mona.blue 06.03.17, 12:14 Jak rozeznać, na ile na nasze życie wpłynęły błędy wychowawcze naszych rodziców, dysfu kcyjna rodzina, zła atmosfera rodzinna, a na ile sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie, nasze porażki i trudności? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 12:22 A kto powiedział, że musimy być za coś odpowiedzialni ? Ja mogę ewentualnie tylko chcieć,a to chcieć jest uwarunkowane wieloma czynnikami. Przestań manipulować Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 12:32 Ale jak to gornolotnie patetycznie brzmi :odpowiedzialni bucha cha cha cha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 13:02 Ale żeby nie było rozmawiałam z panią prokurator i przypomniałam za co bierze kasę z moich podatków i za co jest odpowiedzialna. Ja nie będę normalnie funkcjonować dopóki nie będę się czuła bezpiecznie, a bezpiecznie będę się dopiero czuła gdy towarzystwo z tamtejszego portalu zostanie pociągniete do odpowiedzialności tak jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 14:06 Zawsze jesteś Ty odpowiedzialna za swoje życie. Nikt inny !!! Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 14:45 Zawsze byłam od dziecka musiałam być, a teraz nie mam ochoty być za cokolwiek odpowiedzialna, bo skoro nie mam prawa czuć się nawet bezpieczna to c h u j z tym wszystkim i teraz skoro opowiadasz o odpowiedzialności to niech inni czują się odpowiedzialni za swoje czyny. Jak tam liluchna, pięknaja obejrzeliscie dokładnie mój profil na FB czy gdybyś mnie nie sponiewieral sprzedała,wywlekala moje priv na necie, dzieci przeżywały by dramat,trafiła bym do psychiatryka, miała stracony czas zdrowie? Nie. A teraz Baj. Aby od kogoś coś wymagać trzeba coś samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 14:47 I nie będę przepraszać za to,że jestem jaka jestem, że przez Was zachorowałam, tak to mój problem ale dzięki komu? Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 15:07 A tak na marginesie to nie jestem odpowiedzialna za swoje zdrowie fizyczne - Kto wydał pozwolenie na zatrute konserwantami żarcie, kto pozwolił na ponad 10 godzinną pracę kto mi wyznacza ile mogę zarobić? Ja ? Bucha cha cha cha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 15:08 Bujaj się następny z frazesami dla odmozdzonego motłochu Odpowiedz Link Zgłoś
perfum nie zayebuj swoim smeceniem kazdego wontku... 06.03.17, 15:17 utworz sobie swoj wlasny i tam uzalaj sie sama nad soba. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: nie zayebuj swoim smeceniem kazdego wontku... 06.03.17, 15:20 Tak jak obiecałam śmieć za pośrednictwem neta będzie czytał o aktualnie o odpowiedzialności :) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: nie zayebuj swoim smeceniem kazdego wontku... 06.03.17, 15:22 Zawsze możesz zbanowac lub zaakceptować, że tacy jak ja istnieją tluku :) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: nie zayebuj swoim smeceniem kazdego wontku... 06.03.17, 15:26 Lub modlić się abym fakt to i męczące dla mnie wybrała lepsze miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
perfum nadal nie zayebuj swoim smeceniem kazdego wontku.. 06.03.17, 15:42 duchswiety6 napisał(a): > Zawsze możesz zbanowac lub zaakceptować, że tacy jak ja istnieją tluku :) nie zamierzam, belkotko, ani jednoego, ani drugiego... pare razy zwrocilem ci uwage , a potem bedziesz sobie spokojnie pisac w kosmos i pies z kulawa noga tymi twoimi wpisami sie nie zainteresuje. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: nadal nie zayebuj swoim smeceniem kazdego won 06.03.17, 16:08 A czy tobie wydaje się że chce zainteresowania? Do czytaj po co to robię Odpowiedz Link Zgłoś
perfum przypominam po raz kolejny i przedostatni: 06.03.17, 16:18 duchswiety6 napisał(a): > A czy tobie wydaje się że chce zainteresowania? 1. jesli nie chcesz - to nie zasmiecaj wontkow innych. utworz sobie wontek wlasny i na nim sama nad soba sie uzalaj. 2. Robisz smietnik z tego foro. i psujesz innym ich wontki. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 16:38 Ale na ile mogę obwiniać dysfunkcjonalne wychowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 06.03.17, 19:17 Twoje pytanie zmierza ku temu by pośrednio obwinić rodziców, bo wydaje Ci się, że w ten sposób uwolnisz się od odpowiedzialności. Rodzice owszem odpowiadają za wychowanie dziecka, ale nie za osobę dorosłą. To, że popełnili jakieś błędy nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za swoje życie. Wszyscy rodzice jakieś błędy popełniają- jedni mniejsze, inni większe. Dzieci z domów mocno dysfunkcyjnych mają o wiele trudniej w życiu niż pozostałe. Nie oznacza to jednak, że trzeba całe życie odpowiedzialność za swoje trudności zwalać na rodziców, bo wtedy zachowujemy się jak dziecko, a nie jak dorosła osoba. Inną rzeczą jest to, że jeśli czuliśmy się niekochani, to mamy prawo czuć do nich żal czy złość za ich zachowanie. Dziecko zwykle takie uczucia w stosunku do rodziców ukrywa i tłumi, bo boi się, że gdy je okaże rodzicom- to zostanie całkowicie odtrącone, a przecież nie może bez nich żyć, bo jest dzieckiem. Często pozornie dorosłe osoby nadal przeżywają ten lęk i panicznie boją się rodzicom powiedzieć, że czują złość czy żąl do nich, za takie, a nie inne zachowanie gdy były dziećmi. Czyli zachowują się nadal jak dzieci, mimo że ich pesel wskazuje, że są dorosłymi. Ponowne przeżycie tych zalegających w środku uczuć i ich wypowiedzenie- powoduje oczyszczenie i uwolnienie od nich. Zaczynamy wtedy zachowywać się jak dorosła osoba, która sama odpowiada za swoje życie, nie obwinia za nie rodziców, ani innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 07.03.17, 00:13 Dlaczego z uporem maniaka ciągle piszę o tym dopuszczeniu do siebie i potrzebie przeżycia tych nieraz bardzo przykrych uczuć? Robię to dlatego, że to jest najważniejszy problem. Widzę, że w sąsiednim wątku dyskutujecie o zaufaniu do siebie, wierze w siebie. Nie ma zaufania do siebie bez zaufania do swoich uczuć. Ktoś, kto lekceważy swoje uczucia, tłumi je, nie będzie ufał sobie i wierzył w siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 08:37 Psychologicznego bełkotu ciąg dalszy nie będę się obwiniać za swoją chorobę ale innych - sama mimo dysfunkcyjnej rodziny starałam się nie krzywdzić bo mam świadomość o skutkach przemocy. Nie wszyscy do jednego worka. Dalej póki co boję się cokolwiek robić, bo boję się nawet wyłazic z chaty i dopóki winni mojego stanu nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności raczej nic się nie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 09:14 PS. Na razie wygłaszasz tylko swoje mondrosci a odpowiedzialności z twojej strony za grosz. Jesteś świadkiem przemocy psychicznej i wszystkich jej skutkach,zrobiłeś coś po za głoszeniem ,mondrosci'? A może wydaje się ci,że ciebie się to nie tyczy i masz w doopie? Cóż życzę ci sprezenia zwrotnego gdy jakiś debil będzie cię np okladal fizyczne np na ulicy :))) PS pięknaja, liluchna itp wczoraj Amelka z płaczem pisała, że mamusia eks sponiewierala nią, bo stlukla jakiś flakon czy wazon została zaś tlukiem przyglupem itp. Miłego dnia i dobrego samopoczucia :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 12:39 Mi też po nieudanym małżeństwie pozostał lęk przed ludźmi, przed tym, że mogą mnie skrzywdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 12:37 Tylko jest problem, że ja prawie nic nie pamiętam z dzieciństwa, mogę tylko podejrzewać, że dostałam za mało miłości od mojej matki, bo ona była (i jest) zajęta głównie sobą. Ojciec pewnie też nie miał dla mnie czasu, bo był zajęty karierą, a w dodatku jest furioholikiem, do tej pory boje się jego napadów złości. Tak, że w sumie wyciągamy wnioski dotyczące dzieciństwa bardziej na podstawie tego, co obserwuje teraz i na podstawie swoich deficytów. Przeszłam terapię DDD, myślę, że pomogła mi uporać się z większością deficytów. Tylko tam na koniec pisaliśmy 'listy' do rodziców o swoich żalach do nich, ale mieliśmy im ich nie pokazywać. Trochę inne podejście. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 14:40 [i]Przeszłam terapię DDD, myślę, że pomogła mi uporać się z większością deficytów. Tylko tam na koniec pisaliśmy 'listy' do rodziców o swoich żalach do nich, ale mieliśmy im ich nie pokazywać. Trochę inne podejście. No i jak widzisz nie zadziałało, bo problem nadal masz. To pisanie listów samo w sobie nie jest złe, ale jak widać na Twoim przykładzie, nie przełamuje tego lęku, który większość osób odczuwa gdy mają to powiedzieć twarzą w twarz swojej matce, albo jej reprezentantce w trakcie terapii.( w psychodramie).Jeszcze żal zazwyczaj łatwiej wrazić, niż powiedzieć " Mamo jestem zła na Ciebie, bo......". A dopóki nie przełamiesz tego lęku nadal będziesz w pozycji dziecka nie tylko wobec własnej matki, ale pozwolisz innym kobietom przekraczać swoje granice. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 14:58 Myślę na podstawie tego co opisywałaś wcześniej, że nieraz musiałaś doznawać uczuć złości związanym z zachowaniem Twojej matki i ojca. Tylko dzieci boją się doznawać takich uczuć i je wypierają. A wyparte uczucia są poza świadomością danej osoby . Zazwyczaj dociera się do nich w głębinowej terapii, ale widocznie ta Twoja taka nie była. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 17:36 Ta terapia DDD chyba nie była głębinowa, bardziej warsztatowa. Ale z uczuć złości wobec rodziców zdaję sobie sprawę, tylko nie umiem ich wyrażać. Zostałam tego skutecznie oduczona w dzieciństwie, a gdy próbowałam w dorosłości czasem to zrobić wobec ojca spotykałam się z jego strony z odpowiedzią pełną zwielokrotnionej złości, i wypowiedziami typu: " Co się złościsz" co było dla mnie trudne - on daje sobie bardzo łatwo prawo do złości, a odmawia go mi. Natomiast wobec matki bardzo trudno mi wyrazić złość, właściwie nie wiem, co miałabym jej powiedzieć "Nie reagujesz na to co mówię", "Mówisz tylko o o sobie, nie pytasz mnie o nic" - bo to w zasadzie tylko u niej mnie złości. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 18:58 Możesz jej powiedzieć wtedy tak: Mamo, narasta we mnie złość gdy nie słuchasz tego co mówię do Ciebie i nie reagujesz na to. Czuję się w ten sposób lekceważona i jeśli sięgam pamięcią w przeszłość, to chyba od zawsze tak się z Tobą czułam, ale bałam się Ci to powiedzieć. Czułam, że moje uczucia, moje potrzeby, marzenia i dążenia nie były i nie są ważne dla Ciebie. Czuję z tego powodu ogromny smutek, bo czuję, że ważne są tylko Twoje sprawy. ( tutaj trzeba konkrety, bo nie wiem o czym mowi.) Doceniam Twoje starania i pomoc , którą mi świadczyłaś (konkrety)..... i czuję wdzieczność za nie, ale prawda jest taka , że z tego powodu, o którym teraz mówię, nie czułam się nigdy prawdziwie kochana przez Ciebie i czuję z tego powodu żal i smutek. Kocham Cię Mamo, ale musiałam Ci to powiedzieć, bo to mnie bardzo przygnębia. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 16:22 Faktycznie boje się jej tego powiedzieć, boje się że obrazilaby się na mnie, ze sprawiłabym jej tym przykrość. A poza tym wydaje mi się, że to nie zmieniłoby jej zachowania, ona już taka jest, narcystyczna i zaabsorbowana sobą i swoimi sprawami, ona nie umie prowadzić normalnej rozmowy, a bardziej monologuje i to nie tylko ze mną, ale wśród znajomych też. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 21:12 To jest pewne ,że się nie zmieni, ale Ty mogłabyś się zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 14.03.17, 11:55 Tak jescze podsumowując tę dyskusję. Jeśli już wiesz czego się obawiasz, to możesz poszukać jakiegoś terapeuty,który zapewni Ci bezpieczne warunki do przezwyciężenia tych obaw. Nie ma przymusu, by to wywalać matce. Pisałem, że można to robić w psychodramie podczas terapii. Masz też świadomość, że matka się nie zmieni i trudno się spodziewać , że przez podporządkowanie się jej i dostosowanie do jej życzeń zasłużysz na jej akceptację i dostaniesz od niej to, czego Ci do tej pory nie dała. Taka świadomość też uwalnia. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 14.03.17, 23:01 Dalej mamusię molestujemy ? Cóż ja się swojej stawiałam jak mnie za bardzo dociskala,co budziło w niej agresję. Kiedyś przesadziła i sięgałam po tabletki. Teraz też tak będzie no chyba,że sprzedajna sucz z Wałbrzyskiej prokuratory ruszy się z zadem i zrobi coś żebym nie czuła się zaszczuta i wystraszona i za co płacę smieciowi. Zresztą obecnie to i chyba w jej interesie jeżeli nie chce aby w świat poszła jej odmowa wszczęcia dochodzenia, a ja nie mam nic do stracenia i na niczym mi nie zależy bucha cha cha cha. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 14.03.17, 23:18 I cokolwiek by mi się nie stało to pójdzie w świat. Dzięki znajomym którzy z miłą chęcią podetna skrzydełka śmiecia. Bucha cha Trafi też do moich dzieci aby w przyszłości właśnie nie miały poczucia żalu do mnie Baj Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 14.03.17, 23:31 No i naświetlilam sprzedajnemu ścierwu,że może gdyby ustaliła kto mi się odgrazal,doprowadził do choroby i poszedł tam gdzie jego miejsce to być może dzisiaj Amelka nie pisała do swojej siostry, że pójdzie do lasu i już nikt jej nie zobaczy. Tak,tak odpowiedzialność to ważna sprawa zwłaszcza jak jest się na stanowisku i żre za pieniądze podatników Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 14.03.17, 23:35 A ja nie mam siły na to patrzeć jak jepany psychopata tresuje własne/nasze dzieci. Po prostu nie mam siły. Pięknaja, liluchna itp miłego wieczoru i dobrego samopoczucia :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 17:37 Tak prawdę mówiąc nie tylko wobec rodziców nie umiem wyrażać złości, w ogóle tego nie umiem i nie wiem, jak się nauczyć, a raczej pokonać strach przed jej wyrażaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 18:31 Mona i dllatego ciągle Ci tłumaczę, że najważniejszą osobą w powstaniu tej blokady jest matka. Jeśli wobec niej przełamiesz swój lęk, to nie będziesz miała problemu z innymi, mniej ważnymi osobami. Szczerze mówiąc dziwię się, że przeszłaś przez terapię i tak ważnego problemu nie przepracowano jak należy z Tobą. Tym bardziej ,że jeśli dobrze rozumiem, to była to terapia w grupie? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 19:04 Tak, w grupie. Nie wiem, dlaczego to dla mnie takie trudne, czy boje się, że się zezlosci, czy że mnie odrzuci? Muszę faktycznie spróbować szczerze wyrażać swoje uczucia wobec niej. Nie umiem też za bardzo jej się sprzeciwić, wolę pewnych rzeczy nie mówić niż narazic się na to, że będę musiała jej się sprzeciwić. Nie wiem dlaczego tak mocno jestem uwiazana, w jaki sposób doszło do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 19:38 To co napisałem może być przyczyną Twojej depresji, w każdym razie przyczyną skłonności do niej. Tak, boisz się odrzucenia. Gdy dziecko jest małe, a matka nie zaspokaja jego potrzeb może czuć złość, albo nawet wściekłość. Może sobie wtedy myśleć, że matka jest zła i życzyć jej nawet śmierci. W ślad za tym, pojawia się lęk, bo przecież gdyby matki zabrakło, to i ono nie mogłoby przetrwać. Zaczyna myśleć, że matka nie może być zła, tłumi więc swoją złość czy wściekłość i zaczyna myśleć, że to ono coś zrobiło źle- jest złe bo się gniewało-,nie zaspokaja jego potrzeb. Takie mniej wiecej , z grubsza jest wyjaśnienie powstania mechanizmu obronnego wyparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 19:54 Wrzucasz wszystko do jednego worka,ja byłam kiedyś zła na nią ale miałam za wzorzec inne matki które traktowały swoje dzieci normalnie i od dziecka wiedziałam, że chora i do tej pory został mi strach przed psychopatami o ile można im zarzucić chorobą. Osobiście nie wierzę, że np taka psychopatyczna liluchna nie wiedziała co robi. Wiedziała i to bardzo dobrze. Dopiertalala mi do tego momentu kiedy podjęłam próbę myślę że dopiero wtedy się wystraszyła. I jeszcze próbuje bagatelizować pisząc, że dla niej ha ha ha zwykła kłótnia. No dla mnie nie. Zniszczyła mi zdrowie, życie o innych konsekwencjach nie chce mi się wspominać Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 19:58 Nie chce mi się już robić wycieczek po własnym umyśle, bo to nic nie da a puste powtarzanie nic nie da. Towarzystwu wzajemnej adoracji pozostają tylko modły o moją kondycję psychiczną której nie mam czyli bucha cha cha o cud :D Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 19:06 Psychologiczna papka skąd to możesz wiedzieć? Ja tam np boję się każdego agresywnego samca i nie bez powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 19:55 Mona, a jak się poczułaś gdy przeczytałaś co wyżej napisałem? ( o tym, co możesz powiedzieć mamie) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 20:01 Ja swoją mogę podać do sądu za całokształt ale we więzieniu było by jej za dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 08.03.17, 22:49 Kiedyś próbowałam jej powiedzieć, że mam wrażenie, że mnie słucha albo że jej nie interesuje to, co powiedziałam, że nie zadaje pytań, a ona jakby nie zrozumiała, powiedziała, że wysłuchała ( a pytań oni też mało zadaja, to w ich mniemaniu świadczy, że ktoś jest wścibski). Ktoś kiedyś mi powiedział, żebym nie oczekiwała od niej już większego zainteresowania, że już nie jestem dzieckiem i że co miała mi dać, to już dała, a najważniejsze, że dała mi życie, żeby wybaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 09.03.17, 09:23 Ja o co innego pytałem, a Twoja odpowiedź jest na inny temat. Pytałem; co poczułaś gdy przeczytałaś tę moją propozycję ? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 09.03.17, 13:58 Chyba strach przed powiedzeniem szczerze o swoich uczuciach i niechęć, żeby to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 09.03.17, 14:02 Moja stwierdziła, że też miała przejepane dzieciństwo to dlaczego ja z bratem miałabym mieć lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 09.03.17, 15:29 A czy zidentyfikowalaś w sobie te uczucia, które wymieniłem w tej propozycji? Poczułaś je? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 09.03.17, 18:38 herakles-one napisał: > A czy zidentyfikowalaś w sobie te uczucia, które wymieniłem w tej propozycji? P > oczułaś je? Tak Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 17:16 herakles-one napisał: > Twoje pytanie zmierza ku temu by pośrednio obwinić rodziców, bo wydaje Ci się, > że w ten sposób uwolnisz się od odpowiedzialności. > Tak jak napisalałam też poniżej widze, że pomimo mojej pracy nad sobą, terapii, które przeszłam mam nadal deficyty w stosunku do osób, które mialy dobre, funkcjonalne dzieciństwo. I trudno mi w jakimś stopniu nie obwiniać rodziców. Nie znaczy to, że zwalniam się z odpowiedzialności za moje życie, nadal pracuje nad sobą. > > Dzieci z domów mocno dysfunkcyjnych mają o wiele trudniej w życiu niż pozostał > e. Nie oznacza to jednak, że trzeba całe życie odpowiedzialność za swoje trudno > ści zwalać na rodziców. W pewnym sensie są odpowiedzialni, wiem że dużo zależy też ode mnie, co zrobiłam i co robię z moim życiem, ale nie mogę ich całkiem zwolnić z odpowiedzialności. > Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 18:55 No więc właśnie. Nie wiem przez jakie terapie przechodziłaś i czy problem leży w ich jakości, czy też w Twoim słabym zaangażowaniu podczas terapii w przezwyciężenie swoich problemów. Tego nie wiem . Być może te terapie nie były całkiem dostosowane do Twoich potrzeb? Już wiem, że ten problem z wyrażaniem negatywnych uczuć mógł nie zostać przezwyciężony z uwagi na formę w jakiej to robiliście. Jeśli deficyty są duże- potrzebne jest nie tylko dotarcie do tych wypartych uczuć, przeżycie ich i wyrażenie, ale również przeżycie w terapii czegoś, co się się nazywa relacją naprawczą. Tę relację powinien zapewnić terapeuta. Jeśli nie możesz ich całkiem zwolnić z odpowiedzialności to oznacza, że nadal chcesz ich obwiniać- czyli nadal trzymasz w sobie złość na nich. I ta złość Cię trzyma w uzależnieniu. Pisałem już, że byłoby o wiele zdrowiej gdybyś tę złość wypuściła z siebie. Dopiero wtedy mogłabyś rodzicom przebaczyć i uniezależnić się. Twoi rodzice wychowywali Cię tak, jak najlepiej umieli. Sami pewnie nie dostali od swoich rodziców zbyt wiele i mogli Ci tylko tyle dać ile sami dostali. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 23:49 Nie chciałbym abyś to co piszę zrozumiała jako presję na to byś przezwyciężyła ten swój lęk. Chciałem tylko, byś z Nie chciałbym byś to, co piszę, odebrała jako presję na Ciebie abyś przezwycieżyła te swoje lęki. Nie! Staram się tylko wyjaśnić Ci jak to działa. Być może rzeczywiście Twój opór jest potrzebnym Ci mechanizmem obronnym. Jak każdy mechanizm obronny zapewnia Ci jakieś korzyści. O jednej z tych korzyści wspomniałem wyżej- "możesz ich obwiniać." Spróbuj zintentyfikować inne "korzyści" jakie w sytuacji nierozwiązania tego konfliktu zyskujesz. Inaczej mówiąc, co pozwala Ci ten rezultat; robić, mówić lub odczuwać, czego nie mogłabyś zrobić, powiedzieć, odczuć gdybyś ten wewnętrzny konflikt rozwiązała? Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 01:14 pracownia4.wordpress.com/2008/05/16/o-wypieraniu-niektorych-emocji-i-iv-przykazaniu/ Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Odpowiedzialnosc 11.03.17, 21:28 W pewnym wieku to juz sami jestesmybodpowiedzialni za wszystko i nie mozemy szukac wiecznie winy w dziecinstwie bo to usprawiedliwianie siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 17:07 Ale pozostają w nas deficyty w porównaniu z tymi, którzy mieli dobre, funkcjonalne dzieciństwo. I nie jest to nasza winą. Ja np. dużo pracowałam nad sobą, przeszłam różne terapie a i tak widzę, że w porównaniu z takimi osobami mam jeszcze pewne deficyty i jest mi trudniej w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 08:55 To się zazębia. Jakby iść stricte naukową drogą, to można dojść do deterministycznego spojrzenia na rzeczywistość, w którym jesteśmy jak piłeczki na stole bilardowym. Myślę jednak, że część "siły" która popycha te piłeczki, to nasza wola. Jeśli czujesz się przytłoczona, to myślę że poczucie że to inni są odpowiedzialni, może Cię wyswobodzić. Uwolnić od nadmiernych wyrzutów sumienia, które mogą powodować że człowiek jest paraliżowany niskim poczuciem własnej wartości. Poczucie własnej wartości powinno być takie w sam raz aby mieć szczęśliwe życie i robić coś dobrego, myślę. Błędy nie powinny załamywać, ani wymagać jakiejś kary (już same konsekwencje błędów są karą), ale być lekcją na przyszłość aby podejmować trafniejsze decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 10:54 Przepraszam Nvv, ale to kosmiczna bzdura, którą napisałeś, że poczucie:"że to inni są odpowiedzialni" może kogoś wyswobodzić i jego poczucie wartości wzrośnie od tego, że przypisze odpowiedzialność za swój stan innym. Masz tutaj na forum dobitny przykład jak wyswobodzona jest osoba, która nieustannie obwinia za wszystko innych. Odpowiedz Link Zgłoś
nvv Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 15:29 Mona jest w innej sytuacji; ludzie w religijnych rodzinach czasem mają wpajaną winę od narodzin (grzech pierworodny). W moditwie powtarzają co niedziele słowa "moja wina, moja bardzo wielka wina". Taki człowiek czasem może przepraszać-że-żyje i karać innych za to, że po prostu ot żyją radośnie, zamiast w pocie czoła odkupywać swoje grzechy. I uważam że, takie jarzmo powinno być sciągnięte jeśli chcemy żyć w szczęśliwym społeczeństwie. Poczucie odpowiedzialności, takie zdrowe poczucie odpowiedzialności, przychodzi samo wraz z... życiem. Takie jest moje skromne zdanie na dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
herakles-one Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 18:33 Ja tutaj nie widzę tego, by Mona przepraszała za to, że żyje. Akurat na to się nie skarży, chociaż jak pisze, ma problem z odpieraniem ataków na siebie. Nie widzę też, by kogoś karała. Owszem, jest religijna, ale nie czytałem, by kogokolwiek tutaj wzywała do pokuty za swoje grzechy, i nawracała. Chyba, że czegoś nie przeczytałem? Myślę, że ta Twoja nadintepretacja jest chyba Twoją projekcją. To według moich obserwacji Ty masz takie inklinacje do nawracania i przykazywnia jak się powinno zachowywać i jak żyć. I co innym wolno, a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 18:49 Każdy normalny nie narzuca innym co ma robić, myśleć, czuć. Idę się pośmiać z pół idioty,który odsyła mnie do kopulacji i nijak debil nie jest w stanie zrozumieć, że jego pobożne życzenie przynosi odwrotny skutek no ale tak to jest gdy półidiota dorwie się do klawiatury i próbuj zaszczepić swoją Ideę życia bucha cha cha przykro mi jepany trolu ha ha ha To samo rząd narzuca mi coś bez przerwy siłą traktując jak idiotę nie zdolnego do egzystencji bucha cha cha jedyni sprawiedliwi ha ha ha ha, a ja mam wyjepane, mogłabym się dostosować gdyby to przynosiło mi korzyść, a tak gryksio wystraszony trolu bujaj się :D Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 20:11 Większy fantasta jak ci co grają o miliony bucha cha cha cha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 09:32 I to,że śmieciu zmienisz nicka to i tak nic nie zmienia i że ze strachu przed odpowiedzialnością robisz dobrą, miła minę. Ni da rady bucha cha cha cha. Za moje zdrowie, lata życia i dzieci. Nie zgnoisz już nikogo :D Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 09:49 Dopilnuje tego Nie w taki to w inny sposób :D Będziesz Ty na podsłuchu w celi bucha cha cha i zaliczać resocjalizację z psychoterapią bucha cha cha. Wiem,że jeszcze w to nie wierzysz ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 09:51 O długach i stratach finansowych nie wspomnę :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 09:57 I nie myśl sobie, że się z tego wyślizgniesz ha ha że zgonisz moja depresję na Boga. Nic z tego :D Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 10:06 Jesteś psychopatycznym gnojem,który korzystając z władzy gonił bezkarnie innych ale Twój fart się już skończył i nawet gdybyś mi 1000 sms wysłał strasząc to mam w y j e p a n e na to :D Równi i równiejsi są tylko w Twoim chorym umyśle i udowodnie Ci to. Tak ja ta z wyzarta p i z D a przez raka i mózgiem :D A teraz się wsciekaj bucha cha cha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 11:10 PS i proponowała bym ci abyś własną dooopa się zajął a nie moją interesował. Ponawiam pytanie ile razy psychopatyczny zboczencu trzepales kapucyna podsłuchując jesteś chory i odrażający a ja jestem zmęczona takimi psycholami,którym się wydaje, że przekraczanie czyiś granic to norma. Niedopchniety psychol projektujący na innych. Zrobiłeś że mnie widowisko odplace tym samym w całej hi hi Europie nie tylko Wałbrzych, Polska. Będziesz miał ścierwo należytą uwagę której zdaje się ci brakowało :D Ja jestem zmęczona takimi jak Ty i nie mam nic do stracenia wywloko bucha cha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 11:38 Będziesz ścierwo odpowiedzialny czy chcesz tego czy tez nie :) Jak i mnie prokuratura zmusiła w wielu sprawach do odpowiedzialności za swoje czyny wiele razy chodź nie miałam złych intencji. A Ty niby chciał byś być wyjątkiem a niby dlaczego do k u r w y nędzy bucha cha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 11:53 Przyda ci się odosobnienie i ciężka praca jako troll się nie sprawdziłes bucha cha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 12:02 Zobaczymy jak ty się ścierwo odnajdziesz w rzeczywistości :D Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 12:20 A tam nikomu nie powiesz wyzarty c h u j z mózgiem tam nikogo nie sprzedaż i ochrony też mieć nie będziesz. Będziesz się uczył śmieciu od podstaw co to znaczy tykalnosc osobista, granice. Tymczasem he he Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 12:29 No i tam nie będziesz musiał przebierać się za kobietę jak na necie z tego co wiem tacy jak mój brat nie są wybredni ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 12:34 No i będziesz miał dużo czasu na rozmyślania o tym co dobrego zrobiłeś i jaki wpływ miało to nie tylko na mnie moje życie ale jak np uszczesliwiles moje dzieci :D Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 13.03.17, 12:49 Amelka z tego co pisała do siostry już rozmyśla o samobójstwie :) I Ty ścierwo o tym wiesz udlaw się tym bucha cha. I myśl, dzień po dniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 12:27 Samo sedno problemu nie myślałam jednak, że w tak angielski sposób wycofasz się z odpowiedzialności będąc świadkiem agresji i jej skutkach. Oby nigdy ciebie ani Twoich bliskich nie spotkało coś podobnego. Ja odejdę w zapomnienie ale ciche przyzwolenie na przemoc . .. Itp itd :) Baj a tobie śmieciu multipaskowa dobrego samopoczucia :D Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 12:33 I jeszcze jedno śmieciu z tamtejszego portalu jesteś wspolwinna temu co dzieje się obecnie moim dzieciom. Mnie zaszczuliscie i przez ciebie śmieciu z tamtejszego portalu nie widzę sensu aby się podnieść, skoro takie zero takie nic chowające się za plecami TS może bezkarnie skopać. Ale ale jak ja się przeniose w lepsze miejsce to i ciebie sprawiedliwośc dosięgnie bucha cha cha cha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 12:44 A zapewne ktoś będzie miał interes jepana kreaturo aby Cię ściągnąć i dojechać jeżeli moja kasa będzie nie wystarczająca abym mogła to sama zrobić, rozumiesz? Nigdy już nikogo nie skrzywdzisz i dopne tego za życia lub po. Nikt mi nie będzie wystawiał norm czy mam prawo do sprawiedliwości czy też nie. Jedno jest pewne nie mam nic do stracenia, a twoje obłąkane urojenia wielkościowe typu równi i równiejsi mnie nie dotyczą, bo ja w to nie wierzę bucha cha cha cha cha cha i raz jeszcze bucha cha cha cha cha Odpowiedz Link Zgłoś
duchswiety6 Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 13:02 Nie po puszczę nawet gdyby to był sam prezydent czy papież bucha cha cha cha a czas leci kreaturo ;,D Odpowiedz Link Zgłoś
345tr Re: Odpowiedzialnosc 16.03.17, 19:29 Widziałam go wczoraj obok stawku. Piwo popijal. Nie wiem czy szedł do pracy, czy kobietę sobie w okolicy znalazł. Lata go już nie widziałam. Zrezygnowałam z wyjścia mu na przeciw. Nie chciałam by mnie wchłoną cień co się zanim wlókł. Odpowiedz Link Zgłoś
arjanii Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 17:17 Tak to jest probowac pomoc ku...e o te pomoc podobno wolajacej...to dostaniesz w plecy noz. Spie...j i siedz se ze swoim zagrzybialym debilemjaoi, ktory leje cie codziennie i ktory vo roku cie rozplsdza niczym krowe. Obrzydliwy stary dziad z ropnymi naroslami na cielsku i smierdzacymi wagrami na tym debilnym, obrzydliwym ryju, zaplaci debil za dosypanie jakiegos gorzkiego gowna do jedzenia w redtauracji. I nadal odgrywaj role w serialu piekna i bestia, a ze tfuj japo napakowal cie hormonsmi, od ktorych jestes pulvhna to moze w basni o pieknej pulcheryji i szpeynej bestyji he he. Zajmij sie moze czyms pozytecznym i powycisksj te ohydne wagry z cuchnscego ryja tfujego jspi. No i bu cha cha Odpowiedz Link Zgłoś
lilith45 Re: Odpowiedzialnosc 12.03.17, 15:23 Zrzucenie winy na innych wyswobodzi ja chwilowo....dopiero umiejętność pogodzenia się ze swoimi błędami i slabosciami uczyni ją silniejszą. Inaczej będzie wiecznie dreptac w miejscu jeśli sama przed sobą nie przyzna się do własnych błędów. Bo to dopiero pozwoli jej wyciągnąć wnioski które pomogą jej w przyszłości. Bez tego niczego się nie nauczy, nic nie zmieni i nigdy nie ruszy z miejsca. Nvv Odpowiedz Link Zgłoś