Dodaj do ulubionych

Maz mowi ze jestem nikim

21.04.13, 12:04
Witajcie, pisze bo sama sobie juz nie potrafie pomoc. Jestem 12 lat mezatka, mamy 2 dzieic(11 i 6). Niby na poczatku bylo wszystko ok ale po urodzeniu 1 syna on sie zmienil, zaczal mnie nie doceniac, Potem od tego czasu bylo juz tylko gorzej.Po urodzeniu corki czuje sie jak intruz w domu. Raz na tydzien lub czesciej slysze ze jestem malo ambitnym zerem( jestem po studiach jak on, moze praca nie jest super ale mam swoje pieniazki). Porownuje mnie do innych kobiet mowiaz zebym zobaczyla jakie tamte sa zaradne a ja tylko przed tv(oczywiscie ja pracuje wychowuje dzieci, gotuje) on mi nawet wmawia rzeczy ktorych nie robie. Kiedy mowie ze juz nie daje rady ze mnie krzywdzi to on jeszcze z wieksza moca mnie atakuje, juz kilka razy chcialam odejsc ale ja go wciaz kocham i nie chce niszczyc rodziny(chociaz on psychicznie juz mnie zniszczyl:( moje zycie teraz jest bardzo smutne, nie wiem co robic, dokad pojsc, pragne milosci a dostaje nienawisc, dlaczego on jest moim katem a ja ofiara, czy ejstem zbyt slaba ze on to wykorzystuje??czemu ludzie ktorych kochamy tak nas krzywdza??prosze o pomoc
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 12:48
      Daj mu w morde, i umow adwokata - zazadaj odszkodowania za poswiecone mu lata. Z takim kutasem tylko tak mozna rozmawiac. Albo go to do pionu przywola albo nie ale tkwienie w tym bez sensu. Zastanow sie jaki przyklad daje to corce - ze nalezy pozwalac facetom szmate ze siebie robic? Jesli on nie potrafi docenic tego co mu dajesz to niech spada. Pamietaj ze to on ma sie wyprowadzic... do tych co go tak bardziej od ciebie kreca. Krzyz na droge bo ciekawe ktora by takiego kretyna zechciala. Nie daj sie stlamsic -walcz!
      • aqua48 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 13:54
        Mąż jest typowym przemocowcem, wejdź na forum życie rodzinne - tam kobiety mają doświadczenie w postępowaniu z takimi mężczyznami i dadzą Ci odpowiednie rady oraz wsparcie.
        • mili2013 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 17:56
          Rozumiem Cie doskonale, poniewaz mialam podobna sytuacje we wlasnym domu. Mialam rowniez tego dosyc ale minal pewien czas zanim dojrzalam do decyzji aby od niego odejsc. Rowniez go kochalam i nie chcialam rozbijac zwiazku ze wzgledu na corke, jednak zrozumialam ze taki zwiazek nie jest zadnym dobrym przykladem dla dzieci. Nigdy nie powinno sie trwac w nieudanym zwiazku ze wzgledu na dobro dzieci,bo samo trwanie w nim ich unieszczesliwia .Pamietaj ze przy chorym zwiazku twoje dzieci beda nieszczesliwe, nigdy nie naucza sie zdrowych schematow rodzinnych,tym bardziej ze maz nie okazuje Ci zadnego szacunku. Nigdy nie beda wiedziec co to jest milosc miedzy Wami, wiec niebeda mogli jej znalezc w swoim przyszlym doroslym zyciu.Zawsze beda widzialy ciebie jak dajesz sie ponizac i ze jestes nieszczesliwa. Czy wlasnie taki przyklad chcialabys dac swoim dzieciom? Po za tym kobieto masz prace ,wspaniale dzieci, napewno dasz sobie rade duzo lepiej bez tego dreczyciela
          .Nie poddawaj sie myslom ze bedzie ci trudno,napewno bedzie ci lepiej bez niego,a dzieci duzo lepiej beda sie rozwijac przy pozytywnych relacjach rodzinnych, ojca nadal beda mialy.Podjelam sama taka decyzje 4 lata temu i absolutnie jestem zadowolona z . Kompletnie pozytywnie wplynelo na moja corke. Skorzystalam rowniez z porady psychologa jak pomoc mojemu dziecku przez to przejsc.Nie bylo mi latwo bo potwornie sie balam samotnosci i czy podolam. Uwierz w siebie ,bo jestes duzo silniejsza niz myslisz. Moja sytuacja nie byla latwa bo musialam wyprowadzic sie z domu z 8-letnim wtedy dzieckiem,bo ON straszne robil problemy ale to jeszcze bardziej otworzylo mi oczy ze nie chce aby taki potworny czlowiek byl czescia naszej rodziny.
          Po jakims czasie znalazlam osobe ktora darzy mnie szacunkiem, kocha a moja corka uczy sie co to znaczy i to jest dla mnie najwiekszy sukces.
          Nie licz na to ze sie zmieni , walcz o twoja i twoich dzieci lepsza przyszlosc!!!!
        • zuzi.1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.04.13, 09:13
          forum.gazeta.pl/forum/w,898,139374645,139374645,Cechy_charakteru_i_zachowania_przemocowca_.html
    • lifeisaparadox Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 18:47
      Idźcie na terapię małżeńską, bo z doświadczenia wiem że ludzie łączą się mając podobne cechy charakteru. W kłótniach są w stanie sobie nawzajem powciskać naprawdę przykre rzeczy, a w pozytywnym nastroju wspierają się konstruktywnie znając swoje słabości i je pielęgnując.

      Każdy medal ma dwie strony.
      • mili2013 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 20:07
        Mysle ze w tym przypadku nie chodzi tylko o klotnie, ale o to ze maz jest pewnym rodzaju psychopata, ktory traktuje swoja ,,zdobycz " jak swoja wlasnosc, prubujac udowodnic jej jaka jest bezwartosciowa slaba osoba zeby miec nad nia wladze. Moze sie myle akurat w tym przypadku bo wlasciwie to smutasek nie napisala zbyt wiele o swojej sytuacji, ale ja mialam meza ktory wlasnie mnie tak traktowal i mysle ze to poprostu bylo w jego naturze ,zadna terapia mu by nie pomogla ,zwlaszcza ze nigdy on by sie jej nie poddal.
        Smutasek pisze ze trwa to od urodzenia pierwszego syna czyli nie dlugo po slubie, typowe -poczul ze jest jego wlasnoscia, uwaza ze jest ,,niczym",pokazuje pogarde, nie docenia ,prubuje pomniejszyc jej wartosc ,chce zeby nie czula sie na silach ,a kiedy ona sama juz w to uwierzy, wlaszczy ja.
        Mam takie pytanie do smutaska: a co masz dokladnie na mysli piszac ze wymysla rzeczy ktorych nie zrobilas? moj maz tez tak robil ale nie wiem czy mowimy o tym samym.
        • clarissa3 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 22:28
          Typowe samcze zagrania sluzace zapobiezeniu opuszczenia, uniezdatnieniu do przydatnosci dla kogo innego, dla pracodawcy tez! Uwazaj!!! Biegnij po pomoc!

          Bo gdy juz bedziesz stara, niezdolna prace znalezc, to na ulice wyrzuci bez grosza. Przytulki pelne takich kobiet!

      • malwi.2 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 21:47
        > (...) ludzie łączą się mając
        > podobne cechy charakteru.

        to ciekawe co napisałeś, ja myślałam, że na zasadzie przeciwieństw, ale może faktycznie cechy charakteru są podobne, tylko że, jedna osoba (w związku) ujawnia jedne cechy bardziej, inne mniej, a druga na odwrót

        podobno lubimy ludzi podobnych do nas
    • mona.blue Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 21:55


      Gdy ktoś Cię poniża, wyśmiewa czy ciągle krytykuje to stosuje wobec Ciebie przemoc psychiczną.

      Uczucia doznawanie przez ofiary przemocy:

      zranienie
      bezsilność
      poczucie winy
      wstyd
      osamotnienie
      utrata zaufania
      depresja
      bezradność
      gniew
      upokorzenie
      zażenowanie
      lęk

      Kobiety doświadczające przemocy często wypierają to ze świadomości, nie przyznają się same przed sobą, że są ofiarami, racjonalizują zachowania partnera. Nie można walczyć z czymś lub powstrzymać, jeżeli zaprzeczamy istnieniu problemu. Wiele ofiar, nawet wtedy gdy wie, że partnerzy stosują przemoc, nie ujawnia tego faktu nikomu i nie prosi o pomoc.

      Jedyna rada - zapisać się na grupę dla ofiar przemocy - sa przy poradniach leczenia uzależnień, bezpłatne.
      • lifeisaparadox Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 22:56
        Autorka jest bez grzechu, jak Jezus - co złe to szatan (ew. żydzi, władza polityczna i Piłat), a w tym przypadku "szatanem" jest mąż autorki :-)
        Oj kobity, oj baby.

        Nie ma ludzi ani całkiem złych ani całkiem dobrych. Na pewno są sytuacje które eksponują nasze gorsze strony, szczególnie trudne i kryzysowe, chronimy i chowamy uczucia, a w ich zastępstwie wyciągamy topory i inne ostre narzędzia.
        Ja bym radził zostawić tą retorykę i pójść na porady małżeńskie - albo do księdza, albo do psychologa. Zależnie gdzie wam jest bliżej. Tam wyjmiecie wszystkie swoje topory i uczucia na wierzch, zrobicie segregację i będzie rozeznanie. Jeśli ma być rozwód, to z czystym sumieniem sobie to wyjaśnicie, a jeśli pojednanie to do tego dojdziecie.
        Czasem jest patowa sytuacja i trzeba wprowadzić powiew świeżości, obiektywne spojrzenie doradcy. Ja w każdym bądź razie to właśnie bym polecał.
    • l_witch_l A... 21.04.13, 22:25
      nie przyszlo ci do glowy, ze temu psycholowi nalezy sie rozwodowy arkusik pod nos...

      Po co siebie niszczyc z takim zerem?
      Ja nie mysle zeby byla w tym jakas milosc...
      Dasz sobie rade...
    • kropidlo5 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.04.13, 23:02
      Czlowiek, ktory tak sie zachowuje, ma po pierwsze problemy sam ze soba. Wyzywanie innych czy przemoc psychiczna wskazuje na wlasne deficyty, kompleksy, niezrealizowanie. Druga rzecza jest to, ze to sie dzieje w malzenstwie, ktore powinno sie wspierac a nie niszczyc. To malzenstwo wyglada na nieudane. wydaje mi sie, ze maz jest albo sam z siebie wlasnie problemowy, albo jest po prostu niezadowolony z malzenstwa i nie potrafi znalezc konstruktywnego rozwiazania, albo nie chce, tylko woli zachowywac sie jak pospolity cham, ktoremu sloma z butow wystaje. Problemem jestes tez Ty, skoro go kochasz, bo nie widze powodu, dla ktorego mialabys go kochac. Milosc do oprawcy wskazuje na wlasne problemy emocjonalne, moze niskie poczucie wartosci, moze zaszczucie, nie chce za bardzo spekulowac, ale z takim czlowiekiem mozna niby probowac cos naprawiac, ale marne szanse, bo jak to mowia, czlowiek ze wsi wyjdzie, ale wies z czlowieka nigdy.

    • paco_lopez Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.04.13, 13:32
      głupia świnia, a nie mąż.
      • mona.blue Re: paco 22.04.13, 14:11
        Dingi założył nowego Chivaska. Zapraszamy :)
    • szturmownik zrób tak.. 22.04.13, 14:06
      Spróbuj przez kilka dni nic nie robić i pokaż mu że naprawdę coś znaczysz w domu.
    • olamagato Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.04.13, 14:15
      Nie jesteś zerem, ale Twój mąż nie potrafi docenić Ciebie w nowej sytuacji i sam nie potrafi się w niej znaleźć.
      Podobno typowe jest uczucie odrzucenia mężczyzny przez kobietę, która urodzi dziecko. Od umiejętności kobiety i socjalizacji mężczyzny zależy czy poradzą sobie z sytuacją zajęcia się przez kobietę dzieckiem (lub dziećmi) w taki sposób aby mężczyzna nie odebrał tego jako odrzucenie go przez nią. Dodatkowo większość mężczyzn nie docenia trudności zaangażowania się w opiekę nad dziećmi dopóki sami nie zostaną do niej zmuszeni. Czasem taką paradoksalnie korzystną zmianę powoduje jakiś wypadek lub ciężka choroba żony, dzięki której mąż zrozumie, że krzywdzi lub nie doceniał swojej żony.

      Z tego co pani opisała wynika że mleko się już rozlało, problem wciąż się pogłębia - dlatego trzeba koniecznie działać.
      Są dwa sposoby rozwiązania tego problemu:
      Pierwszy, to powolne stopniowanie środków przez zastosowanie:
      1. Zmiany pani zachowania. Pomóc tu mogą wszelkie poradniki. Na przykład można zacząć od pozycji, której tytuł brzmi: "Dlaczego Mężczyźni Kochają Zołzy" (google pomoże znaleźć autora) oraz wszelkie książki traktujące o różnicach w psychice i zachowaniu mężczyzn i kobiet. W dawnych wiekach sposoby stosowane przez babcie i przekazywane córkom z pokolenia na pokolenie były często jedyną możliwą formą działania.
      2. Odejścia od męża (zmiana miejsca zamieszkania) w sytuacji, w której jest przyzwyczajony do obecności rodziny (traktuje to jako coś oczywistego). Dobrym momentem są wszelkie święta regularne spędzane w gronie rodzinnym: Boże Narodzenie, Wielkanoc. Musi to być związane z całkowitą utratą kontaktu przez męża z panią oraz dziećmi. Być może będzie potrzebne skorzystanie z ośrodków dla kobiet z problemem przemocy w rodzinie. Zresztą to czego pani doświadcza jest ewidentnie przemocą psychiczną, a nawet znęcaniem się o ile mąż zdaje sobie sprawę z tego co robi i to akceptuje (proszę zauważyć, że jest prawdopodobne, iż mąż w ogóle nie zdaje sobie sprawy jaką krzywdę powoduje - dlatego musi to sobie uświadomić).
      3. Wniesienie pozwu rozwodowego z orzeczeniem winy, ale bez wnoszenia pozwu o alimenty jeżeli ma pani możliwość utrzymywania się z dziećmi przez jakiś czas. Pozew o alimenty może spowodować skutek odwrotny do zamierzonego - eskalację agresji spowodowanej żądaniami materialnymi. Nie należy go pod żadnym pozorem wycofywać, ani pod presją, ani na prośbę męża. Musi pani doprowadzić do sytuacji w której mąż zrozumie swoją winę. Jeżeli tak się stanie proszę skorzystać z instytucji mediacji, co pozwoli wyjść waszej rodzinie z tej sytuacji w całości. W przeciwnym wypadku należy doprowadzić proces rozwodowy do końca.
      4. Założenie niebieskiej karty dla pani i pani rodziny oraz przeprowadzanie ewentualnych obdukcji, a także zaopatrzenie się w stale noszone ze sobą urządzenie nagrywające dźwięk (jest to najtańsze rozwiązanie), które pozwoli pani łatwo zebrać dowody psychicznego znęcania się męża nad panią.
      5. Zgłoszenie na policji doniesienia o znęcaniu psychicznym (i ewentualnie fizycznym), co spowoduje rozpoczęcie postępowania karnego ściganego z oskarżenia publicznego. Proszę pamiętać, że znęcanie jest zagrożone karą więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. Mając dowody w postaci nagrań może pani łatwo doprowadzić nawet do aresztowania męża, co pozwoli pani wrócić do pierwotnego miejsca zamieszkania. Nadal nie eliminuje to możliwości podjęcia mediacji, która w przypadku spraw karnych również istnieje.
      W tym ostatnim przypadku w każdym momencie może pani wystąpić z pozwem zarówno o rozwód z orzeczeniem winy jak i o alimenty na dzieci. Łatwiej będzie już po prawomocnym skazaniu męża, co jednak może potrwać nawet do dwóch lat.

      Od pani decyzji i oceny zachowania męża przed ślubem (ale trzeźwej - z dzisiejszego punktu widzenia) zależy czy wykorzysta pani po kolei wszystkie podane przeze mnie kroki czy zastosuje pani metodę szokową, czyli rozpoczęcie działań od punktu 4 i kolejnych.

      Mam nadzieję, że pani pomogłem tak jak niedawno moja żona mi.
    • solskiego Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.06.22, 18:06
      Witajcie moja sytuacja jest identyczna co opisujecie ale u mnie wchodzi w grę rodzina męża i moja. Mąż twierdzi że moja rodzina to debile nie wtrącają się że mają w dupie że buntują mnie ze nie będę miała żadnej pomocy że strony mamy taty brata że wypchnęli mnie z domu. Ciągle mówi że ejstem nikim że przytyłam a ważę 65kilo że się upaslam. Jak jej vos obiad czy śniadanie to kpi że musi szybko coś zjeść bo nie wystarcvzy. Pracuje w sklepie zarabiam najniższa krajowa ciągle gada że co to za kasa całe życie pracowałam zarabiałam za granicą było mało a on tylko sezonowo wszystko w domu zrobiłam on zarabiał na życie ale ciągle mówi że tylko on i jego rodzina pomaga że mamunia z rodziną dała mu na lodówkę na łóżko że to jest pomoc ale nie przyzna się że w że ach zanosi że musi oddać. A jak moi rodzice dali nam. Auto zapłacili faktury za remontv va cię dały mi w sumie razem 20tys zł go się nie liczy ale jego rodzina daje najwięcej najwięcej pomaga wtrąca się tescviowa narobila syfu wyparła się skoczyła do mnie z rękami bronił mamuni a potem się przekonał ze ja mówiłam prawdę to i tak nie ważne ciagle mówi że jestem nikim że dnem. Jestem że wszyscy mówią że jestem pojebana że cvaly świąd tak mówi mam dość ale nie mam odwagi tego zakoncvzyc bvoje się powiedczial że dziecko będzie bral kiedy będę chciał a potem coraz częściej aż mi zabieze cvalkiem że jak podam vo o alimenty to zapłaci ile przyzn sąd nic więcej ale lepiej będzie jak go nie podam caly czas Straszenie mówi że jestem okropna itp vo mam rpbic
      • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.06.22, 18:28
        Chcesz tak dalej żyć, zostań. Żadnej nadziei, że cokolwiek się zmieni, będzie tylko gorzej. Piekło do końca życia.
        Możesz także odejść. Po trudnym okresie przejściowym i uregulowaniu spraw przed sądem masz szanse na lepsze, spokojne życie. Pan straszy i pohukuje, bohater w gębie. Zabierz się poważnie i odważnie za jedynie słuszne w tej sytuacji rozwiązanie jak odejście od patologii.
        • yadaxad Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.06.22, 18:54
          Na wariata nic się nie robi, bo się wyjdzie na wariata. Najpierw swoją sytuację trzeba komuś przedstawić, pomocy rodzinnej, adwokatowi, dowiedzieć co i jak można.
          • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.06.22, 20:26
            Oczywiście, że tak.
            Trzeba zasięgnąć rady u osób znających się na rzeczy, ale decyzję, czy zostać w piekle, czy odejść trzeba podjąć samemu. Od tego trzeba zacząć. Nikt nie pomoże, jeśli decyzji nie ma, lub jest wahanie.
      • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 00:13
        solskiego napisał(a):

        > […]mam dość ale nie mam odwagi tego zakoncvzyc bvoje się po
        > wiedczial że dziecko będzie bral kiedy będę chciał a potem coraz częściej aż mi
        > zabieze cvalkiem że jak podam vo o alimenty to zapłaci ile przyzn sąd nic więc
        > ej ale lepiej będzie jak go nie podam caly czas Straszenie mówi że jestem okrop
        > na itp vo mam rpbic

        Serce się kraje, gdy los tak doświadcza kobiety.

        Nie trać tutaj więcej czasu, dostałaś tyle informacji ile ci trzeba, by zacząć działać w realu.
        Twój partner nie zna prawa i gada co mu ślina na język przyniesie, byle cię wystraszyć.
        Dziecko będzie „ brał” w dniach i godzinach, jakie ustanowi sąd, każde inne „ branie” będzie karane.
        „Zabrać dziecka całkiem” nie może, to bajanie głupiego. Zresztą, jak praktyka wskazuje panowie ( poza nieliczną mniejszością) wcale nie kwapią się do opieki nad swoimi dziećmi, zwłaszcza panowie tego pokroju, co twój partner.
        Alimenty dla dzieci ustala sąd przy rozwodzie. Naprawdę wierzysz, że w opisanej sytuacji pan będzie łożył na dziecko dobrowolnie?

        Koniecznie poszukaj porad w instytucjach pomagających kobietom.
        Można uzyskać tam bezpłatne porady prawne i dotyczące innych sytuacji które napotkasz,
        gdy zdecydujesz się na odejście.
        Walcz o lepsze życie dla siebie i dziecka.
        Milcz i działaj!
        Posyłam dużo ciepła i wsparcia.
        Droga nie jest prosta, łatwa, ani przyjemna, ale jedyna, by żyć godnie i spokojnie.
        Powodzenia!
      • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 09:23
        A tak po prostu .Bez żadnych ceregieli ,sądów całego tego młynu .Nie masz kogoś co może mu gębę obić .Cyganie tak załatwiają swoje sprawy w rodzinie .
    • xdanax Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.06.22, 20:30
      Powiedz mu, żeby sobie zamienił Ciebie na bardziej zaradną i jak dzieci zasną, to zacznij się pakować. Zobaczysz - jego mina- bezcenna:-)
      • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.06.22, 22:15
        No patrz .Ludzie grymaszą na forach .Nie mam nikogo .Ciężko znaleźć . Nie układa mi się .A jednak jest taki ktoś kto ci odpowie .Te same fluidy .Dawanie rad , trzeba je umieć dawać .Jeśli masz przyjaciół to na dobre i złe .Ktoś kto jest z tobą na kim możesz polegać .Ktoś kto nie ucieka i jest w potrzebie .Bardzo chaotycznie ,ale liczą się emocje. " Kiedy pada deszcz Ty spokojnie śpij ,zawsze Cię uchronię ,z kim nie masz się czego bać ".Tu jest inna wersja .Dobrze że jesteś .youtu.be/oOqIYOEwOpQ
      • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.06.22, 22:44
        xdanax napisała:

        > Powiedz mu, żeby sobie zamienił Ciebie na bardziej zaradną i jak dzieci zasną,
        > to zacznij się pakować. Zobaczysz - jego mina- bezcenna:-)

        Gorzej „poradzić” nie można!
        ——-
        NIGDY nie baw się w „ gierki” z brutalem, chamem, przemocowcem, psychopatą!
        Wyzwolisz agresję, narazisz się na atak, wywali cię z domu, pobije, w najlepszym wypadku zelży grubym słowem oraz natychmiast zorientuje się, że tylko straszysz…i nasili działania przemocowe…

        Do odejścia trzeba się przygotować poważnie, bardzo starannie i w CISZY. Przy wsparciu osoby zaufanej lub instytucji powołanej do pomocy kobietom w takich przypadkach - skorzystaj z Niebieskiej Linii. Trzeba skompletować i wynieść z domu ważne dokumenty osobiste, uzbierać pieniądze, znaleźć sobie i dla dzieci bezpieczne schronienie! , ew. inną pracę. Najlepiej rozpocząć życie w innym mieście.

        Pani, która dała ci cytowana powyżej „poradę” nie ma pojęcia o dynamice przemocowych związków i nie zdaje sobie sprawy, jaka krzywdę może zrobić komuś dając takie wskazówki!




        • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.06.22, 22:53
          Myślę że XD ma jedynie prawo do wydawania ocen .Raz że koniec roku i drugie że potrafi .Co Cię dziś napadło ?
          • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 21.06.22, 23:37
            Powiedzieć Ci coś .Szlag Cię trafia ,jak jakaś kobieta jest blisko mnie .Na FK to samo było z Anną .Wątek o Wielkanocy negowałaś pierwsza .Na religię wpadłaś z tym samym zamiarem .Hana się nawet ucieszyła ,ale przedwczesna była euforia .Nie znałaś naszych relacji to samo Yada .Gdy Astro wpadł to pierwsza byłaś w swoistej krucjacie przeciwko mnie ,ktoś bliski to wyłączył.Wybacz zerowe mam zaufanie do Ciebie .Patrząc jak się zachowywałaś do Yomy i Psa to kompletny brak zaufania .Zresztą oni też ograniczyli swoje zaufanie do Ciebie .Zobacz sama jak Yoma jest za Psem i w dupie ma co ludzie sądzą. .
            • xdanax Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 06:58
              Czasami trzeba terapii szokowej, by facet zrozumiał, co może stracić. Niech mu się nie wydaje, że żona jest na wieczność i można ją upokarzać, gardzić nią. Trzeba wymagać szacunku do siebie, bo taka zaślepiona miłość zniszczy od środka tę kobietę od środka. Za parę lat będzie wrakiem człowieka. Dobro dzieci? Dzieciom już się dzieje krzywda, gdy widzą, jak ich tatuś upokarza mamusię. Nie pozwalaj na to, bo zniszczysz psychikę nie tylko sobie, ale i dzieciom.
              • xdanax Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 07:08
                Wyjedź choć na tydzień do rodziny, znajomej itp. Zobacz, jak się spokojnie oddycha, gdy nie czujesz pogardliwego spojrzenia, na sobie, nie słyszysz znęcania się nad Tobą. Poczuj choć przez chwilę ten wewnętrzny spokój i zauważ różnicę. Tacy ludzie, jak twój mąż, się nie zmieniają. Prędzej alkoholik rzuci nałóg, niż ty się doczekasz szacunku od tego człowieka. On cię już nie kocha, skoro cię tak traktuje, to nie jest miłość! Przykro mi pisać takie słowa, ale znam życie, 31 lat pracy w zawodzie nauczyciela i nic się nie zmieniło. Też kobiety mają takie same problemy, jak ty, a dzieci potrzebują terapii, psychologa itp. Mają nerwice lękowe. Boją się własnego ojca. Są karcone nawet za śmiech. Boją się wracać do domu, gdy nie ma ich mamy. Obyś ty nie miała takich problemów. Powodzenia!
                • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 07:44
                  Jeszcze trochę i odpoczniesz .Jesteś przemęczona .Jak patrzę na pogodę to 1lipca burza z piorunami ,ale ciepło ,reszta ładnie .Łap siły na nowy sezon .I tak masz tyle energii w w sobie . .Przypomniał mi się film Konopielka ,ale to niezwiązane z Tobą .
                • yadaxad Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 11:37
                  U takich ludzi -miłość-, to poczucie własności. Owszem, cierpią ogromnie kiedy osoba im "wypada z rąk" i gotowi są ją zniszczyć, zabić za wymknięcie się ze strefy wpływu. Sądzę, że na taki swobodny oddech i psychiczne odreagowanie nie pozwoli, bo utrzymywanie partnera w rozsypce jest jego nieustannym celem. Nie odzyskiwanie równowagi. Działanie osoby w takiej atmosferze jest paraliżowane wyobraźnią, co się będzie działo, co mnie spotka gorszego, jak wykonam jakiś obronny ruch. By móc coś robić trzeba poczuć oparcie. I powściągnąć potrzebę rzucania mu w twarz, że coś dla siebie robię. Bo to wcale nie wpłynie temperująco, tylko zacznie mobilizować kontratak. Najpierw samemu poszukać specjalistycznej rady, zorientować się w swojej sytuacji. To już zmienia postawę, obecnie w stanie lękowym, który uniemożliwia mądre decyzje i działanie.
                  • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 15:05
                    yadaxad napisał(a):

                    > […] I powściągnąć potrzebę rzucania
                    > mu w twarz, że coś dla siebie robię. Bo to wcale nie wpłynie temperująco, tylk
                    > o zacznie mobilizować kontratak. Najpierw samemu poszukać specjalistycznej rady
                    > , zorientować się w swojej sytuacji. To już zmienia postawę, obecnie w stanie
                    > lękowym, który uniemożliwia mądre decyzje i działanie.

                    Tak, tak, tak :)

                • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 15:12
                  xdanax napisała:

                  >[…]Przykro mi pisać takie słowa, ale znam życie,
                  > 31 lat pracy w zawodzie nauczyciela i nic się nie zmieniło
                  > !

                  Z należnym szacunkiem dla zasług, ale to nie są kompetencje do radzenia ludziom w przemocowych związkach.
                  Dałaś przykład swoich porad, które terapeutom włos zjeżą.
                  Poszerz wiedzę w temacie, nim zaszkodzisz kolejnej osobie,
                  lub pomijaj takie posty pokornie ( niespotykanie trudne dla nauczycielki :) )
              • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 14:57
                xdanax napisała:

                > Czasami trzeba terapii szokowej, by facet zrozumiał, co może stracić.

                Mylisz się. Ofiara w związku przemocowym nie może i nie powinna prowadzić ŻADNEJ „ terapii szokowej” wobec partnera przemocowca! Po pierwsze, jak i sama to piszesz, taki partner się nigdy nie zmieni! Tak wiec podejmowanie nazwanej przez ciebie „ terapii szokowej” nie ma żadnego sensu - sama sobie przeczysz i tego nie widzisz! Po drugie, o czym pisałam w poprzednich postach, tak postępując kobieta wywoła agresję u partnera i może zostac poważnie poszkodowana. To będzie tylko nierozważna prowokacja do czynów kryminalnych.
                Czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji swoich „ porad” ?

                Stosowanie „ terapii szokowej” i to w formie, jaką zaleciłaś może wywołać tragiczne dla kobiety skutki.
                Bardzo proszę panią, która o problemach napisała, by pod żadnym pozorem nie zastosowała się do „ rady” pani xdanax!

                „Terapia szokowa”, o której piszesz może zadziałać w przypadku partnera zdrowego psychicznie, o prawidłowej osobowości i nieagresywnego, który się gdzieś zapędził, zagubił, pobłądził, przestał dbać o partnerkę. Zaniedbał związek. Wtedy wiadro zimnej wody na otrzeźwienie może pomoc.

                > […] Niech mu
                > się nie wydaje, że żona jest na wieczność i można ją upokarzać, gardzić nią.

                „ Niech mu się nie wydaje” (?) ( myślenie życzeniowe z serii niech zawsze będzie słońce)- a jemu się właśnie tak wydaje i NIC tego nie zmieni, a najmniej tłumaczenie mu tego przez partnerkę we wszystkich formach i językach świata.
                Od takich partnerów się odchodzi - w ciszy, sprawnie i szybko po uprzednim dograniu wszystkich szczegółów.
                Właśnie dla dobra swojego i dzieci.
                • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 21:44
                  ta napisała .Możesz się łaskawie odwalić od niej .Gdybyś miała odrobinę honoru to byś tu nie pisała .Ale w swojej chorobie i zaciekłości nie potrafisz .Nie pisz więcej do niej ,tylko odnoś do wątku .Raz że cię tu nikt nie lubi i nie masz tu przyjaciół. Drugie jedynie możesz się wpisywać pod Yadą .Dziwne jest twoje zachowanie to nie są żarty .Na ematece jest taka panna nastrurcja fe same przywalanki .Długie były rozmowy z adminkami by się odpieprzyła od Princessy .To samo Bolyn .Ani XD ,ani ja już więcej nie będziemy reagować na twoje zaczepki .Daj sobie siana .
                  • xdanax Re: Maz mowi ze jestem nikim 22.06.22, 22:05
                    Ja na pewno nie będę reagować, odnoszę się do założycielki i tematu wątku. Wyczuwam, kto mi depcze po piętach:-)
                    • yadaxad Re: Maz mowi ze jestem nikim 23.06.22, 00:07
                      Można prowadzić usystematyzowaną statystykę, albo można ją rozmywać, by nie psuła humoru. Organizacje pomocowe są przeświadczone, że ok. pięciuset kobiet rocznie traci życie z powodu przemocy w związku. Doprowadzenie do śmierci, to nie zawsze prosta kosa, o której można napisać w sensacyjnym artykule.
                      • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 11:08
                        Tu jest zwykły wątek o zachowaniu męża .Nie martwi cię że faceci są mało odporni ,nawet bardziej niż kobiety .I czym ty bredziesz .
                    • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 23.06.22, 09:48
                      xdanax napisała:

                      > Ja na pewno nie będę reagować, odnoszę się do założycielki i tematu wątku. Wycz
                      > uwam, kto mi depcze po piętach:-)

                      Wystarczy, że nie będziesz dawała rad od czapy bez znajomości tematu,
                      bym nie miała żadnej potrzeby, ani przyjemności odnosić się do twojego pisania :)

                      Ja zaś wyczuwam nadal niefrasobliwość i niezrozumienie powagi sytuacji tej kobiety.
                      I zawsze będę reagować, gdy komuś może stać się krzywda na skutek podobnej ignorancji.





                      • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 09:38
                        Masz dobre powonienie i nic ci się nie stępiło od lat. Wiadomo co napiszesz .Można cię czytać zamkniętymi oczyma .Nie umiesz czasami odpuścić ,nie ma takiego czegoś u ciebie .Tak zwane miłosierdzie boże.Podobny styl pisania ma taka osoba panna nasturcja na ematce .Też zawsze blisko jest w moich wpisach .Niby delikatnie ,a jest zawsze .A te rady są nieziemskie .Kiedyś byłem ostro wkurzony o Princessę bo zawsze ją negowała .Ale po rozmowach z adminkami dała sobie spokój .Zresztą Princessa mocno ograniczyła swoje wpisy na ematece to samo tu Anna .Teraz patrzę z homorem na jej nieporadne próby się mnie uczepienia .Życie jest za krótkie by się wszystkim przejmować .
                      • yadaxad Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 10:10
                        Odpowiedzi czytają nie tylko autorzy wrzucający trollowaty temat, ale i osoby znajdujący w problemie podobieństwo do swojej sytuacji. Podsuwanie im pomysłów na czyny karalne, jak zlecenie napadu, w ich trudnej emocjonalnie i egzystencjonalnie sytuacji jest (tu wulgaryzm), jak również nie wiem, czy nie karalne.
                        • mona.blue Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 10:41
                          Yadaxad i Ta mają 'świetą' rację w swoich radach. Lepiej bym tego niż one nie opisała, ale wszystko w punkt. Piszę to z pozycji osoby, która sama wydostała się z takiego przemocowego związku.
                          • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 10:58
                            mona.blue napisała:

                            > Yadaxad i Ta mają 'świetą' rację w swoich radach. Lepiej bym tego niż one nie o
                            > pisała, ale wszystko w punkt. Piszę to z pozycji osoby, która sama wydostała si
                            > ę z takiego przemocowego związku.
                            Mało czytasz inne fora .Już zapomnialaś forum religia .Suche rady zero wyrozumiałości dla drugiego człowieka .Zero współczucia jak bym siedział u jakiegoś nawiedzonego psychoterapeuty, który emanuje antypatią .Ciekawe jest że żadna nie napisze nic o sobie .Yada coś tam ,Ta nic tylko wszystkich poucza .Na forum Kraj wymieniliśmy tle wpisów przez te lata .Ciągła psychologiczna walka .Zniechęcała wszystkie osoby do mnie .Pojawiała pod każdym wpisem jak ta nasturcja na ematce. Anka się dała zmanipulować .Tu druga XD jest bardziej odporna .Ale ma praktykę .Mnie nie przeszkadzają ,niech udziela rad ,tylko osobiste wtyki niech zachowa dla siebie bo dziwnie to wygląda .Nie masz obiektywnego spojrzenia na inne fora to nie widzisz .Nikt nie ma patentu na życie .Pozdrówka Monia .
                            • mona.blue Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 11:13
                              Tu nie chodzi o zniechęcanie do Ciebie i inne fora. Tu jest konkretny, poważny problem w którym Yada I Ta starały się pomoc bardzo kompetentnie. I nie chodzi o głaskanie po główce tylko właśnie konkretne, dobre rady, a że brzmią jak psyvhtetapeuta to tylko dobrze świadczy.
                              Trzeba zrobić rozeznanie, spokojne, faktycznie Niebieska Linia, adwokat.
                              Żadnych gierek, prowokowania sprawcy przemocy bo to tylko prowokuje do jeszcze większej przemocy i może źle się skończyć.
                              A o do rozgrywek na innych forach to nie trzeba ich tu mieszać.
                              • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 12:27
                                Ale tu chodzi tylko o to Monia .Wiesz że to fora umierają.Ja staję za każdym pokrzywdzonym .Niech sobie piszą ,a nie przywalają się osobiście .Mnie by do głowy nie przyszło kogoś śledzić po forach .Ta zaczęła negować XD .A Yada wpadła na forum Auto moto ,choć nigdy tam nie pisze .Nawet założyła wątek na moderacji nie może zboleć astro .
                                • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 12:43
                                  Krótką masz pamięć gdy Yada wysyłała się do leczenia psychiatrycznego .Zapomniałaś kto Ci pomagał dzień i noc zapomniałaś .To samo było na forum motoryzacyjnym .Gdy pewną kobietę zaczęli traktować podle .I ja ją zaprosiłem .To samo było na forum religia ,gdzie Yada tam przyszła za Tobą .Już zapomniałaś .Szkoda gadki .Cześć Moni.
                                  • xdanax Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 16:02
                                    Nic się nie dzieje, nie zapuściłam tu korzeni:-)
                                    • yadaxad Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 16:15
                                      Pamięć się przydaje, zwłaszcza przy chorobliwej kłamliwości kogoś. Ciekawe za kim to byłam na AM, jak na fora nie można zaglądać inaczej niż za trollem.
                                      • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 17:34
                                        yadaxad napisał(a):

                                        > Pamięć się przydaje, zwłaszcza przy chorobliwej kłamliwości kogoś. Ciekawe za k
                                        > im to byłam na AM, jak na fora nie można zaglądać inaczej niż za trollem.
                                        Forum religia choć cię nikt nie prosił .Forum kobieta .Ematka i forum kraj tam wpadałaś z pyskiem.Wcześniej na moderacji note bene bo mnie zobaczyłaś .Dzisiaj w durnym wątku trolla i wcześniej na auto moto .Latasz jak nakręcona , bo pojawiła się nowa sympatyczna twarz .
                                        • yadaxad Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 18:50
                                          Bardzo dobrze, że widać twoje manipulacje, nawet przez trollowanie. Pysk, a raczej gębę to już sobie wypracowałeś wszędzie, już w tej osobowości inaczej wyglądać nie będziesz. Nie strzelaj na ślepo z tym moto, bo niepotrzebnie gołą pokazujesz. Ciebie nikt nigdzie nie zaprasza, inni sobie czytają i piszą gdzie chcą. No i odezwałam się przy karygodnym wpisie, ktokolwiek by go stworzył, że ty, tym gorzej. I jeszcze to krystaliczne przykładowe krzyczenie na moderacji -łapaj złodzieja-.
                                          • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 20:07
                                            Yada, zostaw, niech się wykrwawi :)
                                            Do kogo z czym? No weź ;) :)
                                            Przecież nie rozumiał,
                                            nie rozumie, rozumieć nie będzie.
                                            Braki nie do odrobienia.
                                            Nie pojmuje, co to forum,
                                            nie wie, co dyskusja i wymiana poglądów.
                                            Myli fora z maglem i portalami towarzyskimi.
                                            Kłamie i judzi. Pomawia. Pisze po spożyciu.
                                            Stwarza problemy, potem je „rozwiązuje”.
                                            Jest utrapieniem i błaznem.
                                            Przecież my wiemy, dziesiątki ludzi
                                            poznało i krytykowało jego sposób działania.
                                            Omijają z ( conajmniej) lekceważeniem.
                                            Nie musimy niczego udowadniać :)

                                            Spokojnego weekendu, u mnie przepiękny wieczór :)
                                            i czekają mnie miłe atrakcje.

                                    • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 17:18
                                      xdanax napisała:

                                      > Nic się nie dzieje, nie zapuściłam tu korzeni:-)
                                      Korzenie zawsze można obciąć i zapuścić nowe .Znowu to forum umrze . Choć przejdziemy na forum społeczeństwo 😉
                                      • xdanax Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 18:31
                                        Muszę się wyciszyć w leśnej ciszy! Przyszłam tu nie znając tego forum, drugi raz nie popełnię tego błędu! Niemniej dziękuję za zaproszenie.
                              • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 17:11
                                mona.blue napisała:
                                do taniejrady

                                > A o do rozgrywek na innych forach to nie trzeba ich tu mieszać.

                                Gwoli sprosowania KŁAMSTWA, które taniarada powtarza przy każdej okazji.
                                Otóż NIGDY przez lata pisania na forach GW nie wymieniałam z nim żadnych postów,
                                nie brałam udziału w ZADNEJ z nim „ dyskusji”,
                                bo i ( przepraszam) o czym z tym panem można dyskutować ?
                                No cóż, warsztat jakim pan dysponuje jest, jaki jest, każdy, kto przytomny - widzi…

                                Pan stara się wywołać fałszywe
                                wyobrażenie o tym, że jesteśmy jakoby w jakiś sposób zaznajomieni. Musiałabym nie być sobą :))))
                                To paranoiczny ogląd świata (wszędzie widzi „śledzących” go ludzi) połączony z patologicznym kłamstwem.
                                Koszmarna mieszanka u nieszczęsnej istoty :(

                                Pan znów prosi się o proces. Chce pan taki ambaras, będziesz pan miał, czego sobie życzysz.
                                Żona, córka, zięć, syn synowa i wnuczki się ucieszą.
                                • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 17:27
                                  O jak kłamiesz O to jedno z nich ta
                                  Re: Lechu małe pytanko
                                  24.01.20, 22:36
                                  taniarada napisał(a):
                                  taniuszka do lechutka:
                                  > Dlaczego raz piszesz pod jednym lechem ,raz pod drugim?

                                  To tak, jak ty. Mylą się wam biurka.
                                  Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś. ta
                                  Re: PIS to naprawdę partia hien.
                                  05.06.20, 18:32
                                  taniarada napisał(a):
                                  > W reszcie z siebie wydusiłaś co ci tam siedziało na grubym jelicie.

                                  Jesteś prostakiem i chamem, a myślałam, że tylko idiotą.
                                  Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś ta
                                  Re: Stawić się, czy się nie stawić?
                                  04.01.20, 22:37
                                  taniarada napisał(a):

                                  > .Agnieszka by była głupia gdyby się nie stawiła .

                                  No i taniuszce mądrze się wyrwało. Taniuszka zadzwoń do Agnieszki i jej to powiedz. Albo do Banasia, może jej przekaże.
                                  Odpowiedz 56 w jednym roku .Nie wspomne pod nickiem n4 na religii .Kłamiesz jak najęta .Wszystko jest w archiwum .
                                • ta Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 18:15
                                  :)))))
                                  Powtarzam: Kłamstwa, kłamstwa, spreparowane kłamstwa.
                                  Że człowiek ani cytować, ani wklejać cytatów nie potrafi, wiadomo.
                                  Za to majstrować i owszem.
                                  Oj, biedna, biedna istota…

                                  • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 19:16
                                    Przestań Ta to tylko wyrwane z szeregu .Jest wyszukiwarka z boku można wbić taniarada lub n4 i poczytać co słodka kłamczuszka pisała do nich .To samo kwestionowałaś Psa ,Kociaka próbowałaś zbanować ,tylko on ma silne plecy u dwóch adminów .Żałosne bo feelek non-stop siedzi na moderacji .Teraz jest walka na dyplomy inżynierskie .Dwóch dorosłych facetów .Wracając do tematu po hejcie jaki spotkał Monię to uciekła z niego .Przyszłaś Ty i zaczęlaś jazdę ze mną i Pocoo już wtedy mówiła że jesteś chyba zazdrosna o mnie .Snajper z upodobanie usuwał moje posty do tej kobiety ,która nie ukrywała sympatii do mnie . Między czasie wpadało tam róznych dziwnych facetów bo zobaczyli sporo kobiet w tym jeepwdyzlu .Który zaatakował Ankę i wawrzankę .Gdy go nie przeprosiłem to wpadł drugi ban .Co nie stało na przeszkodzie wymiany informacji ze snajperem i wariantem . jeepwdyzlu już nie był taki odważny bo się bana wystraszył .Pisałem też do Wawy która mocno ograniczyła swoje wpisy na tym forum . Więc wybacz nie wiesz kto z kim rozmawia i skąd czerpie informacje .Że napisałem wtedy do Ciebie w takich słowach to przepraszam ,ale bylem mocno rozgoryczony twoim zachowaniem .Ten temat ciagnie się od zeszłego roku jest ciągle wałkowany .Wracając do tej kobiety ,którą mąz gnębi to ma chyba ze swojej strony rodzinę.Tak samo było z moją siostrą którą mój nieżyjący już szwagier bil .Po prostu dostawał wpierdziel ,a ona nie miała wyjścia by go opuścić i zmarł z przedawkowania bo ćpał .Najprostsze rady są skuteczne niż te co obie polecacie .Tu nikt nie namawia do jakieś zbrodni tylko by ta kobieta zaznała spokój .Terapia lub odejście od gada nie zawsze przynosi skutek .Bo czasami ot tyrana się nie da .Jeśli tego nie rozumiecie to macie same problem .Jaśniej się nie da bo ile można pieprzyć o tym samym .Najlepiej niech się każdy zajmie swoim życiem .Sorry .
    • xdanax Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 18:33
      Smutasku, gdybyś chciała ze mną pogadać, to napisz na mojego maila: maria94w@wp.pl
      • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 19:46
        Żeby Ci tylko odpisała .Najprostsze metody skuteczne .Zawsze mnie dziwi brak bliskich w każdym wątku .Choćby była jedynaczką to ma kuzynów co wpłyną na morale tego gościa i nikt tu nie mówi o zamordowaniu go lub biciu .Gdy wyjeżdżałem do Niemiec to mój szwagier świętej pamięci dalej się znęcał nad siostrą i teraz mam siostrzeńca .Duży chłopak niepełnosprawny z nikłą szansą poznania kogoś .I trzeba mu pomagać .Kurza twarz .
        • xdanax Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 20:08
          Ja dopiero po zamieszczeniu maila zauważyłam, że wpis Smutaska jest z 2013 roku, raczej nie odpisze.
          • bguslawko_1 Re: Maz mowi ze jestem nikim 25.06.22, 22:48
            Pomyliłaś kocie że to solskiego nick .Też bym nie liczył na odpowiedź . Wystaw walizki i dowidzenia .Ile kobiet musi znosić mężów patoli lub znieczulicy . Był taki wątek pisałem o tym na religii o celibacie .I sporo osób razem ze mną się tam wpisało .Admin wywalił to w kosmos .Wiem też że niektóre osoby czekają na odchowanie dzieci i odchodza od patola i znieczulicy .Łączy ich kredyt i wspólne mieszkanie ,od którego nie można odejść .Gadanie bzdetów typu odejdź to bzdura .Wystarczy gościa ustabilizować .Robili to Tatarzy z twoich stron , Cyganie i Włosi .Ale Yada w swoim amoku tego nieogarnęła i tyle .I patrzeć chciałem wyciągać do niej dłoń .Ale ona tylko czekała na mój błąd i druga koleżanka .Ale że Monia się dała zmanipulować to żal .Ile razy Ania mi pisała nie zrób jej krzywdy bo ci wierzy .Ech .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka