Dodaj do ulubionych

Idę do ...dentysty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 12:45
Wiem, wiem...;)temat mało romantyczny wręcz..makabryczny , ale tak się boję,
że...muszę o tym popisać. Z wizytą u dentysty zawsze zwlekam, gdyż się
boję.Wiem, że im później tym gorzej,ale jakoś nie umiem się przemóc. Mój
dentysta jest dobrym fachowcem, jednak nie praktykuje znieczulania- cel: ból
jest dla niego informacją o stanie zdrowia zęba itd. Przed wyjazdem na
wakacje muszę zrobić dokładny remament-wiem, że będzie niewesoło. Jak
przezwycięzyć strach i wreszcie do niego iść? Chyba się sama
znieczule..głebszym;)
Obserwuj wątek
    • wykrywacz.klamcow Re: Idę do ...dentysty 08.07.04, 12:53
      Khem, moze jednak zmien dentyste?
      Moj wie kiedy znieczulac a kiedy nie.
      • Gość: Maire- Maire Re: Idę do ...dentysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 12:55
        Mam wizytę-jutro.Nie wiem jak prześpię noc;(
        • melanie Zmien dentyste 08.07.04, 13:10
          To nie jest normalne, ze az tak sie stresujesz wizyta u dentysty. W
          dzisiejszych czasach dobry dentysta potrafi zrobic wszystko bezbolesnie.
    • joanna_1 Re: Idę do ...dentysty 08.07.04, 13:07
      a ja lubię chodzic do dentysty, to prawie jak do kosmetyczki, haha
      zajmują się tobą, smyraja to tu to tam, dobierają kolor wypełnienia i takie tam
      ceregiele
      zawsze spada mi ciśnienie i chce mi się spać
    • kvinna Bajeczka dla przestraszonych dzieci :) 08.07.04, 13:16

      Mała Mi usiadła na fotelu dentystycznym. Zawsze rozśmieszał ją jego kolor.
      Jasnozielony. Rozplotkowana pani, szumnie zwana Pomocą Dentystyczną założyła Mi
      śli to znaczy podbró to znaczy nie wiedziała, co to jest.

      Nabożnie, jak do paciorka złożyła ręce. Bała się.

      - Tup, tup, tup - głośno nadciągnęła Pani Kapral. To znaczy Stomatolog.
      Energiczna, stanowcza, o silnych dłoniach, w których migały metalowe
      dłutka. "Rzeźbi w kościach" Mała Mi pomyślała głupio.

      - To co dzisiaj robimy?

      - Cokolwiek, byle nie bolało - Małej Mi pokojarzyło się z Bursą "Tylko rób tak,
      żeby nie było dziecka". Zaplotła bose stopy. "Najlepsza byłaby narkoza, godzina
      i po krzyku".

      - Będzie bolało?
      - Boisz się bólu? - Kapral się uśmiechnął.
      Mała pomyślała, że odkąd wrażliwsza jest na doznania se...różne przyjemne
      doznania cielesne, intensywniej odczuwa także ból.
      - A-a - głupi wacik przy policzku nie pozwalał na porozumienie.

      Bardzo śmieszne, mówi i każe odpowiadać. Kopniemy ją, rozmarzyła się.

      Kapral dotknęła głębiej.
      - Boli?
      - Nie.
      - Włożę dłuższą igłę.
      - NIEEEEEEEE!!!!!

      Kapral roześmiała się.

      - Maltretuję cię, co?
      - No.



      Itd.



      Odwagi Marie-Marie.

      :)


      • iwan_w świetne, z poczuciem humoru:) 08.07.04, 15:21
        A kiedy nastąpi ciąg dalszy...?;)
        • kvinna c.d. 08.07.04, 15:38
          (...)

          Mała Mi zapłaciła (oglądanie zębów zostawiła sobie na później, lusterko
          samochodowe służy między innymi do oglądania sobie migdałków, choćby), udała,
          że nie słyszy prośby o siad i zapytała, kiedy ma przyjść znowu.

          Kapral w Masce wertowała pomazany notesik.

          - Sobota?

          Mała Mi poruszyła lewą dziurką w prawym nosie.

          - Pani nie może aż tyle pracować.

          Mała Mi obejrzała sobie wcześniej certyfikaty Kaprala w poczekalni, w której na
          fotel dentystyczny czekała tylko skórzana kanapa z oberwanymi guzikami (po co
          one są? Mała Mi odpowiadała sobie zawsze "do obrywania"); wiedziała, że Kapral
          sporo pracuje, stale się kształci i jest świetnym stomatologiem. Domyśliła się,
          że brak znieczulenia ma jakiś sens. "A kto powiedział, że życie ma nie boleć?"
          Ale wstawać w sobotę o ósmej?

          - Sobota, 15? Wyśpisz się?

          10/07 pięęęęęętnaaaaaasta - zapisała na karteczce.

          __


          :)


          • iwan_w szapo ba, panno Kvinno:) 08.07.04, 15:53
            Sypiesz zgrabnymi zdaniami jak... kaszą, konfetti, płatkami śniegu...;)

            I zupełnie inny ton niż w opowiadanich, które czytałem wcześniej. Komiczny:)
            Kiedy wreszcie przepiszesz to nowe? Bo ja CZEKAM, CZEKAM, CZEKAM...
            • kvinna Wiesz? Tamte pisane były pod specyficzny portal 08.07.04, 15:59
              :)

              No, dobra. Koleżanka z pracy przyniosła mi wyrwany skrawek papieru z
              ogłoszeniem o konkursie. Będę pre pisać powieść :) 25.000 piechotą nie chodzi.
              250 zeta dla Ciebie za komplementy. Jestem na pochwały i baterie słoneczne.

              :)
              • iwan_w właśnie, właśnie 09.07.04, 08:17
                Myślałem, że porozmawiamy o tym. O inspiracji i o ograniczeniach, związanych z
                takim wyborem. Może gg w przyszłym tygodniu? Jeżeli będę mógł.

                A dwie i pół stefki spożytkujemy wspólnie, OK? Wina?:)
                • kvinna Używasz gg w pracy? 09.07.04, 11:50
                  Upijemy się, to jasne.
                  Ale w dobrym stylu.

                  p.s. Widziałeś Shreka2? Majstersztyk. Z poślizgiem. Tyyyylko...dlaczego ci
                  ludzie tak tym pop-cornem szeleszczą..

                  :)

                  • kvinna p.s. 09.07.04, 12:17
                    Chciałem jeszcze dodać: tak trudno o dobrego rozmówcę w dzisiejszych czasach.
                    Pani.

                    :)
                  • iwan_w A dlaczego Ty nie? 09.07.04, 12:57
                    Upijemy się ze skutkiem opisanym w jednym z dzisiejszych wątków;)

                    p.s.
                    Widziałem fragmenty 1-ki, nie zainteresował mnie. W kinach, do których chodzę,
                    rzadko szeleszczą i mało ich jest. Zdarza się za to czasami, że po zapadnięciu
                    zmroku w sali kinowej, po tym, jak zniknie z ekranu nazwisko reżysera, kiedy na
                    widok pierwszych kadrów budzi się zainteresowanie, słychać: pssssyk! Psssssyk!
                    Psssssyyk!

                    Puszki z piwem:)
                    • kvinna podobała Ci się Amelia? 09.07.04, 13:45
                      p.s. założyłam sobie komunikatorek w o2. chcesz być moim pierwszym rozmówcą?
                      kvinna_gg
                      • kvinna pytam o Amelię, 09.07.04, 13:47
                        bo miałam b. podobne odczucia.
                        barwność
                        kinetyczność, jak mawia Aj
                        ogromne poczucie humoru

                        Shreka1 wyłączyłam (wielanocnie w tv)
                      • iwan_w podobała 09.07.04, 13:55
                        Barwność, bo zdjęcia Montmartre'u są komputerowo podkolorowane:)

                        p.s. Mogę założyć, chociaż gg jest lepsze. Kiedy?
                        • kvinna coś mi tu miga na zielono, to dobrze czy źle? 09.07.04, 13:58

                          A teraz nawet. Komunikator tlen. Zaczep mnie. Możesz puścić oko.
                          • iwan_w jak na zielono, to bardzo dobrze;) 09.07.04, 15:26
                            Tylko czerwień powinna Cię niepokoić.
                            • kvinna Zarumienienie 09.07.04, 15:29
                              ne-ne

                              :)
    • Gość: Maire-Maire Re: Idę do ...dentysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 13:26
      Nie wiem , skąd ten strach. Może z powodu wspomnień z dzieciństwa, kiedy tak
      strasznie bolało;(
      • alfika Re: Idę do ...dentysty 08.07.04, 13:31
        :)))
        a dlaczego waćpani jeszcze nie zmieniła dentysty???
        na takiego, co znieczula i jeszcze umie wyleczyc w znieczuleniu - jak teraz
        większość stomatologów zresztą?

        hmmmm
        skłonności masochistyczne się ujawniają w przedziwnych okolicznościach ;)
        • brzydulca Re: Idę do ...dentysty 08.07.04, 13:54
          On chyba oszczedza na tych zastrzykach, albo sie boi ze anastetyk Cie zabije,
          bo on nie wiej jak go uzyc.
    • mskaiq Re: Idę do ...dentysty 09.07.04, 09:47
      Strach moze powstac z kazdego negatywnego odczucia u nas. Nasza emocjonalnosc
      robi reszte. Jesli jest wysoka wtedy zdrowy rozsadek nie potrafi zmienic
      naszych odczuc i pojawia sie strach. To prowadzi do wielu fobi, dlatego
      kontrolowanie emocji jest tak bardzo wazne. Jesli sa pod kontrola jestesmy w
      stanie wyperswadowac sobie kazdy strach. Emocje daja sie kontrolowac przez
      codzienne cwiczenia fizyczne no i zdrowa diete.
      Sedeczne pozdrowienia.
      • kvinna Chciaaałeeem zapytać, 09.07.04, 12:26
        co należy jeść podczas wizyty u dentysty, aby opanować strach?

        To dla mnie ważne.
        To już jutro.
    • j_ar Re: Idę do ...dentysty 09.07.04, 12:20
      a po co chodzic do dentysty?... ja tez sie boje, wiec nie chodze... a co tam.
      tyle tych zebow jeszcze zostalo, prawie ze 20 bedzie, wiec mam czym gryzc....
      spoko... zabki to tylko problem, im mniej tym czlowiek zdrowszy, mniej sie moze
      w nim popsuc ;)
      • Gość: maire Re: Idę do ...dentysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 12:29
        Ja jednak muszę coś z nimi zrobić, by nie bolały. Przezyć-przezyję. Cóz...
        • Gość: Maire Re: Idę do ...dentysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 18:15
          Przeżyłam, choć siedziałam na fotelu z otwartą paszczą około godziny!!!
          brrrr...jakie to nieprzyjemne. Teraz czuję się jednak wspaniale choć zęby mam
          podrażnione tzn. pikają i czuję, że w nich borował i... za tydzień znów idę..;(
          • charmaine Re: Idę do ...dentysty 09.07.04, 18:37
            Wiesz co?
            Moja dentystka daje przed znieczuleniem z sekretnej szafki znieczulacz deczny
            naturalny pięciogwiazdkowy.
            Ta od borowania, brrr:P
            A o znieczulaczu to ja całkiem poważnie.
          • kvinna Re: Idę do ...dentysty 12.07.04, 09:44
            Mała Mi też przeżyła :)

            Maire, zapytałam mojego Kaprala. Z tą tendencja do nie-znieczulania to coś
            sobie ubzdurałam. Kapral wyjaśniła mi też, że im więcej ma się lat, tym
            bardziej boli.

            Z Małą Mi już koniec (hurra!), już tylko jakieś polerowanie, kosmetyka i spokój
            na dłużej.

            Trzymaj się dzielnie.
            • iwan_w ja tylko tak, na marginesie 12.07.04, 11:41
              :)
              • kvinna i dowiedziałem się, 12.07.04, 12:06
                że można sobie zanalizować...włosy. Pierwiastkowo.
                Mogę, czemu nie. I stan emocjonalny odczytać. Tych włosów.

                ;)


                ___
                cyt. przybliż. "byłem w takim stanie, że sprzedałem samochód za dwa funty. nie
                był może nowy, ale jeszcze jeździł". czytam książkę o hypomaniaku... trochę
                śmieszne, ale niedużo ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka