Dodaj do ulubionych

zmanipulowana??

IP: *.komputerowe.com 11.07.04, 20:50
poznaliśmy się przypadkiem, na korytarzu po kursie, zaczęłam z nim rozmowę,
bo pracuje w reklamie, a ja potrzebowałam rady. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać
oczywiście tylko na tematy reklamy. W święta niechcący wysłałam mu sms'a
przeznaczonego do kogoś innego. Był słodziutki, on podhwycił temat. Zaczęły
się częste sms'y. Po nocach w czasie świąt siedzieliśmy na gg rozmawiając.
Zaczęły się propozycje seksu, nie chcialam tego bo jestem dziewicą... więc
obracałam wszystko w żart. Naz flirt rozwijał się i rozpędzał się, jednak nie
poczyniliśmy żadnych kroków w stronę rozwoju fizyczności między nami... nie
chcieliśmy?? ja miałam pewne opory. Sotkaliśmy się kilka razy. On robił
podchody, był słodki, brał mnie za rękę, szeptał czułe słówka. Miał piękne
spojrzenie, był przystojny, elegancki, inteligentny, miał dużo do
powiedzenia. Dzwonił do mnie bardzo często, od tak, żeby mnie usłyszeć. Ale
coś się popsuło. Ściął się z moim przyjacielem, który chcial mnie bronić.
Tłumaczyłam, przepraszałam, prosiłam, powiedział, że zalezy mu tylko na moim
szczęściu... ale hyba tak nie jest. Mówił wcześniej, że chyba się zakochał.
teraz nie możemy złapać kontaktu, nasze stosunki bardzo się oziębiły,
właściwie nie potrafimy już ze sobą rozmawiać. kiedyś sms'owaliśmy nawet w
środku nocy, teraz wścieka się o byle drobiazg. niby jest kulturalny ale jego
uwagi są bardzo bolesne. Czasami chce się spotkać, ale nigdy do takiego
spotkania nie doszło, nie widzieliśmy ię od ponad 3 miesięcy. nie wiem co
robić, mimo że wiem, jak traktuje kobiety - trofeum, że uwodzi wiele kobiet,
jest dla nich zawsze, to i tak coś mnie do niego przyciąga. Czy to że jest
niegrzecznym chłopcem?? a może poprotu on manipuluje moją psychiką i mnie do
siebie przyciaga?? pomóżcie, już nie wiem co robić...
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: zmanipulowana?? 11.07.04, 20:53
      zalezy czego chcesz
      • Gość: endo Re: zmanipulowana?? IP: *.komputerowe.com 11.07.04, 21:13
        teraz już sama nie wiem. Z jednej strony tn facet mnie bardzo interesuje i
        pociąga, z drugiej nie chcę być kolejnym trofeum, które porzuci...
        • malvvina Re: zmanipulowana?? 11.07.04, 22:04
          to zdobadz go i porzuc ty :-)
          • Gość: endo Re: zmanipulowana?? IP: *.komputerowe.com 11.07.04, 22:14
            zdobądź, znaczy prześpij się...
    • Gość: frustro Re: zmanipulowana?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 22:10
      rozwiń motyw przyjaciela,tu może być klucz do rozwikłania zagadki
      • Gość: endo Re: zmanipulowana?? IP: *.komputerowe.com 11.07.04, 22:14
        co masz dokładnie na myśli??
        • Gość: frustro Re: zmanipulowana?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 22:25
          nic z myslenia bez znajomości kolejnych faktów
          • Gość: endo Re: zmanipulowana?? IP: *.komputerowe.com 11.07.04, 22:52
            przyjaciel poczuł się zagrożony, co więcej bał się, że on uwiedzie mnie i
            skrzywdzi, dopatruje się w nim zła całego świata. Przyjaciel jest całkowitą
            odwrotnością, faceta który mnie pociąga. Któregoś dnia, on zaproponował mi
            pracę w firmie w której jest kierownikiem. miarka się przebrała, panowie
            zaczęli mailować (przyjaciel miał maila, bo kiedyś wysyłałam, jakąś zbiorówkę),
            poniosły ich nerwy i przyjaciel go obraził, a on zaczął się odgrażać. Wtedy
            musiałam łagodzić obu panów i mimo jgo zapewnień, nasz flirt się skończył.
            Postawił mi prawie warunek, że póki nie skończę chorego układu z przyjacielem
            to on się nie miesza... chory miało oznaczać wtrącanie się przyjaciela w moje
            sprawy. To był koniec naszego flirtu i początek moich rozterek... :(
            • jmx Re: zmanipulowana?? 11.07.04, 22:56

              Czemu Twój przyjaciel(?) ustawia Ci znajomości? Też uważam, ze to co najmniej
              dziwne.

              I kto Ci zaproponował pracę - przyjaciel czy tamten facet?
              • Gość: endo Re: zmanipulowana?? IP: *.komputerowe.com 11.07.04, 23:11
                tamten facet zaproponował mi pracę... a przyjaciel nigdy się nie wtrącał, aż do
                momentu jak poznałam Jego
                • jmx Re: zmanipulowana?? 11.07.04, 23:32

                  może zazdrosny?

                  Przyjaźń przyjaźnią ale gadanie jednemu facetowi o innym bywa ryzykowne.

                  A ile masz lat?
            • Gość: frustro Re: zmanipulowana?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 23:03
              konkluzja:masz wzięcie, zasługujesz na rycerza na białym koniu
              • Gość: endo Re: zmanipulowana?? IP: *.komputerowe.com 11.07.04, 23:15
                chyba się zaczerwieniłam... ale czy ja wiem jak to jest z tym rycerzem na
                bialym koniu... dlaczego tak myślisz i po co był Ci rozwinięty wątek
                przyjaciela??
                • Gość: frustro Re: zmanipulowana?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 23:25
                  mam białego konia fajnie by pasował do czerwonej buzi... a jednak lato!!!!!!
                  jak (nie)stanę się bardziej rycerski to przystapię do konkursu bo nagroda jak w
                  sam raz dla maratończyka ( mój nick z burzliwej młodości, patrz wątek o
                  cnotliwości)... Teraz poważnie: z Twoich zeznań wynika,że odpowiedzialnością
                  chcesz obarczyć przyjaciela... pewnie by lepiej o sobie myśleć. Dobranoc
                  • Gość: endo Re: zmanipulowana?? IP: *.komputerowe.com 11.07.04, 23:29
                    z tą odpowiedzialnością zrzucaną na przyjaciela to jest tak... wiem, że
                    zawiniłam, bo powiedziałam mu o facecie którego poznałam... ale z drugiej
                    strony od czego są przyjaciele. Może ten układ rozpadł by się samoistnie, ale
                    sam pomyśl, jak byś się poczuł, gdyby wszystko było w porządku i rano jeszcze
                    ktoś szeptalby Ci czułe słówka, po czym dostajesz później telefon pełen
                    wymówek, a na skrzynce czekają na Ciebie dwa maile (od przyjaciela i od niego)
                    z ich rozową... Tak czy owak, przyjaciel jest, a jego nie ma :(
    • seksuolog Niedoswiadczona? 12.07.04, 09:42

      Jesli piszesz ze jestes dziewica to sam ten fakt nie ma znaczenia ale nasuwa
      sie pytanie jakie byly dotychczasowe twoje zwiazki z facetami? Wyglada na to
      ze pozwalasz sie manipulowac jak nastolatka... a masz latek ile?
      • Gość: endo Re: Niedoswiadczona? IP: *.komputerowe.com 12.07.04, 10:35
        mam zaledwie 19 latek...
        • moc_ca Re: Niedoswiadczona? 12.07.04, 10:43
          Gość portalu: endo napisał(a):

          > mam zaledwie 19 latek...

          a on, ile? :-)
          • Gość: endo Re: Niedoswiadczona? IP: *.komputerowe.com 12.07.04, 10:57
            on jest starszy o 6 lat, i ma 25, przyjaciel ma 24.
    • Gość: irma Re: zmanipulowana?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 09:52
      Jak to kiedys ktoś powiedział: Jego pióro pisało po wielu kartkacha a Ty nie
      chcesz być kopią?
      Zgadzam się, myślę, że nie warto. Gdyby mu zależało, odezwałby się. Widocznie
      ma wiele kobiet na pocieszenie.
      Pozdrawiam
    • j_ar Re: zmanipulowana?? 12.07.04, 10:54
      endo, bez przesady, chlopakowi sie spodobalas i chcial sie spotkac, ale nie na
      tyle mu zalezalo aby jakos wiecej sie starac, jakiego faceta jakis tam
      przyjaciel dziewczynki by wystraszyl?... przyjaciel sie martwi, moze mu na
      tobie zlezy inaczej niz tylko na przyjaciolce, a moze zalezy mu jak na
      siostrze, ot..bywa.. od tego sa przyjaciele... wg mnie to niezly test byl dla
      kochasia, ktory po prostu spekal jak frajer, bo nie oplacalo mu sie zabawic
      twoim kosztem.... ale, z drugiej strony..moze on po prostu niesmialy czy cos? ;)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka