25.07.14, 19:04
Czy ktoś miał może podobny problem?
Nie wiem do końca jak wyglądam. W domu wydaje mi się, że jest ok.
Widząc się w sklepie w przymierzalni nie podobam się sobie.
Wydaje się sobie zaniedbana. Trochę mnie za dużo. Nie podoba mi się moja figura. Twarz.
Ogólnie nieciekawie.
Czas mija... mam 35 lat, a nic się u mnie nie zmienia w tym temacie :(
Bardzo nie lubię luster które pokazują całą figurę. Unikam tych luster jak mogę.
Zawsze też miałam tak, że gdzieś na zewnątrz szukałam luster. Tylko nie takich co pokazują całą figurę. Żeby zobaczyć swoją twarz i stwierdzić, że nie jest tak źle. I poczuć się troszkę lepiej. Brak akceptacji swojego wyglądu zaczął się w szkole podstawowej kiedy dorastałam.
Chciałam być wysoka i mieć szczupłe nogi. Byłam średniego wzrostu, raczej mocniejsza budowa, szersze biodra, mocniejsze nogi... tak zwana kobieca :-/
Może jest jeszcze jakaś metoda, żeby nad tym popracować?
Ktoś coś podpowie... Ktoś miał/ma podobny problem?
Może ja cały czas siebie nie akceptuję a w lustrach w domu widzę siebie jakoś tak... wybiórczo?

Obserwuj wątek
    • bardotka35 Re: wygląd 25.07.14, 19:19
      Just
      I tak od podstawówki marnujesz sobie życie, wytwała jesteś. Myślałaś o operacjach plastycznych, no wiesz teraz już można usunąć wszystko, bo po ci być , to też można usunąć.:-D
      Masz takie problemy bo jesteśmy non stop bombardowani reklamami nad-pań, nad-seksu, nadszczupłości, nadbezcelulitusa. Kobieta jest obrazowana jako nadkobieta w mass mediach i przez porównywanie zwyczajne kobiety czują się gorsze, chcą być takie jak z bilborda, osiągnąć proponwaną nadkobiecość w figurze , biuście, tali, nogach itd.
      Tylko jest jeden feler, taka nadkobieta nie nadaje się do życia, non stop goni za tym NAD i robi się narcystyczna, łasa na pochwały, domaga się oszustwa na swój temat, malarz ma malować ją szczupłą, mąż zakaz seksu, bo potarga figurę, niech się nie zbliża, nie wyjdzie nigdy bo najpier lustro i tapetowanie, co faceta wnerwia bo czuje się oszukiwany. W rzeczywistości takie nadkobiety wyglądają groteskowo, już dawno zatraciły umiar i trochę wyglądają jak wiecznie wybielający się król popu, który myślał że wygląda świetnie a wyglądał potwornie. Tak więc najlepiej siebie zakceptować i wykorzystywań naturalny seksapil, bo ten naturalny jest bardziej pociągający niż tapetowana lalka.
      • just_sadness Re: wygląd 25.07.14, 21:15
        Być może media faktycznie lansują jeden typ urody. Choć nie sądzę że się z kimś porównuje po prostu mnie samej też raczej chlopieca figura. Chodzi mi też jak zniwelować tą rozbieżności między tym jak postrzegam się w domu a na zewnątrz. Chciałbym wiedzieć prawdę o sobie.
        A jeśli prawda nie jest taka jakbym chciała to jak nauczyć się to akceptować.
        • nvv Re: wygląd 25.07.14, 22:14
          Zaakceptuj, że nie jesteś ładna, a odkryjesz że nie jesteś brzydka.
        • bardotka35 Re: wygląd 25.07.14, 22:15
          Just
          Jakbyś siedziała na obozie koncentracyjnym, to gdybyś szła do gazu, to byś się nie przejmowała, bo śmierć była powszechna. To się nazywa w psychologii habitulacja, dostosowujemy się do warunków. Od dłuższego czasu jesteśmy non stop bombardowani i naokrągło tożsamością kobiety z bilborda, nadkobiety.
          Gdybyś wyszła obok tego świata, to byś była przerażona, jak się nas non stop bombarduje wzorem nadkobiety, jak kobiety zatracają się i już myślą że są częścią bilborda, już nie wiedzą kims są. Kiedyś pewnie przyszli humaniści będą pokazywać na 21 wiek, jak torturowano kobiety, by przestały być sobą. Przyszłe feministki będą wyły i darły szaty z oburzenia: najpierw paliliście na stosie, później zabiliście kobiete w kobiecie- Bo będą z boku.
          Formy społeczne, wzory społeczne deformują nasze JA w największym stopniu. Można temu zaradzić i ubierać się wygodnie, skup się na tym aby było ci wygodnie, niech wygodnie będzie naczelne, uwolnisz się od wpływu nadpiękna i zaczniesz szukać swojego wyrazu. Zacznij od wygodnie.
    • to.niemozliwe Re: wygląd 25.07.14, 20:13
      Chodziłaś kiedys na zajecia z tanca nowoczesnego, aerobiku lub tanca brzucha?
      • torado Re: wygląd 25.07.14, 20:36
        to.niemozliwe napisał:

        > Chodziłaś kiedys na zajecia z tanca nowoczesnego, aerobiku lub tanca brzucha?

        o właśnie to.niemożliwe ja właśnie sobie pomyślałam, że sposobem na mój kompleks "dużego" brzucha byłby taniec brzucha. To świetne rozwiązanie :-) Brzusio będzie wykorzystane, wyeksponowane i może poczuje się docenione ;-)
      • just_sadness Re: wygląd 25.07.14, 21:03
        Zdarzylo mi się pójść na aerobik. Ale starałam się stać z tyłu jak stałam z przodu to źle się czułam widząc swoje odbicie w lustrze.
        • hansii ale na "lustrzyce" nie cierpisz ? 25.07.14, 21:21
          - jak wielu mezczyzn...
          (ja tesz jeszcze nie)

          - to, to jest dopiero zmora...

          fishki.pl/fishka,Lustrzyca,34711.html?typ=wszystkie
          • just_sadness Re: ale na "lustrzyce" nie cierpisz ? 25.07.14, 21:42
            Może i też cierpię ale ja jakoś widzę to co chcę widzieć... Przynajmniej w domu..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka