IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 18:40
Mam problem. Jestem na piątym roku, kończę pisać pracę mag. Bardzo chciałabym
zostać na Uniwersytecie, jednak nie wiem jak zapytać o to moją promotorkę. To
moje ogromne marzenie - w pracy naukowej widzę sens swojego życia i bardzo mi
na tym zależy. Problem w tym, że nie wiem co ona o mnie myśli. Wysyła mi jakieś
syganały, ale myślę, że je opatrznie interpretuję. Oczywiście problem w tym, że
nie wierzę w siebie. Myślę, że moja praca jest całkiem nizła. Pytanie -jak dać
jej do zrozumienia czego chcę? Wiem, że najprościej pójść się o to zapytać, co
zamierzam uczynić w środę. Jak to zrobić? Jak nie wyjść na zarozumialca? Dodam,
że dziedzina w której pragnę się specjalizować jest wąska a moja promotorka
baaaardzo wymagajaca. Pomocy!
Obserwuj wątek
    • jamelia Re: POMOCY! 25.03.02, 19:20
      Pytaj ile chcesz i nie myl ciekawosci, chęci autorozwoju, pewnosci siebie, odwagi, dawania sobie szansy itd.
      z zarozumialstwem. :-)))

      jamelia
    • Gość: Pastwa Re: POMOCY! IP: 172.17.15.* 25.03.02, 21:20
      - Dzień dobry pani profesor!
      - Dzień dobry droga studentko, w czym mogę pomóc?
      -Jestem obecnie na 5 roku, przyszłam do pani profesor z zapytaniem o możliwości
      dalszej pracy naukowej na uczelni,interesuje mnie bardzo "(*&~`.?/|1 $$$" , a
      najchętniej to „ @3%&(*#!\|+(*^999 $$$$$$$$$$$$$$$$ ”.
      Zwróciłam się z tym do pani profesor, jako najwłaściwszej moim zdaniem osoby.
      -Moja droga, bardzo potrzeba mi ambitnej studentki do pomocy właśnie w
      temacie "(*&~`.?/|1 $$$" , bardzo dobrze, że przyszłaś, myślałam, że już nikogo
      nie interesuje na poważnie nauka. Proszę jednak przyjść do mnie też już, po
      obronie pracy, to omówimy sobie dokładniej nasze oczekiwania wobec powyższego.
      - Dziękuję bardzo, do widzenia :-)
      - Nie ma, za co, do widzenia :-)
      • Gość: Mała Re: POMOCY! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 22:12
        dzięki;-))) Jamelia i Pastwa , to chyba nie będzie takie łatwe. Ja poprostu nie
        za bardzo wierzę, że mam Jej coś do zaoferowania. Dałam jej pierwszy rozdział
        do przeczytania, nie zaprosiła mnie na rozmowę, nie wiem jak mam to rozumieć.
        Powiedziała tylko, że wszystko jest na dobrej drodze - to chyba za mało by
        robić sobie nadzieję, nie uważacie? To osoba szalenie wykształcona, ogromna
        erudytka, czuję się przy niej jak mały kurczak. Cały czas myśle, że jet
        poprostu dla mnie grzeczna. Przecież gdy jest się naprawdę dobrym, nauczyciel
        sam proponuje coś takiego.... Ale cholera kocham to, interesuje mnie ta
        dziedzina. Jest mi głupio, tak poprostu pójść i powiedzieć - ej, chce być
        doktorem!
        Tak bardzo boję sie usłyszeć, że przykro jej, ale ma albo innego kandydata,
        albo że się do tego nie nadaję. A czwartek już niedługo, muszę jakoś ułożyć tę
        tyradę, która ma ją przekonać...
        jakie sugestie?
        pozdrawiam
        • Gość: Pastwa Re: POMOCY! IP: 172.17.15.* 25.03.02, 22:40
          Mnie (głąbowi) jakiś tam światły profesor, też proponował zostać na uczelni,
          jednakże wcale mu nie przeszkodziło to w przyjęciu osób, które same się
          zgłosiły.
          Ja podziękowałem za propozycję, tłumacząc się potrzebą pójścia do pracy.
          Wiem jednak, że osoby bardzo wykształcone o mocnym intelekcie, z dużym spokojem
          i prawie chłodem podchodzą do studentów (przynajmniej w moich obserwacjach
          takowych kontaktów)i nie wynikało to wcale z niechęci, a raczej przypominało
          spokój jogina, (który nie zaczepia osób, nie zainteresowanych).
          • Gość: Mała Re: POMOCY! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 09:45
            Dzięki jeszcze raz. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka