Dodaj do ulubionych

Cecha królów

25.10.21, 21:16
Cierpliwość . Awaria komputera wyczekuje cierpliwie na najbardziej niedogodny moment, aby bezlitośnie zaatakować.
Obserwuj wątek
    • n4rmoorr Re: Cecha królów 25.10.21, 21:49
      Wyjaśnienie znaczenia tego zjawiska jest następujące: cierpliwy, czyli znoszący ze spokojem przeciwności losu lub przykrości oraz umiejący wytrwale czekać. Tak więc wytrwałość i spokój to cnoty, którymi cechuje się cierpliwość. Definicja mówi także o czekaniu.
    • jan_stereo Re: Cecha królów 06.11.21, 19:49
      Krolowie to rozni bywali, czesto malo cierpliwi, raptusy i natychmiastowi agresorzy.

      Natomiast Ty chyba mylisz 'cierpliwosc' z 'opanowaniem' patrzac na post ponizej.
      • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 00:04
        Cierpliwość jest rdzeniem miłości; nie istnieje miłość bez cierpliwości ani cierpliwość bez miłości. Gdzie jest cierpliwość i pokora, tam nie ma ani gniewu, ani zamętu.Jasne jest jak słońce.Nie mam czasu już czekać ,ale odrobina cierpliwości już jest.Może się ktoś zjawi jak jak z cudownej bajki.
          • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 09:53
            Jednak ma .Miłość wymaga kompromisu, wolnej woli i cierpliwości, to prawda. Ale nie bezgranicznie, a jedynie do pewnego momentu. W miłości cierpliwość nie jest równoznaczna z biernością.Cierpliwość może być również zdefiniowana jako umiejętność pomagająca nam tolerować nieprzyjemne sytuacje, nad którymi możemy mieć kontrolę lub też nie.Ja tę cechę zawsze wyróżniałem i była na pierwszym miejscu.
            • yadaxad Re: Cecha królów 08.11.21, 10:14
              Jakiego momentu? W miłości nie ma kompromisów, choć mogą być upadki i wzloty. Ale życie się składa różnych zależności, które dołączają inne potrzeby uzasadnione uczuciowo. Kalkulacja nie jest cechą miłości.
              • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 12:13
                Być może .Ostatnio raz byłem zakochany. Fala nas ciągle unosi, takie jest życie; nie można tego ani osądzić, ani zrozumieć,należy się dać unosić fali.
                  • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 18:26
                    Salome - pobladłaś, wargi drżą
                    Salome - goście odeszli stąd
                    W kątku cicho siadasz
                    Cień na oczy pada
                    Salome ... płaczesz.Musimy kiedyś się napić wina i wysłuchać razem.Ładne.
                    • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 18:43
                      A tu przetłumaczone ,ale ja znalazłem.Wpadłem zobaczyć co napisałaś do mnie bo akurat maluję .Bylem w Obi i tam szok kobiety w obsłudze .Wcześniej byli faceci ,ale to niemiluchy .Nawet. pogadałem o Izie z Pszczyny .Kobieta powiedziała ,że mamy taki wybór PIS i PO .I nikt więcej .Co za gówniany wybór.Utwór do słuchania we dwoje.Z odrobiną dobrego alkoholu .
    • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 19:33
      Dobry seks najczęściej łączy ludzi, pomiędzy którymi jest różnica wieku. I to całkiem spora. W sferze seksu królem jest nasza biologia.Jak pokazują badania i setki przykładów, kobieta i mężczyzna w tym samym wieku – tak idealnie dobrani fizycznie – na dobry seks raczej liczyć nie powinni. A to dlatego, że są niekompatybilni pod względem libido oraz innych uwarunkowań psychicznych i biologicznych. Z tego powodu związek dwojga rówieśników, nawet mimo zaangażowania uczuciowego, może się okazać seksualną klapą. A ten, w którym kobieta i mężczyzna znacznie różnią się wiekiem, nagle objawia się jako spełnienie seksualnych marzeń.Popularne opinie o takim związku bywają okrutne: on daje jej pieniądze, ona służy mu jako dekoracja. Bywa i tak, ale psychologowie są zgodni, że taka para ma potencjał. Starszy o 10–20 lat partner często jest dla młodszej kobiety mistrzem i autorytetem. Wnosi tak ważne dla niej doświadczenie życiowe, daje poczucie bezpieczeństwa. Kobieta potrafi to docenić i skłonna jest obdarzyć partnera zaufaniem, którego on postara się nie nadużyć. Starszy partner w pełni zaspokaja jej potrzebę stabilizacji, czułości, wsparcia. Dla niego zaś nie ma lepszego potwierdzenia jego męskości niż fakt, że imponuje młodej dziewczynie: pozycją społeczną, potencjałem emocjonalnym i intelektualnym. Ponadto, dodają seksuolodzy, ta dwójka doskonale odnajduje się ze sobą w łóżku. Młoda, dwudziestokilkuletnia dziewczyna ma najczęściej niewielkie lub słabo rozbudzone potrzeby seksualne. To normalne: seksualnie dopiero dojrzewa. Wchodzi w życie seksualne, zaczyna je odkrywać. Pod tym względem jest na innym etapie niż jej rówieśnik płci męskiej. Chłopak w jej wieku osiąga właśnie szczyt swoich fizycznych możliwości. To seksualny sprinter: błyskawicznie się pobudza i równie szybko osiąga orgazm. Kobieta 20-, 25-letnia to długodystansowiec: potrzebuje długiej gry wstępnej, wiele starań i czułości ze strony partnera, zanim będzie gotowa na więcej. Dobry seks oznacza dla niej długą rozgrzewkę i powolne, pełne ciepła dochodzenie do finałuNic dziwnego, że zgodnie z logiką zegara seksualnego najlepszy partner dla dwudziestokilkulatki to mężczyzna w wieku 40–50 lat, który swój fizyczny szczyt ma już za sobą. Jak wynika z badań prof. Zbigniewa Izdebskiego na temat seksualności Polaków, co trzeci mężczyzna po 50. roku życia cierpi na problemy z erekcją. Dojście do pełnego wzwodu zajmuje mu o wiele więcej czasu niż u młodemu chłopakowi. Odpowiedzią na te kłopoty może być długa gra wstępna w wykonaniu wytrwałej, czułej partnerki. Najlepiej o wiele młodszej, która sama potrzebuje długiego wstępu..Z wiekiem mężczyźni zwykle uczą się lepiej kontrolować swoje emocje, dzięki czemu długość stosunku rośnie. A długi stosunek to coś, co lubią młodsze kobiety. Po pierwszym orgazmie nie potrzebują i nie żądają natychmiast więcej. Identycznie jak 50-letni mężczyzna, który na kolejny wytrysk jest gotowy dopiero po kilku godzinach (25-latek potrzebuje zaledwie ok. 15 minut, by uzyskać gotowość do kolejnej ejakulacji).

      Starszy mężczyzna może zaoferować młodszej kochance jeszcze coś, czego nie da jej niedoświadczony rówieśnik: znajomość ars amandi, która sprawia, że gra wstępna jest wyrafinowana, pełna inwencji i niezwykle skuteczna. Fizycznie tym dwojgu – dwudziestokilkulatce i dojrzałemu mężczyźnie – nie trzeba nic więcej.Fajne takie.
    • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 19:35
      Dobry seks: wariant drugi – on młodszy, ona starsza
      W czasach renesansu uważano, że dojrzała kobieta, która marzy o seksie, musi być opętana przez diabła. Coś w tym jest. Badania dowodzą, że po menopauzie wiele kobiet odkrywa seks na nowo. W korzystnych okolicznościach – gdy na przeszkodzie nie staną jej utrwalone wzorce kulturowe – dojrzała kobieta może stać się seksualną „petardą”, którą nie była nigdy wcześniej. Mniej obawia się ciąży, więc jest bardziej zrelaksowana i otwarta na seksualność. Jest stabilna zawodowo i materialnie, więc ma więcej czasu dla siebie. A zastępcza terapia hormonalna może znacząco poprawić jej libido. Jest fizycznie i mentalnie gotowa na rozkosze alkowy. I czeka na dobry seks .Seksuolodzy potwierdzają, że zadowolenie z seksu u kobiet rośnie wraz z wiekiem. Kobieta po 40., 50. roku życia może odczuwać wzmożony popęd seksualny oraz czerpać z seksu o wiele więcej przyjemności niż w latach młodzieńczych. Według amerykańskich badań University of California-San Francisco, aż 60 proc. kobiet w wieku 45–80 lat uprawiało seks w ciągu ostatnich trzech miesięcy, a połowa pań po czterdziestce miała regularne życie seksualne. Oddzielnie zbadano potrzeby kobiet powyżej 65. roku życia – ponad 25 proc. twierdziło, że są zainteresowane seksem, a jedna trzecia była aktywna seksualnie. O tym, że z seksu w wieku dojrzałym nie zamierzają rezygnować nawet 70-latki, informują także Badania Seksualności Polaków prof. Izdebskiego. Ten wynik jest efektem splotu różnych okoliczności: kobieta długo uczy się swego ciała, bo kobiecy orgazm jest o wiele bardzie skomplikowany niż męski. Wiele kobiet musi się nauczyć go osiągać lub odkrywa go dopiero, gdy spotka odpowiedniego partnera. A to może się zdarzyć nawet po czterdziestce.
    • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 19:37
      Jednak by odkryć dobry seks, dojrzała kobieta potrzebuje odpowiedniego partnera. Równolatek (po 50. czy 60. roku życia) może zapewnić jej wspaniałe przeżycia. Jednak, jak zauważyli seksuolodzy, z biologicznego punktu widzenia, dojrzałe kobiety są idealnie kompatybilne z młodszymi, 25-letnimi mężczyznami! Zarówno panie po 50. roku życia, jak i ich młodsi partnerzy, mają duże potrzeby seksualne. Uwielbiają szybki seks; nad wyrafinowaną sztukę uwodzenia i długą grę wstępną przedkładają sam stosunek – lubią „szybko przechodzić do rzeczy” i osiągnąć orgazm w krótkim czasie. Dojrzała kobieta i młody mężczyzna są także zdolni do częstszych, intensywnych orgazmów w krótkim czasie. W przeciwieństwie do swoich rówieśników odmiennej płci!

      Jak widać po powyższych przykładach, gdy chodzi o seks, biologia chce inaczej niż życie. Czasem całkiem nieoczekiwane połączenia okazują się być tymi, które fizycznie satysfakcjonują najbardziej. Wbrew temu, czego byśmy pragnęli. I na nieszczęście dla cywilizacji i demografii. www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.hellozdrowie.pl/artykul-dobry-seks-roznica-wieku-czyni-cuda/&ved=2ahUKEwjt0du-son0AhUOy4sKHXpOC3IQFnoECAgQAQ&usg=AOvVaw3BGMXmKU2cg5Ld59gJw0z8
        • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 21:46
          Nieee.Gdzie tam bym głupi o tym myślał ,że ludziom na tym forum chodzi o seks .Bzdury .Najważniejsza jest ideologia polityczna ,religijna ,a seks oczgwiście połączony z dobrym pieprzeniem nieee.Mówimy o tym forum bo reszta mi lotto .Gdzie tam .Depresje ,wybuchy złości ,pisanie głupot patrz na mnie .Nie tu nie chodzi o seks .Zresztą nie jestem ekspertem w tej dziedzinie .Jak ostatni raz robiłem to 12 lat czy więcej .Hana musiała by mi przypomnieć mój celibat lub Moni ?Gdzieś im tam gadałem o celibacie .Zresztą czytałaś tych dwóch dupków z religii .U jednego się wpisałaś ,a szkoda bo to kretyn do kwadratu.Kiedyś na ematce był wątek o masturbacji i tych dwóch dzięciołów to podłapało kompletnie wyrwane z kontekstu .Jeden zresztą co ciągle zmienia nicki .Pkt4a ,a ten drugi dupek to powtarza .Do końca nie wiem czy on jest kobietą ,czy facetem.Lata tak za mną już ładne parę lat .I gdy go nie widzę to tęsknię .Wracając do tematu seksu to dla mnie nie ma tajemnic.I nie mam kompleksów rozmawiania o tym lub wstydu.Co ludzkie nie jest nam obce .Po to jest to forum ,że można o wszystkim pogadać i sobie pomóc.Gdybym nie miał wolnego to nie bym był taki otwarty .Czasami wolne od pracy się przydaje .
          • inka.fem Re: Cecha królów 08.11.21, 22:45
            «Jak ostatni raz robiłem to 12 lat czy więcej .Hana musiała by mi przypomnieć mój celibat lub Moni»

            Haha, no dziewczyny miałyby wyzwanie, żeby Cię rozruszać po takim czasie;)
                • n4rmoorr Re: Cecha królów 09.11.21, 03:33
                  Wiem Inuś.Przypomniał mi się pewien wiersz Tuwima ,który czytałem przed maturą . Chrystus miasta
                  Tańczyli na moście,
                  Tańczyli noc całą.

                  Zbiry, katy, wyrzutki,
                  Wisielce, prostytutki,
                  Syfilitycy, nozownicy,
                  Łotry, złodzieje, chlacze wódki.

                  Tańczyli na moście,
                  Tańczyli do rana.

                  Żebracy, ladacznice,
                  Wariaci, chytre szpicle,
                  Tańczyły tan ulice,
                  Latarnie, szubienice,
                  Hycle.

                  Tańczyli na moście
                  Dostojni goście:
                  Psubraty:

                  Starcy rozpustni, stręczyciele,
                  Wstydliwi samogwałciciele,
                  Wzięli się za ręce,
                  Przytupywali,
                  Grały harmonie, harmoniki,
                  Do świtu grali,
                  Tańczyli swój taniec dziki:
                  Dalej, Dalej!
                  Żarli. Pili. Tańczyli.

                  A był jeden obcy,
                  Był jeden nieznany,
                  Patrzyli nań spode łba,
                  Ramionami wzruszali,
                  Spluwali.

                  Wzięli go na stronę:
                  Mówili, mówili, pytali.
                  Milczał.

                  Podszedł Rudy, czerwony:
                  - Coś za jeden?
                  Milczał.

                  Podszedł drugi, bez nosa,
                  Krościasty:
                  - Coś za jeden?
                  Milczał.

                  Podszedł pijus, wycedził:
                  - Coś za jeden?
                  Milczał.

                  Podeszła Magdalena:
                  Poznała, powiedziała...
                  Płakał...

                  Ucichło. Coś szeptali.
                  Na ziemię padli. Płakali.
                    • n4rmoorr Re: Cecha królów 09.11.21, 09:19
                      Taka rozpiętość tematu .Czego człowiek się nie zrobi by Cię zabawić .Jadę wymienić opony i trochę liście zgrabić .Mam dwa potężne orzechy i jest tego .
                      • n4rmoorr Re: Cecha królów 09.11.21, 11:55
                        A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
                        Jest więc odtąd na wieki i grzeszna i święta,
                        Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
                        I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza...
                        I anioł i demon, i upiór i cud,
                        I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna.
                        Początek i koniec...

                        Julian Tuwim
    • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 22:44
      Wiedza o seksualności w średniowiecznej Polsce nie obfituje w pikantne szczegóły. Powód? Brak typowych źródeł, dzięki którym poznajemy seksualność średniowiecza europejskiego. - Przykładowo na terenie Polski nie zachował się ani jeden penitencjał, czyli podręcznik dla spowiedników, w którym wyznaczono pokutę za różnego rodzaju przewinienia, bardzo często także te seksualne - tłumaczy dr hab. Krzysztof Skwierczyński, mediewista, historyk i prodziekan ds. studenckich i doktoranckich Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. - To, co wiemy, pochodzi głównie ze źródeł narracyjnych, korzystamy także z materiału porównawczego: patrzymy, jak Kościół podchodził do zachowań seksualnych w Europie i zakładamy, że podobnie traktował te problemy na terenie Polski - wyjaśniaSkandali w relacjach kronikarzy nie brakuje. W annałach zapisał się chociażby książę wielkopolski Władysław Laskonogi, którego poddani nienawidzili, wedle relacji Jana Długosza , "z powodu jego plugawego, rozpustnego życia i innych czynów niegodnych księcia". Lubieżność Laskonogiego miała się też przyczynić do jego śmierci - podobno zginął z rąk dziewczyny, którą próbował wykorzystać. Głośno było także o zajściu z udziałem Kazimierza Wielkiego, który podczas wizyty u siostry na Węgrzech miał zgwałcić jedną z jej dwórek - Klarę Zach.Kara za gwałt zależała także od tego, kto i na kim się go dopuścił. - Gwałt szlachcica na szlachciance był surowo karany. Groziła za to najwyższa możliwa kara w wysokości 50 grzywien, co mogło oznaczać właściwie konfiskatę majątku. Napaść szlachcica na chłopkę też była karana grzywną, ale znacznie niższą. Odwrotna sytuacja - atak chłopa na szlachciankę była natomiast, np. według średniowiecznego prawa mazowieckiego, zagrożona karą śmierci - dodaje profesor UAM. Dla gwałcicieli przewidywano jednak okoliczności łagodzące - w Prawach Prusów, czyli zbiorze pruskiego prawa zwyczajowego, można przeczytać chociażby taki paragraf: "Jeśli zaś pójdzie sama córka na pole albo do lasu po jabłka, albo po inne rzeczy i zostanie zgwałcona, za to się płaci karę trzysta, ponieważ nie powinna tak [sama] chodzić.
    • n4rmoorr Re: Cecha królów 08.11.21, 22:50
      "Dozwolone" zachowania seksualne ściśle regulował oczywiście Kościół. Do XI-XII wieku ogólna zasada była bardzo prosta: wszystko, co cielesne, jest złe. Na tej liście znajdowały się nie tylko zachowania seksualne, ale też np. obżarstwo czy zaspokajanie potrzeb innych niż duchowe. Dopiero później zaczęto nieśmiało zauważać, że doznania towarzyszące miłości fizycznej - oczywiście tylko w małżeństwie - mogą być dane od Boga. XII wiek był w tym myśleniu przełomowy, nazywano go wręcz wiekiem miłości. To właśnie wtedy pojawiła się refleksja, że mężczyzna może kochać nie tylko Stwórcę, ale też kobietę, małżonkę. To zaowocowało rozwojem romansu rycerskiego i poezji miłosnej, a czasem nawet erotycznej. O domach publicznych w średniowiecznej Polsce wiadomo niestety niewiele; źródła wspominają raczej o Italii czy Londynie, w którym istniały nawet przybytki specjalizujące się w różnego rodzaju usługach czy upodobaniach klientów. - Wiemy też, że Kościół, zwłaszcza w okresie późniejszego średniowiecza, starał się bardzo pomagać prostytutkom. Gdy przyjrzymy się skali tej pomocy, możemy wyobrazić sobie, jak szerokim zjawiskiem był nierząd. Kościół utworzył nawet specjalny zakon magdalenek, do którego przyjmowano prostytutki, by nie musiały zarabiać ciałem i miały szansę na odpokutowanie swoich grzechów. Co ciekawe, magdalenki stały się popularne do tego stopnia, że wiele kobiet kłamało w kwestii swojej przeszłości, by się do niego dostać - opowiada dr Skwierczyński.Los nieślubnego dziecka w średniowieczu był wyjątkowo bolesny. Nie miało żadnych praw majątkowych i było stygmatyzowane podobnie jak jego matka. - Nieślubne dziecko oczywiście świadczyło o nierządzie, którego musiała się dopuścić kobieta. Tutaj pojawia się też kwestia przepisów kościelnych dotyczących aborcji i spędzania płodu, za które często groziły niezwykle surowe kary, np. wygnanie z kraju. Powód był jednak inny niż nam się wydaje, bo wcale nie chodziło o zabicie człowieka - mówi mediewista.

      Kościół wcale nie miał przecież pewności, w którym momencie dusza wstępuje do ciała dziecka - zdaniem św. Tomasza z Akwinu działo się to dopiero po kilkudziesięciu dniach od zapłodnienia, więc usunięcie wczesnej ciąży nie było jego zdaniem grzechem. Spędzanie płodu mogło jednak służyć zatajeniu strasznego występku, jakim był nierząd - niezamężna kobieta po aborcji mogła wręcz udawać, że wciąż jest dziewicą. I to ta konsekwencja, a nie sam czyn, szczególnie godna była potępienia. - Mamy mnóstwo informacji o średniowiecznych sposobach usunięcia ciąży. I z całą pewnością nie było to takie przestępstwo ani grzech jak nam się wydaje - zaznacza dr Skwierczyński.Dobrze na dzisiaj dość .Dobranoc . www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177342,22915282,tajemnice-sredniowiecznej-alkowy-seks-w-pozycji-w-ktorej-zona.html&ved=2ahUKEwiFlo-724n0AhVRs4sKHcwAC-EQFnoECCMQAQ&usg=AOvVaw0bYmZfNgDPhiItlDZJAaHl

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka