Dodaj do ulubionych

Proste sprawy...

01.02.14, 00:05
jak to jest, ze ktos nas lubi badz mocno nie cierpi, jego/jej to wina czy tez nasza ? Czy to dobrze ze mamy bliskich czy tez zaden z tego pozytek i powod do chwaly, a nasze wici znajomych to pusty temat. Lepiej byc z boku czy tez w samym srodku wydarzen, gdzie byscie sie postawili i dlaczego ? Zyjecie wedlug schematu czy tez raczej mocno spontanicznie ?

duzo pytan, duzo odpowiedzi ;'))
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Proste sprawy... 01.02.14, 00:15
      tak to widze:

      www.youtube.com/watch?v=_2S1zT7fCVI
    • mona.blue Re: Proste sprawy... 01.02.14, 22:48
      jan_stereo napisał:

      > jak to jest, ze ktos nas lubi badz mocno nie cierpi, jego/jej to wina czy tez n
      > asza ?

      trudne pytania ;)

      to, że kogoś lubimy to chyba zarówno 'wina' jednej strony jak i drugiej
      lubimy chyba kogoś troche chociaz podobnego do nas, wyznającego podobne wartości, lubiacego nas
      nie lubimy kogos całkiem innego,a jak jeszcze zobaczymy w nim nasze wady, których nie akceptujemy to już konied

      Czy to dobrze ze mamy bliskich czy tez zaden z tego pozytek i powod do c
      > hwaly, a nasze wici znajomych to pusty temat.

      jak dal mnie dobrze miec bliskich, bez nich życie wydaje sie pozbawione co najmniej połowy radości i sensu
      co to są 'wici znajomych'?

      Lepiej byc z boku czy tez w samym srodku wydarzen, gdzie byscie sie postawili i dlaczego ?

      zależy jakich wydarzeń, w środku przyjemnych miłobyć, a w środku niebezpiecznych czy nieprzyjemnych raczej nie, chyba że to przyniosłoby jakis pożytek dla nas lub dla innych

      Zyjecie wedlug schematu czy tez raczej mocno spontanicznie ?

      raczej spontanicznie, co nie znaczy, że niem mam swoich planów
      >
      > duzo pytan, duzo odpowiedzi ;'))
    • malwi.4 Re: Proste sprawy... 02.02.14, 12:11
      Ten niecierpiący nas ma chyba teoretycznie większy problem niż my. Ale jeśli za bardzo przejmujemy się wszystkim, to i sobie problem stwarzamy również. Ja nad każdą krytyką staram się zastanowić. Bo w każdej jakieś ziarno prawdy jest i mogę odnaleźć wskazówki nad czym powinnam pracować... choć z drugiej strony dla jednych jakaś nasza cecha jest wadą dla innych zaletą...

      Bliskich chyba każdy człowiek potrzebuje mieć. Nie jesteśmy stworzeni do samotności. No i fajnie jak ktoś nas lubi, mimo marudzenia, czarnych wizji i niewychodzenia jako pierwsza z propozycja spotkania.

      Na wydarzenia zwykle patrzę się z drugiego szeregu. Brakuje mi odwagi by być w pierwszym, ale za tych z pierwszego trzymam kciuki.

      Spontaniczna nie jestem. Schemat to dla mnie bezpieczeństwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka