Dodaj do ulubionych

Ho'oponopono

12.08.12, 19:36
Często lubimy myśleć o sobie jako o ludziach cywilizowanych i kulturalnych,z pewną wyższością w stosunku do plemion pierotnych.
Tymczasem, często te plemniona mają nad nami ogromną przewagę jeśli chodzi o kulturę relacji międzyludzkich , humanizm i higienę życia psychicznego.
Na Hawajach, wśród tamtejszych szamanów, była i jest praktykowana metoda rozwiązywania konfliktów i oczyszczania się poprzez wybaczenie.
W razie powstania konfliktu w danej rodzinie,najstarszy jej uczestnik rozpoczyna procedurę Ho'oponopono,która umożliwia rozwiązanie konfliktu.Procedura ta objemuje wyznanie win,czyli taką spowiedź oraz zawiera pokutę za popełnione błędy.
Jeśli takiej,odpowiedniej osoby nie ma, idzie się z tym do szamana,który prowadzi całą procedurę.Wszyscy członkowie rodziny są traktowani z szacunkiem i każdy czuje się odpowiedzialny za zachowania nie tylko swoje ,ale i innych osób.
Odzwierciedla to mantra,którą się wypowiada,gdy ktoś zwraca nam uwagę,że nie podoba mu się nasze zachowanie.
Treśc tej mantry -"Przepraszam.Wybacz mi proszę.Dziękuję.Kocham Cię."

Możeby ją przyjąć na tut.forum jako standard odpowiadania na krytykę ? ha!ha!ha!
Zresztą ,kto chce może zastosować i w domu,no chyba ,że woli nasze tradycyjne metody jak:
tyrada Matki Polki i pas Ojca ?







Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: Ho'oponopono 12.08.12, 19:57
      Podobny jest sens mszy. Wzajemne wybaczanie w duchu wartosci.
      Mnie sie tu juz zdarzalo na forum i przepraszac i przyznawac, ze zle
      zrozumialem, nie ma co z tego robic wielkiego halo, ze trudno to przychodzi.:-)
    • mona.blue Re: Ho'oponopono 12.08.12, 21:14
      To całkiem jak 8 i 9 krok w programach leczenia uzależnień: 8. Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi im zadośćuczynić. 9.Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych
    • szaman.ka Re: Ho'oponopono 12.08.12, 23:39
      "Dopóki nie uczynisz nieświadomego - świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem."
      C.G.Jung


    • stormy_monday Re: Ho'oponopono 13.08.12, 10:46
      tak niezłe.
      Ale z poza kregu kultury chrześcijańskiej.
      A atawistycznie patrząc o kulturze decyduje dostępność do pożywienia oraz istnienie
      wyraźnych pór roku (zimno).
      Dostępność do pożywienia pełna , ryb w bród, ciepło - Polinezja.
      Swoboda obyczajów, na jednej z grup wysp Polinezji, istniał zwyczaj oczekiwania na
      żeglarzy (przez kobiety zamężne), którzy imprezowali seksualnie :) , podczas kolejnych fali pasatów celem wymiany genów?
      Jak powtórnie zawial pasat, to ten żeglarz ,ktory pierwszy przypłynął do kobiety z którą bzykanie wspominał najlepiej, uznawał jej dziecko, tj zostawal Ojcem dziecka nie mając pewności, że nim jest !
      Region oddzialywania obyczajów wynikał z kierunków i siły wiatrów oraz umiejętności żeglarskich z których słyneli Polinezyjczycy na katamaranach i proa.
      To bylo w czasach do Jamesa Cooka tj. do ok 1800 roku..
      Potem introdukowano stopniowo przeróżnych misjonarzy katolickich, wraz z obyczajami i chorobami fali kolonistów.
      No ta cywilizacja ..
    • ale-cialo Re: Ho'oponopono 13.08.12, 19:07
      Odzwierciedla to mantra,którą się wypowiada,gdy ktoś zwraca nam uwagę,że nie podoba mu się nasze zachowanie.
      Treśc tej mantry -"Przepraszam.Wybacz mi proszę.Dziękuję.Kocham Cię."

      Możeby ją przyjąć na tut.forum jako standard odpowiadania na krytykę ?


      Jak przy byle okazji używasz z automatu wielkich słów to się dewaluują
    • jan_stereo Re: Ho'oponopono 13.08.12, 20:09
      szaman.ka napisała:

      > Treśc tej mantry -"Przepraszam.Wybacz mi proszę.Dziękuję.Kocham Cię."


      Powiedzialem kiedys dokladnie to samo do irytujacej sasiadki zwracajacej mi uwage ze swojego balkonu, jakobym to za glosno rozmawial ze swoja znajoma. Fakt, zamknela sie natychmiast. Nie widze jednak w tym zwrocie stalego zastosowania w takich sytuacjach, pomijajac juz jego 'klamliwosc' w 99% przypadkow.
      • to.niemozliwe Re: Ho'oponopono 13.08.12, 20:57
        Mantra urokliwa, tylko nierealistyczna. Np. w Twoim przypadku, moze naprawde za glosno rozmawiales ze znajoma. I to Ty powinienes schowac sie wewnatrz, nie sasiadka.
        No i to "Kocham"...nie warto szastac waznymi slowami. Sa inne, np. szanuje, rozumiem, lubie, itd...
        • jan_stereo Re: Ho'oponopono 13.08.12, 21:20
          Nie widzialem u tej sasiadki zadnej zyczliwosci w podejsciu do nas, tylko zlowroga opryskliwosc na 'dzien dobry'. Zadne inne slowa by nic nie wskoraly u niej. Ja jej jednak ani nie kocham, ani tez nie lubie, jak i nie szanuje, wszystko to wiec byloby klamstwem uzytecznym. To wspomniane, wydalo mi sie byc najbardziej skutecznym, po czym i tak musielismy sie wycofac do wewnatrz. Klimat zwyczajnie upadl. Obylo sie jednak bez dlugiej tyrady pouczeniowej z jej strony, na ktora chyba miala wielka ochote tamtego popoludnia.
        • szaman.ka Re: Ho'oponopono 13.08.12, 21:26
          To przecież nie była propozycja serio.Zdaję sobie sprawę,że nie jest realistyczne w naszej kulturze jej powszechne zastosowanie.
          Zresztą, istotą tej procedury oczyszczania i wybaczania nie jest ta mantra.
          Chciałam natomiast zwrócić uwagę,na całkowicie odmienne podejście.
          U nas gdy jest konflikt,to zwykle każdy stara się wybielić,a winę zrzucić na tego drugiego.
          W Tym podejściu natomiast, zakłada się,że ponosimy odpowiedzialność ni etylko za to, co sami robimy,ale też za innych.Tak więc,jeśli ktoś zwraca nam uwagę na niewłaściwość naszego zachowania,to powinniśmy go przeprosić,za to,że musiał nam zwracać uwagę.
          • ale-cialo Re: Ho'oponopono 17.08.12, 16:40
            Nie odpowiadam za cudze postępowanie i nie będę przepraszać tylko za to, że moje postępowanie się komuś nie podoba.
            To jest chora nadodpowiedzialność. Owszem wygodna dla rodziców i innych rządzących.
    • kropidlo5 Re: Ho'oponopono 14.08.12, 11:55
      Fajnie by tak bylo, ale jest to jedno ale- ale co z druga strona? Ja sie podłoży a drugi mnie kopnie? taki bunt sie wlacza.

      Zreszta kultura vendety i zemsty w pierwotnych kulturach jest rownie popularna pewnie (Wlochy, Kaukaz, kraje arabskie).

      Ale to co piszesz to tez jest bardzo chrzescijanskie- nadstaw policzek- ale jak ktos napisal, nierealne, bo zostaniesz wykorzystany i upokorzony w minimum polowie przypadkow. Czesc ludzi zrozumie, czesc wykorzysta.

      Jak pisalem tu o sobie i swoich ex'przyjaciolach'- przez to, ze ich ciagle przepraszalem, to mi calkiem wlezli na glowe. Choc oczywiscie wolalbym nie uogolniac tych najgorszych przypadkow na innych, bo ten błąd tez popelniam niestety czasem.

      • kropidlo5 Re: Ho'oponopono 17.08.12, 14:23
        I cos cisza zaległa...
      • ale-cialo Re: Ho'oponopono 17.08.12, 16:42
        Jezus mówił o nadstawianiu policzka, ale jak dostał przy przesłuchaniu w pysk to się zapytał: dlaczego mnie bijesz, powiedz co złego powiedziałem.
        • kropidlo5 Re: Ho'oponopono 17.08.12, 18:04
          ale-cialo napisała:

          > Jezus mówił o nadstawianiu policzka, ale jak dostał przy przesłuchaniu w pysk t
          > o się zapytał: dlaczego mnie bijesz, powiedz co złego powiedziałem

          Celna uwaga. Juz go bardziej lubie, może zaczne czytac ewangelie (bo histori o nadstawianiu policzka zniecheca mnie nieco)
    • hatroha Re: Ho'oponopono 17.08.12, 23:34
      co taki neandertalczyk mógł zawinić? wydoił kozę sąsiada?
      A w naszym współczesnym świecie popełnisz błąd to nie ma wybacz, ścigają cię czasami do konca zycia...
      • snajper55 Re: Ho'oponopono 13.05.24, 11:23
        hatroha napisał:

        > co taki neandertalczyk mógł zawinić? wydoił kozę sąsiada?
        > A w naszym współczesnym świecie popełnisz błąd to nie ma wybacz, ścigają cię cz
        > asami do konca zycia...

        Mógł zacząć jeść nie czekając aż starszyzna wybierze sobie smaczne kaski. Mógł się obijać na polowaniu. Mógł zrobić tysiące źle widzianych przez grupę rzeczy. Tak jak my.

        S.
        • mona.blue Re: Ho'oponopono 13.05.24, 11:48
          snajper55 napisał:

          > hatroha napisał:
          >
          > > co taki neandertalczyk mógł zawinić? wydoił kozę sąsiada?
          > > A w naszym współczesnym świecie popełnisz błąd to nie ma wybacz, ścigają
          > cię cz
          > > asami do konca zycia...
          >
          > Mógł zacząć jeść nie czekając aż starszyzna wybierze sobie smaczne kaski. Mógł
          > się obijać na polowaniu. Mógł zrobić tysiące źle widzianych przez grupę rzeczy.
          > Tak jak my.
          >
          > S.

          Mam nadzieję, że hatroha mógłby Ci odpowiedzieć, mam nadzieję, że z nim wszystko w porządku.
    • 1lapaz Re: Ho'oponopono 18.08.12, 08:23
      >Procedura ta obj
      > emuje wyznanie win,czyli taką spowiedź oraz zawiera pokutę za popełnione błędy.
      Jestem jak najbardziej za taka forma , wybaczanie to proces dlugotrwaly i wymagajacy silnej motywacji, dlatego musi go zainicjowac strona, ktora zawinila. Wtedy wszystko jest mozliwe. Tylko jeszcze nie spotkalam osoby, ktora wzielaby wine na siebie. Osoby, ktora bez odwracania kota ogonem przyznala, ze jest wredna, zazdrosna, zloscliwa, cwana, apodyktyczna.
      • kropidlo5 Re: Ho'oponopono 18.08.12, 12:40
        1lapaz napisała:

        > >Procedura ta obj
        > > emuje wyznanie win,czyli taką spowiedź oraz zawiera pokutę za popełnione
        > błędy.
        > Jestem jak najbardziej za taka forma , wybaczanie to proces dlugotrwaly i wyma
        > gajacy silnej motywacji, dlatego musi go zainicjowac strona, ktora zawinila. Wt
        > edy wszystko jest mozliwe. Tylko jeszcze nie spotkalam osoby, ktora wzielaby wi
        > ne na siebie. Osoby, ktora bez odwracania kota ogonem przyznala, ze jest wredna
        > , zazdrosna, zloscliwa, cwana, apodyktyczna.


        Niestet, tak wlasnie jest. Z reguly takie osoby nie tylko nie przyznaja sie do błędu, ale nie przyznaja sie nawet do części błędu. Chcą zachowac 100% czyste konto, byc niewinni i krystaliczni.

        Pojawia sie racjonalizacja, umniejszanie, koloryzowanie albo wrecz zmyslanie, ataki personalne, zmienianie kontekstu, ujmowanie z kontekstu, odwracanie kota ogonem, szantaze, grozby, łzawe apele i agresja.

        wyciagniecie reki tacy kludzie odczytuja jako słabość i kolejną okazję do ugrania czegos. Wg mnie takichludzi nalezyh unikac i ich izolowac, zamiast probowac naprawiac i wyciagac reke.
      • mona.blue Re: Ho'oponopono 18.08.12, 12:55
        1lapaz napisała:

        Tylko jeszcze nie spotkalam osoby, ktora wzielaby wi
        > ne na siebie. Osoby, ktora bez odwracania kota ogonem przyznala, ze jest wredna
        > , zazdrosna, zloscliwa, cwana, apodyktyczna.

        To mało widziałaś :)
        • kropidlo5 Re: Ho'oponopono 18.08.12, 13:07
          mona.blue napisała:

          > 1lapaz napisała:
          >
          > Tylko jeszcze nie spotkalam osoby, ktora wzielaby wi
          > > ne na siebie. Osoby, ktora bez odwracania kota ogonem przyznala, ze jest
          > wredna
          > > , zazdrosna, zloscliwa, cwana, apodyktyczna.
          >
          > To mało widziałaś :)

          Nie no, to jest jakby naturalna konsekwencja logiczna. Jak ktos jest apodyktyczny, krytykancki, złośliwy i cwany, to nie oczekuje sie od niego zachowan typowych dla kogos wielkodusznego, roztropnego i przyjaznego, czyz nie?

          Jak sie tak zachowal, to znaczy se nie byl tak zlosliwy i zly.:)
          • mona.blue Re: Ho'oponopono 18.08.12, 13:34
            kropidlo5 napisał:

            > Nie no, to jest jakby naturalna konsekwencja logiczna. Jak ktos jest apodyktycz
            > ny, krytykancki, złośliwy i cwany, to nie oczekuje sie od niego zachowan typowy
            > ch dla kogos wielkodusznego, roztropnego i przyjaznego, czyz nie?
            >
            > Jak sie tak zachowal, to znaczy se nie byl tak zlosliwy i zly.:)

            Nie, po prostu to znaczy, że pracuje nad sobą, np. we wspólnocie religijnej albo 12-krokowej.
            • kropidlo5 Re: Ho'oponopono 20.08.12, 17:10
              Ile % spoleczenstwa 'pracuje nad soba, 10 czy mniej?
              Reszta ma to w d. Wiekszosc jest na tyle normalna, wiec to nie problem, ale wiekszosc zwichrowanych tez nic nie robi, nie pyta, nie kwestionuje- tylko żąda, obraża, narzuca i krytykuje (jak niektore osoby na tym forum)
            • mona.blue Re: Ho'oponopono 13.05.24, 11:46
              mona.blue napisała:

              > kropidlo5 napisał:
              >
              > > Nie no, to jest jakby naturalna konsekwencja logiczna. Jak ktos jest apod
              > yktycz
              > > ny, krytykancki, złośliwy i cwany, to nie oczekuje sie od niego zachowan
              > typowy
              > > ch dla kogos wielkodusznego, roztropnego i przyjaznego, czyz nie?
              > >
              > > Jak sie tak zachowal, to znaczy se nie byl tak zlosliwy i zly.:)
              >
              > Nie, po prostu to znaczy, że pracuje nad sobą, np. we wspólnocie religijnej alb
              > o 12-krokowej.
              >
              To z naiwności napisałam, teraz po latach się zgodze z Kropidlem.
        • 1lapaz Re: Ho'oponopono 18.08.12, 19:23
          Ja znam tylko takich co mowia jakies ogolnikowe no sorry, co ma zalatwic sprawe. Nie zawsze to wystarczy.
    • irenadorota Re: Ho'oponopono 15.04.24, 17:05
      Czytam dyskusję i dochodzę do wniasku, że żadna osaba z dyskutujących nie przeczytała książki. Tam wszystko jest wytłumaczone. to co cie spotyka to obraz w tobie który rzucasz na ekran świata. Wiem że to trudno zrozumieć, ale coraz bardziej skłaniam się do tego, że to najczystysza prawda. Zterztą nie tylko Hew Len o tym mówi, są też inni,którrzy mówią może w troche zawoalowany sposób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka