sellma
16.04.02, 03:53
Czy znaliscie kogos, kto czesto popadal w depresje i
nie dal sobie pomoc? Jak mozna przywrocic takiej osobie
sens zycia, wiare w sily, podczas gdy ona odrzuca
wszelka pomoc? Jak wysilic sie na podstepne (bo chyba
tylko takie dzialaja) sposoby przywrocenia takiej
osobie radosci, kiedy samemu czuje sie, ze tonie sie
wraz z nia w depresji?
Moj temat nie jest niestety radosnie abstrakcyjny...
Prosze was o porade, jakas burze mozgow - potrzebuje
nowego, swiezego spojrzenia na te sytuacje...