Dodaj do ulubionych

Samobojcze mysli a wykonanie wyroku

IP: *.unl.edu 13.09.04, 21:00
wydaje mi sie, ze nie mamy dostepu do tego co naprawde mysla samobojcy
w ostatnich sekundach zycia. Nawet jesli uratujemy jednego czy drugiego to i
tak, to czego doswiadczyli, nie ma swego odpowiednika w "zywym zyciu".
Podobnie mozemy sluchac opowiesci kogos, kto mial spotkania trzeciego stopnia,
przezyl swa wlasna smierc, mial widzenia zmarlych czy Chrystusa.
Dla mnie czlowiek popelniajacy samobojstwo to ani tchorz ani bohater ani
zadna inna kategoria wymyslona tu na ziemi. Nawet nazywanie tego choroba,
depresja, czy desperacja nie ma sensu.
Samobojcze mysli dzieja sie w umyslach ale nie sa tam powodowane. Decyzje
o samobojstwie podejmowane sa gdzies o wiele glebiej, w duszy ludzkiej.
To dusza (nazwijmy to jak chcemy) podejmuje decyzje pobytu na tej ziemi
albo powrotu do oceanu wszechrzeczy. Jej misja sie zakonczyla, a umysl, z
natury rzeczy bardziej przywiazany do ziemskich wartosci stara sie
pertraktowac z dusza jesli chodzi o termin wykonania wyroku na ciele,
warunkow, etc ... mysle, ze samobojstwo, aczkolwiek tragiczne z naszego,
ziemskiego punktu widzenia, jest uwolnieniem dla duszy, ktora tak czy inaczej,
jest dystrybutorem tzw. zycia na ziemi.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • komandos57 [...] 13.09.04, 21:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Imagine Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.unl.edu 13.09.04, 21:04
        nazwijmy to podejmowaniem decyzji przez dusze ....
        • komandos57 [...] 13.09.04, 21:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Imagine Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.unl.edu 13.09.04, 21:13
            chyba jednak nie chca zyc. ci, ktorzy juz leca z wiezowcow, ktorym piguly
            scinaja krew, juz nie chca zyc. to nam sie tak wydaje. zwyczajnie nie
            akceptujemy wyboru innych dusz. nie rozumiemy ich.
            Imagine.
            • komandos57 [...] 13.09.04, 21:17
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • melanie Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 13.09.04, 21:18
              Imagine, nie chca zyc, bo nie wytrzymuja. A skad wiesz, moze to diabel ich kusi?
              • Gość: Imagine Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.unl.edu 13.09.04, 21:20
                to nie zaden diabel, to dojrzala decyzja duszy. skonczymy z tymi naszymi,
                ziemskimi farmazonami ...
                • melanie Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 13.09.04, 21:25
                  Imagine, to nie jest dojrzala decyzja. To moze byc idea fix, albo nie wiem jak
                  sie to pisze. Opowiadala mi osoba, ze miala taki stan w swoim zyciu, jak by jej
                  cos kazalo sie powiesic. Bala sie tych mysli. Wciaz glos wewnetrzny jej
                  podpowiadal: wez sznur... Miala pare prob samobojczych, wlasnie powiesic sie
                  probowala, lekarze ani psychoterapia nie pomagaly. Ona chciala zyc i bala sie
                  tych mysli. Pomogl jej ksiadz.
                  • Gość: Imagine Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.unl.edu 13.09.04, 21:30
                    w tym przypadku decydentem nie byla dusza. to chory umysl wmawial jej cos,
                    czego dusza nie przewidywala dla niej. stad udalo sie jej trafic na ksiadza czy
                    kogokolwiek, kto mogly przesterowac jej myslenie. w momencie, w ktorym dusza
                    podejmie decyzje, jest juz za pozno.
                    • melanie Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 13.09.04, 21:32
                      A ja mysle, ze to diabel kusil jej dusze,aby byla potepiona. Bo jezeli chora,
                      to czemu lekarze nie pomogli?
    • komandos57 [...] 13.09.04, 21:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • melanie Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 13.09.04, 21:07
      Imagine, dusza samobojcy jest przeciez potepiona. To gdzie sie wyrywa? Do
      piekla?
      • Gość: Imagine Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.unl.edu 13.09.04, 21:11
        gdzie tam potepiona ? jakby byla, to by sie tak nie wyrywala dobrowolnie
        do piekielka ...
      • komandos57 [...] 13.09.04, 21:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Luty Re: Zartujesz Melanio! IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 21:16

          komandos57 napisał:

          > melanie napisała:
          >
          > > Imagine, dusza samobojcy jest przeciez potepiona. To gdzie sie wyrywa? Do
          >
          > > piekla?
          > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          > Pieklo!Przeciez juz gorszego nie moze byc niz tu........za zycia.
          >


          Zwlaszcza jak chodza po Ziemi takie demonki jak Komek...
          Oj zgotowales Ty pieklo tu na Ziemi niejednemu...
        • melanie Re: Zartujesz Melanio! 13.09.04, 21:16
          komandos57 napisał:

          > Pieklo!Przeciez juz gorszego nie moze byc niz tu........za zycia.
          *******************
          Zgadzam sie. Ale mimo wszystko samobojstwo to grzech.
          Moze trzeba wypic te czare do dna, a nie uciekac.
          • Gość: Luty Re: Zartujesz Melanio! IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 21:21
            > Zgadzam sie. Ale mimo wszystko samobojstwo to grzech.
            > Moze trzeba wypic te czare do dna, a nie uciekac.



            A ckad wiesz, ze grzech...?
            >
            > >
            >


          • Gość: Imagine Re: Zartujesz Melanio! IP: *.unl.edu 13.09.04, 21:21
            z calym respektem komandos do nauk, ktore wyznajesz, ale to grzech to jeszcze
            jedna manifestacja naszych ziemskich wyobrazen ...
    • Gość: swierszczzakominem Re: do Imagine i Komandosa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 21:19
      Dajcie Im spokoj. samobojcom.
      • Gość: Imagine Re: do Imagine i Komandosa IP: *.unl.edu 13.09.04, 21:23
        oni juz maja spokoj. a nam pozostalo czekac na nasz dzien, w ktorym wyplynie
        ryb .... hihihihihihihi. mysle, ze sie wlaczy do dyskusji .....
        • Gość: Luty Re: do Imagine i Komandosa IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 21:33
          Poczekajmy... az sie wlaczy...
          • melanie Re: do Imagine i Komandosa 13.09.04, 21:38
            Po co czekasz na aza, nie masz swojego zdania?
            Jak zwal tak zwal. Czy powiemy, ze chory czlowiek, czy kuszony przez sily zla,
            w kazdym przypadku nie jest normalne odbierac sobie zycie. Zdrowy instynkt kaze
            przetrwac najgorsze. Zauwazcie, jak ludzie w warunkach nieludzkich obozow kc,
            gulagow itd walczyli o przetrwanie za wszelka cene. A teraz w dobie dobrobytu
            skacza z wiezowcow. Kosciol oficjalnie przyznal istnienie diabla. Cos w tym
            musi byc.
            • Gość: Imagine Re: do Imagine i Komandosa IP: *.unl.edu 13.09.04, 21:46
              nie kochana, z faktu, ze kosciol czemus oficjalnie przyznaje istnienie, wcale
              nie wynika, ze to cos istnieje ... ciagle uwazam, ze nie nam sadzic, czy
              odbieranie sobie zycia jest czy nie jest normalnym. chowam sie za malym wylomem
              niewiedzy. zwyczajnie za malo wiem i pewnie nie bede wiedzial.
              Imagine.
            • Gość: Luty Re: do Imagine i Komandosa IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 21:48

              Odpowiadasz na :
              melanie napisała:

              > Po co czekasz na aza, nie masz swojego zdania?


              Imagine napisal:
              oni juz maja spokoj. a nam pozostalo czekac na nasz dzien, w ktorym wyplynie
              ryb .... hihihihihihihi. mysle, ze sie wlaczy do dyskusji .....


              Napiselm; pozekajmy... az sie pojawi...
              Zgodliwy jestem...niezauwazylas...?


              Jak zwal tak zwal. Czy powiemy, ze chory czlowiek, czy kuszony przez sily zla,
              > w kazdym przypadku nie jest normalne odbierac sobie zycie. Zdrowy instynkt
              kaze
              >
              > przetrwac najgorsze. Zauwazcie, jak ludzie w warunkach nieludzkich obozow kc,
              > gulagow itd walczyli o przetrwanie za wszelka cene. A teraz w dobie dobrobytu
              > skacza z wiezowcow. Kosciol oficjalnie przyznal istnienie diabla. Cos w tym
              > musi byc.

              Jak ktos ma instykt, to instynkt mu kaze, a jak nie ma instynktu...to ma
              wybor...
              • melanie Re: do Imagine i Komandosa 13.09.04, 21:50
                Wiem zes zgodliwy, nie mniej jestem ciekawa co myslisz na ten temat, bo co
                mysli az to wiem i bez jego wypowiedzi.
                • Gość: Luty Re: do Imagine i Komandosa IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 21:54
                  OKi, ale na jaki temat dokladnie, bo juz poruszylismy pare...
                  • melanie Re: do Imagine i Komandosa 13.09.04, 21:57
                    Na temat podstawowy. Czym jest samobojstwo. Czy idac tropem mysli imagine dusza
                    sie uwalnia, bo dojrzala do wolnosci czy tez jest zgola inaczej.
                    • Gość: Luty Re: do Imagine i Komandosa IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 22:12
                      Odpowiadasz na :
                      melanie napisała:

                      > Na temat podstawowy. Czym jest samobojstwo. Czy idac tropem mysli imagine
                      dusza
                      >
                      > sie uwalnia, bo dojrzala do wolnosci czy tez jest zgola inaczej.


                      Wszystko zalezy od tego w jakim celu dusza przybyla na Ziemie...
                      Nie mozna jednoznacznie okreslic przyczynyn samobojstwa, moga byc przecie rozne
                      ( dla duszy)...
                      Jedno wiem, ze dusza NIGDY nie robi czegos wbrew czlowiekowi, nie przymusza i
                      nie rzada...Wyczekuje raczej, ale niekoniecznie musi byc szczesliwa z obrotu
                      rzeczy...



                      --------------------------------------------------------------------------------
                      • melanie Re: do Imagine i Komandosa 13.09.04, 22:15
                        Dusza nie robi, ale czlowiek moze robic swa dusze skrzywdzic.
    • ziemiomorze Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 13.09.04, 22:08
      Skoro, jak twierdzisz, nie masz dostepu do tego, co mysla i czuja samobojcy, to
      czemu o tym piszesz?
      • Gość: Imagine Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.unl.edu 13.09.04, 22:15
        nie pisze o tym czego nie wiem. wiem natomiast, ze nie wiem o czym mysla
        i jak wygladaja ich ostatnie sekundy; nawet odratowani, dokladnie opisujacy
        nie sa w stanie przebic sie do naszej swiadomosci, gdyz ich wiedza jest
        nie z tego swiata. celem tego watku jest pokazanie wszelkich prob interpretacji
        czynu samobojczego jako wyniku niepelnej i blednej niejednokrotnie wiedzy.
        Imagine.
        • melanie Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 13.09.04, 22:18
          Wiesz, teraz sie zastanowilam i mysle, ze jest dokladnie odwrotnie. To nie
          dusza chce samobojstwa, tak jak dusza nie chce aby jej wlasciciel popelnial
          zbrodnie. bo ostatecznie to dusza bedzie potepiona. To wolna wola czlowieka
          odpowiada za zlo (albo diabel ktory kusi, co w sumie jest to samo).
          I wiem wracajac do AZ'a, ze on tal wlasnie by odpowiedzial (lub zblizone cos
          ale madrzej napisane oczywiscie).
          • Gość: Luty Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 22:22
            Melanio, dusza nie moze byc potepiona... nigdy...
            Pialem juz, ze nie na Aza czkalem, ale poczekajmy az sie pojawi ryb
            • melanie Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 13.09.04, 22:26
              > Melanio, dusza nie moze byc potepiona... nigdy...

              ********************
              Szkoda. Bo caly czas myslalam, ze stalin z leninem sie smaza w piekle. Chcesz
              powiedziec, ze matka Teresa w jednym ogrodzie z nimi spaceruje?
              • Gość: Luty Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 22:36
                melanie napisała:

                > > Melanio, dusza nie moze byc potepiona... nigdy...
                >
                > ********************
                > Szkoda. Bo caly czas myslalam, ze stalin z leninem sie smaza w piekle. Chcesz
                > powiedziec, ze matka Teresa w jednym ogrodzie z nimi spaceruje?

                Musze Cie zmartwic, ale jest to wielce prawdopodobne...
                Kiedy bedziesz po tamtej stronie, nie bedzie Cie to juz martwilo...
                Zobaczysz, ze swiat ludzi nie przeklada sie na swiat duchowy, ze inne tam
                rzadza prawa...
                Wiem, ze dla ludzi wazna jest "sprawiedliwosc", ale dopoki jestesmy na scenie,
                nie mozemy wiedziec co dzieje sie za kulisami...
                Rzeczywistosc jest duzo wieksza, niz to co dostrzegamy...jest niewyobrazalnie
                wielka...
                • melanie Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 13.09.04, 22:41
                  Coz, moze i wiesz lepiej niz ja, ale nie chce myslec o tym, ze teraz ci oprawcy
                  z bieslanu prowadza za raczki swoje male ofiary po tych ogrodach. Nie podoba mi
                  sie ta twoja teoria. Wole jednak myslec, ze to, jacy jestesmy za zycia jest
                  wazne i po smierci, nie tylko o pamiec ludzka i historie mi chodzi.
                  • Gość: Luty Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 22:47
                    wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do jednej minuty.
                    Odpowiadasz na :
                    melanie napisała:

                    > Coz, moze i wiesz lepiej niz ja, ale nie chce myslec o tym, ze teraz ci
                    oprawcy
                    >
                    > z bieslanu prowadza za raczki swoje male ofiary po tych ogrodach. Nie podoba
                    mi
                    >
                    > sie ta twoja teoria. Wole jednak myslec, ze to, jacy jestesmy za zycia jest
                    > wazne i po smierci, nie tylko o pamiec ludzka i historie mi chodzi.



                    To jacy jestesmy tutaj, jest wazne tam, ale nie na zasadzie nagrody i kary...
                    Nie dziwie sie , ze wolisz mysles po swojemu, nasz swiat jest oparty na
                    dualizmie i innego nie potrafimy sobie wyobrazic...nie martw sie Melanio...
                    Zycie ma Ci wiecej do zaofiarowania niz jestes w stanie sobie wyobrazic...
                    • Gość: Imagine Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.unl.edu 13.09.04, 23:25
                      tu sie popisze swoim dyletanctwem ... nie czytam twoich pamietnikow wiec
                      wytlumacz mi, skad ty to wszystko z taka pewnoscia wiesz ?
                      • Gość: Luty Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.dialup.mindspring.com 14.09.04, 00:16
                        Bo zostalo mi to objawione...
                        Kiedy wskoczylem na to foum, zrobilem to ze wzgledu na Ciebie, myslalem, ze Ty
                        jestes z tej samej wsi...
          • Gość: Imagine Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.unl.edu 13.09.04, 22:23
            a iii ty, cos dyryguje tym swiatem, koncem i poczatkiem galaktyk, zyciem
            komorki, itp.
            i to cos jest wielce inteligentne. dlatego nie widze powodu by wszyscy musieli
            umierac doczekawszy stu lat. dusza wybiera czas narodzin i smierci. w
            niektorych przypadkach konczy sie to wlasnie samobojstwem, w innym wypadkiem,
            choroba a w innym 130 rocznica urodzin z dziurami w dupie jak w serze ...
            hihihiih
            • Gość: Luty Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.dialup.mindspring.com 13.09.04, 22:28

              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > a iii ty, cos dyryguje tym swiatem, koncem i poczatkiem galaktyk, zyciem
              > komorki, itp.
              > i to cos jest wielce inteligentne. dlatego nie widze powodu by wszyscy musieli
              > umierac doczekawszy stu lat. dusza wybiera czas narodzin i smierci. w
              > niektorych przypadkach konczy sie to wlasnie samobojstwem, w innym wypadkiem,
              > choroba a w innym 130 rocznica urodzin z dziurami w dupie jak w serze ...
              > hihihiih


              No dokladnie...
              Ale dyrygent i dyrygowanie i to czym dyryguje, to jedno jest i to samo...i
              niczego poza tym nie ma...Bog Idea Ojciec
              Bog Materia Syn
              Bog Dzilanie Duch Swiety...jezeli chcemy po
              chrzescijansku na to spojrzec...



              --------------------------------------------------------------------------------
        • ziemiomorze Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 14.09.04, 13:41
          Nadal - piszesz jako osoba, ktora tego nie probowala?
          Ty opiszesz trabe i powiesz, ze to waz, ktos inny uszy i powie, ze wachlarz....

          Daj se siana
          z.
    • Gość: etta Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: 195.94.207.* 14.09.04, 13:19
      a co myśleć o holenderskich staruszkach, którzy
      w swych eleganckich klinikach proszą o wyłączenie
      respiratora czy innej ważnej machiny przed lunchem lub po?
      ewentualnie proszą swego godnego zaufania lekarza o stosowny zastrzyk?
      Gdy o tym myślę robi mi się niedobrze
      • gaba_2003 Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 14.09.04, 13:37
        Gość portalu: etta napisał(a):
        > a co myśleć o holenderskich staruszkach, którzy
        > w swych eleganckich klinikach proszą o wyłączenie
        > respiratora czy innej ważnej machiny przed lunchem lub po?
        > ewentualnie proszą swego godnego zaufania lekarza o stosowny zastrzyk?
        > Gdy o tym myślę robi mi się niedobrze

        Co myslec o lekarzach, którzy takie prośby spełniają? Albo o synku co prosi
        żeby mamusie odłączyc bo juz za długo sie meczy... (on z nią, a spadek
        stygnie...). Może ktoś wie jaka jest liczba zabiegów eutanazjiw Holandii?
      • gaba_2003 Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku - PS 14.09.04, 13:38
        Zapomniałam napisac o miłosiernych lekarzach pogotowia z Łodzi. Też o nich
        pomysl...
      • ziemiomorze Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 14.09.04, 13:44
        A dlaczego niedobrze? Z jakiej pozycji (zaloze sie ze nie jestes umierajaca)
        oceniasz ich decyzje?
        Co obrzydliwego jest w decyzji o smierci?

        z.
        • Gość: etta Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: 195.94.207.* 14.09.04, 14:06
          jestem wielką miłośniczką życia
          i świata. Nie rozumiem dlaczego ktoś
          chce dobrowolnie opuścić to wszystko.
          Ale to nie decyzja o śmierci przyrawia
          mnie o mdłości,tylko uzurpowanie sobie przez ludzi
          praw im nienależnych. Taka jestem konserwa.
          • ziemiomorze Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 14.09.04, 14:14
            Nie mamy prawa decydowac o swoim nie/zyciu?

            I - ja tez wielu rzeczy nie rozumiem. Jesli nie rozumiem, staram sie nie oceniac
            z.
            • Gość: etta Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: 195.94.207.* 14.09.04, 14:45
              może piszę niezrozumiale, więc postaram się jeszcze raz:
              nie rozumiem decyzji o śmierci i jej nie oceniam.
              Oceniam ludzi, którzy innym zadają śmierć lub
              używając eufemizmu: pomagają umrzeć.
              Uważam, że nie mają takiego prawa.
              Pytasz czy człowiek ma prawo decydować o swoim nieżyciu.
              Uważam, że nie ma takiego prawa, ponieważ nie on je zapoczątkował.
              Zycie nie jest jego dziełem tylko darem, który otrzymał.
              • ziemiomorze Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 14.09.04, 14:48
                Troche tak, jakbys pisala o nie posiadaniu prawa do dysponowania prezentem,
                ktory sie otrzymalo, ale o ktory sie nie prosilo.
                Mi, to co piszesz kojarzy sie z upokarzajacym ubezwlasnowolnieniem.

                Jestes stary? Niedolezny? Nie mozesz sam siegnac po pistolet? My ci nie
                pomozemy, sorry, cierp dziadku. Bo mamy zasady moralne i wiare, ktora nam
                pozwala patrzec na twoje bezsilne zwijanie sie z bolu.

                z.
                • Gość: etta Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: 195.94.207.* 14.09.04, 15:07
                  wyznawane przeze mnie zasady moralne i wiara
                  nie sprowadziły na świat cierpienia
                  wcale nie czuję sie ubezwłasnowolniona
                  • ziemiomorze Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 14.09.04, 15:17
                    Nie bylabym taka pewna - jesli jest w Tobie zgoda na czyjas bezradnosc,
                    upokorzenie i cierpienie.
                    I - Ty nie czujesz sie ubezwlasnowolniona. Poczekajmy, kiedy dostaniesz wylewu,
                    ktory Cie sparalizuje.

                    'Nie pozwol, aby twoje zasady moralne odwiodly cie od zrobienia tego, co
                    sluszne'

                    z.
                    • Gość: etta Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 19:21
                      piszesz o sytuacji, która ,z drobną różnicą, przydarzyła się
                      bardzo bliskiej mi osobie. Było to niezwykle trudne przeżycie
                      Czy sądzisz, że podałam jej pistolet ,żeby palnęła sobie w łeb?
                      Jedyne wyjście, to okazać komuś cierpiącemu swą miłość.
                      Wtedy znieść można wielki ból i cierpienie.
                      • ziemiomorze Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 14.09.04, 22:33
                        Problem z tym, ze Ty piszesz to z pozycji osoby, ktora nie zwija sie z bolu, i
                        nie jest zdana we wszystkim na pomoc innych, nad ktora nie wisi beznadziejny
                        wyrok. Myslisz, ze tylko Tobie ktos umieral?

                        To bylo trudne dla mnie, ale w zyciu nie mialabym tyle smialosci, zeby
                        powiedziec, ze dla mnie bylo trudniejsze niz dla niej. Dlatego, gdybym tylko
                        mogla, dalabym jej wybor - z milosci.
                        Milosc, ktora ubezwlasnowalnia? Nie wierze w cos takiego

                        zet
                        • Gość: etta Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: 195.94.207.* 15.09.04, 07:39
                          nie napisałam, że było trudniejsze dla mnie
                          miłość która zabija? nie wierzę w coś takiego
                          • ziemiomorze Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 15.09.04, 09:51
                            Milosc oznacza dla mnie min. dawanie wolnosci; ja nie zrozumiem nigdy 'nie
                            pozwole ci na twoja decyzje, bo wiem lepiej, co dla ciebie dobre'.
                            • Gość: etta Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: 195.94.207.* 15.09.04, 09:58
                              zabiłabyś w imię miłości?
                              przepraszam, jeśli uznasz moje pyt. za zbyt drastyczne
                              • ziemiomorze Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku 16.09.04, 10:01
                                Nie wiem, jak bym postapila; w kazdym razie - chcialabym to umiec.
          • Gość: az Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.magtel.net.pl 14.09.04, 14:30
            > Ale to nie decyzja o śmierci przyrawia
            > mnie o mdłości,tylko uzurpowanie sobie przez ludzi
            > praw im nienależnych. Taka jestem konserwa.

            Chyba uzurpujesz sobie prawa Ci nienależne.
            Nie wtrącaj się do mojego życia i do mojej śmierci.
            • Gość: etta Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: 195.94.207.* 14.09.04, 14:58
              nie miałam takiego zamiaru.
              Piszę tylko o swoich poglądach.
              • Gość: az Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.magtel.net.pl 14.09.04, 15:10
                Nie rozumiem.
                Poglądy rozbieżne z czynami?
                Pozostawiasz mi wolność wyboru, jednocześnie nie zgadzając się moim prawem do
                tego wyboru?
                Przyjdzie kiedyś taki dzień, że będziesz musiała swój pogląd wyrazić np. kartką
                do głosowania. Co uczynisz?
                • Gość: etta Re: Samobojcze mysli a wykonanie wyroku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 19:22
                  nie zagłosuję
                  nie wierzę w moralność prawa
                  • Gość: Renka Re: Samobojstwo IP: *.home.cgocable.net 15.09.04, 04:11
                    Wyszlam z bramy i skrecilam w lewo. Uslyszalam klapniecie i odwrocilam sie.
                    Kobieta, tak okolo trzydziestki lezala na chodniku.Wokol glowy powiekszala sie
                    kaluza krwii.Kobieta drzala,twarz jej bladla, oczy mrugaly bardzo szybko(pewnie
                    jej pekly pluca i byla niedotleniona), po czym westchnela gleboko i zastygla.Ja
                    zaplakalam.Przybiegla do niej dziewczynka, mala blondynka z warkoczami. Mamo,
                    mamo, cos ty zrobila, mamo- lkala.To byl 1 stycznia w Warszawie, w stanie
                    wojennym.Ta dziewczynka, dzis bylaby w wieku matki.Podobno przedtem wiele razy
                    nocowala u obcych, bala sie wracac do domu.
                    • brunonx Re: Samobojstwo 15.09.04, 12:46
                      ..nikt nie ma nawet pojęcia jak wielkie cierpienie dotyka kogoś, kto chce
                      targnąć się na własne życie. więc nie pieprzcie i nie oceniajcie pochopnie .
                      Nie analizujcie bo do jasnej cholery nie wiecie,

                      .. potępienie. myślę że to nie jest takie oczywiste. są przypadki w życiu że
                      pewnych rzeczy nie da się po prostu wytrzymać. Jesli ktoś cierpi na
                      schizofrenię trudno winić go za podjęcie takiej decyzji, jeśli coś/ktoś będący
                      wytworem chorej wyobraźni popchnie go do tego.
                      wszystko myślę zależy od konkretnego przypadku.
                      Ja sam wolałbym się zabić gdybym miał taką możliwość będąc np na torturach w
                      gestapo. i nie daj Boże znaleźć się w takiej sytaucji podziwiam ludzi, którzy
                      wytrzymali takie kaźnie..

                      czasem umysł ogarnięty cierpieniem nie potrafi już myślęć obiektywnie. jest
                      tylko czarna dziura bez wyjścia. A ono zawsze chyba jednak jest. Chociażby
                      wiara - myślę że uratowała niejedną osobę.
                      • Gość: Renka Re: czarna dziura IP: *.home.cgocable.net 16.09.04, 04:24
                        W pewnym momencie cierpienie fizyczne lub tortura psychiczna staje sie tak
                        nieznosne, ze czlowiek nie czuje bolu, jest mu wszystko jedno, co sie zaraz
                        stanie. To jest stan, w ktorym nie dziala jego wola,czyli nie kontroluje sie.
                        Dzieje sie wtedy czyjas wola, nie jego.On sam przechodzi w stan majaczen, w
                        stan urojen, ktore sa piekne i wabia swoim spokojem, obiecuja ulge.Wystarczy
                        poddac sie,dac sie zwabic, okazac swoja slabosc, dac sie poniesc
                        marzeniom.Zewnetrzna sila, wola, ktora kontroluje wowczas czlowieka moze z nim
                        zrobic co zechce, nawet moze go zabic.Przeciez wiemy, ze stres zabija, rosnie
                        poziom cukru, nastepuja zaburzenia w gospodarce wodnej, zaburzenia w poziomie
                        elektrolitow, moze dojsc do smierci, a sam proces jest rozciagniety w czasie.
                        Mysle, ze decyzja o checi odejscia zapada duzo, duzo wczesniej i samobojca ma
                        wystarczajaco duzo czasu na "przygotowanie sie" do stanu, w ktorym jego wola
                        bedzie tak slaba, ze pokieruja nia sily zewnetrzne. Moze to nagly podmuch
                        wiatru spowoduje, ze skoczy? Tyle razy stal i patrzyl w dol, bezmyslnie, na
                        malenkie samochodziki, na ludzikow, daleko w dole i nic sie nie stalo. Nic.
                        Ten proces "przygotowywania sie", zwalniania, zmiany w zachowaniu, obojetnosc
                        na to co nigdy nie bylo obojetne ma ogromne znaczenie, bo on tak naprawde mowi
                        prawde o kandydacie na samobojce. Czy jest w stanie to zrobic czy nie.Jak sie
                        nie broni, to jest na dobrej drodze, zeby skoczyc z podmuchem wiatru.
                        Nie sadze zeby samobojca widzial czarna dziure. On widzi ulge, a nie niewiadoma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka