Dodaj do ulubionych

Anomalia uczuciowa

05.04.02, 11:55
dlaczego jak mamy kogos bliskiego, to wydziwiamy, nie doceniamy tego.dopiero
jak go stracimy, to dostrzegamy, ze swiat sie zawalil. ten ktos wraca, jest
dobrze i znowu sie zaczyna.tylko kiedys moze byc za pozno na powrot.

dlaczego???

;-((((
Obserwuj wątek
    • Gość: frisky2 Re: Anomalia uczuciowa IP: *.man.axelspringer.com.pl 05.04.02, 11:58
      Takie juz sa kobiety;))
      • vicca Re: Anomalia uczuciowa 05.04.02, 12:02
        o mężczyznach nie wspominając ;))

      • Gość: anuta Re: Anomalia uczuciowa IP: *.tlsa.pl 05.04.02, 12:05
        Gość portalu: frisky2 napisał(a):

        > Takie juz sa kobiety;))

        kobiety? tylko kobiety?
        a mężczyźni to niby zawsze doceniają to co mają?
        ja myślę, że taka jest po prostu natura ludzka, że jesteśmy w stanie tak doprawdę
        docenić coś dopiero wtedy, gdy to stracimy!
        • Gość: rick Re: Anomalia uczuciowa IP: 192.39.180.* 05.04.02, 12:07
          Gość portalu: anuta napisał(a):

          > ja myślę, że taka jest po prostu natura ludzka, że jesteśmy w stanie tak dopraw
          > dę
          > docenić coś dopiero wtedy, gdy to stracimy!

          najłatwiej zwalać na naturę ludzką. NIEPRAWDA. tak nie musi być. i można się tego
          nauczyć

          i warto

          rick
          • femi Re: Anomalia uczuciowa 05.04.02, 12:09
            Zdarza sie tez tak, ze bardzo do czegos dazymy, a gdy swego dopniemy to czar
            pryska. To chyba podobne uczcucie do opisanego wyzej?

            Wiec dlaczego?

            Pozdrawiam,
            femi
            • Gość: rick Re: Anomalia uczuciowa IP: 192.39.180.* 05.04.02, 13:12
              femi napisał(a):

              > Zdarza sie tez tak, ze bardzo do czegos dazymy, a gdy swego dopniemy to czar
              > pryska. To chyba podobne uczcucie do opisanego wyzej?
              >
              > Wiec dlaczego?
              >
              > Pozdrawiam,
              > femi


              to może być część procesu, który nazywa się poznawaniem siebie. warto go przejść.
              wtedy będzie lepiej

              powodzenia
              rick
      • Gość: Manitra Re: Anomalia uczuciowa IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 12:09
        Gość portalu: frisky2 napisał(a):

        > Takie juz sa kobiety;))

        Niby jakie ???
        A jak ludzie sie rozstaja, to znaczy,ze cos juz umarlo, nawet jezeli moze i nie
        wszystko, ale czegos destrukcja nastapila i najczesciej nie mozna tego odbudowac.
        To tylko jest moje zdanie, z doswiadczenia plynace, nie wierze w powroty, bo i
        tak wszystko wraca, i to najczesciej po jeszcze krotszym okresie.
        Ale jest to kolejne doswiadczenie, ktore warto zatrzymac i pamietac, gdy sie na
        nowo zwiazemy, z kims innym, zeby moc uniknac bledow i nie byc zaslepiony, tylko
        soba. Tak mysle, ale czy zawsze ma to swoje odzwierciedlenie w
        rzeczywistosci... ? Z tym to jest roznie, tak jak rozni sa ludzie, my tez sie
        przeciez zmieniamy, stajemy sie inni...

        • Gość: frisky2 Re: Anomalia uczuciowa IP: *.man.axelspringer.com.pl 05.04.02, 12:30
          Kobieta zmienna jest, jak glosi stara madrosc ludowa. Raz chce tego, raz czego
          innego, potem znow tego, co wczesniej:))
          • Gość: Manitra Re: Anomalia uczuciowa IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 12:33
            Gość portalu: frisky2 napisał(a):

            > Kobieta zmienna jest, jak glosi stara madrosc ludowa. Raz chce tego, raz czego
            > innego, potem znow tego, co wczesniej:))

            Ale ponoc w nas kobietach to wlasnie mezczyzn fascynuje (?) ;o)
            Bo jednostajnosc tchnie nuda... ;o)

    • Gość: wredna2 Re:To nie anomalia... IP: *.eflservice.pl / 10.10.10.* 05.04.02, 12:37

      To tak samo jak ze zdrowiem...

      dopoki mamy , to go nie doceniamy... dopiero gdy tracimy, analizujemy
      przyczyny...
      / madry Jan z Czarnolasu... oj madry!/


      Chyba po prostu juz jestesmy takie " przekory " , my ludzie... / kobiety +
      mezczyzni/


      wielkiego drowka i wielkiej milosci wszystkim zycze
      i jeszcze wiekszej sily doceniania tychze / ja tez sie postaram/
      :)))


      jakas odmieniona

      wredna ?
      .
      • czarodziejka pozwole sobie ....... 05.04.02, 22:12
        wredna2 napisał(a):
        > To tak samo jak ze zdrowiem...
        > dopoki mamy , to go nie doceniamy... dopiero gdy tracimy, analizujemy
        > przyczyny...
        > / madry Jan z Czarnolasu... oj madry!/


        tegoz jana:
        "szlachetne zdrowie,
        nikt sie nie dowie,
        jako smakujesz,
        az sie zepsujesz"

        oraz wieszcza:
        "litwo (...),
        ty jestes jak zdrowie,
        ile cie trzeba cenic,
        ten tylko sie dowie,
        kto cie stracil"
        • Gość: wredna2 Re: czarodziejce...tez pozwole.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 22:52


          Szosteczke z plusem dla czarodziejki za znajomosci rodzimej poezji "zdrowotnej"



          A do zdrowia rzekne tak:

          wiec zdrowie nasze kochane...
          nie rob nam kawalow
          i zanim sie zepsujesz,
          daj nam pouzywac zywota...
          i niechaj ta czara zlota...
          bo zdrowym byc i wiecej nic!
          no jeszcze kufereczek
          stoweczek...
          zeby zdrowo sie zabawic
          :))))


          wredna

          zdrowa zarowno

          na ciele jak i

          umysle ?
          • czarodziejka do wrednej2 05.04.02, 23:15
            wredna2 napisał(a):
            > Szosteczke z plusem dla czarodziejki za znajomosci rodzimej poezji "zdrowotnej"
            > wredna
            > zdrowa zarowno na ciele ...

            za szosteczke dziekuje ;o)
            (czyzby to kolejna niespodzianka?
            az sie boje wymowic to slowo, bo czytalam przed chwila twoj post w watku
            "mile niespodzianki" <
    • szary_ptak Re: Anomalia uczuciowa 05.04.02, 12:43
      mala_100krotka napisał(a):

      > dlaczego jak mamy kogos bliskiego, to wydziwiamy, nie doceniamy tego.dopiero
      > jak go stracimy, to dostrzegamy, ze swiat sie zawalil. ten ktos wraca, jest
      > dobrze i znowu sie zaczyna.tylko kiedys moze byc za pozno na powrot.
      >
      > dlaczego???

      A może to jest tak, że każdy z nas potrzebuje być przez jakis czas z kimś i przez
      jakiś czas sam...
      I cały problem jest w jakimś sensownym zgraniu tych swoich potrzeb z potrzebami
      drugiego człowieka. Żeby nie "zagłaskać" ani żeby nie "wyziębić" się nawzajem ;-)

      Pozdrawiam
      B.
    • Gość: Otryt Re: Anomalia uczuciowa IP: 192.168.3.* 05.04.02, 12:45
      mala_100krotka napisał(a):

      > dlaczego jak mamy kogos bliskiego, to wydziwiamy, nie doceniamy tego.dopiero
      > jak go stracimy, to dostrzegamy, ze swiat sie zawalil. ten ktos wraca, jest
      > dobrze i znowu sie zaczyna.tylko kiedys moze byc za pozno na powrot.
      >
      > dlaczego???

      Myślę, że jest tak samo jak ze zdrowiem.
      Już dawno temu Jan Kochanowski napisał:
      „Szlachetne zdrowie!
      Nikt się nie dowie
      jako smakujesz,
      aż się zepsujesz!”

      Pozdrawiam
      Otryt


    • Gość: rick tak być nie musi ... IP: 192.39.180.* 05.04.02, 13:18
      mala_100krotka napisał(a):

      > dlaczego jak mamy kogos bliskiego, to wydziwiamy, nie doceniamy tego.dopiero
      > jak go stracimy, to dostrzegamy, ze swiat sie zawalil. ten ktos wraca, jest
      > dobrze i znowu sie zaczyna.tylko kiedys moze byc za pozno na powrot.
      >
      > dlaczego???
      >
      > ;-((((

      raz jeszcze powtórzę - to nieprawda. tak wcale nie musi być. tylko myśleć o tym
      trzeba zacząć nie na koniec - jak już jest za późno, tylko od początku związku i
      każdego dnia. i postępować tak, żeby ten związek utrwalać i przedłużać. i każdy
      dzień zaczynać od myśli - tak, chcę dalej z nią/nim być

      a opisane sytuacje zdarzają się częściej tym, którzy nad sobą się użalać lubią.
      znacznie lepiej jest pielęgnować własne szczęście

      powodzenia

      rick
      • czarodziejka Re: tak być nie musi ... 05.04.02, 22:19
        rick napisał(a):
        > to nieprawda. tak wcale nie musi być.
        > (...)
        > znacznie lepiej jest pielęgnować własne szczęście

        zgodze sie z rickiem ;o)
        tak moze byc, czasem tak jest, ale tak byc NIE MUSI

        idac przez trawke, patrzac w blekitne niebo, czujac cieple promienie slonca
        mysle sobie: "boze, jak cudnie, dziekuje"
        przytulajac sie do mego faceta, widzac jego troske o mnie, czujac jego milosc,
        mysle sobie: "boze, jak dobrze, dziekuje"
        ;o)
        jasne, ze nie jest tak codziennie, ale chyba umiem dostrzegac i DOCENIAC "male
        szczescia" ;o)
        czego zycze wszystkim
        howgh

        ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka