mona.blue 06.01.21, 16:13 Zainspirowana wątkiem zrozpaczonej mam takie pytanie - jakie macie sposoby na opanowanie stresu? Na racjonalne działania mimo, że lęk bierze górę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mona.blue Re: Stres 06.01.21, 16:43 Mam też książkę 'Mózg odporny na stres', tam pewnie sporo wyczytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Stres 06.01.21, 21:41 A ja czytam teraz ksiazke Davida Eaglemana -Mozg. Ja mam wersje oryginalna ale sprawdziłam jest tez polskie tłumaczenie. Bardzo ciekawa książka. www.znak.com.pl/ksiazka/mozg-opowiesc-o-nas-david-eagleman-111087 Odpowiedz Link Zgłoś
inka.fem Re: Stres 08.01.21, 19:21 Stres w wielu przypadkach jest czymś naturalnym. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie pozwala funkcjonować. Kiedyś na zajęciach z komunikacji, pani doktor powiedziała, że ona jak się denerwuje podczas rozmowy, to wyobraża sobie swojego rozmówcę nago i to rozładowuje atmosferę. Nie wiem, nie sprawdzałam, ale może coś w tym jest. To tak pół żartem, pół serio. Odpowiedz Link Zgłoś
a.andrz Re: Stres 09.01.21, 17:07 Moim skromnym zdaniem wyobrażanie sobie tego typu irracjonalnych rzeczy rzeczywiście rozładowuje napięcie jeżeli nie jest one jakoś szczególnie porywające.Przynajmniej ja tak mam. Odpowiedz Link Zgłoś
inka.fem Re: Stres 09.01.21, 17:36 Głaskanie zwierzaka wpływa na obniżenie poziomu hormonu stresu - kortyzolu. Polecam więc czworonożnego przyjaciela. Zalet z posiadania czworonoga jest oczywiście więcej. Kto ma, potwierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 11.01.21, 10:43 inka.fem napisała: > Głaskanie zwierzaka wpływa na obniżenie poziomu hormonu stresu - kortyzolu. Pol > ecam więc czworonożnego przyjaciela. Zalet z posiadania czworonoga jest oczywiś > cie więcej. Kto ma, potwierdzi. potwierdzam ale tez stwierdzam ze głaskanie mojego czworonoga potrafi mi tez podniesc kortyzol zwłaszcza kiedy on chce spac a nie byc glaskanym :-) Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 11.01.21, 11:25 Bywa u psów, które pogodziły się z rozczarowaniem. Dla kondycji psychicznej tworzą sobie model istnienia z dystansem. Dlatego lubię mieć psa od szczeniaka. Nie ma chwili, w której kontakt ze mną byłby odrzucany. Zaspany i nie chce mu się ruszać, to przynajmniej brzuch podstawi i łapę na ramię rzuci, odstresuj się wygłaskaniem, a mnie dobrze zrobi. Akurat mam stres, bo dziś się obudził kulawy. Myślałam, że wczoraj ten pisk był szczeniaka ochronny, z którym kotłował się w krzakach, ale chyba sobie coś zwichnął, bo złamania nie ma, doszedł w nocy do domu bez urazu. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 13.01.21, 11:14 może sie zakłuł czymś w zaroslach z wychowanymi od szczeniaka jest oczywiscie inaczej ale i schroniskowe wychodzą z takich odruchów, wiem to po poprzednim który był duzo trudniejszy ten czort jest z nami od maja, to nie za długo jak na jego wczesniejsze przygody Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 13.01.21, 12:27 Wychodzą, tylko -trzeba-, najpewniej wiesz co, to nie będę sypać "mądrości". Tam są tarasiki, myślę, że mu wpadła łapa między kamienie podtrzymujące i ją wyszarpnął w biegu. Zerwane, złamane nic nie było. Szybko się regeneruje. Na szczęście jest absolutnie ufny i można go bez problemów "zabiegować". Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 13.01.21, 19:53 inka.fem napisała: > Głaskanie zwierzaka wpływa na obniżenie poziomu hormonu stresu - kortyzolu. Pol > ecam więc czworonożnego przyjaciela. Zalet z posiadania czworonoga jest oczywiś > cie więcej. Kto ma, potwierdzi. Mam kota i potwierdzam. Powinnam chyba więcej się nim bawić :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.andrz Re: Stres 09.01.21, 17:02 Wydaje mi się że jestem coraz bardziej świadomy tego że stres zawsze w końcu przechodzi.Ale kiedy już on jest to rzeczywiście bardzo trudno o tym pamiętać Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 10.01.21, 14:04 trening autogenny i praca nad samooceną -> zaufaniem do siebie itp Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 10.01.21, 14:26 Odpowiedzieć sobie, co mnie w tym stresuje jest trudne, bo w psychika omija powód stresu jak tabu. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 10.01.21, 14:43 Trudne, ale może to obawa przed brakiem akceptacji i w związku z tym odrzuceniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 10.01.21, 14:45 I też obawa, czy poradzi się z wyzwaniami, które stawia życie. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 10.01.21, 15:28 yadaxad napisał(a): > Odpowiedzieć sobie, co mnie w tym stresuje jest trudne, bo w psychika omija p > owód stresu jak tabu. nie trzeba za wiele szukac generalnie chodzi o obawe przed konsekwencjami które mają w naszym wyobrazeniu w nas uderzyc nie wazne jakie one maja w naszej wyobrazni byc chodzi o to ze nawet jesli.. to je przyjme i swiat sie nie skonczy, poradze sobie - o tą mysl chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 10.01.21, 15:30 ..i troche o swiadomosc, ze potencjalne konsekwencje sobie wymyslam dopiero sie przekonam czy przyjda i jakie beda, jesli juz Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 10.01.21, 16:09 Umiejętność myślenia o konsekwencjach realnych zaburza myślenie o satysfakcji. A wyobrażenie satysfakcji bierzemy z zewnątrz jeśli nie zajmujemy się sobą, tylko czyimiś istnieniem, utożsamiane się z uczuciami innych. Bardziej chcę by ktoś był zraniony, zadowolony i to myślę, że będę przeżywał, niż to co mnie jest potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 10.01.21, 16:32 yadaxad napisał(a): > Bardziej chcę by ktoś był zraniony, zadowolony i to myślę, że będę przeżywał, niż to co mnie jest > potrzebne. myślę że niekoniecznie tak czy siak, zamiast wymyślać lepiej jest wejść w sytuacje bez leku i się przekonać no ale to nie takie hop na krowe Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 10.01.21, 16:47 Wejść bez lęku? Co ci się stało? Lęk mam nawet przy otwieraniu skrzynki pocztowej. Nie lekceważę. Ani nie mówię, że w siebie absolutnie wierzę. Akurat wiem, że nie zrobię mniej, ani więcej niż to co umiem i staję na przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
astroblaster Re: Stres 10.01.21, 17:06 Yada! Dobre! Bardzo! Też tak mam i to jest -tak myślę- normalne. Lęk-ekscytacja (w zależności o refleksu i etapu procesowania haha). A ta 'skrzynka pocztowa" jest idealnie trafionym miejscem, które może kojarzyć się w inicjalizację lęku. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 10.01.21, 23:03 yadaxad napisał(a): > Wejść bez lęku? Co ci się stało? nic po prostu go nie mam długo sprawdzałem co się stanie kiedy nic sie nie stanie wyszlo mi ze nic takiego :-) ze tak to ujmę Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 13.01.21, 19:45 afq napisał: > ..i troche o swiadomosc, ze potencjalne konsekwencje sobie wymyslam > dopiero sie przekonam czy przyjda i jakie beda, jesli juz > Faktycznie wymyślam konsekwencje, a raczej staram się je przewidywać, ale jak się okazało np. w poniedziałek jedna przyszła, a pojawiły się jeszcze dwie niespodziewane, jeszcze gorsze :( Ale jakoś sobie poradziłam. Ale stres kumuluje się wewnątrz w takich sytuacjach i owocuje nadmiernym zmęczeniem. Trzeba zadbać o relaks :) Ale jakoś nie lubię sama przeprowadzać tereningu Schultza czy Jacobsona, wolę medytacje, słuchanie muzyki czy obejrzenie dobrego filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 14.01.21, 15:02 mona.blue napisała: > Faktycznie wymyślam konsekwencje, a raczej staram się je przewidywać, ale jak s > ię okazało np. w poniedziałek jedna przyszła, a pojawiły się jeszcze dwie niesp > odziewane, jeszcze gorsze :( Ale jakoś sobie poradziłam. Ale stres kumuluje się > wewnątrz w takich sytuacjach i owocuje nadmiernym zmęczeniem. bo czy wymyslasz sobie konsekwencje czy przychodzą na prawdę dla twojego mózgu bez różnicy przeżywa i jedne i drugie tak samo przezywa ich np dwa razy więcej niz w rzeczywistości by musiał troche łatwiej wtedy o zmęczenie i o konsekwencje zmęczenia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 14.01.21, 15:07 Fakt, te wymyślone również męczą :) Ale trochę trzeba je przewidywać. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 14.01.21, 16:29 mona.blue napisała: > Fakt, te wymyślone również męczą :) Ale trochę trzeba je przewidywać. > a straszą cię twoje własne przewidywania? ile razy się sprawdziły? możliwe że jest sens męczyć sobie głowę zanim przyjdzie się z czymś konkretnym zmierzyć ja tam się nie znam Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 14.01.21, 17:22 Nie jestem przekonana, że wyobrażamy sobie konsekwencje. Przewidywanie konsekwencji tworzy plan działania, a zdolność działania uspokaja. To co sobie wyobrażamy to krzywda i ból, a strach przed nimi paraliżuje racjonalne spojrzenie jak sobie radzić, tylko jakoś uciec od tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
astroblaster Re: Stres 14.01.21, 17:38 Yada, znowu się z Toba zgadzam w punkt. Plan działania, to zdolność działania, strategia i gotowość. W przypadku Moni, poza wyobrażenie krzywdy jest dominująca; ważniejsza od bólu. Ból nie jest "zły", zakładam, że się zgadzamy. Ból przygotowuje nas na ten prawdziwy: Ból egzystencjalny, czy tam Weltschmerz. Jestem ciekaw, czy Monika potrafiłaby jakoś egzystować bez poczucia (wyobrażenia) krzywdy, pretensji. Wolność to działania, ewentualne ZMIANY. Zmiany to: "ja". A zaczynają się w zmianach myślenia (asocjacjach, dysocjacjach) na różnych poziomach. Zmiany na niższym poziomie mogą (ale nie muszą) oznaczać zmiany na wyższym poziomie. Natomiast zmiana na wyższym poziomie zmienia wszystkie poniżej. Nie dopytauj moniak, pomyśl i wyjdź z tego jebanego kieratu w sensie z tej chomikowej karuzeli. Nie tłucz ciągle tego samego w różnych opakowaniach. ale to przecież głos wołającego na puszczy Zajebiście Moniu doradzałaś koleżance z dylematami dotyczącego chłodnego faceta... Według 'jakby"* sekwencji leciało to tak: - wejdź w to, będzie dość chujowo - wejdź w to będzie dość ciężko i chujowo - wejdź w to będzie paskudnie, ale wyhodujesz poczucie krzywdy (a to już co haha) - polecisz 20 lat i się wyniszczysz, ale stara masz poczucie krzywdy i oprawcę (a to już w chuj dużo) - wyjdź z tego bo ci to szkodzi (ale poczucie winny i winnego do uzupełnienia kompletu sobie pozostaw) Monia jesteś tu też konsekwentna, bo koleżance, która podbiła swój bardzo stary wątek, Tej napierdalanej od lata, doradziłaś sam koncie sekwencji, no bo była już po wszystkich szczeblach wtajemniczenia ;) Taki Moni taniec: 1,2 do przodu i 1 do tyłu. Jakkolwiek jest postęp. *no to siemka ponownie Deszczowa (zauważ, że pomijam już najważniejszy składnik Casu marzu) Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 14.01.21, 18:21 Obawiam się, że ból też, bo Mona tak jakoś reaguje w spójnej zbitce -ból-niesprawiedliwy-. Czym też się do bólu nie zbliża. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 14.01.21, 21:20 Nie do końca wiem, dlaczego uważacie, że mam taką 'poze wyobrażenia krzywdy' i o co chodzi z tym bólem. Owszem, mam poczucie krzywdy z dzieciństwa i tym bardziej że związku z ex. Nie wiem, czy dobrze odczytuje Wasze posty, że to rzutuje na terazniejszosc i przyszłość? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 14.01.21, 21:27 Z postu Yady wynika, że boję się doznać krzywdy i bólu. Ale taka jest konsekwencją mojej historii życiowej, kiedyś taka nie byłam. I chyba każdy w pewnym sensie się boi. Ja pewnie za bardzo, ale nie wiem jak sie od tego uwolnić. Może,gdybym miała większą wiarę w siebie, że w razie czego będę umiała się obronić czy podjąć odpowiednie działania, że sobie poradzę to by było rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 15.01.21, 12:09 A propos tej krzywdy to kojarzą mi się style przywiązania. Ja chyba mam lekowo-unikowy, postawę ja nie jestem OK, ty nie jesteś ok, więc spodziewam się krzywdy od drugiej osoby i boję się, że sama skrzywdze. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 15.01.21, 12:27 I nie wiem czy możliwa jest zmiana stylu przywiązania w dorosłym życiu? Odpowiedz Link Zgłoś
astroblaster Re: Stres 15.01.21, 13:16 W każdym życiu. Każda pora jest dobra na zmiany. Zmiany to rozwój; wzrost. "Kat Miłości", już kiedyś polecałem. Niektórzy poddają się terapii na łoży śmierci, inni grubo po 70-tce... W jakim celu Monika? Nie odpisuj, tylko przemyśl Odpowiedz Link Zgłoś
astroblaster Re: Stres 15.01.21, 13:28 Nie wydaje mi się byś byłą unikowa (co by to znaczyć nie miało). Chociaż nie, stosujesz uniki, tyle, że może (?) w nieodpowiednich miejscach. Jak na mój gust, to panicznie unikasz bólu; do egzystencjonalnego się nawet nie zbliżyłaś, wyręczasz się kościołem i mrzonkami i życiu wiecznym. Nie mówię o bólu zęba, czy odczuciach po wpierdolu* Cierpienie/ból ma sens i nie będę Ci tego rozwijać (może to wypracujesz). Pozwala się zbliżyć do istoty (haha, tylko jakiej lub czego co? Psychologia ma swoją terminologię, jak nie ta polska, to ta inna)... Moniu, Ty potrzebujesz oprawcę i zarzuć na to filtr, bo nie mówię o Tedzie Bundym. Poczucie krzywdy i ten jebany (i wcale nie tak zakamuflowany) żal do życia, to Twoje paliwo (każdy ma swoje). A jak się trochę do istoty (again) zbliżasz, to od razu stosujesz sabotaż i uciekasz w te niekończące się wątki, wywody i niekończącą się opowieść *a wpierdol fizyczny (taki chłopców świat, a może i dziewczynek), czy to sparing, czy prowokacja, tez "dzieją się" z jakiegoś powodu i w jakimś celu. I tu kłania się to, że w życiu nic przypadkowo się nie dzieje. Dla zobrazowania, pewnie widziałaś Moniu nie raz na filmach, jak niektórzy ludzie w określonych sytuacjach (tylko jakich co? Skrajnych, ale jakie to, co?) dążą do tego by załapać dogłębny łomot, nierzadko taki na granicy. Taki kurs na autozajebanie, równia pochyła; jakkolwiek. I nie jest to Sciene fiction; większość tak ma. Ja miałem; nie jeden raz. Zmiana jest możliwa zawsze, ale Ty do żadnej prawdziwej raczej gotowa nie jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 14.01.21, 21:08 plan działania.. w odniesieniu rzeczy które jeszcze sie nie wydarzyly.. ok.. ale to chyba wariantowy plan na pewno nie jest prosciej poczekac i podjąc plan i dzialania w stosunku do rzeczywistosci? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 14.01.21, 21:13 afq napisał: > > > > a straszą cię twoje własne przewidywania? ile razy się sprawdziły? > możliwe że jest sens męczyć sobie głowę zanim przyjdzie się z czymś konkretnym > zmierzyć > ja tam się nie znam > Tak, obawiam się ich, czasami się sprawdzają ale są nadmiarowe, mam skłonność do czarnowidztwa Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres 15.01.21, 00:01 mona.blue napisała: > Tak, obawiam się ich, czasami się sprawdzają ale są nadmiarowe, mam skłonność > do czarnowidztwa no właśnie, na swój sposób to naturalne ale też nadmiernie obciążające Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 15.01.21, 17:34 Czarnowidztwo jest w kosmicznej odległości od przewidywania, radzenia sobie i dostrzegania konsekwencji. Po pierwsze to przejaw oskarżania, manipulacji i krzywdzenia. A jeśli zabijanie to zbrodnia, to taką jest na własnym jedynym życiu, zabija w nim wszystko co dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 15.01.21, 17:56 Nie widzę związku pomiędzy czarnowidztwem a oskarżeniem, manipulacja i krzywdzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
astroblaster Re: Stres 15.01.21, 18:17 Nie chce się Monice ruszać tego, co oczywiste. Krowie na rowie to żenada. Edit: bez ‚się’. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 15.01.21, 18:17 Pomyśl może, bo sama na sobie to przeżyłaś w relacji z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
astroblaster Re: Stres 15.01.21, 18:32 Przeżywa i CHCE przeżywać nadal Albo inaczej: NIE CHCE nie przeżywać Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 15.01.21, 22:34 Lekceważy. Bardzo odpowiednie słowo. Z czego się się siebie nie rozgrzesza. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 16.01.21, 12:08 yadaxad napisał(a): > Lekceważy. Bardzo odpowiednie słowo. Z czego się się siebie nie rozgrzesza. Tu też nie wiem o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 16.01.21, 14:13 -Nie rozumiem- , to twoja ucieczkowość. Tak się boisz poczucia winy, że wolisz uciec w mgłę myślową niż się zastanowić. Bo pustka jest nieskalana. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 16.01.21, 14:15 Tak się staram nie neutralnymi pojęciami do ciebie dotrzeć, że za chwilę wiersze z tego pobudzania wyobraźni mi wyjdą. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 16.01.21, 15:06 Jedyna co mi przychodzi do głowy, skoro piszesz o poczuciu winy to to, że przez swoje czarnowidztwo też mogę oskarżać, manipulować i krzywdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 16.01.21, 15:11 I to uczucie, o którym piszecie, że nie chce przeżywać to pewnie lęk. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 16.01.21, 15:26 Bojkotowanie. To stracenie wiary. Lęk to stracenie wiary. Nie naiwność i głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 16.01.21, 12:07 astroblaster napisał(a): > Przeżywa i CHCE przeżywać nadal > Albo inaczej: NIE CHCE nie przeżywać Czego niby nie chce nie przeżywać? Piszesz ,że pewne sprawy są oczywiste. Nie dla wszystkich, każdy ma własny punkt widzenia i pewne sprawy może mieć w szarej strefie. Odpowiedz Link Zgłoś
astroblaster Re: Stres 16.01.21, 14:10 „zrób się głupi, przyjdziesz fraj” A "szara strefa" to Ci weszła co? Przyswoiłaś i wkomponowałaś w swoje PRZEKONANIA, co? Poszukaj o zmianie tożsamości (tożsamość to przekonania, wartości; zmieniając przekonanie/wartość zmieniasz tożsamość). "Jestem słabym kierowcą", "czy piratem drogowym", to właśnie tożsamość. Jestem ofiarą, pełną lęku, podatną na stres i takie tam...analogicznie. Myślisz, że trudna jest zmiana, otóż nie. Ale potrzebna jest świadomość Jak nie będziesz kochać tatusia i mamusi, to będziesz nieszczęśliwa i nic Ci w życiu nie wyjdzie; jak będziesz palić papierosy, to nie urośniesz; jak nie będziesz się pilnie uczyć to zostaniesz szewcem, nie podejmuj się tego, czy tamtego, bo przecież Ci się nie uda (bo jesteś za głupia, za brzydka???) i takie tam? Potrafisz sobie dopasować do którego postu legendę podaję (albo czyjego? Nie mojego haha) i wkurwia mnie, że nie chce Ci się (nie chcesz) myśleć; wysługiwanie się to chyba żerowanie, prawda? Co na to Wspólnota Monika? Jeszcze taka informacja, zdecydowaną większość przekonań (90%) otrzymujemy od rodziców do 7 roku życia; niektórzy twierdzą, że do 4 roku życia. Druga podpowiedź, niektóre z przekonań są tak silne, że dopóki sobie ich nie UŚWIADOMIMY (lub ktoś nam nie uświadomi), to zostaną z nami 4ever. Do zmian niezbędna jest świadomość; zatem Moniu nie dziękuj (mówimy tu: welcome). Ostatnia podpowiedź: czym jest przekonanie? To nic innego jak nasz sposób myślenia o danej rzeczy, temacie, osobie. SOBIE itp. Żeby lepiej zobrazować powtórzę za filozofami: przekonanie nie ma ŻADNEGO znaczenia, oprócz tego, które sami mu nadamy; czujesz Monia? Czujesz? Aluzje do kościoła również czujesz? Ciąg jest taki: przekonanie-wartość-tożsamość (mała wiara w siebie jest przekonaniem Moniu? przypomnij siebie tego "słabego kierowcę"). To co Monika, da się zmienić przekonanie? Da się łatwo zmienić? Jasne, że tak, czasami wystarczy silny (dobry) impuls. Przykład: Młoda laska, która jara faje...dowiaduje się, że jest w ciąży...co się najprawdopodobniej stanie? Rzuci faje!!! A co stało się tak naprawdę Moniu? Tożsamość tej panny zmieniła się z młoda laska palaczka na "przyszła Mama". Zmiana tożsamości zmieniła nawyk? A jak! Dlatego tak mocno Cię wspólnota indoktrynuje a Ty leniwa w chuj, tak sobie wolisz. Sugestia: Pomyśl, czy aktualny styl pracy nad sobą jest dla Ciebie najlepszy? Potrafisz odpuścić tożsamość ofiary? Wtedy musisz też anulować katów! Umiesz? Taaaak; chcesz: NIEEEE! Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 16.01.21, 12:04 yadaxad napisał(a): > Pomyśl może, bo sama na sobie to przeżyłaś w relacji z rodzicami. W sumie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 10.01.21, 16:36 afq napisał: > > nie trzeba za wiele szukac > generalnie chodzi o obawe przed konsekwencjami które mają w naszym wyobrazeniu > w nas uderzyc > nie wazne jakie one maja w naszej wyobrazni byc > chodzi o to ze nawet jesli.. to je przyjme i swiat sie nie skonczy, poradze sob > ie - o tą mysl chodzi > Fakt, tylko jeszcze trzeba by mieć to oparcie w sobie, zaufa od do siebie, że sobie poradzę Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 11.01.21, 11:43 Nie, wyobraźnia nigdy nie jest problemem. W szachach też się nie wygrywa ograniczając wyobraźnię. Odpowiedz Link Zgłoś
hana11 Re: Stres 12.01.21, 17:26 Reakcja na stres zależy od: - aktualnej kondycji fizycznej - aktualnej kondycji psychicznej - schematow reagowania zakotwiczonych w podświadomości - ... i pewnie coś jeszcze Takie płyną mi wnioski. Jakby Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 13.01.21, 19:17 Coś ostatnio za dużo tego stresu u mnie. Martwię się też o rodziców, są już coraz starsi, a czasami nie biorą pod uwagę swoich ograniczeń związanych z wiekiem i są w związku z tym mało rozsądni. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 13.01.21, 19:18 Łapie się na tym, że ich zaczynam pilnować i nie wiem dokładnie gdzie jest granica pomiędzy pomaganiem, a kontrola. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 13.01.21, 19:38 To nie myśl o tym jako o potrzebie kontroli. Zresztą kontrola prowokuje do szybkiego zrobienia głupstwa poza kontrolą. Po prostu bądź uważna i przewiduj, na zasadzie usunięcia dywanika, o który można się potknąć zamiast robienia awantury o sposób chodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 13.01.21, 19:50 Tak staram się robić, właśnie przewidywać i zapobiegać. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 13.01.21, 19:59 I nie - cały świat na mojej głowie-. Wszystkiemu nie zapobiegniesz, nie twoja wina, że jakiś kwiatek wyrośnie. Nastawić się, że problemy będziesz rozwiązywać i na to ma być myślenie nastawione, by wyskakiwało co i jak naprawiać, nie zagotowywało się rozżaleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 13.01.21, 20:18 Tak, to dobre, tylko czasem mam obawy, czy zdołam rozwiązać jakiś problem i się przy tym nadmiernie stresuję. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 13.01.21, 20:19 Nie mówię, by wywołane emocje tłamsić w sobie, tylko wypracować reakcję ratownika, który najpierw wie jak opatrzyć uszkodzenie, a potem może mieć refleksję czy się akurat nie należało. Przy innych zajęciach nie intelektualnych, powyobrażam sobie różne moje i drugiej strony reakcje, ich konsekwencje i sens, czemu może przy powtórce dać upust, dochodzę do nonsensów, które mi odpuszczają i nie wyskoczą, bardziej psując sytuację, a przy tych emocjach najwyżej domestos rozleję, czy mięso przypalę, a nie narozrabiam w utrzymaniu własnego komfortu, bo satysfakcje są, tylko zaczynają unikać nie pogłaskane. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 13.01.21, 20:48 Dzięki. Powinnam tylko większą uwagę zwrócić na utrzymanie własnego komfortu, szczególnie w relacjach z innymi, tak mi się skojarzyło z tym komfortem. A z tym niepoglaskanymi satysfakcja mi niepoglaskanymi to chodzi Cimomto, aby docenić swoje działanie? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 13.01.21, 21:53 Nie wiem czy dobrze zrozumiałam druga część Twojego poprzedniego posta. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 13.01.21, 22:27 Z satysfakcją? Umiejętność dostrzegania, jest trochę wbrew naturze, bo dla przeżycia jest ważniejsze stresowanie się zagrożeniem niż akceptowanie przyjemności. Ale zwierzęta umieją się relaksować. Człowiek z myśleniem koncentruje się, intelekt nie pozwala mu odpuścić oceny, co ważniejsze. Chyba masz się całkiem dobrze, zahaczyłaś o coś co cię przyjemnie przytula. To niech ma dla ciebie wartość z przyznaniem się do indywidualnego istnienia. Nie rozbijać, bo istnieją kłopoty. Kłopoty są, ogarniesz jak umiesz i masz dobrą wolę. Ale nie odtrącaj tego co się łasi, że tu teraz jest jest fajne. Nie mów mu do kąta, bo ja się muszę martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 14.01.21, 11:31 Dobrze też faktycznie jest, ale takie dobrze, które również stresuje. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 14.01.21, 12:13 To na ogół wynika z oczekiwania kary. Ktoś kto kształtuje swoje działanie dla uniknięcia kary, nie dociera do niego pochwała. Nie odbiera jej treści, nie buduje go, bo jest tylko uniknięciem nieprzyjemności. Nie idzie tym do przodu, tylko jest zadowolony, że został stać na miejscu, bo nie przewrócono go. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 14.01.21, 12:25 Ale kara czy inaczej mówiąc konsekwencje są nieuniknione w przypadku pewnych wyborów. Czasem musimy wybrać pomiędzy naszymi wartościami a cudzymi i w związku z tym nie spełnić cudzych oczekiwań, co wiąże się z konsekwencjami. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 14.01.21, 12:33 Raczej gra rolę "kompromitacja", mój obraz. Mam być taka, inaczej jestem nic. I jak tak, to wolno mnie deptać, bo gdzie moja wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 14.01.21, 13:29 Może i tak. Jest jeszcze inne rozwiązanie, ale bardzo trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Stres 14.01.21, 13:50 Jeśli myślisz o pogodzeniu się, to prawdziwe jest niezauważalne. Jest czymś co sprawia przyjemność, że się nie trzeba zajmować. Ale ludzie niszczą sobie wątrobę nazywając pogodzenie trwaniem w frustracji w zastygnięciu. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres 14.01.21, 14:14 Nie myślę o pogodzeniu się w sensie rezygnacji, która powoduje frustracje. Odpowiedz Link Zgłoś