Gość: kochliwa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.10.04, 21:16
jestem po 40,mam męża,nastoletnie dziecko.Ciągle marzę o prawdziwej miłości -
mój mąż był moim pierwszym i jedynym chłopakiem.Prawda jest taka, że go nigdy
tak właściwie nie kochałam.Czuję się na dużo lat mniej niż mam.Od zawsze tak
było i jest, że w każdym towarzystwie,w każdym środowisku(męskim) w jakim się
znajdę szukam sobie obiektu moich westchnień.Wtedy o Nim myślę, marzę i
wyobrażam sobie naszą spełnioną miłość.Są to różni mężczyźni pod względem
wieku i wyglądu.Nie zdobywam ich lecz raczej lekko flirtuję z nimi ale często
są tylko w moich myślach.Co o tym sądzicie? Czy jest jeszcze ktoś podobny do
mnie w takich zachowaniach? Bardzo proszę o wypowiedzi, szczególnie by mnie
interesowała opinia psychologa.