ivek 10.11.04, 12:08 Psychowibracjew kinie nie bedzie mnie wprawdzie, ale inicjatywa palce lizac :PE Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwan_w "Do mnie, sieroty i wdowy...!" ;) 16.11.04, 11:44 Ty się Ivek nie denerwuj, bo iwan_w po multipleksach i tak się nie szlaja (pozwolę sobie nie wykupywać kodu dostępu do archiwaliów, żeby przeczytać, o czym cośtamcośtamwibracje były;). Na szczęście, pomimo serii upadków - ostało się kilka całkiem sensownych kin. Polecam Kawę i papierosy Jarmuscha (czarno-biała taśma, kilka dramatyczno- humorystycznych epizodów, a w jednym z nich - Tom Waits, chociaż słaby, ale całość całkiem niezła. A właśnie, przy okazji, znasz jego nową, październikową płytę? bo nie wiem czy kupić?). A jeżeli nie kino, to prasa kobieca (jest właśnie Czas apokalipsy, chyba trzeba się zaopatrzyć?). No i wreszcie stare, dobre taśmy magnetyczne - a gdzie poza tv i wideo można zobaczyć Ostatnie kuszenie Chrystusa? Widziałem ostatnio i gorąco polecam. Czy to prawda, że jego wejście do oficjalnej dystrybucji w Polsce zablokowali Mazowiecki i episkopat? Ale dlaczego? Skoro my już tak filmowo i muzycznie, to polecę jeszcze nową płytę Kazika, bo tę mam - niepokojącą i melancholijną "40", ze świetną SFIZOHREMJĄ. Która leci tak: www.staszewski.art.pl/teksty/index.php?id=sfizohremja Myślę, że powinieneś się zrewanżować i też coś polecić;) a póki co pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Dzieki za odpowiedz, uwaga txt chaotyczny bo czasu 16.11.04, 12:21 malo.. Jak mam sie nie denerwowac, jak co raz mniej o psychologii kina moge na psach poczytac ;))))) [wie pan panie dzieju kiedys to robili filmy...] polecalem poniekad ostatnie zwierciadlo a tak naprawde ame agaru zalaczone do tej gazety. miut na moje skolatane serce. W filmi po deszczu (ame agaru) intro jest prawie tak piekne, jak to w "czasie apokalipsy". Piekne obrazki, tyle, ze dzwiek nie tak doskonaly. Z 'the end' the doors na tle palm, zrzucanego napalmu i hihopterow, no nic sie nie rowna. Cholera moglem przytoczyc text tego artykulu. znaczaco uproszczajac chodzilo o to, ze pewna rzutka studentka IV roku psychlogii (gdzies tam) zorganizowala cos a la dkf w kontekscie psychologii w kinie. Na pierwszy ogien poszedl ostatnie dzielo tego balochwalcy von Triera. a pozniej towarzystwo mialo sie brandzlowac intelektualnie na temat. Podobne pokazy maja byc w 10 najwiekszych miastach polski, zdaje sie ze Wroclaw byl jako pierwszy. nie sluchalem ostatniego waitsa :(. Polecam Joss Stone, babka ma nascie lat a spiewa jakby miala 60 i urodzila sie w Nowym Orleanie, jako czarna mieszkanka poludnia z calym bagazem doswiadczen powrozow, korzeni i 50 lat na plantacji trzciny curkowej. nie pozaluje pan. Tylko nie zapomnij glosno tego posluchac. tak GF stesknilem sie za tekstami Iwana_W ;P, dla mnie to o niebo lepsze od Vanity fair; czyli gajowego maruchy i kocham pana panie Sulku (bo produkcja Marusi sie ma nijak do rodziny Poszepszynskich) Trzask prask i po wszystkim. pozdrawiam, ivek iwan_w napisał: > > Myślę, że powinieneś się zrewanżować i też coś polecić;) > > a póki co pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś