malezycie
27.12.18, 08:33
Na początek - dzień dobry.
Chciałabym zapytać o psychoterapię. Mąż od 3 lat uczęszcza na terapię psychodynamiczną. Jest ciężko, bardzo ciężko, on bardzo mocno to przeżywa, a z nim również ja i nasze dzieci. Od pół roku jest lepiej. Pojawił się temat zakończenia terapii (w końcu to już trzy lata) i mąż mówi, że czuje się gotowy, że czuje w sobie siłę, że sobie poradzi. Problem polega na tym, że terapeutką go "zatrzymuje". Wciąż sugeruje, że jeszcze są mu te spotkania potrzebne. Mąż mówi, że on już wie co i jak i teraz to sam musi nad sobą pracować. A terapeutka dalej swoje...
O co może chodzić?