Dodaj do ulubionych

ciągle marzę o miłości

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:16
jestem po 40,mam męża,nastoletnie dziecko.Ciągle marzę o prawdziwej miłości -
mój mąż był moim pierwszym i jedynym chłopakiem.Prawda jest taka, że go nigdy
tak właściwie nie kochałam.Czuję się na dużo lat mniej niż mam.Od zawsze tak
było i jest, że w każdym towarzystwie,w każdym środowisku(męskim) w jakim się
znajdę szukam sobie obiektu moich westchnień.Wtedy o Nim myślę, marzę i
wyobrażam sobie naszą spełnioną miłość.Są to różni mężczyźni pod względem
wieku i wyglądu.Nie zdobywam ich lecz raczej lekko flirtuję z nimi ale często
są tylko w moich myślach.Co o tym sądzicie? Czy jest jeszcze ktoś podobny do
mnie w takich zachowaniach? Bardzo proszę o wypowiedzi, szczególnie by mnie
interesowała opinia psychologa.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: ciągle marzę o miłości 15.10.04, 21:28
      Sorry ale to nie brzmi zbyt dojrzale. Spróbuj niezobowiązującego romansu -
      skutecznie leczy ze złudzeń i snów na jawie.
      Takie etap to przechodziłam (bez męża i dziecka oczywiście) mając 14 lat.
      • Gość: kochliwa Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:35
        brak mi odwagi na romans,
        zawsze, chyba niestety miałam bogate życie wewnętrzne,nigdy nie miałam nikogo
        komu mogłabym się zwierzyć
        a tak ogólnie to funkcjonuję normalnie
        dlatego chciałabym przeczytać wypowiedź psychologa.
        • triss_merigold6 Re: ciągle marzę o miłości 15.10.04, 21:42
          W sumie to brak romansu i rojenia zamiast konkretów są bezpieczniejsze. Obiekt
          marzeń w naturze na ogół sporo traci na uroku. Brakuje Ci w życiu adrenaliny?
          Serio pytam. Czy brakuje/brakowało Ci mocnych wrażeń, konkretnych problemów
          uczuciowych, uniesień, zauroczenia? Przeżyłaś młodzieńczą tzw. pierwszą miłość?
          • Gość: kochliwa Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:48
            nigdy nie mialam chłopaka, mój mąż był pierwszy (miałam wtedy 22lata)
            majac naście lat byłam zakochan wiele razy ale zawsze były to miłości
            jednostronne
    • Gość: etta Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:42
      to raczej fantazje seksualne a nie kochanie
      • Gość: kochliwa Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:49
        raczej nie chodzi mi o seks, nie jest on dla mnie najważniejszy
        • Gość: naika Re: ciągle marzę o miłości IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 15.10.04, 21:53
          jak rozwiniesz myśl, co jest, to może mnie natchniesz, bo jestem u progu
          spisania odpowiedzi :)
          • Gość: kochliwa Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:57
            jak mam rozwinąć myśl? co chcesz wiedzieć?
            • Gość: naika Re: ciągle marzę o miłości IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 15.10.04, 21:59
              co jest najważniejsze? bo nie seks...
              • Gość: kochliwa Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 22:07
                seks tez jest ważny ale nie najwżniejszy
                chodzi o chęć bycia z osobą, która mnie kocha i ja kocham ją
                o to by razem rozmawiać,milczeć, spacerować itp.
                • Gość: naika Re: ciągle marzę o miłości IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 15.10.04, 22:24
                  ale chwilencja: widzisz gościa po raz pierwszy i myslisz sobie:

                  "seks tez jest ważny ale nie najwżniejszy
                  chodzi o chęć bycia z osobą, która mnie kocha i ja kocham ją
                  o to by razem rozmawiać,milczeć, spacerować itp."

                  totalna ułuda...
                  kwieto /jesli dobrze pamiętam kto zacz pod nikiem się skrywa. moge się mylić -
                  wybacz qw5 vel kwieto ;)/ wedle mojego postrzegania świata, mogłaś byłaś
                  zabrnąć w drogę racjonalną, nie emocjonalną?
                  poslubiłaś czł♥owieka umysłem, nie sercem?
        • Gość: etta Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:54
          słowa: wyobrażam sobie naszą spełnioną miłość
          zawiodły mnie na manowce, bo jak można wyobrażac
          sobie takie rzeczy widząc kogoś po raz pierwszy
          • triss_merigold6 Re: ciągle marzę o miłości 15.10.04, 21:57
            Takie wyobrażenia jak w podstawówce na przerwie: on podchodzi, przytula, na
            imprezie prosi do tańca, kwiaty przynosi itd. Poza marzenia o pocałunkach i
            romantycznej otoczce spotkań to chyba nie wychodzi.
            Jeśli się mylę niech kochliwa sprostuje...
            • Gość: kochliwa Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 22:04
              owszem marzenia dochodzą i do seksu
              • Gość: etta Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 22:10
                pytasz czy inne to robią?
                Kobitki róznia się tylko stopniem nastroszenia piórek
              • yoosh Re: ciągle marzę o miłości 15.10.04, 22:15
                Cierpisz na syndrom nie spełnionej miłości.Wyszłaś za mąż nie kochając lub
                fantazjując o miłości i teraz czujesz ten brak czegoś w życiu.
                Jeżeli nie masz odwagi na romans,to czy te fantazje na "temat" tak bardzo
                utrudniaja ci życie?
                Czesto stoimy przed wyborem: fantazja czy real.Nikt za ciebie nie podejmie
                decyzji.
                • Gość: kochliwa Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 22:22
                  dzięki! bardzo dobrze ujęte
                  te moje fantazje często mi pomagają przetrwać tą szarą codzienność
                  ale jednak chciałabym zobaczyć jak to jest w realu,może kiedyś zdobędę się na
                  odwagę?
                  mój mąż przed ślubem straszył mnie, że sobie coś zrobi jak za niego nie wyjdę
                  w naszym życiu dość często jest burzliwie ale jest też dużo dni i nocy całkiem
                  miłych.Jemu chyba na mnie zależy.
              • triss_merigold6 Re: ciągle marzę o miłości 15.10.04, 22:18
                Czy Ty masz takie szalenie romantyczne wyobrażenie o prawdziwej miłości tj.
                świat do stóp rzucony, on deklaruje, że poświęciłby wszystko, motylki w brzuchu
                24 godziny na dobę itd.? Tak bywa ale dość krótko. Organizm by nie wyrobił na
                wysokich obrotach dłużej niż pół roku - tyle mniej więcej trwa silne zakochanie.
                • yoosh Re: ciągle marzę o miłości 15.10.04, 22:21
                  Może kochliwa nie miała przyjemności ani pół roku i stąd potrzeba nadrobienia
                  zaległości.
                • Gość: kochliwa Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 22:24
                  ale ja nie przeżyłam nawet kilku takich tygodni, nie mówiąć o miesiącach
                  • triss_merigold6 Jest sposób.. 15.10.04, 22:29
                    • Gość: kochliwa Re: Jest sposób.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 22:30
                      JAKI ??
                      • qw5 Re: Jest sposób.. 15.10.04, 22:33
                        Ten co podała Triss w pierwszym poscie, nie jest zły.
                    • triss_merigold6 Re: Jest sposób.. 15.10.04, 22:33
                      Przepraszam, za szybko nacisnęłam.
                      Jest sposób ale ryzykowny. Jeśli masz niezbyt spostrzegawczego męża i pracę
                      która zajmuje sporo czasu (w tym wyjazdy) to zaryzykuj romans z którymś z tych
                      facetów o jakich myślisz. Zmysłowy romans z pozorami uczucia. Problem polega na
                      tym, że faktycznie możesz się pełnoobjawowo zakochać i przestać kontrolować
                      sytuację a stąd prosta droga do niefajnych konsekwencji: rozwody, rozbijanie
                      rodzin itd.
                      O etyce nie wspominam bo to nie ten temat.
                  • yoosh Re: ciągle marzę o miłości 15.10.04, 22:31
                    Jasne ,i po czasie odzywa sie ta potrzeba.
                    Ale za Boga nie oczekuj wskazówek,co masz zrobić z tym fantem.W sumie
                    małżeństwo masz niezłe tylko nudne,podejrzewam.Pozostań na etapie fantazji,no
                    chyba że coś w tobie pęknie,podniesie temperature...W sumie tylko ty poniesiesz
                    wszelkie konsekwencje-dobre i złe.
                    • Gość: kochliwa Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 22:32
                      obawiam się, że te złe to nie tylko ja bym poniosła
                      bardzo mi się podobają Twoje wypowiedzi,Czy masz coś wspólnego z psychologią?
                      • yoosh Re: ciągle marzę o miłości 15.10.04, 22:43
                        wiesz,nie jesteś pierwszą i ostatnią,która gryzie się z tym problemem i
                        przemaglowałam go już nie raz:-)))
                        To,co tutaj czytasz,to tylko materiał do przemyślen.Masz wolną wolę,zrobisz,co
                        będziesz uważała w danym momencie za słuszne lub korzystne dla ciebie,tak jak
                        kiedyś decyzja o małżeństwie i ponosisz konsekwecje.Tylko ty piszesz
                        scenariusz swojego życia,chociaż może ci się wydawać,że inni coś nawalili lub
                        ci popsuli.
    • qw5 Re: ciągle marzę o miłości 15.10.04, 22:16
      Niezależnie od wieku, stanu cywilnego - myślę, że nie jesteś żadnym wyjątkiem.
      Bardziej decyduje tu osobowość (introwertyzm?, "bogate"życie
      wewnętrzne,skłonność do fantazji, marzeń, rozwinięta wyobraźnia) oraz
      doświadczenia, a raczej ich brak. Pewnie też jednak niezrealizowanie się,
      niespełnienie potrzeb kochania i bycia kochaną.
    • Gość: gosia Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 23:27
      Brak miłości jest bardzo smutny, wiesz zobaczysz, że jeszcze kogos pokochasz
      jesli wciąż szukasz znajdziesz.
      Nikt nie zasługuje na to by choć raz w życiu prawdziwie nie kochać

    • Gość: witch-witch Re: ciągle marzę o miłości IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 17.10.04, 20:00
      Marzyć można ale realia życia mogą przytłumić nawet najwieksze marzenia.
      Sprubój zakochać się chociaż raz w twoim mężu, czy jest to szalona idea.
      Przecież tak bywa we wszystkich długoletnich małżeństwach, że ludzie w jakiś
      tam sposób odnajdują drogę do siebie i potrafią ponownie zakochać, raz po razie.
      • Gość: małgo Re: ciągle marzę o miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 23:33
        Jest też coś takiego co nazwalabym teatralną osbowoscią.
        Osoba obdarzona czyms takim, zle sie czuje w codziennosci,
        nawet jesli ta codziennosc jest szczesliwa ,ale pozbawiona
        fajerwerkow.Marzy o porywach serca,rozstaniach,powrotach,
        namiętnosciach i o sobie jako heroinie tych dramatow.Żeby
        bylo tak jak w kinie ,jak w "Przeminęło z wiatrem".Jesli
        jednak jest się przy tym introwertykiem (upraszczam),to
        nie wciela się raczej tych marzeń w życie.
        To takie dziewczęce i zastanawiam się jaki udział w kształtowaniu
        takiej osobowości mają dziewczęce lektury, ew.filmy.

        U Ciebie to marzenie z lat dziewczęcych przetrwało,bo nie miałaś
        okazji przeżyć burzy z piorunami na dokładkę z potopem i trzęsieniem
        ziemi.Gdyby Cię jakaś "miłość" sponiewierała doceniłabyś cichą
        przystań;zgodnie z przysłowiem -wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka