Dodaj do ulubionych

O konflikcie

10.09.14, 12:48
Jako że Zabieganab prosiła żebym nie pisała w jej wątku pozwoliłam utworzyć sobie nowy, tematyczny. Naraziłam się Clarissie bardzo szybko, właściwie na początku mojej bytności na tym forum . Nie podzieliłam jej poglądów na temat porodów, cesarek uznając, że nie mając takich doświadczeń, nie powinna zabierać głosu w temacie, za co zostałam zostałam zwyzywana, zmieszana z błotem. Jest to jej typowa reakcja w razie braku argumentów, jak później zauważyłam, także w sytuacjach z innymi osobami z tego forum. Rozumiem, że z racji swoich zaburzeń jest przesadnie skoncentrowana na sobie i swoim wizerunku, narażenie go na szwank jest dla niej nie do przyjęcia. Dlatego ciągle robi podjazdy, żeby pokazać wszystkim jaka jestem beznadziejna. Tylko, że ja mam dobrą pamięć o tym, co o sobie pisała i na atak odpowiadam tez atakiem. Nie wymyślam sobie jej rzekomego pochodzenia czy relacji z ludźmi, przytaczam fakty z jej wypowiedzi. Na chamstwo odpowiadam i będę odpowiadać tym samym.

Widzisz Clarisso, ja nie muszę pompować mojego ego na tym forum, bo doświadczam uznania i satysfakcjonujących relacji w realu. Faktem jest, że nie zawsze tak było, o czym wspominam, bo jest to zasługą mojej ogromnej pracy terapeutycznej.

Nigdy nie będę członkiem twojego fanklubu na tym forum. Za stara na to jestem, mam swoje zdanie i będę je mieć. A posuwając się do chamstwa, sama wystawiasz sobie świadectwo na temat twoich rzekomych przymiotów.
Obserwuj wątek
    • nvv Re: O konflikcie 10.09.14, 13:08
      > Na chamstwo odpowiadam i będę odpowiadać tym samym.

      Mam taką historyjkę w notatkach:

      W dawnych czasach gdy chciano zabić niedźwiedzia, zawieszano na drzewie ciężką kłodę z miską miodu. Niedźwiedź chcąc dostać się do miodu, pchał kłodę. Kłoda zahuśtała się i wracała uderzyć niedźwiedzia. Niedźwiedź zirytowany jeszcze mocniej pchnął kłodę. Kłoda jeszcze mocniej oddawała cios. I tak aż niedźwiedź dostał śmiertelny cios.
      Ludzie zachowują się tak samo gdy oddają zło jakiego zaznają.
      • wiolcia29_2 Re: O konflikcie 10.09.14, 13:46
        Toć wiele razy pisałam o niesmaku, odczuwanym po takiej akcji. ;)

        Mogę pokazać, że nie będę reagować na te zaczepki, owszem, ale ciągle ćwiczę dbałość o moje granice i jak tu pogodzić jedno z drugim? ;)
    • nvv Re: O konflikcie 10.09.14, 13:11
      A poza tym każda z Was ma cenne uwagi i zapewne każda ma swój fanklub, a o fanklub drugiej nie ma chyba być co zazdrosnym, pozory bywają mylące, a najwierniejsi fani, najmniej szumu robią. (;
      • clarissa3 Re: O konflikcie 10.09.14, 14:03
        fani nie fani ale, na tym forum na ogol ludzie otwieraja sie z serca piszac, szukajac rozwiazania, a falsz tej kobiety az po oczach bije. Trudno nie zauwazyc - wiec podpowiadam ja ci zeby troche stonowala bo towarzystwo moze poczuc sie nieadekwatnym w obliczu tak wielkiej swietnosci!

        Ploszy nam duszyczki tymi pawimi piorami!

        Ehh.... ;)

        • nvv Re: O konflikcie 10.09.14, 14:16
          Gdy się kogoś nie lubi, to się widzi najgorsze rzeczy w kimś, a przestaje widzieć dobre.
          To czasem wręcz doprowadza do obsesji.

          A może tak naprawdę to jakaś wyrachowana zabawa między Wami, może jakiś wabik na mnie, dwie kocice polujące na myszkę; ach, kobiety...
          • wiolcia29_2 Re: O konflikcie 10.09.14, 15:57
            Nie wiedziałam, że gustujesz w "starszych paniach".;) No wiesz, ja nie jestem stanu wolnego i potrzebuję stabilizacji, ale może Clarissa potrzebuje jednak spodni, mimo deklaracji feministycznych.
            • nvv Re: O konflikcie 10.09.14, 16:05
              A ja nie zamierzam porzucać stanu wolnego, ale podziwiać mądre i inteligentne kobiety lubię.
              • zabieganab Re: O konflikcie 10.09.14, 16:08
                to ja klaniam Ci sie w pas!
                Bo jeszcze nie poznalam (niestety!!!9 takiego mezczyzny, ktory tak robi jak Ty i do tego sie do tego przyznaje!

                :-)

                SZACUN
          • ankaskakanka10 Re: O konflikcie 13.09.14, 00:26
            Konflikt miedzy Wami? A gdzie? Osobiście odebrałam to jako przekomarzanie się ze szczypta uszczypliwości.
            Cóż jeżeli ktoś chce znaleźć prawdziwy konflikt podszyty agresją,zazdrością - mogę dać namiar.
            Bywam konfliktowa ale raczej nie przekraczam granicy dobrego smaku - no chyba,że ktoś zrobi to pierwszy i tutaj też mam hamulce - jakieś epitety mnie nie ruszają zbytnio no ale jeżeli ktoś zahaczy o np. moja rodzinę,status społeczny czy materialny czy o zgrozo ujawni cos czego bym nie chciała to potrafię byc,ze tak powiem uje bli wa uwypuklając to co mi sie nie spodobało i wtedy mam w poważaniu czy komuś sie to podoba czy tez nie czy kogoś urażę czy też nie.
            Zdarzyło sie cos podobnego na jednym z portali - zostałam sponiewierana okrutnie rzeczami o których tu wspomniałam - a najśmieszniejsze,ze ta osoba winy szuka we mnie - cóż kwestia wrażliwości ja czyjejś rodziny sie nie czepiam wyglądu czy statusu materialnego,bo wiem,ze nie zawsze sie ma wpływ na w/w rozumiem,ze ktoś może mieć inne poglądy na politykę,seks itp. i tego samego wymagam od innych - jeżeli ktoś tego nie respektuje ...
            • wiolcia29_2 Re: O konflikcie 13.09.14, 00:47
              No wiesz, nie mam w zwyczaju "przekomarzania się" w taki sposób. ;)
        • wiolcia29_2 Re: O konflikcie 10.09.14, 15:50
          Clarisso, a nie pomyślałaś, że może ktoś, idąc za moim przykładem, uda się na terapię i odmieni swój los? Myślę, że taki był zamysł założenia tego forum, między innymi. Ale forum nie leczy, jak widnieje w jego opisie. Mnie bardzo pomogły kiedyś doświadczenia terapeutyczne innych osób, za co jestem im bardzo wdzięczna.
    • lifeisaparadox Re: O konflikcie 10.09.14, 23:14
      Dziwne, ale jaki był ten ważny temat w którym Ci przeszkodzono? Bo jakoś wszystko napisałaś, ale tego tematu, to nie ma wcale.
      • wiolcia29_2 Re: O konflikcie 10.09.14, 23:25
        Ale temat nie był istotny, bo tradycyjnie starłyśmy się z Clarissą obok tematu i Zabieganab poprosiła żebyśmy w jej wątku nie pisały.;) Jednak Clarissa pisała dalej, później ja dołączyłam. :D Chodzi o wątek o sąsiadach.;)
        • lifeisaparadox Re: O konflikcie 10.09.14, 23:36
          Ale to miał być wątek tematyczny, więc gdzie ten temat?
          Bo gdybyś napisała, że to jest wątek prywatny, to co innego.
          • wiolcia29_2 Re: O konflikcie 10.09.14, 23:41
            No jak nie jest tematyczny? ;) Przecież ma konflikt w temacie i wcale nie mój wewnętrzny. :D
            • lifeisaparadox Re: O konflikcie 11.09.14, 02:22
              Nie wcale nie jest o twoim wewnętrznym obrazie spinki z forumowiczami. Nic a nic tak nie jest :)
              • wiolcia29_2 Re: O konflikcie 11.09.14, 10:09
                Dzięki. :) Dałeś mi do myślenia.
    • ankaskakanka10 Re: O konflikcie 13.09.14, 08:29
      Czasami udaje mi sie w konflikcie dwóch stron znaleźć wspólny mianownik - jak np.obecnie w polityce znalazłam wspólny mianownik - zarówno w socjalizmie i kapitalizmie ( utożsamiającym się z KK ) ideologicznie wszyscy są "równi" tyle,ze jedni wobec systemu,a drudzy wobec "Boga" - wiec o co Ci ludzie walczą? Wystarczy wbić tylko tym ociemniałym do głowy to i konflikt zażegnany - korzyść taka,ze gdyby "bydło robocze" to zrozumiało to żaden cwaniaczek nie byłby w stanie manipulować skłócać i korzystać na tym :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka