Dodaj do ulubionych

Ostatni dzień w pracy

09.06.22, 18:45
Jutro po raz ostatni idę do pracy w ramach praktyk, w weekend wracam do domu.
Zastanawiam się, czy powinnam zaprosić najbliższą grupkę współpracowników na pożegnalnego drinka, czy oczekiwać jakiegoś gestu z ich strony?
Dotychczas byłam świadkiem dwóch pożegnań w tym zespole - odchodziła moja szefowa, dla której składaliśmy się na prezent i kartkę z życzeniami, ona zaś zaprosiła nas po pracy na drinka właśnie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że pomiędzy szefową, a praktykantką jest spora różnica.
Drugie pożegnanie dotyczyło praktykantki i zbiegło się z jej urodzinami, na które zostaliśmy zaproszeni, więc w pracy było prosecco i kupiliśmy ciastka, przed właściwym, wieczornym spotkaniem.
Mój staż skończy się zwyczajnie, bez dodatkowej okazji, dlatego zastanawiam się, co powinnam zrobić- czy powinnam przynieść ciasto/ zaprosić na drinka, czy też ruch jest po stronie zespołu?
Jestem cenioną praktykantką i od początku tygodnia słyszę, że będzie im mnie brakować jako osoby i pracownika (choć podchodzę z dystansem do zapewnień, że jestem niezastąpiona, wiadomo że każdego da się zastąpić.) dlatego nie chcę popełnić żadnej gafy na sam koniec.
Jak sądzicie, co powinnam zrobić?
Obserwuj wątek
    • galadriella Re: Ostatni dzień w pracy 10.06.22, 09:02
      Co Ci serce dyktuje.
      Chcesz się z nimi żegnać? Zaproś na drinka. Nie chcesz? Nie zapraszaj.
      (Myślisz, że kiedyś jeszcze możesz mieć szansę z nimi współpracować? Zaproś).

      Na to czy oni coś organizują nie masz wpływu ale możesz od tego uzależnić Twoją decyzję - jeśli przed Twoim wyjściem wystąpią z jakąś kartka/ciastkiem to zawsze możesz dopiero wtedy odpowiedzić zaproszeniem na drinka.
    • akle2 Re: Ostatni dzień w pracy 14.06.22, 22:17
      Będąc na Twoim miejscu pożegnałabym się serdecznie ze wszystkimi, recytując formułki, że dużo się nauczyłam, że jestem wdzięczna za możliwość pracy w tak zgranym zespole i takie tam. Absolutnie żadne drinki. To, co przystoi ex szefowej, nie przystoi Tobie. Nawet nad ciastem bym się zastanawiała, no ale zrobisz, co czujesz.
      Szczerze? Gdybyś była niezastąpiona, to byś się nie żegnała, tylko praktykę zastąpiła etatem, no ale nie wiem, jakie są tam u Was kulisy, więc nie ciągnę tego wątku. Tak, czy siak, nie wypada urywać się po angielsku, bo i takie przypadki bywają. Myślę że kilka serdecznych słów z podtekstem wagi pozyskanych doświadczeń, a przede wszystkim uśmiechem i uściskiem dłoni, będzie jak najbardziej na miejscu.
        • mackakisa Re: Ostatni dzień w pracy 15.06.22, 14:30
          Dziękuję za odpowiedź. 🙂
          Oczywiście podziękowałam im z całego serca, naprawdę wiele się nauczyłam, m.in dałam sobie prawo do błędów, w końcu.
          Co do etatu to zobaczymy, bo ta placówka się obecnie będzie rozbudowywać pod kątem metrażu jak i administracyjnym, więc obecne szefostwo obiecało być ze mną w kontakcie.
          A nawet jeśli nic z tego, to i tak będziemy do siebie pisać, bo to zespół świetnych ludzi po prostu

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka