Dodaj do ulubionych

pytanie do uczonych, pls!

27.12.13, 18:54
Kochani moi forumowicze, z wiedza odpowiednia - powiedzcie mi prosze do jakiego specialisty psychologa idzie sie w sprawie czegos co po angielsku sie nazywa attachment hunger? ...czytam wlasnie o tym i zastanowilam sie czy istnieje jakis osobny od tych spraw z pierwszych lat zycia czy bylejaki sie tym tez poprostu zajmuje? ... Ma ktos jakas wiedze o tym? Dzieki!
Obserwuj wątek
    • szaman.ka Re: pytanie do uczonych, pls! 28.12.13, 00:37
      Najodpowiedniejszy będzie terapeuta pracujący w nurcie w psychoanalizy interpersonalnej lub psychodynamicznym.Dobre rezultaty może też dać terapia w nurcie bioenergetycznym-praca z ciałem.
    • jedr-ek28 Re: pytanie do uczonych, pls! 30.12.13, 20:30
      Attachment hunger to dosłownie "głód przywiązania". Pojawia się ono wtedy, gdy uświadamiamy sobie, że to, co chcemy znajduje się na zewnątrz i to staje się obiektem naszych pożądań, czyli atrakcyjny mężczyzna, atrakcyjna kobieta, samochód, pieniądze, mógłbym mnożyć w nieskończoność, jednym słowem obiekt spełniający obietnicę tego, że poczujemy się dzięki temu lepiej, np. "Jeżeli kupię sobie luksusowy samochód, to zapewnię sobie prestiż". Gorzej, gdy samochód po trzech dniach się popsuje, to co wtedy? Pstryk, prestiż znika:) Sad bad true. Albo "mężczyzna ma do mnie trzy razy dziennie dzwonić, kochać i pocieszać." A co, gdy nie dzwoni? Foch, foch i jeszcze raz foch i okazuje się, że ten mężczyzna jest do bani, bo nie spełnia Twoich oczekiwań. Albo "pójdę na studia, żeby znaleźć pracę". A co wówczas, gdy okazuje się, że na studiach nie nauczyliśmy się tego, co mieliśmy na myśli się nauczyć decydując się na te studia? "Studia są do bani, bo nie można znaleźć po nich pracy". Jesteśmy pionkami w systemie, który ktoś kiedyś stworzył a Ty nawet nie wiesz, że będzie on przyczyną Twoich nieszczęść. Żyjesz czyimiś myślami, nie swoimi a gdy zdobywasz złoto okazuje się, że to nie to, i wtedy zaczynasz szukać czegoś, co nazywa się psychoterapią. Jeżeli nie kochasz samej siebie, szukasz tego na zewnątrz, jeżeli nie masz dla siebie uznania, będziesz szukać tego u innych, jednym słowem oczekiwać od innych czegoś, czego inni nie są Tobie w stanie zapewnić. Powiedz komuś "Podziwiaj mnie". Usłyszysz odpowiedź "Podziwiam Cię?" Nie. Więc porzuć wszelkie dążenie do pożądania rzeczy materialnych, gdyż są one wyłącznie odzwierciedleniem naszego ego, czyli intelektualnej reprezentacji naszego Ja.
      Z nurtów terapeutycznych poleciłbym terapię w nurcie Gestalt
      • clarissa3 Re: pytanie do uczonych, pls! 30.12.13, 21:35
        No wlasnie nie wiem jak to na polski sie tlumaczy. Ten o ktorym czytalam to glod w czasach niemowlecych zwykle zaspokajany albo i nie przez opiekunow - czyli: chce mi sie pic / dre sie / podaja mi cyca, albo dre sie / cyca nie ma wiec strach mnie oblatuje gdy sie coraz wiecej dre bo moge umrzec z pragnienia przeciez, albo jakas inna potrzeba ktorej brak zaspokojenia lub ociaganie sie w zaspokojeniu spowodowaly strach w niezaspokojonym delikwencie - i o ten strach o przezycie wywolany brakiem zaspokojenia tej potrzeby niezbednej do zycia chodzi.. attachment hunger / glod ... zaspokojenia? .. Ten sam lek ponoc ozywa w relacjach ktore nie zaspokajaja potrzeb i poniewaz pojawia sie jako bardzo silny blednie moze byc odczytywany jako strach przed rozstaniem z ta osoba, jako milosc do niej. Ponoc powiazanie go z doswiadczeniami z okresu dziecinstwa pozwala rozwiazc taki zwiazek. Trick w tym ze to najczesciej dotyczy okresu z ktorego nie ma sie pamieci, wiec interesuje mnie czy istnieja jakies specjalne techniki ktore taka pamiec przywoluja i w efekcie pozwalaja na powiazanie tych dwoch doswiadczen z bardzo przeciez roznych okresow zycia? Czy sa jacys specialisci ktorzy sie w takowych technikach specializuja moze?

        Obie wasze odpowiedzi odnotowalam, i dziekuje!
      • szaman.ka Re: pytanie do uczonych, pls! 30.12.13, 21:53
        Jędrek ! Samo Gestalt tego nie załatwi.Tutaj trzeba sięgnąć do problemów emocjonalnych,których matryce sięgają pierwszych miesięcy i lat życia.
        Owszem,Gestalt tak,ale w połączeniu z tymi kierunkami,które już wymieniłam,a dodatkowo może być jeszcze terapia Ericsksonowska i behavioralna,nl.,czyli podejście integracyjne.
        Takie podejście integracyjne stosuje Laboratorium Psychoedukacji Santorskiego.
        • mona.blue Re: pytanie do uczonych, pls! 30.12.13, 22:17
          Zgadzam się, że potrzebne jest podejście psychodynamiczne. Konieczne jest wydobycie z podświadomości treści, które tam utknęły we wczesnym dzieciństwie, a taka pogłebiona terapia temy służy.
          I Laboratorium Psychoedukacji sie tym zajmuje, ale ty chyba nie mieszkasz w Polsce?
          Ale na Zachodzie to chyba tym bardziej popularne.

          Sama kiedyś chciałam podjąć taką terapię w Laboratorium, ale zawsze brakowało a to czasu, a to pieniędzy, a to dostepności terapeutów (Laboratorium jest oblegane). Sporo takiej miałam w młodości, ale w większości behawioralną. Też przynosi dobre skutki, bo pozwala uporać sie z problemami, które sa na co dzień, tu i teraz.
          Jest dużo literatury na ten temat, na przykład Skynner, Miller, Winnicot - można samemu sporo osiągnać.
          • wiolcia29_2 Re: pytanie do uczonych, pls! 30.12.13, 22:28
            Masz rację, że najodpowiedniejsze w takim przypadku jest podejście psychodynamiczne, bo potrzebna jest głębsza terapia.

            Mona, ale Skinner to behawiorysta jest, a właściwie był. ;) Miller jest ok i bardzo polecam na wstępie terapii lub przed nią. Jest też dobra "Autoanaliza" Karen Horney, ale nie na początek.
            • mona.blue Re: pytanie do uczonych, pls! 30.12.13, 23:48
              wiolcia29_2 napisała:


              > Mona, ale Skinner to behawiorysta jest, a właściwie był. ;)

              Ja miałam na mysli R.Skynnera i jego świetna ksiązkę 'Zyć w rodzinie i przetrwać', w której omawia wszystkie stadia rozwoju dziecka i pokazuje, w jaki sposób wypaczenia w tych stadiach wpływaja na późniejsze zycie.

              Miller jest ok i bardzo polecam na wstępie terapii lub przed nią. Jest też dobra "Autoanaliza" Karen Horney, ale nie na początek.

              'Analizy' nie znam, czy to jest nieco inne od 'Neurotycznej osobowości naszych czasów'?
              • wiolcia29_2 Re: pytanie do uczonych, pls! 31.12.13, 00:06
                No tak, nie pomyślałam o tej pozycji, bo jej nie czytałam. ;)

                "Autoanaliza" jest inna od "Neurotycznej osobowości...". Naprawdę polecam, jak masz już doświadczenie z terapią psychodynamiczną i lubisz analizę. lubimyczytac.pl/ksiazka/94883/autoanaliza
      • szaman.ka Re: pytanie do uczonych, pls! 30.12.13, 21:53
        Jędrek ! Samo Gestalt tego nie załatwi.Tutaj trzeba sięgnąć do problemów emocjonalnych,których matryce sięgają pierwszych miesięcy i lat życia.
        Owszem,Gestalt tak,ale w połączeniu z tymi kierunkami,które już wymieniłam,a dodatkowo może być jeszcze terapia Ericksonowska i behavioralna,nlp ,czyli podejście integracyjne.
        Takie podejście integracyjne stosuje Laboratorium Psychoedukacji Santorskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka