brygada_ww
30.12.13, 17:38
Tak sie glosno mowi na temat nowoczesnego, liberalnego kraju jak Holandia, a jak wyglada rzeczywistosc... Dozwolone wszystko: eutanazja, prostytucja, marihuana, aborcja, mowia, ze sa ta scisle respektowane prawa kobiet, a jednak nie jest to takie oczywiste. Kobieta owszem moze decydowac o swoim ciele decydujac sie na aborcje, na zyczenie moze odebrac sobie zycie, jednak nie moze zadecydowac, w jaki sposob dziecko moze przyjsc na swiat. Nie ma tam czegos takiego, jak cesarskie ciecie na zyczenie, wykonuje sie je tylko w ekstremalnych przypadkach, wiec? Czy nie jest to paradoks tego rozslawionego holenderskiego liberalizmu, ktory tak naprawde jest bardzo jak widac wybiorczy?