8maggie
10.09.13, 13:46
Witam,
Prosze o opinie osoby ktore braly udzial w terapiach grupowych.
Mam meza i 5-miesieczne dziecko.
Maz od dwoch miesiecy uczestniczy w terapi grupowej ze wzgledu na nasilajace sie stany lekowe.
Odkad zaczal terapie jest poza domem dluzej niz gdy pracowal. Wychodzi rano i wraca o 18-19stej. Jestem w stanie to akceptowac, biorac pod uwage ze terapia przynosi pewne efekty.
Co mnie zaskakuje to ze terapeuta zdaje sie nie brac pod uwage ze moj maz ma rodzine i chce z nia spedzac czas.
Jeden z przykladow to seminarium niedzielne na ktore go zaprasza a nawet naciska na to zeby wzial w nim udzial.
Inna przyklad: tygodniowy wyjazd do moich rodzicow ktory planowalismy juz od dluzszego czasu ( jeszcze zanim zaczela sie terapia). To duze wydarzenie bo mieszkamy w Szwajcarii i chcialam odwiedzic rodzicow jeszcze zanim zaczna sie jesienne chlody.
Terapeuta naciska zeby moj maz nie przerywal terapii na tydzien i w zamian za to wyjechal z grupa na tydzien do Wloch. Na tlumaczenia mojego meza, ze woli pojechac z rodzina tak jak planowal, uslyszal ze ja powinnam pojechac sama z dzieckiem.
Czy faktycznie terapia grupowa oznacza wyciecie z zycia rodzinnego?
Pozdrawiam