
              > Myślę,że u Renki występuje też nierozwiązany problem z jej matką .
              > Niestety,zamiast się nim zająć, woli terapeutyzować innych.Myślę,że powinna pos
              > zukać fachowej pomocy poza forum.

              Tez mam podobne odczucia, jej nienawisc i pogarda jest porazajaca, natomiast ja probuje jej dotrzymac kroku, niepotrzebnie.

              Piszac 'nielubiania przez sasiadow i malo urodziwa' przesadzilem, siegnalem do poziomu bruku ( i pewnie o to jej chodzilo, zeby mnie do takiego poziomu sprowadzic, wiec zrobilem jej przysluge ale sobie nie).

              Napislaem do Administracji pisemna skarge na nia, nie wiem czy jest mozliwa jakas interwencja, jesli tak to moze zwroca jej uwage, a jak nie to po prostu wypisze sie z tego forum bo nie widze sensu kontynuowania pobuty tutaj, ona wlasciwie zniszczyla moj sens pisania tutaj pod poim pseudonimem, nie dosc ze wchodzi na kazdy moj temat i prowokuje, nie dopasc ze mnie obsmarowuje, to jeszcze sprowokowala paru innych uczestnikow by postepowac podobnie do niej, bo upowszechnila wizerunek mnie jako zarazem zlej i slabej osoby, ktora warto zniszczyc.




            • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 10:32
              ps mysle, ze tutaj Mskiqu strescil sprawe prawidlowo:

              Są dzieci które biora na siebie cała wine i uważają że słusznie karani przez
              rodzicow. Tak moze uważać np Renka bo takie dzieci zawsze bedą
              idealizowały rodziców, nawet kiedy już są dorosłe i zawsze będzie to ich
              wina cokolwiek sie nie dzieje w rodzinie. Taki osoby obwiniaja za wszystko
              inne dzieci które przeszły przez traumę.
              Część z nich potrafi później zrozumieć, że w dzieciństwie nie było ich winy
              a tylko rodziców, ale nie chca często wracać i przeżyć tego co sie wydarzyło
              bo to jest zbyt bolesne. Ta niechęć zwykle wiąże z wieloma problemami
              psychicznymi.
              Jest o wiele jest wzorców działań dzieci i obron które stosuja aby przetrwać
              dzieciństwo.

              • 1lapaz Re: podoba mi sie to 24.06.12, 11:02
                Macie zupelnie inne zdania Kropidlo i Renka , ale nie mozecie probowac zagluszyc jednen drugiego wzajemnie. Kazdy wchodzacy na forum pisze co mu przyjdzie do glowy, na podstawie wlasnych doswiadczen i patrzac na zycie przez swoj pryzmat. Opinie sa publicznie widoczne dla kazdego , nie wypowiadane za plecami. Kazdą mozna na biezaco sprostowac, ale wymagac zeby inni mysleli tak jak ja, trzymali czyjas strone, opowidali sie za kims, to juz chyba przesada. Pisanie skarg na jakiegos uczestnika forum to jak proby ograniczanie czyjejs wolnosci slowa i jednoczesne domaganie sie jej dla siebie.
                • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 11:08
                  1lapaz napisała:

                  > Macie zupelnie inne zdania Kropidlo i Renka , ale nie mozecie probowac zagluszy
                  > c jednen drugiego wzajemnie. Kazdy wchodzacy na forum pisze co mu przyjdzie do
                  > glowy, na podstawie wlasnych doswiadczen i patrzac na zycie przez swoj pryzmat.
                  > Opinie sa publicznie widoczne dla kazdego , nie wypowiadane za plecami. Kazdą
                  > mozna na biezaco sprostowac, ale wymagac zeby inni mysleli tak jak ja, trzymali
                  > czyjas strone, opowidali sie za kims, to juz chyba przesada. Pisanie skarg na
                  > jakiegos uczestnika forum to jak proby ograniczanie czyjejs wolnosci slowa i je
                  > dnoczesne domaganie sie jej dla siebie.


                  Nie, ja nie pisze skarg na to, ze ktos ma inny poglad. Pisze skarge na mobbing. Na to, ze ktos zapowiada, ze nie da mi spokoju poki czegos tam nie zrobie (to jest zwyczajny szantaz).
                  Na to, ze wypowiada sie w watku tylko po to, by ponizyc i sprowokowac.

                  Pisanie skarg to nic zlego, przeciez to jest forum publiczne, kazdy widzi- i mnie, i Renke, i innych. To nie jest falszowanie informacji za plecami czy jakies dozowanie by stworzyc sobie alibi a komus dorobic gebe- wszystko jest jak na dloni. Jesli admin powie 'to twoja wina kropidlo, odejdz' to ja odejde. Biore takie samo ryzyko.
                • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 11:11
                  Poza tym w nietykiecie jest prosba, by zglaszac przypadki trollowania, wtedy Admini moga interweniowac i np usuwac wpisy niezgodne z regulaminem i nietykieta.

                  ja nie napisalem apelu, by Renke zbanowac i wygonic- ja mam duzo dobroci w sobie- ja napisalem prosbe, by ja napomniec. I ewentualnie usuwac jej prowokacyjne wpisy z moich watkow. Nie wiem czy to mozliwe, na niektorych forach tak sie robi.
                  • 1lapaz Re: podoba mi sie to 24.06.12, 11:34
                    Cofam to co napisalam , nie wazne.... Zreszta ktos moze usunac jak mu sie nie spodoba, z powodu skarg osob, ktore maja w sobie duzo dobra i lupia pilnowac , zaprowadzac porzadek na swoj sposob. Nawet bog dal ludziom wolna wole, ludzie ja sobie odejmuja ...
                    Nie widze zebys byl zaszczuty przez kogokolwiek, raczej nakarmiony i silniejszy
                    • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 12:34
                      Sprawa jest prosta: ja nie mam nic do ukrycia i dzialam legalnie. Moje intencje sa czyste i jasne. To Renkaforever klamie, trolluje i prowokuje- wiec to ona sie moze bac administratora czy moderatora.
                      Poza tym to jest zwyczajowe rozwiazanie- jak pojscie do sadu. mamy problem? mamy. Nie mozemy go rozwiazac w negocjacjach? Nie mozemy. Wiec do sadu. Moderator jest sadem.

                      Zauwaz ze jak spojrzyj na to calosciowo, to to jest groteska.
                      Wpisalem tutaj jakies posty jako osoba po ciezkich doswiadczeniach rodzinnych, a Renkaforever swoja napastliwa propaganda stawia mnie w roli odwrotnej, czyli sprawcy przemocy rodzinnej.

                      Ja nie wymyslilem problemow wychowawczych i nie jestem jedynym na swiecie, ktory ich doznal, kazdy to wie. To jest uwlaczajace wszystkim ofiarom przemocy domowej aby kwestionowac ich prawdomownosc i wmawiac im, ze byly sprawcami, a nie ofiarami przemocy. To jest karygodne, niemoralne i prymitywne.

                      Na forum mozna dyskutowac o roznych interpretacjach faktow- ale tutaj nastapilo zanegowanie przedstawionych faktow a nastepnie przedstawienie wyssanych z palca faktow. A na koniec okraszone jakimis absurdami.

                      Tak wiec, albo administrator zainterweniuje, alebo bede ja pisal dalej.
                      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 14:00
                        Na koniec przypomnie, od czego sie zaczelo:

                        W innym watku opisalem do innej uzytkowniczki swoje wychowanie. Oto co odpisala mi Renka:

                        Matki sa rozne, maja swoje "schizofrenie" i manipuluja dziecmi. "Powiedz wierszyk, a dostaniesz loda". Po czym zarykuja sie z wierszyka , ktorego dziecko w ogole nie rozumie, bo jest to wierszyk dla doroslych. Mnie sie wydaje, ze to, ze sie domagales jakiejs rownosci w traktowaniu, to bylo sluszne, ale w zyciu jest tak, ze inwestuje sie w najlepszych. I w dodatku oni musza bardzo chciec, zeby w nich inwestowano. Nie wystarczy tego oczekiwac, trzeba byc aktywnym. Mysle, ze dzieci , ktore przymilaja sie do rodzicow dostaja wiecej smakolykow, czy "lask" rodzica, niz te , ktore ciagle naburmuszone stoja w kacie. W zyciu ludzi doroslych jest tak samo. Zobacz ilu lizydupkow ma ustawione cale rodziny, a idealisci, oszolomy albo wiecznie szukajacy sprawiedliwosci i inni nawiedzeni.. maja porozbijane, sklocone rodziny i ciagle im wiatr w oczy. Czasem jest w rodzinie tak, ze jedzie na wycieczke ktos, kto sie lepiej uczy i dostaje nagrody. Bo nie ma pieniedzy na wiecej wycieczek. Tylko na jedna. Poza tym, jak ktos sie swietnie uczy, to zasluguje na nagrode. Jak ktos sie nie uczy, bo nie ma zdolnosci do tego, to przeciez nie powinien jechac na wycieczke, bo to nie jest wychowawcze, wycieczka jest nagroda. Ale powinien jechac z cala rodzina, na rownych prawach. Rodzice kochaja wszystkie dzieci, bardziej nawet te slabsze, ale mysle, ze poniewaz ty jestes chlopem, od ciebie wymaga sie, zebys pracowal, zarabial, byl zaradny itp, a zapomina sie moze, albo ty zapominasz, ze jednak jestes ten z urazem okoloporodowym, czyli teoretycznie masz mniejsze szanse na zadowolenie zyciowe. Ja narazie w ogole nie widze winy twojej matki, bo ja uwazam, ze to, ze dala ci szanse na zycie , zdecydowala sie wobec wyraznej opini lekarza, to byla niesamowita odwaga i milosc do ciebie. Ona zdecydowala sie wychowywac swoje "niepelnowartosciowe" dziecko, chciala zrobic wszystko, co mozna, zeby zylo, chciala dac mu wszystko, co potrzebuje do zycia dobrego, godnego. Po prostu uratowala jeszcze jedno zycie ludzkie i to jest piekne. To, ze ty masz postawe roszczeniowa, to widac. Porownujesz prace swojej matki nad wychowaniem do komunistycznych rzadow panstwowych, to jakies nieporozumienie. Pracy twojej matki z niczym sie nie da porownac. To unikalne dzielo. Produktem jestes ty, unikalny, rozzloszczony, ze paliles gorsze papierosy ; moze jakbys nie palil ich w ogole, mialbys wiecej oszczednosci. Ja bym sie na miejscu twojej matki dzisiaj bardzo ucieszyla, ze odzyskales wladze nad soba i zrozumiales, ze mogles zyc lepiej, ale nie umiales. Niestety mamusia nie mogla zyc za ciebie.
                        Nasza dzialalnosc , praca, nauka , wszystko czego sie dotkniemy, swiadczy o nas. Nasze dzieci tez, nawet powiedzialabym, ze rodzice i wszyscy ludzie, ktorzy sa kolo nas, w naszych rodzinach. Dobra energia sie mnozy i zla energia sie mnozy. Jak widzisz siostra i rodzice grzeja sie w dobrej energii. Ty musiales sie oddalic, bo czujesz zla energie i naladowany jestes zla energia, pragnieniem odwetu. Takie energie sa niszczace i obawiam sie zebys nie zachorowal. Rozluznij swoje uczucia i wyobraz sobie siebie i matke i ojca, jak sie urodziles. Jak sie cieszyli, jak bardzo cie kochali. To, co bylo potem, to bylo trudne zycie z niepelnosprawnym dzieckiem, bo jak opisujesz, to byla ograniczona sprawnosc intelektualna, manipulowano toba itd. nadwrazliwosc, kandydat do choroby psychicznej, typu depresja , schizofrenia. Jezeli jeszcze cie nie zdiagnozowano, moze przemysl to jeszcze raz i poszukaj dobrych momentow w zyciu z mamusia. To ze cie nie przytulala.. taki byl model spoleczny w Polsce, niektore dzieci to do zlobka tygodniowego byly oddawane, a matka pracowala, bo chciala miec lepsze zycie , wiec zamiast sie bawic z dzieckiem w piaskownicy, siedziala przy suwnicy w hucie.. A zycie uplywalo i moze wtedy, kiedy matka uznala je za lepsze, okazalo sie calkiem zrujnowane dla dziecka. Bo co te dzieci chca? tylko by sie przytulaly, piescily, graly w gry, malowaly i jadly slodycze z mamusia:)) i wszedzie za raczke z mama..i odepchnelyby swoja siostre, brata, byleby z mama, kolo mamy siedziec.. ale te , ktore nie chca tak, ktore tam stana , gdzie im kaza, jak male manekiny, to sa te, ktore beda mialy w zyciu wieksze dylematy. I ja mysle, ze sie wiele nie da zrobic, trzeba sie cieszyc z tego, co jest i chciec wiecej.


                        Kupa spekulacji i obrazliwych a czasem wewnetrznie sprzecznych kalumni. To zaczelo ten bezsensowny dialog.



                        • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 14:04
                          wlasciwie lepszy bedzie skrot:

                          poniewaz ty jestes chlopem, od ciebie wymaga sie, zebys pracowal, zarabial, byl zaradny itp, a zapomina sie moze, albo ty zapominasz, ze jednak jestes ten z urazem okoloporodowym, czyli teoretycznie masz mniejsze szanse na zadowolenie zyciowe. Ona zdecydowala sie wychowywac swoje "niepelnowartosciowe" dziecko, chciala zrobic wszystko, co mozna, zeby zylo, chciala dac mu wszystko, co potrzebuje do zycia dobrego, godnego.
                          wyobraz sobie siebie i matke i ojca, jak sie urodziles. Jak sie cieszyli, jak bardzo cie kochali. To, co bylo potem, to bylo trudne zycie z niepelnosprawnym dzieckiem, bo jak opisujesz, to byla ograniczona sprawnosc intelektualna, manipulowano toba itd. nadwrazliwosc, kandydat do choroby psychicznej, typu depresja , schizofrenia. Jezeli jeszcze cie nie zdiagnozowano, moze przemysl to jeszcze raz i poszukaj dobrych momentow w zyciu z mamusia.
                          • renkaforever Re: podoba mi sie to 24.06.12, 20:22
                            Kropidlo , nie wiem jak jest w realu, ale tutaj to, co zrobiles, dyskwalifikuje cie w moich oczach kompletnie jako syna twojej matki. Jestes potworem, nie ma w tobie empatii. Nie masz odwagi jej tu zaprosic w obawie, ze taki potok pomowien, ktory na nia wylales mogl ja przyprawic o atak serca! Co za hipokryzja, atakowales nieobecna matke, bezbronna kobiete , nazwales ja przyczyna swoich nieszczesc i "toksyczna" i to ze nie masz odwagi powiedziec jej tego w oczy swiadczy tez przeciwko tobie.. Na jakiej podstawie ja tak osadziles? na podstawie swojego subiektywnego , moze powaznie zaburzonego wyobrazenia, ze nie piszesz do ludzi ? Ze wolno ci pluc w przestrzen, bo co to kogo tak naprawde obchodzi... a to MNIE obchodzi, rozumiesz? Bo jestem zywa matka , w dodatku kochajaca. A przeciez ty piszesz do ludzi. Wiesz, ze twoja matka czuje i ma serce. Czy myslisz, ze ponizajace porownania i ponizajace komentarze jakich uzyles w stosunku do niej , a takze i do mnie, to muzyka dla moich uczuc? Bo gdybys odczuwal , zrobilbys to w sposob nie raniacy moich uczuc, ani uczuc innych matek. Obrzuciles ja stekiem pomowien, przedstawiles sprawe z jednej, twojej subiektywnej strony i obraziles TYM moje uczucia, bo ja jestem matka i jestem czlowiekiem, ktory czuje..i ktory czyta twoje teksty. Nie jestem programem komputerowym i ty nie piszesz do programu, tylko do ludzi. Odmowiles swojej matce prawa do obrony, przekrecasz fakty i w dodatku straszysz mnie. Budujesz machine nienawisci za to swoje "niedolestwo" zyciowe. Poniewaz jestes potworem , ktory wlasna matke OBMOWIL i odmowil jej prawa do obrony. To, ze sie koncentrujesz na mojej osobie to tylko dlatego, ze ja smialam miec inna opinie niz ty i jestem matka, ktora wspolczuje takim matkom jak twoja i nie moze byc obojetna na obraze uczuc. Obraze uczuc mozna wybaczyc osobie niepoczytalnej, ale osoba , ktora szczyci sie IQ 130 jak napisala szamanka powinna wiedziec , ze pisze do ludzi, ktorzy czuja.
                            • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 20:55
                              1. Zacytuj moje oszczerstwa i podaj linki do zrodel.
                              2. Przy kazdym cytacie zamiesc przeslanke na ktorej uznalas to za oszczrstwo.



            • renkaforever Re: podoba mi sie to 24.06.12, 20:55
              Myślę,że u Renki występuje też nierozwiązany problem z jej matką .
              > Niestety,zamiast się nim zająć, woli terapeutyzować innych.Myślę,że powinna pos
              > zukać fachowej pomocy poza forum.

              Nie mam nierozwiazanego problemu z nikim. Oburza mnie bezkarne ranienie uczuc ludzkich, wymierzone w matke, ktorej odmowiono prawa do obrony jej postepowania. To OBMOWA, a moze i pomowienie, sadzac po uzywanych epitetach i obrazliwych porownaniach kierowanych do ludzi, ktorzy przeciez czuja. Mozna to przeniesc na kazdego. Ja nie mam zamiaru nikogo terapeutyzowac poza soba. A metody ktore stosuje kiedys opisalam... pisze, i pale i sprawiedliwosc sie sama dokonuje. Polecam innym, naprawde skuteczne, byleby w dobrym celu , bo jak nie, to obraca sie przeciwko.
              • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 20:57
                1. Zacytuj oszczerstwa.
                2. Umotywuj ich kwalifikacje jako takowe.

      • renkaforever Re: podoba mi sie to 24.06.12, 20:29
        Kropidło mógłby pokazać swojej matce swoje wątki na forum, jasne. Być może ona
        > nawet by coś napisała. Tylko co potem? Ty, Renko, zostałabyś usatysfakcjonowan
        > a i zadowolona, a jego matka, prawdopodobnie głeboko zraniona, musiałaby sobie
        > z tym wszystkim poradzić. Ty dostajesz śmietankę, a ona sprząta bajzel. Sprawie
        > dliwe? Szlachetne? Raczej egoistyczne i służy przede wszystkim Tobie. Nie jej,
        > chociaż to wygodnie Ci myśleć, że walczysz w jej imieniu. Nie. To co robisz, r
        > obisz dla siebie.

        Ja to robie dla siebie i dla tych milczacych matek, ktore czuja to samo. Zdrowy rozsadek nakazuje sprzeciwic sie takim praktykom. To nie ma nic wspolnego z terapia. Kropidlo obnaza tu swoj egoizm, brak empatii i nienawisc do kazdego , kto ma inne, niz on zdanie. Widac to w epitetach, ktorymi obrzuca mnie regularnie, to jest zlamanie netykiety. Ale co tu mowic o salonach.. wszak ostatnio bylo o swiniach..
        • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 24.06.12, 20:57
          renkaforever napisała:

          > Kropidło mógłby pokazać swojej matce swoje wątki na forum, jasne. Być może ona
          >
          > > nawet by coś napisała. Tylko co potem? Ty, Renko, zostałabyś usatysfakcjo
          > nowan
          > > a i zadowolona, a jego matka, prawdopodobnie głeboko zraniona, musiałaby
          > sobie
          > > z tym wszystkim poradzić. Ty dostajesz śmietankę, a ona sprząta bajzel. S
          > prawie
          > > dliwe? Szlachetne? Raczej egoistyczne i służy przede wszystkim Tobie. Nie
          > jej,
          > > chociaż to wygodnie Ci myśleć, że walczysz w jej imieniu. Nie. To co robi
          > sz, r
          > > obisz dla siebie.
          >
          > Ja to robie dla siebie i dla tych milczacych matek, ktore czuja to samo. Zdro
          > wy rozsadek nakazuje sprzeciwic sie takim praktykom. To nie ma nic wspolnego z
          > terapia. Kropidlo obnaza tu swoj egoizm, brak empatii i nienawisc do kazdego ,
          > kto ma inne, niz on zdanie. Widac to w epitetach, ktorymi obrzuca mnie regular
          > nie, to jest zlamanie netykiety. Ale co tu mowic o salonach.. wszak ostatnio by
          > lo o swiniach..



          1. Zacytuj oszczerstwa
          2. Udowodnij ze to oszczerstwa.

          Poki to nie nastapi, nie mamy o czym rozmawiac, do widzenia.
          • renkaforever Re: podoba mi sie to 25.06.12, 00:34
            Bez opinii matki kropidla, moge tylko podtrzymac moja opinie o tych tekstach, ze sa subiektywne, manipulujace, w kierunku udowodnienia czegos, czego nie mozna udowodnic. Kropidlo uwaza, ze matka jest winna jego "nieszczesciom". Ale w przypadku konkretnej krzywdy mozna pokazac siniaki, rany, a tu? co on pokazuje? swoje umiejetnosci przekrecania faktow i misinterpretowania odpowiedzi, i "strzelania po pysku" tych, ktorzy smieliby uwazac inaczej..do tego hipokryzja wyrazona w tym watku w porownaniu z watkiem "nienawisc do matki" zrozpaczonej kasi ,gdzie on zabiera glos. To dlugie kawalki i nie bede tego cytowac.
            • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 25.06.12, 00:42
              renkaforever napisała:

              > Bez opinii matki kropidla, moge tylko podtrzymac moja opinie o tych tekstach,
              > ze sa subiektywne, manipulujace, w kierunku udowodnienia czegos, czego nie mozn
              > a udowodnic. Kropidlo uwaza, ze matka jest winna jego "nieszczesciom". Ale w pr
              > zypadku konkretnej krzywdy mozna pokazac siniaki, rany, a tu? co on pokazuje?
              > swoje umiejetnosci przekrecania faktow i misinterpretowania odpowiedzi, i "strz
              > elania po pysku" tych, ktorzy smieliby uwazac inaczej..do tego hipokryzja wyraz
              > ona w tym watku w porownaniu z watkiem "nienawisc do matki" zrozpaczonej kasi ,
              > gdzie on zabiera glos. To dlugie kawalki i nie bede tego cytowac.


              Cytujesz albo nie mamy o czym rozmawiac.

            • mad_telepath Re: podoba mi sie to 25.06.12, 15:36
              renkaforever napisała:

              > Bez opinii matki kropidla, moge tylko podtrzymac moja opinie o tych tekstach,
              > ze sa subiektywne, manipulujace, w kierunku udowodnienia czegos, czego nie mozn
              > a udowodnic.

              To samo można powiedzieć o Twoich tekstach.
              Samozwańczo mianujesz się przedstawicielką matek i negujesz toksyczne macierzyństwo. Jeśli Kropidło nie jest wiarygodny, to Ty również, dopóki nie udowodnisz, że jesteś matką, mało tego dobrą matką. Bo jeśli należysz do toksycznych matek, to o obiektywizmie z Twojej strony nie może być mowy. A agresja i zaciekłość, z jakimi podchodzisz do całej sprawy, wskazują na to, że w obrazie jego matki dostrzegłaś siebie. Mocną poszlaką jest również sposób, w jaki nim manipulujesz, wykorzystując jego emocjonalne "słabe punkty".

              Kropidlo uwaza, ze matka jest winna jego "nieszczesciom". Ale w przypadku konkretnej krzywdy mozna pokazac siniaki, rany, a tu? co on pokazuje?

              To stwierdzenie można odebrać wyłącznie w kategoriach ponurego żartu. Jeśli dla Ciebie "konkretną krzywdą" jest wyłącznie fizyczna przemoc, to powstrzymaj się, proszę, od komentarzy na forum, na którym najczęściej szukają pomocy ludzie skrzywdzeni psychicznie.
              Tak samo, jak w przypadku Kropidły, zachowujesz się w wątku założonym tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/w,210,135831818,,nienawisc_do_matki_.html?v=2
              Piszesz teksty, od których włosy się jeżą:
              Nie okazywanie milosci to byla regula w Polsce komunistycznej, bo taki byl model lansowany.
              musisz sie pogodzic z faktem, ze w polskiej kulturze nikt dzieci nie szanowal.
              W Polsce kazdy slyszal, ze jest "ofiara, glupolem itd"
              Powszechna byla przemoc, mysle zreszta , ze dalej jest. Pewnie to jest trudne do zaakceptowania , ale taka jest nasza kultura.

              Skoro widzisz macierzyństwo w tamtych czasach w tak ponurych barwach, to najwidoczniej jest to jedyny model, jaki znasz i traktujesz jako punkt odniesienia.
              • szaman.ka Re: podoba mi sie to 25.06.12, 17:48
                Ponurym żartem do potęgi " n" jest utrzymywanie przez Renkę,że pisze tutaj na forum dla własnej psychoterapii.
                Sootball i Mad_telepath -dziękuję za profesjonalne wsparcie,bo czuję się tutaj jak Don Kichot walczący z wiatrakami.
              • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 25.06.12, 19:26
                Oczywiscie, ze nigdy w zyciu nie pzyprowadzilbym tutaj matki, ojca, ksiedza ani nikogo, powiedzialem Rence, ze niech mi pokae jeden taki przypadek w skali swiata zeby tak sie stalo, to pomysle, ale tak sie nie dzieje i nie zadzieje.

                To ze na 3 miliardy uzytkownikow internetu i miliony forow nikt tak nie robi dopiero pokazuje jak kuriozalna i dziwaczna jest propozycja Renki.

                To statystyka, bo oczywiscie to ze ona sama powinna najpierw
                - przyprowadzic dzieci, ktore poswiadcza, ze jest dobra matka i ze jej metody sa takie jak pisze i ze jej dzieci to lubia
                - przyprowadzic sasiada z mieszkania obok ktory poswiadczy, z w domu nie ma przemocy domowej
                - zeskanowac zaswiadczenie o karalnosci z policji


                i wtedy mozemy zaczac rozmawiac. W innym razie, moze np Renka to w ogole facet i gwaliciel, kto wie.

              • renkaforever Re: podoba mi sie to 25.06.12, 21:08
                Kropidlo uwaza, ze matka jest winna jego "nieszczesciom". Ale w przypadku konkretnej krzywdy mozna pokazac siniaki, rany, a tu? co on pokazuje?

                Kropidlo jest przykladem dobrze "wypasionego", pracujacego obecnie w UK osobnika, ktory pisze na forum o toksycznej matce, ktora z niego "zrobila ofiare losu", faceta , ktory moglby palic lepsze papierosy jak pisze i pewnie pic lepsza wodke... :)
                Jezeli juz "betujesz" ofiare losu, to powinno to byc wiarygodne. Dla mnie nie jest to w ogole przekonywujace, nie ma to cech terapii, bo nie ma tu "ofiary"..., kropidlo to pewny siebie "wypasek", ktory ma doskonale narzedzia w rekach i glowie i granie przez niego ofiary jest SMIECHU WARTE :))) Jego teksty swiadcza o nim bardzo wiele, ale niestety nie swiadcza nic toksycznego o jego matce, a ustalenie zwiazku miedzy jego wlasna toksycznoscia i kwestionowana przez mnie toksycznoscia matki to jest piesn przyszlosci na forum , kiedy matka bedzie mogla sie wypowiedziec tak jak my sie tu wypowiadamy i dyskutujemy.
                • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 25.06.12, 21:37
                  Kolejna teoria odkrywcza. Tym razem jak ktos nie lezy zawiniety w kaftan i osikany albo nie trzesie sie ze strachu na odglos upuszczonej szpilki na dywan to znaczy, ze nic mu nie jest i w ogole jest 'wypasiony'.

                  Poza tym Ty Renka jestes straszna klamczucha. Wiekszosc wpisow moich na tym forum niemal nie dotyczyla mojej matki, temat bylby malo obecny gdybys go nie wlekla od tygodnia. Tak wiec oskarzasz mnie o cos, co sama wlasciwie powodujesz.

                  Mnie nie interesuje osadzanie matki i przeszlosc tylko wplyw na moje obecne zycie oraz przyszlosc. Trzeba dokonac diagnozy co bylo zle, zeby to zmienic i nie powtarzac. Moje wiekszosc wpisow koncentruje sie na tym, nawet jak sa oparte czasem na przykladach z przeszlosci.

                  Ale to, ze Ty tak goraco reagujesz i skaczesz oznacza albo ze trolujesz, albo ze masz cos na sumieniu- albo tez jak okreslil Mskiqu, sama bylas gnebiona i w ramach mechanizmu wyparcia obwinilas siebie sama za grzechy matki a ja zidealizowalas i zyjesz w gleboikm zaklamaniu i frustracji.
        • sootball Re: podoba mi sie to 25.06.12, 12:48
          Jak dotąd nie wypowiedziała sie żadna matka oprócz Ciebie. Nikt oprócz Ciebie tutaj tego nie potrzebuje. Robisz to dla siebie. Czyimś kosztem. Pytanie dlaczego. Czy miałaś i masz dobry kontakt ze swoimi rodzicami oraz ze swoimi dziećmi? Jesteście w serdecznych stosunkach? Nie masz do nich żadnych pretensji, ani oni do Ciebie? Czujesz się kochana?
          • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 25.06.12, 12:55
            sootball napisała:

            > Jak dotąd nie wypowiedziała sie żadna matka oprócz Ciebie. Nikt oprócz Ciebie t
            > utaj tego nie potrzebuje. Robisz to dla siebie. Czyimś kosztem. Pytanie dlaczeg
            > o. Czy miałaś i masz dobry kontakt ze swoimi rodzicami oraz ze swoimi dziećmi?
            > Jesteście w serdecznych stosunkach? Nie masz do nich żadnych pretensji, ani on
            > i do Ciebie? Czujesz się kochana?


            Oczywiscie, ze tylko dla niej, wiecej- jesli ten scenariusz by sie zrealizowal (co nigdy nie nastapi) byloby to z duzym kosztem dla mojej matki- bo jak kazdy kto popelnil bledy, nie chce o tym sluchac i tego przezywac, bo to jest bolesne- ale Renki to nie obchodzi, ona wrecz oczekuje krwi, zeby matka przyszla i dostala ataku serca na widok Kropidla 'zniewag'.

            To jest intencja jej, a nie zadna troska, i to musi byc jasno powiedziane.
            • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 25.06.12, 13:01
              Plus, jesli zeczywiscie chce reprezentowac utrudzone matki, ktore popelnily bledy wychowawcze, to takie rzeczy robi sie w oparciu o prawde, szczerosc, szukanie kompromisu i roznych stron- a nie poprzez zamiatanie pod dywan niewygodnych rzeczy i malowanie trawy na zielono.

              Cale zrodlo problemow w rodzinach dysfunkcyjnych polega na nieszczerosci, nazywaniu dobra zlem a zla dobrem, na izolacji, na klamaniu (nalogowym), na nierozwiazywanu problemow a ich unikaniu- wystarczy przeczytac pierwszy artykul na internecie by to wiedziec.

              To, co oferuje Rebnka, to jest utrwalenie dysfuncji w rodzinie. To nie tylko problem tego, ze to nie rozwiazuje problemow- to problem tego, ze to poteguje problemy. Zabutelkowane emocje, wyparte uczucia, kolejne klamstwa i manipulacje prowadza do obsesji, nienawisci i wrogosci.

              Jedyna metoda to konfrontacja faktow, nazwanie rzeczy po imieniu- i na tejk podtsaiwe budowanie (jesli jest to mozliwe) nowej relacji, oprawdej na prawdzie, szacunku i moze milosci- a nie na strachu, podleglosci i urazach.

          • renkaforever Re: podoba mi sie to 25.06.12, 21:18
            Sootball: " Jak dotąd nie wypowiedziała sie żadna matka oprócz Ciebie. Nikt oprócz Ciebie t
            > utaj tego nie potrzebuje. Robisz to dla siebie. Czyimś kosztem. Pytanie dlaczeg
            > o. Czy miałaś i masz dobry kontakt ze swoimi rodzicami oraz ze swoimi dziećmi?
            > Jesteście w serdecznych stosunkach? Nie masz do nich żadnych pretensji, ani on
            > i do Ciebie? Czujesz się kochana?"

            Wiesz, zawsze stawalam w obronie slabszych i w obronie sprawiedliwosci i tak mi zostalo.
            Jak matka jest toksyczna, to trzeba to udowodnic, bo ze kropidlo jest toksyczny, to wszyscy widza w jego tekstach, w porownaniach jakich uzywa i epitetach jakimi obdarza innych.
            Ale jego toksycznosc wcale nie oznacza toksycznosci matki, wrecz przeciwnie, oznacza, ze jego poglady sa zaburzone i zeby sprawdzic, na ile sa prawdziwie, nalezaloby skonfrontowac go z matka.
            Dlatego domagam sie matki kropidla na forum, a jesli to niemozliwe, to trudno, ale wasza, kochani pseudopsychologowie pseudoterapia kropidly jest wielkim B..S.. !


            • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 25.06.12, 21:38
              Zrobie wyjatek i pierwszy raz w historii internetu przyprowadze tutaj siostre i brata i matke i ojca, ale najpierw musisz zamiescic te dokumenty o ktore prosilem, plus przyprowadzic dzieci i sasiada (jednego wystarczy, ale bedzie zweryfikowany) bo tak naprawde nikt nie wie kto ty jesrtes Renka.

              Umowa stoi?
              • sootball Re: podoba mi sie to 25.06.12, 21:42
                Komedia :)
                Nikt niczego zdalnie nie zweryfikuje.
                • renkaforever Re: podoba mi sie to 25.06.12, 21:55
                  Komedia :)
                  > Nikt niczego zdalnie nie zweryfikuje.
                  Soofball, czemu wiec zadajesz mi pytania, skoro nie potrafisz weryfikowac odpowiedzi.
                  • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 25.06.12, 22:18
                    renkaforever napisała:

                    > Komedia :)
                    > > Nikt niczego zdalnie nie zweryfikuje.
                    > Soofball, czemu wiec zadajesz mi pytania, skoro nie potrafisz weryfikowac odp
                    > owiedzi.


                    To jak, przyprowadzisz dzieci zeby zweryfikowaly to co mowisz, sasiada, zaswiadczenie z policji?
                    • renkaforever Re: podoba mi sie to 25.06.12, 22:23
                      Kropidlo, moje posty od 2002 swiadcza o mnie.
                      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 25.06.12, 22:34
                        renkaforever napisała:

                        > Kropidlo, moje posty od 2002 swiadcza o mnie.

                        Sasiad, dzieci i policja- a potem moja matka i ojciec.


                  • sootball Re: podoba mi sie to 28.06.12, 16:18
                    Ty też nie będziesz w stanie powiedzieć, czy na Twoje posty odpowiedziałaby matka Kropidła czy sam Kropidło pod innym nickiem. Nic, o czym czytamy na forum nie jest całkowicie pewne.
                    Teraz wiem tyle, że uporczywie uchylasz się od odpowiedzi.
                    Doświadczenie nauczyło mnie że ludzie, którzy nie mają z czymś problemu, odpowiadają wprost na podobne pytania. Nie ukrywają niczego przed innymi ani przed sobą i są z siebie zadowoleni. Odpowiadają: tak, mam dobre relacje z rodzicami i dziećmi, mamy częsty i serdeczny kontakt, czasem może się zdarzy jakieś spięcie, ale kochamy się i wspieramy się nawzajem.
                    Czy tak jest w Twoim życiu, Renko?

            • sootball Re: podoba mi sie to 25.06.12, 21:41
              Zdaje się, że Kropidło właśnie przechodzi proces "przestania być słabszym". W relacji z matką to on był tym słabszym. Teraz stara się to wszystko zrozumieć i staje we własnej obronie - to zdrowy odruch.

              Czy mogłabyś, proszę, odpowiedzieć na moje pytania o Twoje relacje z rodzicami i dzieckiem/dziećmi?
              • renkaforever Re: podoba mi sie to 25.06.12, 21:53
                Zauwazylam, ze wielu "psychologow" okreslilo mnie juz, maja obraz na podstawie moich tekstow. Po co wiecej tekstow? Pisze od 2002.. Jest to ogromny material. Tysiace postow.
                • mona.blue Re: podoba mi sie to 25.06.12, 22:30
                  renkaforever napisała:

                  > Zauwazylam, ze wielu "psychologow" okreslilo mnie juz, maja obraz na podstaw
                  > ie moich tekstow. Po co wiecej tekstow? Pisze od 2002.. Jest to ogromny materia
                  > l. Tysiace postow.

                  Nikt się nie będzie przekopywał przez tysiące archiwalnych postów.

                  Jeżeli uważasz, że masz zdrowe stosunki z rodzicami i dziećmi to dlaczego nie chcesz o nich opowiedzieć? Twoje uniki świadczą o czymś wręcz przeciwnym.
                • mad_telepath Re: podoba mi sie to 25.06.12, 23:26
                  renkaforever napisała:

                  > Zauwazylam, ze wielu "psychologow" okreslilo mnie juz, maja obraz na podstaw
                  > ie moich tekstow. Po co wiecej tekstow? Pisze od 2002..

                  Renka, Ty dokładnie to samo zrobiłaś w przypadku Kropidły. Stworzyłaś sobie jego negatywny obraz na podstawie postów.
                  Zauważ, że w tym samym kierunku idziesz w przypadku zrozpaczonejkasi77. Jedynym wspólnym mianownikiem tych dwóch osób jest przekonanie o toksycznej roli matki w ich życiu.
                  Mam dobre relacje z własną matką, sama jestem matką dorosłego dziecka, ale ich posty nie budzą we mnie sprzeciwu i chęci obrony honoru wszystkich rodzicielek. Z racji zawodu miałam do czynienia z setkami dzieci i moje wieloletnie obserwacje potwierdzają fakt, że to przede wszystkim rodzice kształtują swoje potomstwo. To z ich wyboru dziecko przyszło na świat i to oni dokonują za nie wyborów w ciągu kilku, a niekiedy kilkunastu lat życia. Konsekwencje popełnionych przez nich błędów ponosi dziecko i społeczeństwo. Choćby z tego względu nie można przymykać oczu na te błędy i zakładać, że KAŻDA matka i KAŻDY ojciec zasługują na szacunek i miłość.
                  • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 00:14
                    Przeciez te zarzuty sa tak absurdalne, ze nie wiem czy smiac sie czy plakac. Ktos opisuje anonimowowa historie pewnej osoby a ktos inny na tej podstawie dostaje ataku histerii. To lekarzy na forach tez nie wolno krytykowac, ani politykow, ani zlych kierowcow, ani mezow, ani studentow, ani nikogo. Kuriozum na skale swiata.
                    Z reguly problem jest owdrotny- kiedy ktos generalizuje, ale zeby sie czeipac do jednostkowego przypadku, na dodatek anonimowego, na jakims forum?


                    Ale o czym tu w ogole gadac, ja w swoim poscie matki nie obrazilem, tylko podalem kilka przykladow zachowan,


                    Zawsze zylem w poczuciu kompletnego chaosu emocjonalnego, bo bylem zmanipulowany. Matka ewidentnie mnie krzywdzila, ale zalewala to propaganda jak rzad Korei Pln. Zarazem szantazowala- smiercia, samobojstwem itp. matka uzywala mnie do swoich potrzeb, a wmawiala mi, ze to sa moje potrzeby, robila wwszystko dla siebie, a niby bylo to dla mnie.

                    Wygadywala mi, ze sie urodzilem (bo rzekomo byly problemy okoloporodwe i lekarz kazal mnie uspic, ale 'matka i ojciec sie uparli zeby mnie nie zabijac i dzieki nim zyje i powinienem dziekowac im do smierci za to'), ze zylem (wiele razy slyszalem, ze kosztuje ja tyle co dobry samochod) i potem ze nie umarlem (cale zycie czekala na moja smierc i czeka dalej- tylko nie chce tak tego nazwac, ale panicznie sie boi, ze skoro sie juz mnei pozbyla moge 'wrocic; i czegos jeszcze chciec, a moja smierc by gwarantowala, ze juz nic nie bede chcial)




                    Renka skwitowala 'ja tam zadnego bledu wychowawczego tutaj nie widze' no i koniec tematu.

                    ( z tym, ze 'matka czeka na moja smierc' to popuscilem wodze fantazji, co jest oczywiste, pisalem o swoim odczuciu, a takze o tym, ze slyszalem pare razy ze 'woleliby zebym umarl to by raz odcierpieli i potem mieli spokoj' a to odcierpienie to nie wiem co sam do dzis, chyba chodzilo o to, ze pilem alkohol- jak pisalem, nie w ich obecnosci i nie w ich domu, pijanego mnie widzieli ze 2 razy w zyciu moze, i na tej podstawie 'lepiej zeby umarl' hehe niezle)
                    • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 00:22
                      Oczywiscie to tylko wierzcholek gory lodowej, bo po co mam pisac o tym, ze przed rokiem zycia zostalem pobity fizycznie jakies 5 tysiecy razy, ze jak mialem 16 lat i nie mialem zadnych doswiadczen z narkotykami ani alkoholem bylem bity kablem zebym sie 'przyznal co bralem' przez pol godziny, a ja bylem po prostu zmeczony po szkole i moze mialem czerwone oczy, choc watpie. Nie wspomne o przeszkuiwaniu kieszeni i szafek cale dziecinstwo i mlodosc czy czegos nie ukradlem albo czy nie chowam papierosow czy narkotykow, choc nie palilem i nie bralem. A to, ze jak mialem 8 lat to co tydzien dostawalem torbe podrozna w reke i mialem sie pakowac bo mialem byc wygoniony z domu i z reguly po wlozeniu paru ubran do torby matka 'litowala sie' i kazala pakowac z powrotem do szafki i przeprosic i obiecac ze nigdy nie bede (nie bede co- wlasciwie nie pamietam, ale nie wiem co moze zrobic takiego 8 lat dziecko, jakie przestepstwo by mialo przyrzekac 'nigdy wiecej' moze Renka wie to powie.
                      Takich opowiastek mam w rekawie jakies 200 jakbym chcial, ale po co mam tu je przytaczac?

                      A mimo wszystko dzis rozmawiam z matka i ojcem, staram sie od nich izolowac mentalnie bo inaczej mnie chca zdominowac, czuje zal czasem i frustracje, ze tyle sie dzis mi razy pierdzieli w glowie przez to, ale nie czuje nienawosci.

                      Ja uwazam, ze jestem idealnym, wzorowym synem, niemal kandydatem na swietego, bo wiele osob na moim miejscu to by wyszlo z domu w wieku 18 urodzin i nigdy wiecej sie do rodzicow nie odezwalo.
                      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 00:23
                        przed 16tym rokiem mialo byc, nie pred rokiem
                  • renkaforever Re: podoba mi sie to 26.06.12, 01:06
                    Renka, Ty dokładnie to samo zrobiłaś w przypadku Kropidły. Stworzyłaś sobie jeg
                    > o negatywny obraz na podstawie postów.
                    > Zauważ, że w tym samym kierunku idziesz w przypadku zrozpaczonejkasi77. Jedynym
                    > wspólnym mianownikiem tych dwóch osób jest przekonanie o toksycznej roli matki
                    > w ich życiu.

                    przekonanie?
                    Co do Kasi to ona ma watpliwosci i zastanawia sie, czy z matka jest OK, skoro ONA, Kasia, tak reaguje, frustracja i rozdraznieniem na wszystko, co matka zrobi...i szuka..przyczyn. U Kropidla jest przekonanie o zlej woli matki, przekonanie, ze jego matka "mogla czynic inaczej, a nie czynila, robila wszystko dla "siebie", a nie dla niego. Kropidlo jest wyraznie rozdrazniony tym "odkryciem".
                    Wyglada na to, ze jest coraz blizej prawidlowego rozwiazania swojego puzzle, bo od matki to juz bardzo blisko do samego siebie. Matka i dziecko polaczone sa pepowina, ktora niestety, zostaje na cale zycie w postaci niewytlumaczalnie silnej wiezi emocjonalnej. Ale to matka te pepowine zbudowala i matka ja moze odciac lub utrzymywac, tak dlugo, jak chce..Uwazam za niemozliwe odciecie emocjonalnej pepowiny przez dziecko, jesli matka tego nie chce. Dlatego przyczyna rozterek kropidla lezy w rekach matki.
                    To, ze ludzie przechodza terapie, sie oddalaja , wyjezdzaja gdzies, pomaga, ale troche, pozostaja swieta i urodziny, inne rodzinne okazje, kiedy ludzie krecka dostaja z tesknoty. I wtedy chcieliby chociaz na chwile byc z ta matka, ktora byla taka "zaborcza i toksyczna", ale za to przytulenie, ten usmiech.. wiele by oddali.
                    • renkaforever Re: podoba mi sie to 26.06.12, 01:24
                      Kropidlo,
                      Ja juz trace do ciebie zaufanie.. Raz piszesz o anonimowej historii, ktorej jestes autorem, a raz piszesz o swoich doswiadczeniach z biciem kablem.
                      Uwazam, ze klucz do pozytywnego rozwiazania tej sprawy lezy w rekach matki. To ona moze ci te pepowine przeciac, od niej zalezy wiecej, niz myslisz. To, ze sie uzewnetrzniles na forum, moze ci ulzylo troche, ale to dopiero poczatek. Bo nastepnym etapem bedzie , jak jej nie dopuscisz do tego, co napisales, jak jej nie pozwolisz tego przezyc jeszcze raz , to bedzie twoj emocjonalny rozklad. Ja juz ci napisalam, sam sie nie uleczysz i najlepszy psychoterapeuta ci nie zamrozi uczuc do matki. Moze dlatego dzieci adoptowane szukaja swoich matek.
                      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 01:46
                        Widze, ze nie znasz znaczenia pojec, wiec krotka lekcja.

                        1. «nieujawniający swego nazwiska lub nieznany z nazwiska»
                        2. «taki, którego autor lub sprawca nie jest znany»
                        3. «będący udziałem ludzi nieznanych lub niczym się niewyróżniających»
                        • anonimowo • anonimowość


                        sjp.pwn.pl/szukaj/anonimowy

                        przyklady uzycia
                        Policję zawiadomił anonimowy przechodzień, który zauważył zakrwawione ciało.

                        źródło: NKJP: W.Hagedorny: 84–latek zmasakrował kobietę, Tygodnik Ciechanowski, 2007-09-03
                        Tekst oryginalny napisany jest przez anonimowego autora w nieznanym dialekcie języka czybcza alfabetem łacińskim.

                        źródło: NKJP: Adam Elbanowski: Nowe królestwo Grenady. Historia naturalna, obyczajowa i domniemana, 2006
                        Należało zrobić dobrą impregnację, ale tak się nie stało – twierdzi jeden z mieszkańców, który chce pozostać anonimowy.

                        źródło: NKJP: (e.Ż): Sala na językach, Nowiny Raciborskie, 2007-02-27
                        Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego ma nadzieję, że część tych środków wzmocni działanie grup i klubów anonimowych alkoholików.

                        źródło: NKJP: Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu RP z dnia 30.07.1997


                        Policję zawiadomił anonimowy przechodzień, który zauważył zakrwawione ciało.

                        źródło: NKJP: W.Hagedorny: 84–latek zmasakrował kobietę, Tygodnik Ciechanowski, 2007-09-03
                        Tekst oryginalny napisany jest przez anonimowego autora w nieznanym dialekcie języka czybcza alfabetem łacińskim.

                        źródło: NKJP: Adam Elbanowski: Nowe królestwo Grenady. Historia naturalna, obyczajowa i domniemana, 2006
                        Należało zrobić dobrą impregnację, ale tak się nie stało – twierdzi jeden z mieszkańców, który chce pozostać anonimowy.

                        źródło: NKJP: (e.Ż): Sala na językach, Nowiny Raciborskie, 2007-02-27
                        Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego ma nadzieję, że część tych środków wzmocni działanie grup i klubów anonimowych alkoholików.

                        źródło: NKJP: Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu RP z dnia 30.07.1997




                        oszczerstwo «kłamliwa wypowiedź, mająca na celu skompromitowanie, poniżenie lub ośmieszenie kogoś»

                        Nie mozna dokonac oszczerstwa poprzez mowienie prawdy o kims anonimowym, a raczej poprzez mowienie nieprawdy o kims nieanonimowym.
                        • renkaforever Re: podoba mi sie to 26.06.12, 02:14
                          Anonimowa historia to taka, ja przynajmniej tak ja rozumiem, ze zdarzyla sie komus kiedys i ty jako autor watku nie masz z tym nic wspolnego.
                          Skoro jednak ty opisujesz swoje historie, to to juz nie jest anonimowe dla mnie. Wystepujesz pod nickiem, ale przeciez wiadomo skad piszesz i co piszesz. To nie jest anonimowe.
                          Tak wyglada dla mnie kwestia anonimowosci. Wiadomo, ze forumowicze chca cos o innych wiedziec , ale sami siebie nie odkrywaja, uzywaja wiec nickow i innych falszywek, ale to nie jest zaden problem ustalic ich prawdziwe dane :) Nie o to mi w ogole chodzi. Tylko o te anonimowosc historii, czy ona jest twoja, a ty myslisz, ze jestes anonimowy, czy to tylko twoja gra, tzn "udajesz" syna "toksycznej" matki ?
                          • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 02:24
                            renkaforever napisała:

                            > Anonimowa historia to taka, ja przynajmniej tak ja rozumiem, ze zdarzyla sie
                            > komus kiedys i ty jako autor watku nie masz z tym nic wspolnego.
                            > Skoro jednak ty opisujesz swoje historie, to to juz nie jest anonimowe dla mni
                            > e. Wystepujesz pod nickiem, ale przeciez wiadomo skad piszesz i co piszesz. To
                            > nie jest anonimowe.
                            > Tak wyglada dla mnie kwestia anonimowosci. Wiadomo, ze forumowicze chca cos o
                            > innych wiedziec , ale sami siebie nie odkrywaja, uzywaja wiec nickow i innych
                            > falszywek, ale to nie jest zaden problem ustalic ich prawdziwe dane :) Nie o to
                            > mi w ogole chodzi. Tylko o te anonimowosc historii, czy ona jest twoja, a ty m
                            > yslisz, ze jestes anonimowy, czy to tylko twoja gra, tzn "udajesz" syna "toksy
                            > cznej" matki ?

                            Wiesz czym sie rozni donos anonimowy od nie-anonimowego? Ze na anonimowym nie jest podpisane kto go zlozyl. Czy Tobie naprawde trzeba az tak podstawowe pojecia wyjasniac?


                            Co do drugej czesci, nikt nie zna danych moich ani nikogo tutaj, a wszelkie proby ich pozyskania bez zgody zainteresowanych za nielegalne. Nie radzilbym chwalic sie mozliwoscia kradziezy danych, bo nie dosc ze sugerujesz lamanie prawa to rzucasz cien podejrzen na moderatorow i administratorow forum.
                            • renkaforever Re: podoba mi sie to 26.06.12, 03:36
                              Nie radzilbym chwal
                              > ic sie mozliwoscia kradziezy danych, bo nie dosc ze sugerujesz lamanie prawa to
                              > rzucasz cien podejrzen na moderatorow i administratorow forum.
                              Te i inne twoje insynuacje kropidlo pozbawia cie wielu przywilejow ktoregos dnia.. uwazaj na to co piszesz. Ty nie jestes anonimowy i to musisz zrozumiec.
                              • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 09:55
                                renkaforever napisała:

                                > Nie radzilbym chwal
                                > > ic sie mozliwoscia kradziezy danych, bo nie dosc ze sugerujesz lamanie pr
                                > awa to
                                > > rzucasz cien podejrzen na moderatorow i administratorow forum.
                                > Te i inne twoje insynuacje kropidlo pozbawia cie wielu przywilejow ktoregos dn
                                > ia.. uwazaj na to co piszesz. Ty nie jestes anonimowy i to musisz zrozumiec.


                                Jakie insynuacje, to Ty insynujesz cos, ze niby 'nie jestem anonimowy', oczywiscie, ze jestem. Jakbym robil oszustwa przez internet to policja moze mnie szukac po IP.

                                Poza tym nijak sie to ma do tematu rozmowy, bo czytelnicy forum Psychologia czytaja Kropidlo5 ktory jest dla nich aninomwym abstrakcyjnym bytem i czesc.
                                • szaman.ka Re: podoba mi sie to 26.06.12, 10:16
                                  Nie złość się na Renkę!

                                  Ja myślę,że tak długoletnie pisanie na forum -przez 10 lat i jej angażowanie się w pomoc dla innych spowodowało pewne zmęczenie materiału i trochę się jej zaczęły mieszać problemy. Myślę,że powinna sobie zrobić trochę urlopu i wypocząć ,od w końcu bardzo stresującej atmosfery na forum.Nie można bezkarnie dla zdrowia żyć w takim ciągłym stresie,bo to się odbija na jakości funkcjonowania.Było pewnie tutaj tyle osób zaburzonych,że ja bym się bała ,że też mi się udzieli .
                                  Dlatego myślę,że Renka powinna zatroszczyć się o siebie i dać organizmowi wypocząć i korzystać z uroków lata,a jesienia czy zimą wznowić swoją działalność.Nie można myśleć tylko o innych,tylko o sobie też.
                                  • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 10:23
                                    Hehe nie zloszcze sie na nia caly czas tylko czasami. To jest taki rollercaster- zlosc, za chwile smiech z tej zlosci, za chwile poblazliwosc, a za chwile znowu pada jakis absurdalny albo obrazliwy zarzut ze znowu wraca zlosc. Za duzo emocji w to wkladac na pewno niezdrowo, ale ja tak mam, emocjonuje sie formumowymi debatami, nie tylko tu, i moze latwiej mna manipulowac.
                                    Moze tez problem jest z pewnymi metaforami, anegdotami i sarkazmem/ironia, bo to sa moje ulubione srodki ale jak widze, np Renka w ogole ich nie czuje. Jak pisze o powiedzeniu (powszechnie znanym) ze nie wchodz w zapasy w blocie ze swinami, bo sie oboje ubrudzicie a swinia to lubi- to Renka mysli, ze porownuje ja do swini, a to przeciez metafora jest, choc dosyc mocno wyrazona.
                                    Tak samo z pijanym przy barze- to zadna obraza, tylko fakt, ze pijany samotnik przy barze szuka towarzystwa i wlacza sie w konwersacje, choc nawet nie wie o co chodzi, chce z kis pogadac i sie pomadrzyc, takim pijanym moze byc kazdy, a tutaj od razu placz ze do pijakow kobiete smiem poronywac. ITP
                                    • szaman.ka Re: podoba mi sie to 26.06.12, 10:39
                                      I zno wu się zaraz tłumaczysz !
                                    • szaman.ka Re: podoba mi sie to 26.06.12, 10:51
                                      Musisz popracować nad tym,by przyswoić sobie w pełni prawdę,że masz takie samo prawo do wszystkich emocji jak inni.Nie musisz się z nich ani tłumaczyć,ani usprawiedliwiać.
                                      Nie wiem jak to zrobić? Niektórzy preferują afirmację tzn.wielokrotne powtarzanie ułożonych przez siebie sentencji,tak długo,aż ich podświadomość sobie je przyswoi. Innym sposobem jest świadome powstrzymywanie się od nawykowej ,przymusowej reakcji.
                                      To nie jest oczywiście nic złego,że się tłumaczysz,ale wielu to obiera jako słabość, albo przyznanie się do winy-w myśl zasady : winny się tłumaczy.
                                      • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 11:21
                                        szaman.ka napisała:

                                        > Musisz popracować nad tym,by przyswoić sobie w pełni prawdę,że masz takie samo
                                        > prawo do wszystkich emocji jak inni.Nie musisz się z nich ani tłumaczyć,ani usp
                                        > rawiedliwiać.
                                        > Nie wiem jak to zrobić? Niektórzy preferują afirmację tzn.wielokrotne powtarzan
                                        > ie ułożonych przez siebie sentencji,tak długo,aż ich podświadomość sobie je prz
                                        > yswoi. Innym sposobem jest świadome powstrzymywanie się od nawykowej ,przymusow
                                        > ej reakcji.
                                        > To nie jest oczywiście nic złego,że się tłumaczysz,ale wielu to obiera jako sła
                                        > bość, albo przyznanie się do winy-w myśl zasady : winny się tłumaczy.


                                        Tak, tak, to dosyc utrudniajacy zycie nawyk, jestem go swiadom ale jest to z automatu. Nie wiem, czy nie jestem tutaj w podwojnej pulapce, bo to nie dosc ze moja cecha osobista to chyba i Polakow narodowa, tak jak z tymi 'polskimi obozami' czy z 'czarnymi wracajacymi w trumnach', wszyscy sie tlumaczyli jakby faktycznie byli winni.

                                        Juz i tak zrobilem jeden krok naprzod, bo nie czuje sie tak odpowiedzialny za czyjes emocje, ale dluga praca by zmieniac te nawyki. Ten nawyk chyba odziedziczylem po ojcu. Moj ojciec to byl zawsze taki 'frajer' ktory wszystkim rozdawal za darmo co mial i pracowal za darmo a sam nigdy nie poprosil nikogo o pomoc, a jedna sytuacja byla wrecz komiczna, pamietam ja do dzis. Ktos zadzwonil na domowy telefon do moich starych, ojciec odebral i leci 'slucham,...., ah, przepraszam pania bardzo, ale to pomylka, to nie ten numer, przepraszam'. przepraszal kogos za to, ze to on byl pod tym zlym numerem, nie ten ktos kogo oczekiwano!
                                        • szaman.ka Re: podoba mi sie to 26.06.12, 12:08
                                          A już się zastanawiałam skąd się u Ciebie wzięły takie cechy jak wrażliwość na emocje drugiej osoby. (biorąc pod uwagę to co opisałeś jako stosunek Twojej matki do Ciebie).
                                          Ta historyjka z Twoim ojcem doskonała.
                                          A w tym naszym,narodowym tłumaczeniu się jest wyraźne poczucie winy,bo według mnie, niestety nie umiemy zrobić prawdziwego rachunku sumienia i wolimy żyć w hipokryzji.
                                          Wolimy jako naród myśleć o sobie, jacy to jesteśmy tolerancyjni i byliśmy szlachetni i ofiarni w ratowaniu Żydów i chełpić się tym,a prawda jest bardziej złożona.
                                          Oprócz niewątpliwych przypadków tej ofiarności i bohaterstwa, były też przypadki szmalcownictwa i mordów na Żydach ,dokonanych przez Polaków.
                                          Podobnie z tą tolerancją.Może już w tej chwili społeczeństwo zaczyna się zmieniać w sferze obyczajowej,czego objawem jest na przykład wejście do sejmu partii Palikota,ale nadal w środowiskach związanych ze skrajną prawicą, szerzą się nastroje nacjonalistyczne i szowinistyczne.
                                          Co więcej, wielu" przedstawicieli narodu" w osobach różnych polityków,zwłaszcza ze środowiska PIS, wytrwale broni zachowań naszych kiboli uznając je za przejaw patriotyzmu.
                                          • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 12:21
                                            Tak, czesc ludzi nie umie przyznac sie do jakichkolwiek slabosci czy zlych kart w dziejach narodu, ale nawet politycy malo prawicowi tlumaczyli sie na wyscigi. Mysle ze moze Polska to troche takie bite dziecko, ale takie co kopnelo psa w zlosci albo pobilo dziecko sasiada, dlatego dzis jest problem z uznaniem krzywd wyrzadzonym innym, bo jest poczucie krzywdy wlasnej- powszechny mechanizm chyba. To tez koleina w ktora probowal wepchnac mnie nieco Mskiqu ze swoimi teoriami na temat 'prowokowania zlosci' aczkolwiek ja nie kopalem psow (przenosina)

                                            Co do wrazliwosci na emocje, to moj ojciec byl bardzo nieasertywny, poza tym mial dziwne podejscie, bo byl malo wrazliwy na potrzeby wlasnej rodziny, natomiast na podskok gotow zrobic wszystko dla dalszej rodziny czy sasiadow. To bylo zreszta zderenie bo matka zawsze wierzyla w idee 'nie wierz ludziom, chca cie okrasc' a ojciec dzialal jakby byl zobowiazany pomagac calej ludzkosci, a ja chyba wyksztalcilem w sobie polaczenie dwoch, czyli najgorsza kombinacje, czyli uwazalem, ze musze zyc 'w sluzbie ludzkosci' (czego nie miala matka) a zarazem w poczuciu wykorzystania (czego nie mial ojciec).
                                            Dwa w jednym, jak proszek i odzywka.
                                            • szaman.ka Re: podoba mi sie to 26.06.12, 13:36
                                              Ja to sprecyzuję inaczej. Polacy przynajmniej od czasów zaborów uwielbiają się ustawiać w pozycji ofiary.Myślę,że walnie do tego przyczyniły się idee mesjanistyczne wskrzeszone i szerzone przez romantyków,a zwłaszcza Mickiewicza."Polska Chrystusem Narodów ".
                                              Idee te miały pewnie pozytywne oddziaływanie w okresie zaborów i walk wyzwoleńczych o niepodległość, w zakresie jednoczenia i utrzymania świadomości i tożsamości narodowej,ale pielęgnowanie ich w obecnym czasie jest nie tylko przeżytkiem,lecz wysoce szkodliwe dla mentalności i tożsamości narodowej.Stąd upodobanie do celebrowania wszelkich rocznic przegranych powstań i czczenia klęsk zamiast sukcesów.
                                              Odżyły te idee mocno zwłaszcza po katastrofie smoleńskiej.
                                              Pozycja ofiary daje wiele korzyści,bo :pozwala zachować poczucie własnej niewinności i zwalnia od odpowiedzialności,pozwala oskarżać i innych ustawiać w pozycji kata i dochodzić sprawiedliwości.
                                              Jednocześnie świat widziany z perspektywy ofiary wydaje się wrogi i zagrażający.Taka perspektywa jest szkodliwa zarówno dla jednostki jak i całego narodu.
                                              Obecne Euro w Polsce, chyba jest pierwszym takim wypadkiem, kiedy Polska nie pokazuje się światu jako ofiara losu,lecz jako kraj ,który też potrafi coś zrobić i zorganizować z sukcesem,a ludzie potrafią się cieszyć zamiast wiecznie narzekać. Myślę,że nastapił pewien przełom w mentalności zbiorowej.Chyba wszyscy byli już zmęczeni celebrowaniem tej wiecznej żałoby narodowej.
                                              • renkaforever Re: podoba mi sie to 26.06.12, 20:03
                                                Postawienie Polski, jako tygrysa Europy w roli ofiary jest tak samo smieszne jak postawienie kropidla w roli ofiary, ktora Renka kopie i niszczy na forum..

                                                Oj, szamanko...w jednym masz racje, gdyby ten Mickiewicz(ius) nie namieszal, to moze i bieg historii bylby inny.
                                                • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 26.06.12, 22:34
                                                  Niesamowita masz logike. Pomijajac, ze w ciemno znowu zakladasz moje rzekome 'dobre zycie' to jeszcze ujawniasz jakis dziwny poglad, gdzie jak nie ma calkowitych ruin i zniszczen to znaczy, ze sie nic nie stalo.
                                                  • renkaforever Re: podoba mi sie to 27.06.12, 05:18
                                                    Niesamowita masz logike. Pomijajac, ze w ciemno znowu zakladasz moje rzekome 'd
                                                    > obre zycie' to jeszcze ujawniasz jakis dziwny poglad, gdzie jak nie ma calkowit
                                                    > ych ruin i zniszczen to znaczy, ze sie nic nie stalo.

                                                    No wiesz, masz prace 5 minut od domu, ja zawsze o tym marzylam.. samochodem cie woza, chca ci pomagac, nic z tych rzeczy dla mnie bylo, jak bylam w twoim wieku..
                                                    Co do ruin i zniszczen, to pewnie, dlaczego mam szukac dziury w calym?
                • sootball Re: podoba mi sie to 28.06.12, 16:21
                  > Zauwazylam, ze wielu "psychologow" okreslilo mnie juz, maja obraz na podstaw
                  > ie moich tekstow. Po co wiecej tekstow? Pisze od 2002.. Jest to ogromny materia
                  > l. Tysiace postow.

                  Tchórzysz :)
                  • renkaforever Re: podoba mi sie to 29.06.12, 01:08
                    Coz moge ci powiedziec o mojej rodzinie, poza tym , ze jest wspaniala. Kochajaca i wspierajaca sie w kazdym momencie. Moje wnuki sa prawie dorosle. Moi rodzice nie zyja, ale jak zyli, zawsze na nich moglam liczyc, wspierali mnie we wszystkim. Utrzymuje bardzo czeste kontakty z moja rodzina w Polsce, o wiele czestsze, niz oni tam ze soba:)))
                    Obecnie mecza mnie wszelkie uciechy zyciowe, bo mam powazna dyskopatie i nie moge sie poruszac. Szczesliwie, moge medytowac.
                    • kropidlo5 Re: podoba mi sie to 29.06.12, 01:42
                      renkaforever napisała:

                      > Obecnie mecza mnie wszelkie uciechy zyciowe, bo mam powazna dyskopatie i nie mo
                      > ge sie poruszac. Szczesliwie, moge medytowac.

                      Co za surrealizm. Gombrowicz by tego nie wymyslil.
                    • sootball Re: podoba mi sie to 29.06.12, 14:40
                      Dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka