08.07.22, 12:31
Myślę, że ten typ toksycznej osoby zasługuje na osobny wątek. Jak mówi Eichelberger najczęstszym zaburzeniem w naszych czasach jest narcyzm. Jest to szalenie męczące zaburzenie w relacjach, być tym źródłem narcystycznego zaburzenia może wykończyć, póki się nie zorientujemy co jest grane, do czego narcyz nasz używa.
Jest wiele filmikow na youtube, omawiających ten temat, jednak najbardziej wartościowe znalazłam anglojęzyczne, całe serie omawiające to zjawisko.
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Narcyzi 08.07.22, 12:32
      *być źródłem narcystycznego zasilania
      • mona.blue Re: Narcyzi 08.07.22, 13:19
        Jak sie bronic przed narcyzem gdy nie można się od niego odseparować. Rozumiem, że poprzez dystansowanie można, ale może macie jeszcze jakieś pomysły?
        Czy nie zasilać jego narcystycznych potrzeb i jak to zrobić, żeby nie wywoływać jego złości, że nas nic nie obchodzi.
        • ta Re: Narcyzi 08.07.22, 13:43
          Od osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowości należy się odizolować skutecznie i na zawsze.
          Najszybciej, jak to jest możliwe i jak najdalej. O tym mówią wszyscy, którzy zaburzeniami osobowości zajmują się profesjonalnie, wszystkie autorytety klasy światowej.

          Wspominany już tu kilkakrotnie prof. Sam Vaknin, autorytet w dziedzinie badań nad zaburzeniami osobowości
          mówi o tym w swoich wykładach i publikacjach.
          Co ciekawe jest to rada dana z pierwszej ręki.
          Sam Vaknin, intelektualista i naukowiec, profesor psychologii, sam ma zdiagnozowane to zaburzenie, więc dobrze wie, o czym mówi. A mówi: uciekaj od narcyza galopem i nie oglądaj się za siebie!
          ——
          Przeciętny zjadacz chleba nie ma pojęcia o narcyźmie. Ewentualnie kojarzy mu się z kimś, kto lubi mówić o sobie i przeglądać się w lustrze w samozachwycie. To bardzo powierzchowna, nawet nie „ wiedza” a „wyobrażenie” o problemie. Narcyz może być cichym, spokojnym sąsiadem z pieskiem, który z życia upatrzonych ofiar zrobi piekło z dwudziestoma kręgami…
          • mona.blue Re: Narcyzi 08.07.22, 13:48
            Tylko problem w tym, że zarówno mój ojciec jak i moja matka są narcyzami. Nie da się od nich uciec, dystansować się trochę można, szczególnie psychicznie, ale jest to trudne. Dlatego tak mi zależało na. opiekunce, niby jedna mają, ale tylko na kilka godzin raz w.tygodniu, od sprzątania głównie, ale to za mało.
            • ta Re: Narcyzi 08.07.22, 14:00
              Ktoś kompetentny postawił taką diagnozę?
              Może mają tylko rysy narcystyczne, a to trochę inna parafia, choć niemiłosiernie uciążliwa.

              Dystans emocjonalny i fizyczny najdalszy, jak to możliwe czyli maksymalne ograniczenie kontaktów do tych niezbędnie koniecznych, „ szary kamień”, wzmacnianie własnej odporności psychicznej. Psychoterapia.
              • mona.blue Re: Narcyzi 08.07.22, 14:12
                Muszę przypomnieć sobie na czym polega ten "szary kamień".
                I nie bardzo wiem, jak wzmacniać swoją odpornosc psychiczną.
                Zauważyłam tylko, że jestem nadopiekuńcza i czas z tym skończyć.
                • ta Re: Narcyzi 08.07.22, 15:11
                  Dobrze tłumaczą taktykę „szarego kamienia” wspomniane tu już panie oraz wszystkie inne psycholożki publikujące na youtube z tematyki narcyzmu i przemocy psychicznej.

                  Jak wzmacniać odporność psychiczną? Nie tylko czytać poradniki i słuchać porad, ale się do nich stosować :)
                  Małymi krokami, ale ćwiczyć trzeba. Wraz z pojawiającymi się korzystnymi efektami rośnie wiara w siebie i odporność psychiczna. Teoria to teoria, znać zasady trzeba, ale to praktyka czyni mistrza.
                • yadaxad Re: Narcyzi 08.07.22, 19:53
                  Narcyz zawsze poniża, deprecjonuje własne zdanie, poglądy, zasady działania, robienie czegokolwiek nie według jego wskazówek i zasad i trzeba się na to uodpornić. Wiedzieć czego i dlaczego się chce, jak i po co działa i nie dać zbić z tropu, bo jedzie po emocjach, roztraja i rani. To trzeba ćwiczyć, by się uodpornić i nie dać zbijać z tropu. Choćby mieleniem -w sobie- w kółko, co jest ważne i dla czego, no i dlaczego ma się rację.
    • mona.blue Re: Narcyzi 10.07.22, 13:05
      Narcyz slabo rozpoznaje cudze potrzeby, nie wykazuje zainteresowania innymi. Jak już nawet rozpozna albo usłyszy to ma to gdzieś, nie zamierza ich spełniać.
      Drugi człowiek potrzebny jest narcyzowi jako widz i słuchacz. Nie odwzajemnia się jednak tym samym.
      • mona.blue Re: Narcyzi 10.07.22, 13:08
        Narcyz jest nadwrażliwy na krytykę. To, co nie jest uwielbieniem traktuje jako odrzucenie.
        Nie przyznaje się do własnych błędów.
        • yadaxad Re: Narcyzi 10.07.22, 15:24
          Przede wszystkim narcyzi przejmują kontrolę i deprecjonują. Wszystko inne z tego wynika.
          • mona.blue Re: Narcyzi 10.07.22, 15:30
            yadaxad napisał(a):

            > Przede wszystkim narcyzi przejmują kontrolę i deprecjonują. Wszystko inne z teg
            > o wynika.

            Wydawało mi, że tak robią socjopaci. Ale faktycznie, jak pomyślę o znanych mi narcyzach to tak jest.
            • yadaxad Re: Narcyzi 10.07.22, 16:03
              Nie każdy z nędznymi neuronami lustrzanymi zachowuje się socjopatycznie, czy realizuje się w prostym sadyzmie. Nie będąc zdolnym do odbierania -cudzego świata-, nie ma refleksyjnej konfrontacji. Żyje w bańce swojego rozumienia, co należy. I jak coś mu się nie zgadza z tym co uważa za słuszne, prostuje innych, często w przekonaniu, że to dla ich dobra, choćby ich to miało ich zniszczyć. Zachowania psychopatów i narcyzów są często identyczne, choć nie zawsze z tego samego powodu.
              • mona.blue Re: Narcyzi 10.07.22, 16:09
                Czyli narcyzi raczej robią to "dla czyjegoś dobra"?
                • yadaxad Re: Narcyzi 10.07.22, 16:31
                  Nie, narcyzi bardziej od nieneutronowych zsocjalizowanych chcą zniszczyć za podważanie ich niepewności co własnej wartości. Psychopaci "pomagają" w ich mniemaniu, bo się odstaje od świata, jak oni go widzą.
                • ta Re: Narcyzi 10.07.22, 22:13
                  mona.blue napisała:

                  > Czyli narcyzi raczej robią to "dla czyjegoś dobra"?

                  Narcyzi wszystko robią dla swojego dobra. Wyłącznie dla swojego, zawsze dla swojego.
                  Gdy uwodzą, gdy zalewają „ miłością” robią to dla przewidywanych swoich korzyści.
                  Zdobyć i zniewolić człowieka, opanować jego umysł, wykorzystać do dna i wypluć. Oto ich strategia.
              • ta Re: Narcyzi 22.07.22, 09:52
                yadaxad napisał(a):

                >Zachowania psychopatów i narcyzów są często identyczne, choć nie zawsze z tego same
                > go powodu.

                „Wchodząca w życie w roku 2022 klasyfikacja ICD-11 istotnie zmienia sposób diagnozy zaburzeń osobowości. Dotychczasowy sposób diagnozy był oparty o typologię zaburzeń osobowości, jednak jego użyteczność okazała się niewystarczająca. Główne argumenty skłaniające ku rewizji obowiązującego w ICD-10 modelu były związane z przenikaniem się poszczególnych typów zaburzeń osobowości oraz dużą heterogenicznością pacjentów w obrębie poszczególnych grup (pacjenci mogli mieć ten sam typ zaburzeń a jednocześnie znacząco się między sobą różnić). Podejście do diagnozy zaburzeń osobowości przyjęte w ICD-11 jest również zgodne z dymensjonalnym modelem w DSM-V oraz długą praktyką diagnozy psychodynamicznej”

                Za: leczenieosobowosci.pl/zaburzenia-osobowosci-icd-11/

                • yadaxad Re: Narcyzi 22.07.22, 10:00
                  Nie jest potrzebą zwykłego człowieka diagnozowanie. Specjaliści mogą się grzebać w tym dlaczego i z jakiego zaburzenia coś w kimś gra. Normalnie w człowieku ma być niezgoda na podłe zachowanie wobec niego. Nie kładzenie uszy po sobie, bo może to zaprofituje.
                  • ta Re: Narcyzi 22.07.22, 10:32
                    Nie dla diagnozowania wkleiłam tę informację.
                    Jeśli jednak temat zaburzeń osobowości przewija się na tym forum dość często z racji jego profilu,
                    to bieżąca werifikacja naukowych podstaw jest przydatna.
                    Od dawna bowiem podważano sztywny podział zaburzeń osobowości podkreślając, że jest to grupa o bardzo nieostrych granicach oraz łączenia i przenikania cech. Co wreszcie uwzględniono w najnowszym ICD11.

                    Tym bardziej wobec powyższego samodzielne diagnozowanie siebie lub bliźnich przez laika jest błędem.
                    O czym zresztą tutaj już kilka razy wspominałam podzielając w 100% twoją opinię, cyt: „ Normalnie w człowieku ma być niezgoda na podłe zachowanie wobec niego. Nie kładzenie uszu po sobie, bo może to zaprofituje”.

                    Zawsze piszę do osób będących w toksycznych relacjach, by nie traciły czasu na „ diagnozowanie” oprawcy, ale skupiły się na swojej obronie i ucieczce.
                    • mona.blue Re: Narcyzi 22.07.22, 10:56
                      Mi "diagnozowanie" jest o tyle przydatne, że mogę poczytać w necie pełny opis takiego podłego działania. Często brak mi precyzyjnych słów, dlaczego czyjeś zachowanie mnie oburza czy dotyka, sama nie potrafię tego dla siebie czy dla innych opisac, a jak przeczytam o tym, to jest takie WOW, to właśnie to.
                    • powiewhistorii Re: Narcyzi 22.07.22, 15:20
                      Jasne pani Ta .Niech pani powie jak się uwolnić od męża znieczulicy ,z którym się ma dzieci i kredyt mieszkaniowy.Jak się uwolnić od męża ,który nadużywa alkoholu ,ale czasem przestaje i kocha dzieci.Rady z podręcznika o zaburzeniach psychicznych ,której się pani udzieliła. To samo koleżanka wprawna w manipulacji i obydwie z manią prześladowczą .Nie wnikam w wasze życie ,ale wyjątkowo musi być nudne .Bo ktoś co udziela takich rad sam wymaga obserwacji psychologa .Ma pani rację szybko i w podskokach uciekać z tego forum .
                  • powiewhistorii Re: Narcyzi 22.07.22, 15:41
                    yadaxa napisała .Próbowałem się wsłuchać w pani pisanie .I do końca nie wiem o co pani chodzi i w jakim to języku .Bo to skomplikowane i ofiary przemocowe tego nie ogarną .Niech pani to jeszcze raz przeczyta bo z logiką nic nie ma to wspólnego. Naprawdę proszę pani .
                    • yadaxad Re: Narcyzi 22.07.22, 15:47
                      Jesień średniowiecza wiosnę czeka.
    • mona.blue Re: Narcyzi 19.07.22, 08:58
      Są fajne filmiki anglojęzyczne na YouTube pary małżeńskiej Goldberg odnośnie narcyzmu i bpd, tu przykładowy link

      m.youtube.com/watch?v=bmIZXeZbnPU
    • friend_of_women Re: Narcyzi 22.07.22, 13:02
      "To ja, Narcyz się nazywam...
      Niech dziś mój pocałunek na ustach innej gości
      Byś mogła się przekonać jak ona Ci zazdrości
      Niech moje słodkie ręce dziś pieszczą innej ciało
      Byś mogła się przekonać jak krzyczy, "Mało! Mało!""

      www.youtube.com/watch?v=0ff9pR24AXo
      • ta Re: Narcyzi 22.07.22, 16:13
        Klasyka montowanego przez narcyza trójkąta.
        Narcyz ma zawsze kogoś w rezerwie, jest to najczęściej były , zgłuszony partner, który nie potrafi uwolnić się od zależności psychicznej od narcyza i czeka na kolejny miesiąc miodowy i powrót misiaczka oraz kogoś następnego na oku, gdy wyssie już wszystko co mu potrzeba z aktualnego związku. Przy czym lubi manipulować wywołując między tą trzódką rywalizację i zazdrość oraz poczucie niepewności.

        Narcyz nie potrafi żyć bez źródeł zasilania w postaci czyjejś uwagi.
        Pusty wewnątrz, z przepastną czarną dziurą, która pochłonie wszystko.
        Ile byś nie wrzucił, zawsze mało i nie takie.
        • friend_of_women Re: Narcyzi 22.07.22, 17:33
          Narcyz tak już ma...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka