Dodaj do ulubionych

czy mu powiedziec?

08.11.04, 21:39
poznalam fajnego chlopaka. zgadzamy sie w wilu sprawach, jestem dla niego
kims wyjatkowym. jest tylko jeden zgrzyt. ma bardzo romantyczne podejsie do
seksu - tylko z osoba, ktora sie kocha. a ja mam za soba seks dla
przyjemnosci bez milosci. jego zdaniem, kobieta ktora tak postepuje nie
szanuje sie. teraz zastanawiam sie - powiedziec mu o tym czy nie?
szczegolnie, ze po poznaniu jego zdania na ten temat czuje sie podle, jabym
zrobila cos naprawde ochydnego. i nie wiem czy przyznac sie do tego czy nie?
czy jesli nie powiem to bedzie klamstwo?
Obserwuj wątek
    • komandos57 podpowiedzcie jej co ona ma mu powiedziec 08.11.04, 21:40
      zatroskanaa napisała:

      bla bla bla bla bla
    • Gość: rafka Re: czy mu powiedziec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 22:18
      zalezy jak dlugo juz jestescie razem,nie spieszylabym sie sie z tym ale
      naprowadzalabym rozmowy na ten temat
      • komandos57 Re: czy mu powiedziec? 08.11.04, 22:21
        Gość portalu: rafka napisał(a):

        > zalezy jak dlugo juz jestescie razem,nie spieszylabym sie sie z tym ale
        > naprowadzalabym rozmowy na ten temat
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        szerzej rozwin temat.rozdziaw luft i bzdzij na akord
        • Gość: blabla Re: czy mu powiedziec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 12:32
          > > zalezy jak dlugo juz jestescie razem,nie spieszylabym sie sie z tym ale
          > > naprowadzalabym rozmowy na ten temat
          > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          > szerzej rozwin temat.rozdziaw luft i bzdzij na akord

          co za dno
          komados to pewnie starzejący się frustrat
      • Gość: Terry Re: czy mu powiedziec? IP: 5.5R6D* / 217.153.50.* 09.11.04, 18:19
        Wygląda, że nie są ze sobą. Bycie ze soba polega na waleniu a ona pisze coś
        wręcz innego ...
    • malvvina Re: czy mu powiedziec? 08.11.04, 22:38
      w jakim celu powiedziec ?
      nie jestes z tego specjalnie dumna, nie wyglada na twoja zasade zyciowa, ot
      bylo przeszlo. Ten twoj obecny ma ci slozyc za kosz na smieci ?

      > poznalam fajnego chlopaka. zgadzamy sie w wilu sprawach, jestem dla niego
      > kims wyjatkowym. jest tylko jeden zgrzyt. ma bardzo romantyczne podejsie do
      > seksu - tylko z osoba, ktora sie kocha. a ja mam za soba seks dla
      > przyjemnosci bez milosci. jego zdaniem, kobieta ktora tak postepuje nie
      > szanuje sie. teraz zastanawiam sie - powiedziec mu o tym czy nie?
      > szczegolnie, ze po poznaniu jego zdania na ten temat czuje sie podle, jabym
      > zrobila cos naprawde ochydnego. i nie wiem czy przyznac sie do tego czy nie?
      > czy jesli nie powiem to bedzie klamstwo?
      • zatroskanaa Re: czy mu powiedziec? 08.11.04, 22:45
        tak - bylo minelo. i gdybym wiedziala, ze go spotkam nigdy bym czegos takiego
        nie zrobila. i nie wiem, w jakim celu mialabym mu mowic. chodzi mi o to, czy
        powinno sie calkowicie otwierac przed ukochanym, czy jendak cos zostawic dla
        siebie?

        malvvina napisała:

        > w jakim celu powiedziec ?
        > nie jestes z tego specjalnie dumna, nie wyglada na twoja zasade zyciowa, ot
        > bylo przeszlo. Ten twoj obecny ma ci slozyc za kosz na smieci ?
        >
        • zuzka111 Re: czy mu powiedziec? 09.11.04, 12:20
          Nie powinno sie przed nikim całkowicie otwierać.
          Nie słuchaj rad, że powinnaś, że to ważne, że zaufanie...
          Myśl jego kategoriami, jeśli Ci zależy, to zmilcz.
          Jeśli to dla Ciebie nie ważne, to po co o tym mówić??
          Czy o wszystkim mówisz mamie? tacie?? a oni też są ci bliscy...
    • Gość: ryb Re: czy mu powiedziec? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.11.04, 23:00
      Musisz mu wszystko powiedziec. Badz uczciwa. najlepiej napisz wszystko na
      karteczce (mozesz uzyc wiecej kartek jezeli duzymi literami piszesz)...Date,
      czas i z kim. Tylko w ten sposob on Cie naprawde pokocha a Ty bedziesz miala
      czyste sumienie...A w ogole to najlepiej zamiesc ogloszenie w gazecie. Wszyscy
      wtedy beda wiedzieli, ksiadz tez...rozgrzeszenie bez konfesjonalu. No...ide spac...
      • odett Re: czy mu powiedziec? 08.11.04, 23:17
        ryb, czasami masz fajne wypowiedzi, ale czasami jak palniesz to tylko brac i
        plakac nad tymi glupotami. czemu jestes taki zlosliwy?
        • Gość: ryb Re: czy mu powiedziec? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.11.04, 23:34
          Dzisiaj jest moj dzien zlosliwosci, byli wobec mnie zlosliwi, to ja tez jestem
          zlosliwy i postanowilem byc extra zlosliwy...
          • odett Re: czy mu powiedziec? 08.11.04, 23:39
            ale dlaczego jestes zlosliwy dla tych, ktorzy nie byli dla Ciebie zlosliwi?
            • odett ps 08.11.04, 23:40
              chyba, ze ona byla? fajnie bylo sie odegrac?
              • Gość: ryb Re: ps IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.11.04, 23:57
                Ona nigdy nie jest zlosliwa, to moja specjalnosc :)
            • Gość: ryb Re: czy mu powiedziec? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.11.04, 23:49
              Teraz Ty zaczynasz? Juz takie pytanie dzisiaj padlo (w realu)...uwierz mi, nie
              chcesz znac odpowiedzi. Zly jestem dzisiaj i juz. Uparli sie na mnie, wszyscy
              zadaja trudne pytania :(

              • Gość: ryb Re: czy mu powiedziec? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.11.04, 23:50
                No dobra odpowiem jej co naprawde mysle...
    • Gość: ryb Re: czy mu powiedziec? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.11.04, 23:53
      Cicho siedz i nie daj sie zlapac na tanie zagrywki faceta. On w ten sposob chce
      Cie wypytac o przeszlosc i utorowac Cie na przyszlosc. To nie jego sprawa z kim
      spalas czy sie kochalas przez jakimkolwiek uczuciem do niego.
      • odett Re: czy mu powiedziec? 08.11.04, 23:57
        i teraz moge sie z Toba ryb zgodzic. bo ja sie zazwyczaj zgadazm z Toba, kiedy
        mowisz logicznie i nie zlosliwe :)
        • Gość: ryb Re: czy mu powiedziec? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.11.04, 00:13
          Dzieki :). Poloze sie juz, bylem dzisiaj u dentysty...nie wiem co on zrobil ale
          wiem, ze zjadlem juz cala paczke przeciwbolowych tabletek i troche mi jest
          slabo. I wiem tez, ze bol wroci za okolo 2 godziny. Zadzwonie wtedy na jego
          komore i zapytam sie czy ciagle mysli, ze to tylko chwilowe. Zobaczymy co
          powie...a jak wysle mnie do szpitala, to poprosze zeby mnie tam zawiozl...blisko
          mnie mieszka, nasze corki chodza razem do szkoly...nie zrobi mu to wielkiego
          klopotu.
          • odett Re: czy mu powiedziec? 09.11.04, 00:20
            wspolczuje Ci tego bolu zeba. pocieszyc Cie? wczoraj poszlam spac z
            przerazliwym bolem glowy. ale bardz zlosliwy dla tego dentysty. a jak!
    • vielonick 'relatywizm moralny' 09.11.04, 01:04
      > czy jesli nie powiem to bedzie klamstwo?

      nie, klamstwo jest wtedy jak zaprzeczasz ;)

      druga sprawa:
      to, ze on tak mowi nie swiadczy, ze nigdy nie kochal sie bez milosci
      moze wlasnie kochal, nie bylo fajnie i stad takie poglady?

      powiedziec, nie powiedziec...
      tutaj niedawno byl watek na temat calkowitej szczerosci
      bylam za granicami szczerosci

      jak znajde to wkleje link
      moze on pomoze podjac Ci decyzje
    • j_ar Re: czy mu powiedziec? 09.11.04, 08:45
      a po co niby mialabys mu mowic? a jak mu powiesz to co? to cie rzuci, bo jestes
      be i wogole?.. jezeli z tego powodu mialby nie chciec byc z toba to i tak
      dobrze, pierdami sie nakrecac
    • seksuolog Nie o mowienie tu chodzi 09.11.04, 10:32
      zatroskanaa napisała:

      > poznalam fajnego chlopaka. zgadzamy sie w wilu sprawach, jestem dla niego
      > kims wyjatkowym. jest tylko jeden zgrzyt. ma bardzo romantyczne podejsie do
      > seksu - tylko z osoba, ktora sie kocha. a ja mam za soba seks dla
      > przyjemnosci bez milosci. jego zdaniem, kobieta ktora tak postepuje nie
      > szanuje sie. teraz zastanawiam sie - powiedziec mu o tym czy nie?
      > szczegolnie, ze po poznaniu jego zdania na ten temat czuje sie podle, jabym
      > zrobila cos naprawde ochydnego. i nie wiem czy przyznac sie do tego czy nie?
      > czy jesli nie powiem to bedzie klamstwo?

      Twoj problem jest przesadnie nadmuchany i wywoluje w tobie poczucie winy co
      swiadczy ze twoja osobowosc nie jest wlasciwie nastrojona i ulegasz dominacji.

      Po pierwsze musisz przyjac absolutna zasade ze twoja przeszlosc nie nalezy do
      partnera i nie masz zadnego obowiazku go informowac o niej ani on nie ma prawa
      domagac sie informacji od ciebie. Kategorycznie nie bedzie zadnego klamstwa
      jesli mu na temat przeszlosci nic nie powiesz. Wrecz przeciwnie, jezeli
      partner domagalby sie informacji na ten temat powinnas bardzo starannie wybadac
      PO CO chce zdobyc te informacje. Czesto kryja sie za ta checia brzydkie rzeczy
      takie jak psychiczne dolowanie partnerki w celu wywolanie w niej wlasnie
      poczucia winy, manipulowania i dominacji. Jezeli partner nalegalby na takie
      informacje musisz mu dobitnie uswiadomic ze albo cie akceptuje realnie czyli tu
      i teraz albo wasz zwiazek nie ma sensu tak jak nie ma sensu grzebanie w martwej
      nieistniejacej przeszlosci.

      Nastepny problem to pogladay partnera. Tu jak najbardziej wskazane sa dyskusje
      na temat waszych pogladow. Na przyklad jego podejscie do seksu: jakie sa motywy
      jego romantyzmu, jakie ma poglady na inne sprawy? Czy jest w tym pogladzie
      bardzo skrajny? (czyli albo wielka milosc albo qrestvo). Czy duzy nacisk
      kladzie na przeszlosc? Czy czesto wraca do sprawy romantyzmu? Czy naciska na
      fakty z twojej przeszlosci? Czy dopuszcza fakt ze ludzie nie sa idealni? Czy
      sam uwaza sie za ideal? Jezeli partner ma skrajne poglady i jest bardzo w nich
      sztywny to trzeba bardzo uwazac bo zycie z takimi ludzmi jest trudne.
      • Gość: blabla Re: Nie o mowienie tu chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 12:44
        jak najbardziej zgadzam się z wypowiedzią seksuologa, osoby o skrajnych
        poglądach mogą być naprawdę "nie do życia", a jakie znaczenie ma dla niego to,
        że wcześniej kiedyś tam byłaś z kimś innym? skoro on cie kocha tu i teraz i ty
        jego tu i teraz, no i powiedzmy na przyszłość to co ma do rzeczy przeszłość,
        myślę, że jśli on demonizuje sfere seksu popadając właśnie w skrajności typu
        miłość jedna i jedyna i qur....two to nigdy nie będzie Ci dobrze z taką osobą,
        zawsze będziesz miała poczucie winy, czuła się gorsza, bo takie osoby mają
        monopol na mądrość życiową i moralność

        generalnie też jestem za granicami szczerości, nie należy wszystkiego wywalać
        jak przysłowiową kawę na ławę, tak naprawdę naturalne jest, że z czasem
        dowiadujemy się pewnych rzeczy o przeszłości partnera, i nie myślę, że trzeba
        strzec tego jak jakichś tajemnic wagi państwowej (oczywiście nie podadając w
        drugą skrajność :)

        ja bym na Twoim miejscu pogadała z facetem, skąd te skrajne poglądy się biorą,
        jaki jest powód tego, że tak ocenia dziewczyny
      • Gość: ryb Re: Nie o mowienie tu chodzi IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.11.04, 14:36
        Jest jeszcze jeden wariant. Bardzo glupi zreszta. Facet chce uswiadomic panienke
        ze nie zdradzi bez milosci. To jest bardzo glupie, bo jak zdradzi w przyszlosci
        to automatycznie bedzie oznaczalo, ze sie w kims innym zakochal...i co wtedy
        powie zonie? ze glupoty jej gadal przed slubem? Nie lubie takiego zamykania
        sobie furtek...
        • j_ar Re: Nie o mowienie tu chodzi 09.11.04, 14:45
          a moze facet nie jest taki glupi, po prostu chce, aby jego dziewcze wiedzialo,
          ze nie moze zdradzac, ze jak kocha to zadne fikolki na boku, bo to oznacza brak
          milosci, tym samym on sam ma otwarta furtke dla swoich dzialan, a dziewcze jest
          wierne, bo...kocha
          • Gość: ryb Re: Nie o mowienie tu chodzi IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.11.04, 14:49
            O, tez tak moze byc.
    • Gość: blabla Re: czy mu powiedziec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 12:46
      > poznalam fajnego chlopaka. zgadzamy sie w wilu sprawach, jestem dla niego
      > kims wyjatkowym. jest tylko jeden zgrzyt. ma bardzo romantyczne podejsie do
      > seksu - tylko z osoba, ktora sie kocha. a ja mam za soba seks dla
      > przyjemnosci bez milosci. jego zdaniem, kobieta ktora tak postepuje nie
      > szanuje sie. teraz zastanawiam sie - powiedziec mu o tym czy nie?

      zapytałabym go czy facet który uprawia seks bez miłości, dla przyjemnośći jest
      szanującym się czy nie i czy kontakt z takimi facetami też odrzuca?
      przypuszczam, że kolegów by musiał w ogóle nie mieć...
    • Gość: Terry Trzeba myśleć przed IP: 5.5R6D* / 217.153.50.* 09.11.04, 18:18
      ... jego zdaniem, kobieta ktora tak postepuje nie
      szanuje sie ...
      Ma ten twój chłopak rację. Panienka się puszcza a potem udaje dziewicę. Jak
      uważasz, że dobrze jest dawać na lewo i prawo (dla przyjemności oczywiście) i
      uważasz, że masz rację ....
    • zatroskanaa Re: czy mu powiedziec? 09.11.04, 20:25
      dziekuje wszystkim za odpowiedzi.

      sprawa wyglada tak - nigdy wczesniej, zanim go nie poznalam (i jego zdania) nie
      uwazalam, ze zrobulam noc negatwynego. raz mi sie zdazylo isc z kims do lozka
      bez milosci, ale to nie bylo jak najbardziej puszczanie sie. i wydaje mi sie,
      ze nic mu do tego, co zrobilam, bo wiem, ze ona tez ma pare 'grzeszkow' na
      sumieniu. ale nie powiem mu o tym, jesli mnie nie zapyta.
      • psychoguru Podejscie zatroskane 09.11.04, 22:14
        zatroskanaa napisała:

        > dziekuje wszystkim za odpowiedzi.
        > sprawa wyglada tak - nigdy wczesniej, zanim go nie poznalam (i jego zdania)
        >nie uwazalam, ze zrobulam noc negatwynego. raz mi sie zdazylo isc z kims do
        >lozka bez milosci, ale to nie bylo jak najbardziej puszczanie sie. i wydaje mi
        >sie, ze nic mu do tego, co zrobilam, bo wiem, ze ona tez ma pare 'grzeszkow'
        >na sumieniu. ale nie powiem mu o tym, jesli mnie nie zapyta.

        Twoje podejscie do zagadnienia budzi powazne zatroskanie. Albo jestes jeszcze
        niedojrzala (masz juz 18 lat?) albo sa problemy z nastrojeniem osobowosci. Po
        pierwsze mowa byla o 'seksie dla przyjemnosci' co sie kojarzy z bujnym zyciem
        erotycznym, rozowe baleciki czy cos takiego. A ty raz poszlas z kims do lozka i
        to jest ten kolosalny problem? Jezeli jest to problem to zwiazany z twoim
        bardzo niskim poczuciem wlasnej wartosci.
        Po drugie nastawienie partnerow typu 'ja mam grzeszki' ale 'on tez ma grzeszkiä
        i w razie czego bedzie mozna cos wyciagnac na niego jest kompletnie absurdalne.
        To dotyczy przeszlosci ktorej NIE MA i sie nie powinna dla was liczyc. Jezeli
        wiaze was uczucie to liczy sie wylacznie TERAZ i przyszlosc. Grzebanie w
        przeszlosci to jak grzebanie na cmentarzu, po co sie w tym babrac? Zeby sie
        wzajemnie dolowac i dreczyc?

        W ramach terapii powinnas sama i razem z partnerem gdy tylko pojawiaja sie mysli
        i tematy o waszych przeszlosciach przekierowywac je na to CO bedziecie robili
        razem w przyszlosci: jutro, za tydzien, za miesiac, za rok. Jest zazwyczaj tak
        ze ci co lubia grzebac w przeszlosci maja malo ciekawe plany na przyszlosc i to
        jest najwiekszy problem.
        • komandos57 [...] 09.11.04, 22:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • komandos57 [...] 09.11.04, 20:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: vlad :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:26
        nic sie nie zmieniłeś, pajacu
        jak wylaziła, tak wciaz wyłazi z ciebie ciota

        Tfu!



        • komandos57 [...] 09.11.04, 21:29
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: vlad Musze cie zmartwić psycholu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 21:32
            Twój azbestowy łeb jest w stanie nieoperacyjnym...
            Nadaje się tylko do kibla.
            Amen.

            :D

            • komandos57 [...] 09.11.04, 21:45
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka