Dodaj do ulubionych

oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 19:59
słuchajcie,już na samym poczatku przepraszam za chaos mysli...,ale dziś
pragnęłam osiągnąć to co bardzo chciałam...dałam z siebie maksimum,przez 11
miesiecy pracowałam ,aby efekty byly zadawalające.nie wspomnę o kosztach
finansowych jakie poniosłam ,o poswięceniu całej rodziny,kótra mi dzielnie
asystowała....miałam cel, chciałam go osoągnąc...i nie udało się....zawaliłam
egzamin ...nerwy ,przekalkulowanie...i dziś jestem szczępkiem nerwow o
idealnej wadze...i rozstrojonym układzie nerwowym.I dziś nie wierzę w nikogo
i nic..nie wierze ,że coś lub ktoś zaprogramował nasze życie.,... nie wierze
w modlitwę,nie wierze w pomoc z góry...sorry ze bluźnię ,ale pisze to co
czuje....i co ,dalej poswiecac zycie tej jednej sprawie,podchodzić
ambicjonalnie?...dalej brnąć...w to co nie wychodzi mi najlepiej ....jedni
moze maja dar do szydełkowania ,inni do jazdy samochodem..jeszcze inni do
szybkiej nauki jezyków....a ja do "tego jednego "Podobnież Bog pomaga
przygotowanym to bzdura, jestesmy tylko zależni od innych ludzi,od ich
podejscia...jesli chca i tak znajdą na ciebie sposob...i nie pomoze ,ze
chamem moze okazac się i profesor na uniwersytecie,ktory uwali....oj zycie
życie Coehlo powiedział ,jesli czegoś naprawdę pragniesz -to cłąy swiat
pragnie tego razem z Tobą....ale to nieprawda....
Obserwuj wątek
    • Gość: wloszka27 Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.08.04, 20:06
      oj ales dołek załapała. Nie martw sie to co ,ze cos Ci tam nie wyszło? masz
      dzie4ci? zdrowe sa? spj rz na nie i poweidz sobie, mam ich "tamto" nie
      wyszło,chciaas sie sprawdzic ,i wiesz juz ile mozesz nie rob niczego za wszelka
      cene,jutro bedzie lepiej, zobacz jaka ładna pogoda:)pozdrawiam
    • Gość: krish Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: 62.233.233.* 18.08.04, 20:16
      nie zamierzam Cie przekonywać że jest inaczej
      no poużalaj sie jeszcze
      biedna misia...

      PS idz na wycieczke

      do uposledzonych
      do autystów
      albo do hospicjum
      • Gość: Moni Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 20:44
        Krish, to jest doskonały sposób na jeszcze większego doła.

        Pokory córo! pokory!
        Może właśnie tego Ci było potrzeba żeby wstrząsnąć Twoim poukładanym światem?
        Kto Cię oszukał, że masz swój los w rękach.
        Zdarza się tylko to, co ma się zdarzyć.
        Coleho mówił mądrze, doczytaj jescze "Nie kończącą się historię" -
        fantastycznie mądra baśń o PRAWDZIWYM PRAGNIENIU - ono drzemie na dnie i
        niełatwo je odnaleźć.
        Podświadomość może wiedzieć więcej i lepiej niż Ty.
        Złość się i kwękaj. Płacz.
        Ale nie udawaj, że możesz coś więcej niż PODDAĆ się WOLI losu, Boga czy jak to
        nazwiesz.
        Pomyśl czemu czoła musi stawić rodzic tracący dziecko - i też musi przyjąć swój
        los...
        • Gość: krish Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: 62.233.233.* 18.08.04, 20:48
          komus kto ma doła nie proponowałbym tego

          a vika po prostu troche sie maże
          przejdzie jej
          a mały wstrzas nie zaszkodzi
          • Gość: Moni Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 21:14
            Nie maże się tylko buntuje.
            Z tej pozycji nie widać innego cierpienia.

            A że kop czasem dobrze robi... coż tacyśmy butni, że musim czasem oberwać.
        • Gość: az Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.magtel.net.pl 18.08.04, 20:51
          > Ale nie udawaj, że możesz coś więcej niż PODDAĆ się WOLI losu, Boga czy jak
          to
          > nazwiesz.

          Nie sądzę, by życiem ludzkim kierowała wola losu, Boga, czy jak to nazwiesz.
          Nawet nie wiadomo, czy takie coś i czy z wolą istnieje.
          Na czym polega poddanie się takiej woli?
          • Gość: Moni Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 21:11
            Na wewnętrznej zgodzie na zdarzenia, na które nie mamy wpływu.

            Na akceptacji świata takiego jakim jest. (Co oczywiście nie oznacza braku
            reakcji na to co nam sie nie podoba, czy zgody na zło.)

            Na pogodzeniu się, że nie jesteśmy w stanie wszystkiego rozumieć, kontrolować i
            planować.

            Na uznaniu wyższości pewnych Kosmicznych energii nad tym, co nam się przydaża.

            Amen.
            • Gość: az Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.magtel.net.pl 18.08.04, 21:17
              > Na wewnętrznej zgodzie na zdarzenia, na które nie mamy wpływu.
              >
              > Na akceptacji świata takiego jakim jest. (Co oczywiście nie oznacza braku
              > reakcji na to co nam sie nie podoba, czy zgody na zło.)
              >
              > Na pogodzeniu się, że nie jesteśmy w stanie wszystkiego rozumieć, kontrolować
              i
              >
              > planować.

              Zgoda.
              Ale gdzie tu miejsce na jakąś wyższą wolę?

              > Na uznaniu wyższości pewnych Kosmicznych energii nad tym, co nam się
              przydaża.

              Aaa, tu ją mamy.
              Eee... Nie zgadzam się na takie widzenie swojego życia. To wymówka.
              • Gość: Moni Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 21:29
                Żadna wymówka.
                Masz wpływ na wszystko w obrębie danego losu.
                Możesz decydować o wielu sprawach, o wielu nie.

                Istnienia Wyższej Woli (vel Boga, Zbiorowej Swiadomosci, Źródła - he,he) nie
                da się udowodnić.
                Trzeba poczuć - i to nie emocjami a całym sobą.
                Jeśli odrzucasz - nie poznasz - Twój wybór.

                • Gość: az Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.magtel.net.pl 18.08.04, 21:51
                  Dany los?
                  Istnienie woli wyższej ukryte przed niedowiarkami?
                  Wolę wyższą się ino czuje?

                  Coś tam jest za górami, za lasami.
                  Ale ubieranie tego w wolę, w dany los to już ludzkie domysły.
                  • Gość: Moni Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 21:54
                    To tylko ubieranie w nazwy.
                    Kiedy sie otwierasz, po prostu wiesz, albo raczej przeczuwasz, bo wiedza
                    dostępna nielicznym.
                    Ale słów na to nie ma.
                • Gość: vika Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 21:56
                  Moni mądrą jesteś osobą....tak mimo swoich 31 lat jestem małą
                  dziewczynką ,ktorej do tej pory wszystko się udawało...uważała się za
                  niebrzydką (widziała spojrzenia facetow),niegłupią (jedne studia ,drugie)...a
                  tu zwykle skurwysyństwo jednego faceta / urzędnika/egzaminatora/..obojetnie jak
                  go nazwać spowodowało jej flustracje...nie udalo sie,probowac następny raz nie
                  będę ...szkoda kolejnego roku...życie krotkie ,nie ważna
                  kariera,stołki ,zaszczyty...trochę ochłonęłam...Bardzo jednak boleje nad
                  tym ,że czlowiek będący troszke wyżej, mający odrobinę władzy przestaje być
                  człowiekiem ...potrafi upodlic drugiego...czy tylko liczą się
                  układy ,kasa......ja dziś myslę,ze tak....i chyba w swojej pracy bede starać
                  się byc perfekcjonistkąjasnowskazującą reguly i tylko te reguly będą dla mnie
                  ważne...
                  • Gość: Moni Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 22:21
                    Trzymaj się cieplutko!
                    Będzie dobrze.
                    Tak miało być, choć wiem, że boli.
                    Niczego dziś nie przesądzaj!
                    Życie przed Tobą.
                    Ktoś kiedys pięknie powiedział: "Gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno".
                    Znajdziesz okienko - może nawet tam gdzie były drzwi i dzięki temu będziesz
                    lepszym lekarzem, radcą, adytorem czy jeszcze czymś tam.
                    Powodzenia.
      • Gość: vika Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 21:01
        ..tak własnie usmiecham sięniesmiało teraz przez łzy tak mam rodzine,
        ,...w autobusie zaczepiła mnie kobieta...starsza kobieta, czyściutka
        staruszka ,kótra widząc moje łzy zapytała -czy powod płaczu jest tego
        wart?...pozniej powiedziala ,ze wraca od syna ze szpitala -umierającego "na tę
        straszliwą chorobe"-jak sie póżniej okazało raka płuc...wowczas zdałam sobie
        sprawę...ze moj problem to błahostka...z cierpieniem tego człowieka,z
        cierpieniem matki ,kótra głeboko wierzy ,że On wyjdzie z tego ,bo"medycyna jest
        przecież prosze pani tak strasznie tak rozwinieta, a On to taki dobry człowiek"

        ale powiedzcie dlaczego ja naleze do tego grona ludzi ,kotrzy tak wszystko
        biorą na serio?
        powiedzcie mi też czy wierzyć ,że los jest tam gdzies zapisany...ja dotąd
        wierzyłam ,że tworzymy go sami ,bedac dobrymi ,dajac dobroć innym zyskujemy ja
        dwukrotnie...a dzis jednak bliższ są dla mnie słowa...trzeba miec w sobie
        trochę skurwysyństwa...jak to jest?
        • Gość: krish Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: 62.233.233.* 18.08.04, 21:05
          a wiec masz w sobie skurwysynstwo czy nie?
        • melanie Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 21:10
          Gość portalu: vika napisał(a):

          > ale powiedzcie dlaczego ja naleze do tego grona ludzi ,kotrzy tak wszystko
          > biorą na serio?
          *********************
          Bo jestes jeszcze bardzo mloda widocznie.Ale to uleczalne:)
        • Gość: Luty Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.dialup.mindspring.com 18.08.04, 21:25
          ...a dzis jednak bliższ są dla mnie słowa...trzeba miec w sobie
          > trochę skurwysyństwa...jak to jest?


          A co Ci szkodzi sprobowac...sprobuj jak to jest, miec troche skurwysynstwa w
          sobie...czy to Ci bedzie pasowac...?, moze tak, moze wcale nie chcesz byc taka
          grzeczna i posluszna i zasugiwac na nagrody od Pana Boga..
        • havlo Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 22:02
          Gość portalu: vika napisał(a):
          > ale powiedzcie dlaczego ja naleze do tego grona ludzi ,kotrzy tak wszystko
          > biorą na serio?

          A jest sens robić cokolwiek na niby?

          > ja dotąd wierzyłam ,że tworzymy go sami ,bedac dobrymi ,dajac dobroć innym zyskujemy ja dwukrotnie...

          Czy krzywdę wyrządził Ci ktoś komu okazałaś dobroć, czy obcy Ci człowiek?

          > a dzis jednak bliższ są dla mnie słowa...trzeba miec w sobie trochę skurwysyństwa...jak to jest?

          Determinacji, wiary w słuszność swoich wyborów, woli walki w obronie własnych przekonań, ale czy skurwysyństwa? Wg mnie, nie.
          • Gość: az Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.magtel.net.pl 18.08.04, 22:04
            > Determinacji, wiary w słuszność swoich wyborów, woli walki w obronie własnych
            p
            > rzekonań, ale czy skurwysyństwa? Wg mnie, nie.

            Podpisuję się i ja.
          • melanie Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 22:10
            havlo napisał:

            > A jest sens robić cokolwiek na niby?
            ********************
            Nie chodzi o to, zeby na niby, ale zeby zachowac dystans.
    • czwarty.wymiar Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 20:19
      ...ktoś, kto był ujarany?
      ...ktoś, kto żyje od wczoraj?
      A czy ważne kto powiedział, że Ziemia jest płaska, skoro i tak wiadomo, że jest
      kwadratowa...
    • caorle Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 20:21
      uczyłam się, uczyłam się ale się nie nauczyłam

      i do kogo masz pretensję, do Pana Boga oczywiście
      • Gość: vika Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 20:53
        tak do Boaga też....ale czy można nauczyć się życia?myslę ,że jesteśmy zależni
        od innych ...ludzi ot zycie....dzieki za wypowiedzi...nawet te ;)
        • caorle Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 21:24
          to brzmi zajebiście czerstwo co napiszę teraz ale taka jest prawda: ciesz się.
          że jesteś zdrowa...to jest najważniejsze

          wejdż na inne fora...albo...co ja będę pisać...
    • j_ar Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 20:54
      taaak..krish ma racje.. to troche otrzezwi te smutki..

      a swoja droga co ja mam powiedziec..od 20 lat gram (nieregulatrnie, to fakt,
      troche mojej winy) w totka.. co sroda i sobota wierze..oj jak bardzo wierze w
      pomoc z gory..i co?... iciagle mnie zawodzi ten ktos :((..ech zyc sie nie
      chce... ale gram dalej.. nie mozna przestac grac...
      • melanie Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 20:55
        Widocznie masz szczescie w milosci. Nie mozna miec wszystkiego:)
        • czwarty.wymiar Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 20:58
          melanie napisała:

          > Widocznie masz szczescie w milosci. Nie mozna miec wszystkiego:)
          Podobno chcieć znaczy móc... Więc jednak moszna ;)
          • j_ar Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 20:59
            "panie boze, byc biednym to przeciez zaden wstyd, ale..czyz nie lepiej byc
            bogatym?"... tez moszna hahaha.. dobre
          • melanie Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 21:04
            Kto ma szczescie w milosci, niema w kartach:)
            • czwarty.wymiar Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 21:06
              melanie napisała:

              > Kto ma szczescie w milosci, niema w kartach:)

              Czego nie ma w kartach? Piątego Asa? ;)
              • melanie Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 21:14
                czwarty.wymiar napisał:

                > Czego nie ma w kartach? Piątego Asa? ;)
                ****************
                Szczescia, czwarty wymiarze.
                Madrej glowie dosc palka w leb.
                • czwarty.wymiar Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 21:16
                  melanie napisała:

                  > ****************
                  > Szczescia, czwarty wymiarze.

                  Aaaaa... Sam bym na to nie wpadł... Chyba, że przypadkiem, jak by mi na drodze
                  leżało... ;D
        • Gość: az Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.magtel.net.pl 18.08.04, 20:58
          Jak to nie?!
          Dlaczego?
        • j_ar Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 21:00
          az tak chitry to ja nie jestem, co to to nie..mam troche skronosci...20
          minlionow na dwoch wygranych..no trudno, cholera..przezylbym i to...
      • Gość: Moni Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 21:16
        Wiara w wygeaną to od Ciebie aż tryska!!!!!
        Na pociechę powiem, że znam jednego co wygrał jakieś 500tys., więc to nie
        bajer, a to już coś.
    • havlo Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 18.08.04, 21:50
      Gość portalu: vika napisał(a):
      > Podobnież Bog pomaga przygotowanym to bzdura,

      Bóg (jeśli istnieje) ma sporo do roboty na bliskim wschodzie, w Afryce, czy choćby w najbliższym hospicjum. Na duperele brakuje mu czasu.

      > i nie pomoze ,ze chamem moze okazac się i profesor na uniwersytecie,ktory uwali...

      a więc jednak człowiek zawinił, nie Bóg...

      > życie Coehlo powiedział ,jesli czegoś naprawdę pragniesz -to cłąy swiat
      > pragnie tego razem z Tobą....ale to nieprawda...

      Czyżby? Gdzie siła pragnienia, jeśli jeden cham przekreśla je jednym pociągnięciem długopisu?

      Pragniesz? Niech świat się o tym dowie, bo na razie dostrzega zwątpienie.
    • Gość: Luty Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.dialup.mindspring.com 18.08.04, 22:07
      No dalej, sprobuj skurwysynstwa...dobroc Ci sie nie oplacila, moze
      skurwysynstwo sie oplaci...
      • Gość: viki Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 22:24
        tak drogi luty ...może nie będzie to skurwysyństwo jako droga do krzywdzenia
        innych ,a ścisle przestrzeganie reguł...zasad wczesniej ustalonych i
        zaakceptowanych obopolnie...bedę "literą prawa", służbistką do granic
        mozliwości...i tyle ...
        • Gość: Luty Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.dialup.mindspring.com 18.08.04, 22:44

          Gość portalu: viki napisał(a):

          > tak drogi luty ...może nie będzie to skurwysyństwo jako droga do krzywdzenia
          > innych ,a ścisle przestrzeganie reguł...zasad wczesniej ustalonych i
          > zaakceptowanych obopolnie...bedę "literą prawa", służbistką do granic
          > mozliwości...i tyle ...



          Nie, nie bedziesz...nie masz na tyle sily, zeby byc "sluzbistka do granic
          mozliwosci"...
          Nie martw sie, wkrotce otworza sie przed Toba nowe mozliwosci, ktore nie
          otworzylyby sie, gdybys zrealizowala swoj nieudany zamiar...
          • Gość: viki Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 02:08
            Luty dzięki za te słowa....wiem ,ze Bog otwiera jedne drzwi gdy zamyka inne
            ..ale rozumiesz ja tak bardzo chcialam....juz teraz mowie trudno ..ulatwiłoby
            mi to zycie....nie wszyscy musza miec....to co chca...wazne ze nie ma choroby
            wokoł mnie i moich bliskich....dzięki za wszystko wszystkim.....
        • Gość: Ala Re: oj życie....ktorz powiedział ,że? bajkš IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.08.04, 10:36
          możesz zostać służbistkš do granic możliwo?ci - ale ludzie tzw. perfekcjonistów
          omijajš szerokim łukiem.
    • Gość: mmax20 Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.b.dial.de.ignite.net 19.08.04, 04:26
      to tak, jakby z autopsji,
      ale pcha sie dalej
    • lune Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką 19.08.04, 08:53
      im bardziej chce tym mniej prawdopodobne ze sie zdarzy :))
      im bardziej mi zalezy tym bardziej sie wymyka :))
      im bardziej szukam tym mniej znajduje :))
      gdy juz dopedzam okazuje sie ze jeszcze daleka droga :))

      no i te "rozmowy z panem Bogiem" ;) "naprawde MUSIALES mi to zrobic ??? no wiem
      wiem, nalezalo mi sie za *** i za *** tez ... ale moze jednak moglbys WYJATKOWO
      potraktowac mnie lagodniej, co ? ..... acha, nie tym razem, rozumiem"


      lune


      • Gość: vika Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 09:25
        wstałam ,obudzilam się....i serce pobolewa..po co te nerwy ,po co zawzietość
        wewnwnętrzna,,,że coś się musi...wrzucam luz...ale cholera boli...nie umiem sie
        wyluzować....sorry ,że Was znow truje.,...przeicez czas i tak pokazal ,że w tym
        własnie nie jestem najlepsza.........nauczcie mnie odpuścic.....
        • Gość: krish Re: oj życie....ktorz powiedział ,żeś bajką IP: 62.233.233.* 19.08.04, 09:36
          oj cieżko z tobą dojsc do ladu

          pomysl sobie ze oblewajac moze wlasnie nie wsiadlas do samolotu, ktory sie
          rozbije
        • lune oj vika vika :) 19.08.04, 09:37
          Gość portalu: vika napisał(a):

          > wstałam ,obudzilam się....i serce pobolewa..po co te nerwy ,po co zawzietość
          > wewnwnętrzna,,,że coś się musi...wrzucam luz...ale cholera boli...nie umiem
          sie
          >
          > wyluzować....sorry ,że Was znow truje.,...przeicez czas i tak pokazal ,że w
          tym
          >
          > własnie nie jestem najlepsza.........nauczcie mnie odpuścic.....


          Wcale nie :)
          ja nie wiem czy powinnas odpuscic - no moze tylko na jakis czas ;) zeby pozbyc
          sie tego napiecia, przestac traktowac to jak "byc lub nie byc" ; odloz to na
          moment, pozwol sobie pozyc :)
          gdy uspokoisz (choc troche)emocje - bedziesz mogla przemyslec - czy
          rzeczywiscie warto odpuscic czy nie ;

          teraz gleboki oddech (ta chwila porannej swiezosci przed upalem)i
          zwykle rzeczy - ktore przeciez sa ... np. zapach swiezo parzonej kawy :)
          na dobry poczatek dobrego dnia :)

          lune

          • Gość: vika Re: oj vika vika :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 20:51
            dzieki,.,,,caly dzień dziś staralam sie odpuścić...i kawa byla...i wypoczynek
            nad wodą...i trochę popoludniowych baskiech
            pogaduch..przechodzi....pomalutku...pomalutku....dzieki wszystkim:)))
            a bodajze krish z tym samolotem nie pomylil sie...tak tak na pewno bym go
            rozbiła:)))
            pozdrawiam ,buzka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka