Dodaj do ulubionych

czlowiek walczacy

21.07.12, 10:42
Biorac pod uwage ostatnie akty terroru, zamachy, ktore mialy miejsce w kinie czy na wakacjach mysle, ze czlowiek jest okrutny. Zamiast skupic sie na podobienstwach miedzy soba i innymi, szuka roznic. Zniszczy innych widzac w nich swoje przeciwienstwo i przypisujac im cechy wroga. Zrobi wszystko zeby zwrocic na siebie uwage, bez wzgledu na wyrzadzone po drodze do celu szkody. Mimo mozliwosci komunikacyjnych jakie daje internet i szans na somorealizacje, ktore sa na wyciagniecie reki, w dzisiejszych czasach, sa jednostki skupiajace sie na niszczeniu, a nie tworzeniu. Jaki mechanizm zachodzi w ich glowach, ze sa zdolni do zabijania, w imie czego ? Nie potrafie tego zrozumiec.
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: czlowiek walczacy 21.07.12, 13:10
      To sa ludzie zdemoralizowani i fanatyczni, wierza w misje, w swoja wyjatkowosc, w to, ze sa ponad motlochem i prawami. Maja umiarkowane zaufanie do rzeczywistosci, nie sa w stanie przyjac cudzego prawa do odmiennosci. Z tym, ze czyms innym jest fanatyk, a innym zaburzony psychopata.
    • jan_stereo Re: czlowiek walczacy 21.07.12, 13:31
      1lapaz napisała:

      > Biorac pod uwage ostatnie akty terroru, zamachy, ktore mialy miejsce w kinie czy na wakacjach mysle, ze czlowiek jest okrutny.

      Czlowiek ktory dokonal owej strzelaniny w kinie nie jest zapewne bardziej okrutny niz wiekszosc tutaj na forum, bardzo mozliwe ze wcale nie jest okrutny, a jedynie jego widzenie swiata zostalo mocno odrealnione, tak samo jak okrucienstwo pokazywane w filmach, chociazby jak Batman, jest dosc umowne, komiksowe, tak tez moze byc ono pozniej interpretowane w swych czynach przez omawiana tutaj jednostke.

      Co innego terroryzm, tam dzialaja na chlodno, i masowa skale. okrucienstwo pojawia sie predzej kiedy prsychodzi wykonczyc w pojedynke konkretna jednostke i to wlasnymi rekami. Wciskanie guzikow nie musi oznaczac wystarczajacej swiadomosci popelnianej zbrodni, inna perspektywa patrzenia na tych co zgina.

      Poza tym, prawdziwym okrucienstwem mozna by okreslic wszelakie wojny jakie sa obecnie prowadzone, w tym i z udzialem Polakow, Anglikow, Amerykanow.

      Juz nie wspominam o okrucienstwie w naszych rzezniach, bo ma ono te sama twarz, dzialan praktycznych, niekoniecznie napedzanych okrucienstwem.

      Do wyrzadzania krzywdy innym wcale nie trzeba byc na wskros zlym, w sumie to wcale zlym byc sie nie musi aby zabic innego czlowieka.

      Poza tym, proces tworzenia dosc czesto poprzedza etap zniszczenia.
      • mskaiq Re: czlowiek walczacy 21.07.12, 13:54
        Masz całkowicie racje. To jest odrealnione schizoidalne widzenie świata. On tego
        na tym etapie nie kontroluje, a nienawiść i chęć zniszczenia bierze sie z elementów
        schizoidalnych które sa obce jego naturze.
        Dotyczy to równiez terorystów a widoczny chłód i okrucieństwo to właśnie objawy schizoidalnej rzeczywistości, obcej człowiekowi.
        Serdeczne pozdrowienia.
    • wiatrodnowy Re: czlowiek walczacy 21.07.12, 14:13
      Piszesz, że "człowiek jest okrutny"... Nie podoba mi się to uogólnienie. Są ludzie okrutni i jest też masa ludzi dobrych, empatycznych, pragnących budować a nie niszczyć.
      Te jednostki, które niszczą a nie tworzą to socjopaci, psychopaci. Wystarczy trochę zagłębić się w temat. W skrócie - brak empatii, brak wyrzutów sumienia, traktowanie innych ludzi jako środka do własnego celu. Różni psychopaci mają różne cele. Jedni okradają, inni dążą do władzy, niektórzy odnajdują satysfakcję w mordowaniu, a niektórzy tylko w zamęczaniu psychicznym swoich ofiar w "czterech ścianach". To są uszkodzenia mózgu, nienaprawialne. Tacy ludzie nie potrafią identyfikować/porównywać się z innymi, bo inni to są dla nich przedmioty. Znakomicie używają mechanizmów manipulacji i kłamią, wykorzystując fakt, że większość zdrowych, dobrych ludzi zakłada, że oni czują jak normalni ludzie i że w każdym człowieku z założenia istnieje dobro a co za tym idzie - dobre intencje. Nie sądzę, żeby zdrowy człowiek był w stanie zrozumieć tak wyrachowane zło. Sądzę również, że to nie ma sensu. Warto jedynie zdemaskować, ukarać i odciąć od reszty społeczeństwa, które chce budować i tworzyć.
      • renkaforever Re: czlowiek walczacy 22.07.12, 03:12
        Ja mysle, ze za kazda taka historia stoja jakies glebokie przezycia, porazki, upokorzenie, destabilizacja zycia, stres. Ten, co strzelal na batmanie nie mogl znalezc pracy, wydawalo mu sie to nieprawdopodobne, neurolog robiacy doktorat..niedoceniany, niepotrzebny, calkowicie zatracil poczucie rzeczywistosci , powiedzial policji, ze jest jokerem..i dlatego chyba "wykonal wyrok" na "tym glupim stadzie" , ktore myslalo, ze to czesc pokazu.
        I odbyl sie pokaz nienawisci do innych, bo maja normalne zycie, bo ciesza sie , przyszli do kina, maja fun. A on planowal akty destrukcji od dawna , w jego mieszkaniu sa pulapki, materialy wybuchowe. Bo jemu sie nie wiodlo.. nie mogl tego juz dalej kontrolowac i wszedl w faze snu, czyli w schize, bo wtedy czul sie "usprawiedliwiony" w swoich dzialaniach, bo we snie za nic sie nie odpowiada. Ale to byl sen tylko dla niego. Wyrzucal ze swojej podswiadomosci moze nienawisc do swoich rodzicow, ktorzy jakos sobie w zyciu dawali rade, a on rozczarowywal ich tylko.. a moze to relacja ojciec -syn byla tak zaburzona, ze sie synek odreagowal na niewinnych ludziach. A moze byl zaburzony od zawsze tylko pieniadze tatusia go ratowaly?
        Jest wiele mozliwosci. A rezultat jest, ze wierzy ze jest jokerem.. I tyle pogrzebow z takiego jednego wierzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka