21.07.04, 11:33
Jest takie opowiadanie Capote'ego - najstraszniejsze, jakie napisal chyba - o
dziewczynie, ktora z miejskiej nudy i samotnosci sprzedala sen facetowi,
ktory je skupowal - panu Bidzie.
Potem zrozumiala, co zrobila, i probowala sen odkupic, ale bylo juz za pozno -
pan Bida go zuzyl...

Mam przyjaciela psychoanalityka, ktory uwaza, jak Capote, ze snow nie powinno
sie zuzywac. Ze analizujac, wyciagajac watki, dzielac na archetypy, sen sie
ploszy i splaszcza. Ze czasem po prostu warto go pamietac i trzymac, bo ma
przygotowywac na to, co nadchodzi.

Ale mnie to korci. Sny sa ekscytujaca intelektualno-emocjonalna lamiglowka,
bezcennym zrodlem wiedzy o sobie, ich szyfry daja sie lamac na milionie
poziomow. I co - sprzedawac czy nie?

z.
Obserwuj wątek
    • melanie Re: Pan Bida 21.07.04, 11:37
      Szkoda tylko (a moze dobrze?), ze zaraz po przebudzeniu nic nie pamietam:(
      Pamietam tylko, ze snilo sie cos dobrego, albo cos zlego.
    • ivek Re: Pan Bida 21.07.04, 11:43
      Olga Tokarczuk szykujac sie do napisania 'dom dzienny, dom nocny' (czytalas?)
      dala ogloszenie do prasy, ze poszukuje opisow snow i chetnie wyslucha osoby
      majace ciekawe sny.
      Powiedziala, ze dostawala wiele informacji, o tym, ze ktos chetnie sprzeda jej sny.
      I wg niej te sprzedawane byly najczesciej zmyslone.

      aj.
      • melanie Re: Pan Bida 21.07.04, 11:53
        Chyba cos w tym jest. Tez kiedys przeczytalam w madrej ksiazce dawno i nie
        pamietam czyjej i jakiej, ale to zdanie pamietam do dzis, ze ludzie
        opowiadajacy swoje sny najczesciej klamia.
        • ziemiomorze Re: Pan Bida 21.07.04, 11:59
          melanie napisała:

          > Chyba cos w tym jest. Tez kiedys przeczytalam w madrej ksiazce dawno i nie
          > pamietam czyjej i jakiej, ale to zdanie pamietam do dzis, ze ludzie
          > opowiadajacy swoje sny najczesciej klamia.

          Ale to bylo czyms poparte?
          Bo mi sie nie wydaje - tego sie nie da wymyslic ot tak

          z.
          • melanie Re: Pan Bida 21.07.04, 12:17
            Nie wiem. Chyba niczym. Moze autor tez nie pamietal swoich snow, tak ja ja
            (dlatego zapamietalam to zdanie). Ale nie wydaje mi sie, aby bylo to prawda.
            Chociaz sny sa tak ulotne, ze wydaje mi sie, ze bardzo trudno przelozyc je na
            jezyk, wiec jezeli ktos zaczyna opowiadac sen, to pewnie i tak sen ma sie do
            opowiadania jak marna kopia do wybitnego dziela.
            • melanie Re: Pan Bida 21.07.04, 12:17
              Oczywiscie przestawilam kolejnosc. Marna kopia to opowiadanie:)
              • ziemiomorze Re: Pan Bida 21.07.04, 12:22
                melanie napisała:

                > Oczywiscie przestawilam kolejnosc. Marna kopia to opowiadanie:)

                Aha - i tak zrozumialam. Opowiadanie snu jest juz w jakims
                sensie 'sprzedawaniem'; czesto odczuwam ten problem, kiedy notuje sny, bo mam
                takie, ktorych akcja dzieje sie w paru miejscach naraz, cos jak nakladajace sie
                na siebie klisze, w kazdym jestem inna osoba/osobami i robie cos innego. I jak
                to zapisac? Umyka w tlumaczeniu. Mam tez sny z samych zapachow, tych w ogole
                nie spisuje, bo to zupelnie nie ma sensu.

                Jednak sa techniki, ktore pozwalaja ten problem ominac. 'Wchodzi sie' w energie
                snu, ktorejs z postaci i z tej pozycji oglada sie sen od srodka. Probowalas?

                z.
      • ziemiomorze Re: Pan Bida 21.07.04, 12:01
        ivek napisał:

        > Powiedziala, ze dostawala wiele informacji, o tym, ze ktos chetnie sprzeda
        jej
        > sny.
        > I wg niej te sprzedawane byly najczesciej zmyslone.

        To mnie specjalnie nie dziwi. Jesli przywiazujesz wage do snow, to ich nie
        sprzedasz. Jesli chcesz sprzedac, to nie przywiazujesz wagi do snow (i nie
        pamietasz).

        Jednak chodzilo mi o cos innego - sprzedawanie snow bylo
        metafora. 'Sprzedawanie' jako rozparcelowywanie snow na znaczenia, tlumaczenie
        watkow, domyslanie sie, co poeta chcial powiedziec...
        O to - czy to ma sens?

        z.

        PS Masz! Czytalam.
        • ivek Re: Pan Bida 21.07.04, 12:16
          ziemiomorze napisała:

          > Jednak chodzilo mi o cos innego - sprzedawanie snow bylo
          > metafora. 'Sprzedawanie' jako rozparcelowywanie snow na znaczenia, tlumaczenie
          > watkow, domyslanie sie, co poeta chcial powiedziec...

          Jeny wiem..

          • ziemiomorze Re: Pan Bida 21.07.04, 12:24
            Wiesz, wiesz, ale sie nie ustosunkowujesz.

            No?
            • ivek Re: Pan Bida 21.07.04, 12:33
              ziemiomorze napisała:

              > Wiesz, wiesz, ale sie nie ustosunkowujesz.

              Uwielbiam, jak najlepsza z zon "sprzedaje" mi swoje sny.
              Lubie to. Dlatego nie zgodze sie z teza, ze nie wolno/warto ich sprzedwac.

              Przypomnialas mi po prostu ta sprawe z Tokarczuk, dlatego zboczylem z tematu.
              aj.
              Wlasnie a probowalas skatalogowac sny?
              • ziemiomorze Re: Pan Bida 21.07.04, 22:27
                ivek napisał:
                > Wlasnie a probowalas skatalogowac sny?

                Jak? W celu?
                Ksiegowanie snow? Bo?

                z.dziwione
                • ivek Re: Pan Bida 22.07.04, 14:04
                  ziemiomorze napisała:

                  > Jak? W celu?

                  Bo fascynujace jest to, ze sny mimo swej niepowtarzalnosci (pozornej wlasnie),
                  dadza sie podzielic tematycznie.

                  Ciekawe jest to, ze snic mozemy o podobych rzeczach w rozny sposob.
                  Aj.

                  • ziemiomorze Re: Pan Bida 22.07.04, 14:35
                    ivek napisał:
                    > Bo fascynujace jest to, ze sny mimo swej niepowtarzalnosci (pozornej wlasnie),
                    > dadza sie podzielic tematycznie.

                    'Podzielic tematycznie'?
                    Sny daje sie analizowac na milionie plaszczyzn, kazdy trzebaby przyporzadkowac
                    milionowi szufladek naraz. Po co?

                    > Ciekawe jest to, ze snic mozemy o podobych rzeczach w rozny sposob.

                    O toto.
                    Ludzie, ktorzy maja fajne sny, od razu zyskuja w moich oczach.
                    Oniryczny snobizm,

                    zet
    • iwan_w ja swój - uporczywy - chętnie opchnę;) 21.07.04, 13:04
      Oto on, w całej okazałości:


      www.tate.org.uk/servlet/ViewWork?cgroupid=999999961&workid=3724&searchid=6302&tabview=image


      Czy uda się coś jeszcze rozebrać, zanalizować? Co sen mówi o mnie?;)
      • ziemiomorze Pobite szklanki 21.07.04, 13:09
        Sen, oczywiscie, zmyslony
    • kvinna osobisty algorytm 22.07.04, 14:42
      Najpierw sprzedawać, ale jednej osobie. Poznać reguły. Potem już samej.

      Masz komunikator tlen? napisz do kvinna_gg, ok?

      Pozdr.
      • ziemiomorze Re: osobisty algorytm 22.07.04, 21:25
        kvinna napisała:

        > Najpierw sprzedawać, ale jednej osobie. Poznać reguły. Potem już samej.
        >
        > Masz komunikator tlen? napisz do kvinna_gg, ok?

        Kvi, nie mam tlenu. Mam gg i icq.
        z.
        • kvinna hmm 23.07.04, 16:16
          To wrócę chyba do mailowania.
          Jak to się robi? ;)

          kvi, której od paru miesięcy śnią się koszmary
          I wiesz? życie jest fajne, bo gdy budzę się, to mówię "uffff"

          Miłego weekendu.
          • ziemiomorze Re: hmm 23.07.04, 16:35
            Nacisnij mojego nicka :-)

            Koszmary? Cos sie dzieje
            Bedzie mily :-) - Oby i Twoj byl
            z.
    • riebionek Re: Pan Bida 24.07.04, 02:03
      ziemiomorze napisała:

      > Mam przyjaciela psychoanalityka, ktory uwaza, jak Capote, ze snow nie powinno
      > sie zuzywac. Ze analizujac, wyciagajac watki, dzielac na archetypy, sen sie
      > ploszy i splaszcza. Ze czasem po prostu warto go pamietac i trzymac, bo ma
      > przygotowywac na to, co nadchodzi.

      Chyba tak jest. Miałem w życiu dwa niezwykłe sny i zawsze czułem w głębi, że
      coś tracę, nawet wtedy gdy je opowiadałem tylko swoim najbliższym. Myślę, że
      sny powinny pozostać tajemnicą: moją i tej drugiej osoby, która je stworzyła.:-)



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka