Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
29.06.04, 16:36
to mam dosyc tego swiata francowatego, wliczajac w to ludzi.
Od dnia narodzin same problemy, klopoty, bole, choroby, pomiedzy ktorymi
trzeba umiec dryfowac by nie dac sie zniesc na smietnik cywilizacji.
Przypatrzcie sie kontaktom z ludzmi: jesli nie dzisiaj, to juz jutro
z kogos cos wylezie, wlaczajac w to mnie samego.
Odpoczywam tylko wtedy, gdy nikogo obok siebie nie widze, nie slysze i nie
czuje. Wtedy tylko pozostaje szczesliwy.
Kto powymyslal te francowate bzdury, ze szczescie mozna znalezc pomiedzy
ludzmi ? Nie piszcie mi tu o tym, jak trzeba byc zranionym by takie rzeczy
pisac. Nie kupuje tego.
Imagine.