04.10.04, 14:19
Miałam do załatwienia dziś sprawę w urzędzie.
Znałam nazwisko dyrektora od znajomej. Sekretarki zapytałam: "Czy jest
dyrektor Dxxxxki?" A ona na to: "Pan Dxxxxki". Ja: "Tak, pan dyrektor
Dxxxxki". Cały czas potem używałam tego zwrotu.
Przed chwilą znajoma zadzwoniła spytać, czy sprawę załatwiłam.
Opowiedziałam jej co i jak, używajac zwrotu "dyrektor Dxxxxki".
Moja koleżankę ogarnął chichot, a ja nie rozumiałam przyczyny.
Wyśmiawszy sie do woli oznajmiła mi, że nazwisko brzmi:
Pandxxxxki.
Więcej tam nie pójdę.... Wstyd mi.

Zdarza się Wam popełniać gafy?
Opowiecie?
Obserwuj wątek
    • j_ar Re: Gafa 04.10.04, 14:24
      hehehe...niezle;).. daj spokoj, to nawet dosc wesole:)...
      kiedys mialem do zalatwienia sprawe z facetem o nazwisku szpak, dzwonie i
      (pamietajac, ze jakis ptak to byl), prosze pana wrobla, on rzuca sluchawka ze
      slowem 'nie ma'... zaczynam myslec razem ze znajomymi jakie to ptaki sa na
      swiecie, no i za 5 minut znoowu dzownie i prosze szpaka, a on milo 'slucham' :)
      • m.malone Hehe:)))) 04.10.04, 15:13
        Witajcie oporanku:)

        Co do siedemm, to przypomina mi się - to chyba było w "O dwóch takich co
        ukradli księżyc" - facet nazywał sie Mościrzecki, a kiedy kazał mówić do siebie
        mości Mościrzecki, pytano go: "a cóż to, waści trzeba podwójnie mościć?"

        Jar, a co do ptaków - aha, wyżej też były ptaki (2 Kaczory w filmie) - podobno
        przed wojną (drugą) ktoś co noc dzwonił do faceta o nazwisku Łabędź i pytał czy
        pani Łabędziowa już zniosła jajko:)

        Pozdrowienia (piwko czeka)
        MM
        • dirty_thirty Mounsier, M.Malone :) 04.10.04, 16:26
          Wańkowicz w "Zielu na kraterze"?
          • Gość: gf Re: Mounsier, M.Malone :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:26
            dirty_thirty napisała:

            > Wańkowicz w "Zielu na kraterze"?

            Jestem niemal w 100% pewna, ze w "Tedy i owędy".
            • m.malone Re: Mounsier, M.Malone :) 05.10.04, 00:39
              Gość portalu: gf napisał(a):

              > dirty_thirty napisała:
              >
              > > Wańkowicz w "Zielu na kraterze"?
              >
              > Jestem niemal w 100% pewna, ze w "Tedy i owędy".

              O Łabędziu? Nie wiem, mam sklerozję;DD
    • dirty_thirty nie przejmuj się 04.10.04, 16:24
      Czasem zdarza mi się wziąć za personel sklepu klientkę - jeśli stoi i wygląda,
      jakby czekała na moje pytania ;) Przepraszam i nie robię problemu.
    • Gość: helga Re: Gafa IP: *.netcafe.waw.pl 04.10.04, 16:41
      jestem taka specajlistka od strzelenia gaf że może zaczne je strzelać na
      zamówienie. Oto przykłady:
      1. Rok temu we wrześniu przed dziekanatem. Przyszłam odebrać indeks i
      siedziałam na korytarzu bo jeszcze nie był czynny. Przychodzą koleżanki z roku.
      A. pyta: "czy masz jakaś poprawkę?" ja: "a czy ja na takiego głąba wyglądam???"
      A. odpowiada: "ja ma dwie..." B. dodaje "a ja trzy..."

      2. We wrześniu tego roku, też po indeks oddany w czerwcu. Już z premedytacją,
      jako zdolna i utalentowan aszczęściara zdająca do tej pory egzaminy w terminie,
      na pytanie c. "czy masz poprawkę" odpowiadam:" nie, inny rodzaj głupoty,
      myślałam że już plan wisi"

      3. Na pierwszycch ćwiczeniach do młodej doktorantki w dodatku odwróconej tyłem,
      tzn. długaśnym warkoczem do drzwi:"eeeeej!!!!! otwórz okno!!!!"
    • Gość: krish Re: Gafa IP: 62.233.233.* 04.10.04, 18:10
      eee tam

      przebijam wszystkich

      zdarzylo mi sie byc na obiedzie u znajomych
      byla na nim rowniez mama pani domu
      osoba dosc oryginalna
      mieszkajaca ze swoim panem
      nawiasem mowiac tez b. inteligentnym ekscentrykiem do kwadratu
      z przeszloscia psychiatryczna ( na wlasne zyczenie z pewnych powodow)
      maja fiola na punkcie antykow

      ale wtedy tego wszystkiego nie wiedzialem

      i kiedy w trakcie dyskusji padlo slowo "antykwariat"

      krisha cos podkusilo zeby wyrecytowac dla zabawy

      patrzcie ludzie, antykwariat
      ona antyk, a on wariat

      nie wiedzialem co znacza te dziwne miny domownikow
      i tlumiony smiech

      uch...

      PS pani i pan sa dzisiaj moimi b. dobrymi przyjaciolmi
      • Gość: baba Re: Gafa IP: *.acn.waw.pl 04.10.04, 20:24

        Ale goscie klase maja ;-)
    • Gość: Kasia Re: Gafa IP: *.dsl.pipex.com 04.10.04, 18:22
      Autobiografia Chmielewskiej.
    • caorle Re: Gafa 04.10.04, 19:10
      wzięłam lekarkę w przychodni rejonowej za panią sprzątaczkę
    • Gość: dziewczyna Re: Gafa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:39
      czekając na chłopaka, na dżwięk domofonu otwarłam bez pytania "kto"?drzwi na
      dole, po czym położyłam jego klapki w przedpokoju przed drzwiami, otwarłam
      szeroko drzwi do mieszkania i pobiegłam do kuchni pilnować pieczeń. Gdy
      usłyszałam kroki, powiedziałam: "wejdź kochanie". Gdy wreszcie wyszłam do
      przedpokoju zobaczyłam zdumionego listonosza:)
      • figa.fig Re: Gafa 04.10.04, 21:29
        hehe... śliczne :)
      • Gość: menel Re: Gafa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 00:35
        dobrze ze nie był to listonosz gwałciciel
    • Gość: renata Re: Gafa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 01:07
      moja mama miała zapalenie ucha i nie dosłyszała z lekka
      we trójkę z ojcem weszlismy do cukierni
      mama zapytała sprzedawczyni, czy pączki są z nadzieniem
      dziewczyna za ladą oświadczyła: te pączki są bez nadzienia
      mama zrozumiała, że dziewczyna powiedziała: te pączki są beznadziejne
      i wobec tego rzekła: " ach tak, oj, dziękuję pani bardzo, co za
      uczciwa ekspedientka, rzadko już spotyka się taką uczciwość,jak miło,
      naprawdę dziękuję pani bardzo"
      dziewczynie oczy robiły się kwadratowe
      a my z ojcem ledwo mogliśmy powstrzymać się od śmiechu
      i czym prędzej kierowaliśmy się ku wyjściu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka