ettrich 26.10.04, 13:50 czy współczesnemu człowiekowi potrzebny jest autorytet moralny, intelektualny, jakiś przewodnik duchowy, mistrz..? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
j_ar Re: mistrz 26.10.04, 13:53 niektorzy z nas, ci bardziej oswieceni, albo raczej bardziej poszukujacy, dosc czesto spotykaja mistrza i widza mistrza w innych ludziach, sama pomysl, czy nie spotkalas nigdy milego pana z pytaniem (chociaz nie, to do chlopcow pytanie;) "mistrzu (w odmianie mistrzuniu tez wystepuje), pozycz dyszkie" Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: mistrz 26.10.04, 13:53 a czy mistrzowi jest potrzebny człowiek współczesny? Odpowiedz Link Zgłoś
ettrich Re: mistrz 26.10.04, 13:58 a czy są jeszcze mistrzowie nie tylko ci od dyszek? Odpowiedz Link Zgłoś
kokesz1 Re: mistrz 26.10.04, 13:59 ettrich napisała: > a czy są jeszcze mistrzowie > nie tylko ci od dyszek? Jest Mistrz Eckhart :) Odpowiedz Link Zgłoś
baabett Re: mistrz 26.10.04, 14:03 ettrich napisała: > a czy są jeszcze mistrzowie > nie tylko ci od dyszek? zdarzają sie, chcą za takich uchodzić, ale zycie wszystko weryfikuje, i okazują sie czesto tylko miszczami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgo Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 14:13 Autorytet jest potrzebny.Taką potrzebę wiązlabym z wiekiem.Wydaje mi się ,ze mlodosc jest okresem poszukiwania wzoru,kogoś,czegoś co do nas przemowi, w co uwierzymy,zechcemy naśladować.Stąd często tragedie ,bo w tym poszukiwaniu trafiają młodzi na byle jakie typy i biorą je za autorytety. Osoba dojrzała ,krytyczna łatwiej odróżni ziarno od plewy ale tez nie zawsze,bo konformizm,manipulacja cuda z ludżmi wyprawiają.Dlatego każdy powinien mieć swój własny kompas i nim się głownie kierowac.Czasem zejśc z kursu,(to nieuniknione),ale wiedzieć jaki jest kierunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagne Re: mistrz IP: *.unl.edu 26.10.04, 14:54 a kimzesz jest ow czlowiek wspolczesny ????????? kupa nafaszerowanego telewizja, prozakami i zatruta zywnoscia kukla ????? oczywiscie, ze potrzebuje idealow, mistrzow etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgo Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 15:06 W takim wydaniu mistrz byłby potrzebny do zmiany farszu.Zamiany telewizyjnego nadzienia na inne(czy lepsze).Ja nie chcę,żeby mnie ktoś nadziewal.Czas na to byl kiedyś,teraz mogę się zainteresować, ale raczej nie utożsamię się. Odpowiedz Link Zgłoś
ettrich Re: mistrz 26.10.04, 15:42 człowiek współczesny to nazwa kazdego z nas czy wszyscy jesteśmy nafaszerowani tym, g....m? nie sądzę miałam mistrza, ale się gdzieś zapodział w wielkim świecie.Przypomniał mi się dziś, stąd pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 15:14 W moim odczuciu bezwzglednie tak. Tyle tylko, ze rzadko bywa to jedna osoba. Trudno dzis o jeden autorytet, ktory "zabezpieczalby" calosc... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgo Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 15:50 No dobrze..ale do jakiego wieku(umownie) mistrz jest potrzebny?czy ten sam,czy ciągle nowy?czy w pewnym momencie nie zaprzestac poszukiwan i nie zacząc liczyc na swoje mistr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 16:43 Moge mowic tylko o sobie - mnie ciagle nosi... Z jednej strony niby cos wiem, czegos sie nauczylam, ale dalej szukam i w tym kontekscie wiek nie ma znaczenia - mistrz zawsze mile widziany ;) Ale istnieje tez cos, co sie w nas gromadzi, co uwazamy za swoja - moze madrosc? - a na pewno zbior doswiadczen, wedlug ktorych ciagniemy te nasza egzystencje. Czy to mialas na mysli piszac o zaprzestaniu? Ze moze nadejsc moment, kiedy juz nie znajdziemy nic - dla nas - wartosciowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgo Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 18:05 Dokładnie babo zbiór doświadczeń i zasad. .Moim zdaniem w ktorymś momencie człowiek jest juz ukształtowany pod wzgl.zasad moralnych. Czego miałby szukać? Takie "sam sobie sterem"pomaga uchronić się przed fałszywymi autorytetami. Choć niech żyją cudowne nawrócenia,powroty marnotrawnch itd. Ja pojęcie mistrz utozsamiam z kims kto ma wpływ na rdzen czlowieka,na to czy ktos jest dobry,moralny.. Oczywiście ,jesli chodzi o takich "lokalnych"mistrzów, będących przewodnikami po religii,kulturze to można szukać do dni ostatnich..i uczyc się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 18:09 Oczywiście ,jesli chodzi o takich "lokalnych"mistrzów, > będących przewodnikami po religii,kulturze to można > szukać do dni ostatnich..i uczyc się. > O tym mowie. Wiele spraw sie przewartosciowalo w ostatnich dekadach. Uwazam, ze dobrze byc otwartym na swiezy powiew (czytaj: nowe autorytety). To wzbogaca :) Odpowiedz Link Zgłoś
ettrich Re: mistrz 26.10.04, 15:52 myślę, że nie potrzebujemy inspiracji w tak wielu dziedzinach Zwykle nurtuje nas określona sfera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 16:45 Pewnie ze tak - to jest bardzo indywidualne. Zalezy tez od okresu zycia, w ktorym sie znajdujemy w danym momencie. A autorytet jest wtedy bardzo pomocny, nie musi zalatwiac wszystkiego, wystarczy, ze nakresli kierunek. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ettrich Re: mistrz 26.10.04, 16:53 mistrz nie jest tylko doradcą on fascynuje, inspiruje nie wiem czemu piszę wciąż on? jak nazwac kobietę w tej roli idolka - kojarzy się rockiem mistrzyni - ze sportem a może to domena męzczyzn co na to feministki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 16:57 Mnie sie kojarzy bezplciowo ;) Mistrz jako synonim autorytetu w danej dziedzinie i tyle. Nie sadze, zeby to mozna bylo kojarzyc jedynie z plcia. A feministki niech sie wypowiadaja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zetesis Mistrz i postmoderna... IP: *.smstv.pl / 213.25.48.* 26.10.04, 19:47 Rzeczywiście, dla człowieka postmodernistycznego słowo mistrz kojarzy się z zamierzchla przeszlościa, lub z kultura dalekiego wschodu...Osobiscie uwazam, ze tak wyglada tylko i wylacznie pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa nam się na temat slowa mistrz. Ale gdy się zaglębimy, przeprowadzimy swoista granice demarkacyjna miedzy tym, kto zasluguje na miano mistrza, a kogo za mistrza nigdy nie bedzie mozna uznac, wtedy nakresla nam się obraz sylwetki mistrza...Otóz mistrzem może być każdy, kto stanowi dla nas personalizacje swiata wartosci...Czyli jezeli wcielamy i realizujemy w naszym zyciu wartosci (negatywne, badz pozytywne), które obserwujemy u danego człowieka, to mozna uznac , że jest dla nas mistrzem...Na ten temat w podobny sposob wypowiadal sie Max Scheler Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgo Re: Mistrz i postmoderna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 20:54 Czyli o ile dobrze rozumiem odwrotnie niz tutaj piszemy. Nie mistrz nas"kształtuje",a my kreujemy na mistrza kogoś kto pasuje do naszego,juz ukształtowanego świata wew.,naszych zasad?Ciekawe i przemawia do mnie. Jesteś moim Mistrzem.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hella Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 17:35 każdemu.zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: mistrz 26.10.04, 19:26 Ale kto to jest mistrz? Bo mi tez sie kojarzy raczej z przewodnictwem duchowym, a wspolczesnie jakos malo prawdziwie duchowego rozwoju (i jego potrzeby), chetniej raczej erzatze, jakis njuejdz, jakis plytko pojety buddyzm, bo modny. I, mam wrazenie, ze role mistrzow dawno przejely juz autorytety, a nade wszystko - idole, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 19:50 Mowimy tutaj o osobistym postrzeganiu tematu, a nie o medialnym jego wizerunku. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: mistrz 26.10.04, 20:20 Mam wrazenie, ze na forum kazdy mowi o tym, co mu sie z tematem kojarzy. Jesli zlamalam jakies niepisane prawo netykiety, to wybacz, postaram sie juz tego nie robic, tylko wyjasnij o co chodzi, bo chcialabym zrozumiec. Merytorycznie teraz: Na osobiste, jak to okreslilas, postrzeganie tematu (tego i calej masy innych), media wplywaja w sposob bardziej niz znaczacy. I wlasnie o tym chcialam napisac, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 20:33 Nie traktuj tego personalnie. Po prostu wyjasnilam sytuacje, i tyle. A temat jest kojarzony bardzo medialnie, bo trudno, zeby nie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: mistrz 26.10.04, 20:40 Nie mialam takiej intencji - po prostu nie mialam wrazenia, zebys wyjasnila sytuacje, a raczej przeciwnie - zagmatwala, stad moja prosba o wyjasnienie (nadal aktualna). Skoro temat jest kojarzony medialnie to o co chodzi? Nic nie rozumiem, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 20:46 No, nie... Totalne nieporozumienie... Ja chcialam powiedziec, ze temat mistrza kojarzymy bardzo personalnie i o tym mowimy. Natomiast autorytety sa tematem wykorzystywanym medialnie, i nie to stanowi meritum tej wlasnie dyskusji.... Zostawmy to. Po prostu pisz, co myslisz. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: mistrz 26.10.04, 20:59 Gość portalu: baba zona napisał(a): > No, nie... Totalne nieporozumienie... > Ja chcialam powiedziec, ze temat mistrza kojarzymy bardzo personalnie i o tym > mowimy. Natomiast autorytety sa tematem wykorzystywanym medialnie, i nie to > stanowi meritum tej wlasnie dyskusji.... A ja chcialam powiedziec, ze tesknote za mistrzem koimy przy pomocy autorytetow i idoli, co sie w moim pojeciu scisle wiazalo z meritum dyskusji, stad moje zdziwione pytania o co chodzi. > Zostawmy to. Po prostu pisz, co myslisz. O, dzieki - ale ja w zasadzie tyle mniej wiecej mialam do powiedzenia chyba, Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: mistrz 26.10.04, 20:12 ettrich napisała: > czy współczesnemu człowiekowi potrzebny > jest autorytet moralny, intelektualny, > jakiś przewodnik duchowy, mistrz..? Na podstawie obserwacji mogę stwierdzić, że nie jest potrzebny. Tę rolę przejęła telewizja. I to w taki sposób, że człowiek współczesny w większości nawet sobie sprawy z tego nie zdaje, że idzie za telewizyjnym przewodnikiem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: mistrz 26.10.04, 22:08 po co uosabiać, kiedy człowiek robi masę błędów, nawet najbardziej mistrzowski. autorytet raczej nie, ale wartości jak najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
ouk Re: mistrz 26.10.04, 22:22 ettrich napisała: > czy współczesnemu człowiekowi potrzebny > jest autorytet moralny, intelektualny, > jakiś przewodnik duchowy, mistrz.. a dlaczego nie wspólczesne czasy i rozwój jednostki, dobrobyt w jaki zaczyna oplywać niesie za sobą tym większe potrzeby istnienia mistrza w zasięgu reki... a własciwie to całej plejady mistrzów... np. mistrz malarski, mistrz hydrauliki, zegar-mistrz, ... itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: mistrz IP: *.home.cgocable.net 27.10.04, 08:08 Mysle, ze nikomu nie jest potrzebny zaden mistrz.Sam sobie mistrzem jest wspolczesny czlowiek.Jest uksztaltowany w okreslony sposob i wszelkie zmiany typu prania mozgow czynia tylko szkody.Kiedys nauczyciel(mistrz) byl konieczny,zeby nauczac; dzisiaj prowadzenie wykladu bez nauczyciela tylko przy pomocy sprzetu audiowizualnego nie jest niczym niezwyklym. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: mistrz 27.10.04, 09:30 A moim autorytetem jest mój kolega z technikum. Wszystko robie tak jak on. Motor tez bede miał tak jak on. Jak nie wiem co powiedzić to sie zastanawiam co On by powiedział i mówię. Nikt nie powie, ze go nasladuję, bo sie rzadko juz widujemy i ON mieszka daleko dosć ode mnie. Robote dobrą ma, kase zarabia, dom zbudował , fajną laske ma za zone, fajne dzieciaki, w piłkę tylko grac nie umie, ale tu mam innych mistrzów. Poza tym jak sie będe na nim wzorował to krzywda mnie sie nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: mistrz IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 27.10.04, 09:49 każdemu jest potrzebny Odpowiedz Link Zgłoś
wykrywacz.klamcow Re: mistrz 27.10.04, 12:11 To zalezy od tego jak zdefiniujemy funkcje mistrza. Jesli ma to byc jedna osoba: nauczyciel, przewodnik, opiekun, mentor, etc. (bardzo dobrze taka funkcja jest pokazana w Gwiezdnych Wojnach - uczen Jedi ma jednego mistrza ktory pracuje nad caloksztaltem jego rozwoju) to chyba era mistrzow odchodzi w zapomnienie. Z bardzo prostego powodu - w dzisiejszych czasach ciezko byc tak wszechstronnym omnibusem by poradzic sobie z funkcja mistrza - za duzo sie zmienia zbyt szybko. Ale jesli uznamy ze mistrz to cos/ktos co inspiruje, daje do myslenia, uczy, itd., ale rozbijemy to na iles osob, rzeczy, zdarzen - to okaze sie ze bez mistrza zyc sie nie da. Przy czym mistrzem moze byc ktokolwiek/cokolwiek, zaleznie od sytuacji i kontekstu. Mistrzem moze byc przyjaciel sluzacy rada, film czy ksiazka ktore zainspirowaly do przewartosciowania pewnych postaw, sytuacja ktora wymusila zmiane punktu widzenia - i tak dalej. Mozna upierac sie ze samemu jest sie swoim mistrzem. Bezdie to poniekad prawdziwe, bo kazdy na wlasna reke musi przetrawic to co mu sie przydaza. Jesli nie bedzie iskierki w "uczniu", "mistrz" nie zdola przekazac swoich "nauk", zatem uczen jest w pewnym sensie mistrzem. Tyle ze IMO ow "uczen-mistrz" bez pomocy "mistrzow" z zewnatrz nie jest w stanie byc mistrzem samoistnym - bo wtedy trzeba by zalozyc ze zna odpowiedzi na wszystkie pytania. A watpie by bylo to mozliwe, zgodnie z zasada "jesli uwazasz ze wiesz wszystko, to znaczy ze jestes zle poinformowany" Jeszcze czym innym jest autorytet - IMO zbyt czesto uzywany jako "podporka" zwalniajaca z krytycznego myslenia. Cos w stylu "to jest madre, bo tak uwaza X". Odpowiedz Link Zgłoś