waratah_ss8
06.07.12, 16:02
Chyba nie jestem normalny, ale sam nie wiem, co o tym sądzić.
Teraz napisze, w czym rzecz.
Od dziecka byłem typowym odlukiem. Nie lubiłem towarzystwa ludzi, w zasadzie nie miałem żadnego kontaktu z rówieśnikami, najlepiej czułem się sam ze sobą, z dala od innych. Szybko sie denerwowałem, musiałem miec ustalony porządek, denerwowały mnie jakikolwiek zmiany w moim otoczeniu. Przykład: jak ktoś przestawł coś w moim pokoju na inne miejsce, od razu sie denerwowałem. I w zasadzie mam tak oo dziś dzień, Nie lubie zmian. Chce mieć wszystko idealnie na swoim miejscu. I nic innego.
Miałem taki etap, że dokuczałem zwierzętom. Bez wdawania się w szczególy, ale trwało to około 2-3 lat. Potem minęło, chociaż niechęć do zwierząt pozostała.
W ogóle mam kłopoty z porozumiewaniem się z ludźmi. Najlepiej pracuje mi się samemu.
Mam kłopoty z nawiązywaniem relacji.
Ludzie niechętnie ze mną gadają. Zdałem sobie sprawę z tego, że tak naprawde chyba nie mam żadnych bliskich znajomych.
Nie wiem sam, czy normalny jestem, czy nie.