Dodaj do ulubionych

Zgorzknienie

02.09.04, 09:44
Czym Waszym zdaniem objawia się zgorzknienie i jak można do niego nie
dopuścić?
Obserwuj wątek
    • ziemiomorze Re: Zgorzknienie 02.09.04, 10:12
      Brakiem milosci i wspol-czucia
      Kochac

      luv,
      z.
      • malwina7 Re: Zgorzknienie 02.09.04, 10:15
        Brakiem miłości tak ogólnie do ludzkości, przyjaciól, rodziny? Mam na myśli
        zgorzknienie osób nie pozostających w związkach damsko - męskich.
        • ziemiomorze Re: Zgorzknienie 02.09.04, 10:26
          Brakiem milosci w ogole - do siebie, do innych; to jest scisle powiazane z tym,
          ile osob i jak Ciebie kocha (w zyciu doroslym).

          z.
          • malwina7 Re: Zgorzknienie 02.09.04, 10:54
            A jaka jest rada na to żeby nie zgorzknieć? Kochać innych? To Twoim zdaniem
            wystarczy?
            • procesor Re: Zgorzknienie 02.09.04, 11:04
              malwina7 napisała:
              > A jaka jest rada na to żeby nie zgorzknieć? Kochać innych? To Twoim zdaniem
              > wystarczy?

              Nie. Trzeba jeszcze kochac siebie.
              Tak sobie pomyslałam, że oprócz kochania to jeszcze trzeba lubic.. :)
              • malwina7 Re: Zgorzknienie 02.09.04, 11:25
                procesor napisała:

                Trzeba jeszcze kochac siebie.
                > Tak sobie pomyslałam, że oprócz kochania to jeszcze trzeba lubic.. :)

                A gdzie przebiega granica pomiędzy kochaniem i lubieniem siebie, a egoizmem?
                • malvvina Re: Zgorzknienie 02.09.04, 13:43
                  egoista chce otrzymywac (byc kochanym)
                  a tu dawac bez liczenia nada
                  • malwina7 Re: Zgorzknienie 02.09.04, 14:08
                    A jak się nie zniechęcić dając, dając, dając .........?
                    Tzw. radość z dawania moim zdaniem nigdy nie jest całkiem
                    bezinteresowna. "Działa" skutecznie gdy jednak coś od życia dostajemy -
                    niekoniecznie od tej samej osoby. Mówiąc dostajemy miałam na myśli także rzeczy
                    nienamaclne np. podziw innych dla naszego altruizmu - więc jednak zawsze na coś
                    liczymy.
                    A w poście powyżej chodziło mi raczej o powiązanie lubienia i kochania siebie
                    (to wcześniejsze rady) z egoizmem. "Dając sobie" raczej trudno "nie liczyć" na
                    wdzięczność.
            • ziemiomorze Re: Zgorzknienie 02.09.04, 11:16
              kochac bez wektora - siebie, innych.
    • lady68 Re: Zgorzknienie 02.09.04, 14:00
      tzn że jak nie kocham wszystkich ludzi i nie wszystkie dzieci sa piekne to
      jestem zgorzkniała? hm smutne chyba.
      • ziemiomorze Re: Zgorzknienie 02.09.04, 14:07
        Raczej nie chodzi o pertensjonalna afektacje i cwierkanie nad kazdym spotkanym
        wozeczkiem, tylko zyczliwa, kochajaca obecnosc; pewien lagodny stan a nie
        wybuchy uczuc.
        z.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka